Nicki Minaj wielokrotnie publicznie mówiła o swojej historii imigracyjnej: urodziła się w Trynidadzie i Tobago i jako dziecko przyjechała do Stanów Zjednoczonych bez uregulowanego statusu. Nie jest obywatelką USA – to fakt, który sama potwierdzała w wywiadach. Właśnie dlatego jej ostatnie wystąpienia u boku Donalda Trumpa wywołały falę ostrych komentarzy.
Artystka pojawiła się na scenie ramię w ramię z byłym prezydentem, otwarcie nazywając się jego „największą fanką”. Dla wielu obserwatorów jest to szczególnie uderzające w kontekście polityki imigracyjnej administracji Trumpa, która w przeszłości zaostrzyła działania ICE, doprowadziła do rozdzielania rodzin i uczyniła hasło „nielegalny imigrant” narzędziem strachu oraz politycznej mobilizacji.
Krytycy wskazują na wyraźną sprzeczność: narracja o „prawie i porządku” oraz twardym podejściu do imigracji zdaje się obowiązywać tylko wtedy, gdy dotyczy osób biednych, niewidocznych i pozbawionych wpływów. Gdy jednak imigrant jest bogaty, sławny i gotowy publicznie wspierać Trumpa – zasady nagle się zmieniają. Wtedy pojawiają się uśmiechy, wspólne występy i religijna retoryka o jedności.
Postawa Minaj spotkała się z zarzutami o brak solidarności z tymi, których dotknęły polityki podobne do tych, jakie promował Trump. Dla części komentatorów szczególnie bolesne jest to, że artystka – wywodząca się z rodziny imigranckiej – wspiera polityka, którego decyzje realnie zaszkodziły społecznościom o podobnym pochodzeniu.
Równie dużo krytyki spadło na samego Trumpa. Jego gotowość do publicznego pozowania z imigrantką stoi w jaskrawej sprzeczności z wieloletnimi wypowiedziami, w których przedstawiał imigrantów jako zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Zdaniem krytyków pokazuje to, że konsekwencja nigdy nie była fundamentem tego ruchu politycznego – ważniejsza okazała się lojalność i użyteczność.
Cała sytuacja stała się dla wielu symbolem szerszego problemu: selektywnego stosowania zasad, w którym surowość systemu dotyka najsłabszych, a osoby z pieniędzmi, wpływami i dostępem do władzy funkcjonują ponad nim. W oczach krytyków to właśnie ta nierówność – a nie pojedynczy występ na scenie – najpełniej obnaża sprzeczności ruchu MAGA i jego podejścia do imigracji, moralności oraz deklarowanych wartości.
Nicki Minaj posted a photo of a “Gold card” Trump granted her, which gives legal residency and a path to U.S. citizenship.
— Republicans against Trump (@RpsAgainstTrump) January 28, 2026
Now it all makes sense. pic.twitter.com/nOSRb2xsRE
Avril Lavigne has just removed her collaboration with Nicki Minaj on ‘Dumb Blonde’ from streaming platforms. pic.twitter.com/0vZDnyBASl
— SUPPORT 4 AVRIL | Fan Account (@Support4Avril) January 29, 2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz