Michael Rapaport odpadł z czwartego sezonu reality show „The Traitors” po burzliwej naradzie przy okrągłym stole, podczas której jego wypowiedzi pod adresem Coltona Underwooda zostały odebrane przez innych uczestników jako homofobiczne. Sam aktor przyznał później, że w trakcie konfrontacji „posunął się za daleko”.
Znany m.in. z serialu Atypical Rapaport, który od lat budzi kontrowersje swoimi ostrymi i często obraźliwymi komentarzami, przeniósł swój styl „trash talku” do programu. W 5. odcinku zaatakował byłego futbolistę i uczestnika „The Bachelor”, Coltona Underwooda, sugerując, że ten jest szczególnie dobry w „skrywaniu sekretów”.
– „Nikt w tym pokoju nie potrafiłby lepiej trzymać tajemnicy niż ty” – powiedział Rapaport, nazywając Underwooda „intryganckim” i „knującym”.
Dla wielu uczestników – zwłaszcza queerowych i sojuszniczych – była to czytelna aluzja do faktu, że Underwood przez niemal 30 lat ukrywał swoją orientację seksualną, zanim dokonał coming outu w 2021 roku w programie Good Morning America. Co istotne, temat ten pojawił się wcześniej w odcinku podczas rozmowy przy śniadaniu, w której Rapaport brał udział.
– „Myślisz, że to było łatwe? Przez 29 lat mojego życia?” – odpowiedział Underwood, jasno wskazując, jak odebrał tę wypowiedź.
Podobnie zareagowali inni uczestnicy. Johnny Weir, łyżwiarz figurowy i również osoba queerowa, nazwał słowa Rapaporta „ciosem poniżej pasa”. Maura Higgins z „Love Island” zgodziła się z tą oceną, a Yam Yam Arocho z „Survivora” otwarcie skrytykował aktora, gdy ten zaprzeczał, jakoby jego słowa miały jakikolwiek związek z orientacją seksualną Underwooda.
Sytuacja szybko eskalowała. Część graczy uznała, że niezależnie od tego, czy Rapaport jest Zdrajcą czy Wiernym, jego zachowanie przekroczyło granice akceptowalne w grze.
– „Sposób, w jaki dziś mówiłeś do Coltona, wystarczy, żebym zapisała twoje imię” – stwierdziła Natalie Anderson.
Underwood dodał wprost, że nie chce dalej przebywać w jednym pomieszczeniu z Rapaportem. Ostatecznie większość głosów padła właśnie na aktora, który po eliminacji ujawnił, że był Wiernym.
W pożegnalnym wywiadzie Rapaport wyraził skruchę.
– „Czułem się przyparty do muru i próbowałem się z niego wyrwać. Może walczyłem za ostro. To, co powiedziałem, miało dotyczyć wyłącznie gry, nie jego seksualności. Szczerze przepraszam, jeśli uraziłem Coltona lub kogokolwiek w domu” – powiedział, przyznając jednocześnie, że ten moment „poszedł o krok za daleko”.
Dla wielu widzów i uczestników program stał się kolejnym przykładem, że granica między strategią w reality show a realną krzywdą bywa cienka – i że jej przekroczenie może szybko zakończyć nawet najbardziej „waleczną” grę.
źródło Out Magazine

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz