środa, 21 stycznia 2026

Karamo Brown wycofuje się z wywiadów obsady „Queer Eye”. Mówi o latach psychicznego i emocjonalnego nadużycia


Karamo Brown, ekspert od kultury i relacji międzyludzkich w popularnym programie Netflixa „Queer Eye”, zdecydował się wycofać z części wspólnych wywiadów obsady. Powodem tej decyzji — jak sam przyznał — były obawy przed nękaniem oraz poczucie, że przez lata doświadczał psychicznego i emocjonalnego nadużycia.

Oświadczenie Browna zostało odczytane na żywo na antenie programu „CBS Mornings” w obecności pozostałych członków obsady „Queer Eye”. W emocjonalnym przesłaniu zwrócił się zarówno do widzów, jak i do ekipy produkcyjnej.

– Dziękuję wszystkim na całym świecie za to, że przez 10 sezonów wpuszczali mnie do swoich domów – przekazał Brown. – Sezon 10 jest niesamowity i wiem, że zakochacie się w wspaniałych, zasługujących na to ludziach, którym pomogliśmy.

Choć „Queer Eye” dobiega końca, Brown podkreślił, że ma nadzieję, iż widzowie zapamiętają główne przesłanie, które starał się przekazywać przez ostatnią dekadę — troskę o zdrowie psychiczne i wewnętrzny spokój.

– Mam nadzieję, że wszyscy zapamiętają główny temat, którego próbowałem uczyć przez ostatnie lata: skupienie się na własnym zdrowiu psychicznym i ochrona swojego spokoju przed ludźmi lub światem, którzy próbują go zniszczyć. Właśnie dlatego nie mogę być dziś obecny – wyjaśnił.

Brown nie odniósł się bezpośrednio do konkretnych osób ani sytuacji, które miały prowadzić do poczucia nękania, jednak zaznaczył, że decyzja o wycofaniu się z części obowiązków promocyjnych była podyktowana koniecznością zadbania o samego siebie.

W dalszej części oświadczenia podziękował ekipie technicznej i producentom programu. – Dziękuję ekipie za to, że jest najlepsza w branży, oraz dyrektorom za wiarę we mnie. Dziesięć sezonów — jestem naprawdę zaszczycony – dodał.

Wypowiedź Browna wywołała poruszenie wśród fanów „Queer Eye”, którzy od lat postrzegali go jako jednego z filarów programu i głos w sprawach empatii, zdrowia psychicznego oraz samoakceptacji. Jego decyzja ponownie zwróciła uwagę na presję, z jaką mierzą się nawet osoby publicznie promujące dobrostan psychiczny, oraz na to, jak ważne jest stawianie granic — także w świetle reflektorów.

źródło Variety

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz