21 stycznia sędzia federalny Sądu Okręgowego USA odrzucił wniosek prawników reprezentujących Departament Policji Metropolitalnej w Waszyngtonie (D.C.) o oddalenie pozwu wniesionego przez kapitana będącego gejem. Funkcjonariusz zarzuca władzom policji, że bezprawnie zdegradowały go za skorzystanie z urlopu rodzicielskiego, który wziął, aby wraz z mężem opiekować się nowo narodzonym synem.
Pozew złożony przez kpt. Paula Hrebenaka zarzuca kierownictwu policji naruszenie federalnej ustawy o urlopach rodzinnych i medycznych (Family and Medical Leave Act), analogicznego prawa obowiązującego w Dystrykcie Kolumbii oraz konstytucyjnej zasady równej ochrony prawa. Według pozwu odmówiono mu powrotu na stanowisko dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa Szkolnego po zakończeniu urlopu rodzicielskiego.
W dokumencie wskazano, że wbrew jego woli przeniesiono go do innego wydziału policji, na stanowisko znacznie mniej pożądane i faktycznie stanowiące degradację, mimo że formalnie wiązało się z tym samym stopniem i wynagrodzeniem co poprzednia funkcja.
Sędzia Randolph D. Moss, rozpatrując wniosek złożony przez prawników Biura Prokuratora Generalnego Dystryktu Kolumbii, które reprezentuje miejskie agencje rządowe, zgodził się na oddalenie siedmiu z czternastu zarzutów zawartych w pozwie, ale pozostawił w mocy sześć z nich.
Scott Lempert, prawnik reprezentujący Hrebenaka, poinformował, że on i jego klient zgodzili się wycofać jeden z zarzutów jeszcze przed rozprawą 21 stycznia.
– „Nie oddalił kluczowych zarzutów w tej sprawie” – powiedział Lempert w rozmowie z Washington Blade. – „Krótko mówiąc: wygraliśmy. Pokonaliśmy wniosek o oddalenie pozwu”.
Rzecznik Biura Prokuratora Generalnego D.C., Gabriel Shoglow, oświadczył, że urząd nie komentuje toczących się postępowań sądowych i nie odniesie się do decyzji sędziego podtrzymującej sześć z czternastu zarzutów.
Ogłaszając decyzję z ławy sędziowskiej, Moss dał Lempertowi możliwość złożenia do 6 marca zmienionego pozwu w celu przywrócenia oddalonych zarzutów. Prawnikom prokuratora generalnego wyznaczył termin do 20 marca na odpowiedź na ewentualną zmienioną skargę.
Lempert powiedział, że on i Hrebenak nie zdecydowali jeszcze, czy złożą poprawiony pozew, czy też wystąpią do sądu o skierowanie sprawy do procesu z udziałem ławy przysięgłych, o co wnioskowali pierwotnie.
W 26-stronicowym wniosku o oddalenie sprawy, złożonym 30 maja 2025 roku, prawnicy Biura Prokuratora Generalnego argumentowali, że departament policji ma prawo przenosić funkcjonariuszy, w tym kapitanów, na inne stanowiska. Twierdzili, że przeniesienie Hrebenaka na funkcję oficera dyżurnego (watch commander) w Pierwszym Okręgu było w pełni równoważne z jego wcześniejszą rolą dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa Szkolnego.
– „Stanowisko watch commandera nie wiązało się ze zmianą stopnia kapitana, świadczeń ani wynagrodzenia, dlatego powód nie wykazał w sposób wiarygodny, że został przeniesiony na stanowisko nierównorzędne” – napisano we wniosku.– „Zatem przeniesienie nie stanowiło degradacji. Sam fakt zmiany godzin pracy nie oznacza, że stanowisko nie było równoważne. Prawo nie wymaga, by każdy pojedynczy aspekt stanowisk był identyczny”.
Pozew Hrebenaka wskazuje, że heteroseksualni funkcjonariusze regularnie korzystali z podobnych urlopów rodzinnych i rodzicielskich, aby opiekować się nowo narodzonym dzieckiem, i nie byli z tego powodu przenoszeni na inne stanowiska. Według pozwu praca w Wydziale Bezpieczeństwa Szkolnego pozwalała mu pracować na dziennej zmianie, co było istotne ze względu na uznaną niepełnosprawność – chorobę Leśniowskiego-Crohna – która, jak podkreślono, nasila się przy pracy nocnej.
Pozew zaznacza, że Hrebenak ujawnił chorobę Crohna już na etapie ubiegania się o pracę w policji i uznano wówczas, że mimo tej dolegliwości jest zdolny do wykonywania obowiązków służbowych.
Wśród innych argumentów wskazano, że na poprzednim stanowisku miał przydzielone zarezerwowane miejsce parkingowe, które utracił po przeniesieniu.
– „Usunięcie powoda ze stanowiska dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa Szkolnego MPD było celową i zaplanowaną karą za skorzystanie z ustawowo chronionego urlopu jako gej” – stwierdza pozew. – „Nie istniała żadna potrzeba operacyjna, by odwołać powoda z funkcji, którą z powodzeniem pełnił przez wiele lat”.
W celu wzmocnienia sprzeciwu wobec wniosku miasta o oddalenie sprawy Lempert złożył 15 stycznia tzw. „zawiadomienie o dodatkowych podstawach prawnych”, do którego dołączył dwa kontrowersyjne raporty. Według Lemperta pokazują one, że była szefowa policji w D.C., Pamela Smith, wprowadziła politykę przymusowych przeniesień mających „faktycznie degradować i kończyć kariery funkcjonariuszy, którzy narazili się jej lub innym członkom kierownictwa MPD”.
Jeden z raportów przygotowali republikańscy członkowie Komisji Nadzoru i Reform Rządowych Izby Reprezentantów, a drugi biuro Jeanine Pirro, prokurator federalnej dla Dystryktu Kolumbii mianowanej przez prezydenta Donalda Trumpa.
Oba dokumenty zarzucają Smith, która zrezygnowała ze stanowiska z końcem 31 grudnia, że wywierała presję na funkcjonariuszy, by manipulowali danymi dotyczącymi przestępczości w celu zaniżenia liczby brutalnych przestępstw, grożąc im przeniesieniem na niepożądane stanowiska. Smith zaprzeczyła tym oskarżeniom.
– „Te ustalenia wspierają argument powoda, że polityką lub utrwalonym zwyczajem MPD było stosowanie przymusowych przeniesień jako odwetu za działania lub wypowiedzi, które nie podobały się kierownictwu” – napisał Lempert w piśmie procesowym.– „Jak pokazano, wielu funkcjonariuszy ucierpiało z powodu tej powszechnej praktyki, w tym kapitan Hrebenak. W konsekwencji, z definicji, przeniesione stanowiska nie były równoważne z wcześniejszymi”.
Źródło Washington Blade

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz