Queerowy serial hokejowy Heated Rivalry osiągnął kolejny poziom popkulturowej rozpoznawalności — doczekał się parodii w Saturday Night Live. W odcinku z 17 stycznia gościnnym prowadzącym był Finn Wolfhard, który wystąpił w skeczu zatytułowanym „Heated Wizardry”, łączącym świat Harry’ego Pottera z romantyczno-erotyczną konwencją Heated Rivalry.
Wolfhard wcielił się w Harry’ego Pottera, a Ben Marshall zagrał Rona Weasleya. Trzyminutowy skecz pełen był dwuznacznych żartów i aluzji — od wspólnego sięgania po „różdżkę”, przez sugestywne dialogi, po sceny na miotłach i pod peleryną niewidką. Narrator żartował, że „nic nie jest gorętsze od Quidditcha”, a Hogwarts został przedstawiony jako uczelnia dla pełnoletnich, by rozwiać wszelkie wątpliwości.
Twórcy ironicznie zasugerowali, że skecz to „nowa wersja” nadchodzącego serialu HBO o Harrym Potterze, rzekomo przerobiona po sukcesie Heated Rivalry. Gościnnie pojawił się też Jason Momoa jako Hagrid, rzucając prowokacyjną kwestię pod adresem głównego bohatera.
Skecz szybko stał się viralem — w ciągu doby zebrał niemal 2 miliony wyświetleń na YouTubie — ale wzbudził też kontrowersje. Część widzów krytykowała łączenie queerowego serialu z marką Harry Potter, kojarzoną z kontrowersyjnymi poglądami J.K. Rowling. Inni uznali, że queerness została sprowadzona do żartu.
Najgłośniejsza krytyka dotyczyła jednak… doboru pary. Fani zauważyli, że skecz skupił się na relacji Harry–Ron, pomijając kultową rywalizację Harry’ego z Draco Malfoyem — jedną z najpopularniejszych par w fanfiction. Mimo to „Heated Wizardry” potwierdziło jedno: Heated Rivalry na dobre wkroczyło do głównego nurtu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz