Nie wydam Panu paszportu, bo Pan się zbytnio różni od tego na zdjęciu - poinformowała mnie Pani wydająca paszporty.
- Wtedy miałem zafarbowane włosy na blond, może stąd ta różnica? - próbowałem tłumaczyć.
- Nie, Pan w ogóle tu siebie nie przypomina.
Zaczynam się zastanawiać, że może tak się postarzałem przez te pół roku od zdjęcia:
- Wie Pani, zima jest, człowiek może ogólnie gorzej wygląda?
- Prosze Pana mi to wygląda na próbę oszustwa! Ja tu muszę kierownika zawołać, bo Pan sie ewidentnie podaje za kogoś innego. Zaczynało się robić nieciekawie, ale nagle oświęciło mnie:
- A kogo ma Pani paszport w ręku?
- Dawid Kwieciński-Mycek
- A ja jestem - Jakub Kwieciński-Mycek.
- To jak to? Dwóch Panów o takich samych dwóch nazwiskach?
- Tak. Właśnie mąż czeka na korytarzu, bo też ma paszport do odebrania.
- A to przepraszam, tego się nie spodziewałam. Tylko na nazwiska spojrzałam i nie ten paszport wzięłam.
Takie uroki posiadania wspólnych nazwisk, ale nowe paszporty już odebrane!
źródło Jakub i Dawid
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz