Jerome i Jacques, którzy są razem od ośmiu lat, wychowują dwa koty: rosyjskiego niebieskiego Lupina – znanego jako „ulubiony kot-terapeuta Londynu” – oraz bengalskiego Rajaha, żartobliwie nazywanego „najbardziej lampartopodobnym kotem miasta”. Ich pełne ciepła treści zgromadziły ponad 140 tysięcy obserwujących i dla wielu zapracowanych londyńczyków stały się formą darmowej „pet terapii”.
W niedzielę 18 stycznia Jerome został jednak zaatakowany słownie w publicznym parku. Nieznajomy użył wobec niego homofobicznego wyzwiska wyłącznie dlatego, że spacerował z kotem na smyczy. Sprawa została zgłoszona na policję (Met Police).
W rozmowie z PinkNews Jerome przyznał, że wcześniej on i jego partner mieli już nieprzyjemne spotkania z tą osobą, ale nigdy nie doszło do takiej eskalacji.– „Potrzebowałem chwili, żeby to przetrawić. To było jakby nierealne. Na moment kompletnie mnie sparaliżowało” – powiedział.
Dodał, że po powrocie do domu obejrzał nagranie zdarzenia i choć był wstrząśnięty, nie był też całkowicie zaskoczony.– „Wiem, że ludzie potrafią tacy być, szczególnie teraz. To mną wstrząsnęło. Następnego dnia bałem się wyjść z domu. To nie jest w porządku”.
33-latek podkreślił, że choć wcześniej również doświadczał homofobii, tym razem jest dumny, że stanął w swojej obronie i zarejestrował zajście.– „Nikt nie powinien przez to przechodzić. Nie będę już tego tolerować” – podsumował.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz