wtorek, 20 stycznia 2026

Niegrzeczne święta: „Pillion” – queerowy film, który przełamuje bożonarodzeniowe schematy

Filmy świąteczne nie zawsze muszą być lukrowanymi opowieściami o heteronormatywnej miłości i „prawdziwym znaczeniu świąt”. Od lat do kanonu nieoczywistych świątecznych produkcji należą takie tytuły jak Szklana pułapka, Powrót Batmana czy ikoniczny lesbij­ski melodramat Carol. W tym roku do tej rozmowy dołącza nowy, zaskakujący film: Pillion.

Akcja Pillion rozpoczyna się w londyńskich przedmieściach w okresie świątecznym. Główny bohater, Colin (Harry Melling), zostaje umówiony na randkę przez swoich rodziców. Po występie z kwartetem barbershopowym spotyka się z nieznajomym w pubie pełnym światełek choinkowych. Randka szybko okazuje się niewypałem, ale tego samego wieczoru Colin poznaje Raya (Alexander Skarsgård) – mrocznego, onieśmielającego motocyklistę. Ich przypadkowe spotkanie przeradza się w intensywną relację typu dom/sub, która wystawi obydwu mężczyzn na próbę i diametralnie ich zmieni.

Pillion opowiada historię nieśmiałego, „sarnookiego” Colina, który wchodzi w rygorystyczny związek BDSM z tajemniczym Rayem. To droga dojrzewania i samopoznania – nie tylko własnych pragnień, lecz także zasad i różnorodności społeczności kinkowej. Film nie epatuje sensacją, lecz pokazuje tę relację z empatią i czułością, szczególnie wobec Colina, który próbuje pogodzić posłuszeństwo z potrzebą miłości.

Produkcja, której amerykańska premiera zaplanowana jest na 6 lutego, zebrała entuzjastyczne recenzje po światowej premierze na festiwalu w Cannes w 2025 roku. Otrzymała siedmiominutową owację na stojąco oraz nagrodę za najlepszy scenariusz w sekcji Un Certain Regard dla reżysera Harry’ego Lightona, dla którego jest to pełnometrażowy debiut. Kolejne wyróżnienia przyszły na British Independent Film Awards oraz Gotham Awards.

Twórcy filmu zadbali o autentyczność. Lighton oparł scenariusz na powieści Box Hill Adama Mars-Jonesa i rozmawiał z osobami będącymi w relacjach BDSM o różnym stopniu formalności. Melling i Skarsgård również prowadzili własne research’e, spotykając się m.in. z członkami Gay Bikers Motorcycle Club oraz londyńskiej społeczności kinkowej. Wielu z nich pojawia się zresztą w filmie, co nadaje mu dokumentalnej prawdy.

Choć temat może wydawać się ciężki, Pillion zaskakuje humorem i ciepłem. Jak podkreślają twórcy, to przede wszystkim historia o miłości i dorastaniu. Film unika stereotypów, pokazując, że społeczność BDSM nie jest jednorodna – pełna jest różnorodnych zasad, granic, czułości i zabawy.

W czasach, gdy queerowe historie bywają politycznie atakowane, Pillion stawia na empatię. Jak mówi Lighton, jeśli widz – niezależnie od poglądów – zostanie z filmem do końca, ma szansę wyjść z kina z bogatszym, bardziej ludzkim spojrzeniem na tę społeczność.

Film kończy się dokładnie tam, gdzie się zaczyna – w okresie świątecznym, rok po pierwszym spotkaniu bohaterów. Po mrocznych momentach pozostawia jednak miejsce na nadzieję. Pillion udowadnia, że nawet najbardziej niekonwencjonalna queerowa opowieść może stać się… filmem świątecznym. Może więc cuda jednak się zdarzają - Out Magazine.

Polska premiera filmu „Pillion” w kinach od 20 lutego i przedpremierowo w walentynkowy weekend odbędą w Polsce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz