sobota, 26 września 2020

Wieści LGBT: Mural LGBT ponownie zniszczony. Badania dotyczące tęczowy rodzin. Szefowa KE o prawa LGBT w Unii ...




Mural aktywistów LGBT pod Trasą Zamkową w Szczecinie znowu nie przetrwał. Został zamalowany. To już kolejny raz, kiedy mural pod Trasą Zamkową został zniszczony.

Odmalowany mural miał zostać odsłonięty w sobotę o godz. 13, pierwszego dnia 11. LGBT Film Festival 2020 organizowanego przez TRAFO. Mural był poświęcony miłości Jarosława Iwaszkiewicza i Jerzego Błeszyńskiego. Na festiwal przyjedzie prawnuczka Iwaszkiewicza - Gs24.pl.

Pinksixty News wiadomości LGBT - Donald Trump został pozwany przez swoją lesbijską siostrzenicę Mary L. Trump za rzekomy spisek mający na celu oszukanie dotyczące spadku tak żeby nic nie dostała.

Pakiet w wysokości 120000 USD rocznie zapewni finansowanie Youth Pride Network (YPN), młodzieżowej grupy wspierającej osoby LGBTI założonej w 2017 roku z Australii.

Dziewięć na dziesięć (90%) osób w Wielkiej Brytanii twierdzi, doświadczyło uczuć biseksualnych lub dwuznacznych, a 80% twierdzi, że działało w jakiejś innej formie, według nowego badania przeprowadzonego przez Ann Summers.

Heteroseksualny frontman Village People Victor Willis, że kultowa piosenka „YMCA” nie jest o seksie gejowskim, ostrzega, że zamierza pozwać każdego, kto zasugeruje inaczej.

NewFest ogłosili program 32. Festiwalu Filmowego LGBTQ w Nowym Jorku, w ramach którego premiery odbędą się wirtualne wydarzenia i pokazy drive-in.


- Dyskryminacja na postawie orientacji seksualnej nie może mieć miejsca w Unii Europejskiej. Będę przeciwko niej działać, w tym również przez zawieszanie środków unijnych - zapowiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. - Pracujemy właśnie nad strategią równości LGBTQI. Zaprezentuję ją wkrótce - zapowiedziała.

 Marco zapytał: "Jak długo jeszcze można tolerować brak poszanowania dla osób LGBT przez kraje UE, takie jak Polska i Węgry?".

 Każda osoba w Europie powinna móc być, tym kim chce, i kochać kogo chce we wszystkich krajach europejskich. Dyskryminacja na podstawie orientacji seksualnej nie może mieć miejsca w UE. Zawsze gdy jest to w mojej mocy, będę przeciwko niej działać, w tym przez zawieszanie dystrybucji funduszy i kierowanie spraw przeciwko rządom do sądu - podkreśliła w nagraniu von der Leyen.

Powtórzyła, że będzie naciskać na wzajemne uznawanie związków rodzinnych w UE, bo - jak mówiła - "jeśli jesteś rodzicem w jednym kraju, jesteś rodzicem w każdym kraju". - Marco, możesz na mnie liczyć, jeśli chodzi o promocję unii równości. Pracujemy właśnie nad strategią równości LGBTQI. Zaprezentuję ją wkrótce - zapowiedziała - onet.pl.


Gay USA wieści LGBT od Free Speech TV - Najstarszy program LGBT w sieci kablowej amerykańskiej pierwszy raz nadawano 1985.



 Około 114 000 par osób tej samej płci wychowuje dzieci w Stanach Zjednoczonych. Rodzice tej samej płci są siedmiokrotnie bardziej skłonni do adopcji dzieci niż rodzice heteroseksualni.

Psychologowie z University of Kentucky obserwowali blisko 100 rodzin adopcyjnych. Nie stwierdzili wielu różnic w funkcjonowaniu rodziny między rodzicami tej samej płci a heteroseksualnymi rodzicami dzieci adoptowanych.

Inne niedawne badanie wykazało, że dzieci wychowywane przez pary tej samej płci miały wyższe wyniki w testach w szkole i były o około siedem procent bardziej skłonne do ukończenia szkoły średniej niż dzieci wychowywane przez pary różnej płci.


Para tej samej płci Jamie i Tom oraz ich synowie dzielą się swoją historią i zachęcają innych do rozważenia adopcji.


Kwarantanną z powodu koronawirusa objęte są 137 023 osoby - podało Ministerstwo Zdrowia. Oznacza to, że w ciągu doby liczba ta wzrosła o prawie 12 tysięcy osób. To największa liczba osób na kwarantannie od 17 kwietnia. W piątek poinformowano również o najwyższym dobowym przyroście liczby zakażonych od początku epidemii w Polsce - TVN24.

"Onet Rano." gościem Tomasza Sekielskiego był Łukasz Durajski, lekarz, ekspert WHO. Durajski o maseczkach: To, że komuś nie wygodnie to żaden argument


Q News Tonight



Democracy Now! wiadomości w perspektywy lewicowe


Co dzieje z GW homofobiczny tekst o wolny stref od LGBT



Co do zasady nie komentuje tekstów prawicowej szczujni. Są manipulatywne, nierzetelne, bez researchu i pisane pod tezę. Niestety taki obrzydliwy tekst pojawił się dzisiaj na stronach internetowych Wyborczej...

Tekst zmanipulowany i kłamliwy, dokonujący analizy Samorządowych Kart Praw Rodzin, choć to nie one są głównym problemem i nie na nich opiera się moja akcja ze znakiem - to jest taktyka rodem z prawckiej szczujni, która pisze o prorodzinnych uchwałach, zapominając o tych drugich wprost anty-LGBT. O tych jest trochę na sam koniec tekstu. Jednym słowem stref nie ma, aktywiści oszukują. Do tego zdjęcie przyozdobione moim uściskiem ręki z Czarnkiem. Wszystko polane w sosie objawionej prawdy bez słowa o wyrokach sądów, bez słowa o ocenie uchwał dokonanej przez RPO Adam Bodnar i jego skargach, za to z kłamstwami, że Staszewski robi zdjęcia tam gdzie przyjęto SKPR, choć akurat tam zdjęć nie robię. Czytając miałem wrażenie, że czytam dorzeczy, a to wyborcza... kto to puścił??

Nie będę domagał się sprostowania, bo ten tekst jest cały zakłamany. Dzisiaj widzę się z prawnikami, aby rozważyć możliwe kroki prawne.



Ponieważ Gazeta Wyborcza usunęła ze strony tekst newslettera autorstwa Piotra Głuchowskiego, który dzisiaj wysłała do swoich odbiorców, to wklejam Wam moją odpowiedź na niego, którą wysłałem naczelnym gazety. Chowanie głowy w piasek poprzez usuwanie tekstów nie sprawia, że one znikają, a ja po publikacjach Gadomskiego, Naszkowskiej czy Głuchowskiego mam spore wątpliwości czy "im nie jest wszystko jedno" i czy ktoś w ogóle odpowiada za treści w "GW" publikowane.

---

“W Polsce nie ma "stref wolnych od LGBT"” dowiódł w dziennikarskim śledztwie Piotr Głuchowski. Są Karty Rodziny, są uchwały sprzeciwiające się edukacji seksualnej, ale strefy to wymysł działacza, Barta Staszewskiego, który szkodzi tym samym wizerunkowi Polski na międzynarodowej arenie. Cały świat się dał nabrać na manipulację, na szczęście mamy Głuchowskiego.

Wysyłam przyjacielowi, dziennikarzowi „Gazety” link do artykułu Głuchowskiego. Piszę, że to manipulacja, niezrozumienie czym jest dyskryminacja i tak dalej. – Szkoda słów, brzmi odpowiedź.

Też od pewnego czasu wydaje mi się, że „Gazecie Wyborczej” zwyczajnie szkoda słów, bo dziennik dołączający do swoich wydań tęczową flagę i jednocześnie publikujący tego rodzaju paszkwile jak Gadomskiego czy Głuchowskiego pokazuje, że jest fałszywym sojusznikiem i instrumentalizuje wsparcie osób LGBTQ.

Pisze Głuchowski, że „strefy wolne od LGBT” to „obszary, na których nie mogliby mieszkać albo przebywać geje i inne osoby nieheteronormatywne”. To oczywiście prawda, ponieważ jeszcze i na szczęście tego rodzaju działania nie są podejmowane, tylko że kto – poza samym Głuchowskim – rozumie „strefy wolne od LGBT” jako „obszary”, na których osoby nieheteronormatywne nie mogłyby mieszkać? Autorzy happeningu i akcji informującej o gminach czy powiatach przyjmujących uchwały deklarujące wolność od “ideologii LGBT” piszą wyraźnie na swojej stronie internetowej: „Strefa wolna od ideologii LGBT lub strefą anty-LGBT nazywamy miejscowość (gminę, powiat, województwo) w Polsce objętą uchwałą deklarującą, że jest to teren wolny od tzw. „ideologii LGBT” lub podobną”. Gdyby Głuchowski przyjrzał się Atlas Nienawiści, internetowej inicjatywie dokumentującej homofobiczne uchwały jednostek samorządowych, odkryłby, że na przykład Rada Gminy Mełgiew pisze: „Nie pozwolimy wywierać administracyjnej presji na rzecz stosowania poprawności politycznej (słusznie zwanej niekiedy po prostu homopropagandą) w wybranych zawodach”. Dalej jest o rocznicy Chrztu Polski, odzyskaniu niepodległości i samorządności.

Wprowadzanie do oficjalnych dokumentów terminologii takiej jak „homopropaganda” to plucie w twarz wszystkim, nie tylko nieheteronormatywnym mieszkańcom gminy Mełgiew. To plucie w twarz rodzicom, którzy wychowują swoje dzieci w atmosferze samoakceptacji, nauczycielkom, które uczą dzieci, że mogą być w przyszłości kim zechcą - na przykład szczęśliwymi rodzicami w zwiazku nieheteronormatywnym.

Niezwykłą naiwnością jest twierdzenie, że „wymiar Karty jest jedynie symboliczny”. Czy Piotr Głuchowski słyszał kiedyś o pojęciu „przemocy symbolicznej”? Najwyraźniej nie, bo jako uprzywilejowany heteroseksualny mężczyzna nie jest w stanie wyjść poza swoje przywileje i choćby spróbować zobaczyć świat oczami dyskryminowanej mniejszości. Panie Głuchowski, żyjemy w świecie symboli i to właśnie symbolem – tęczową flagą - posługiwaliście się jako „Gazeta Wyborcza”. Wlaśnie wtedy myślałem – „ma to wymiar symboliczny” i było dla mnie ważne. Dzisiaj dowiaduję się, że jednak symbole dla dziennikarzy „Gazety Wyborczej” znaczą niewiele, a już na pewno nie tyle, by z ich powodu robić międzynarodowy raban.

Głuchowski oceniając Samorządową Kartę Praw Rodziny pisze, że „gminy, powiaty i regiony deklarują wsparcie tego wszystkiego, co służy rodzinie, oraz niewspieranie tego, co jej szkodzi”. Pojęcie rodziny, którym posługuje się Karta, jak i Konstytucja ma już swoje lata i w ostatnich dziesięcioleciach uległo wyraźnym przekształceniom. Uporczywe wracanie do przebrzmiałych definicji pokazuje, że nie tylko radni z różnych gmin, ale i dziennikarze „Gazety Wyborczej” z aktualną wiedzą naukową się nie zetknęli, lub ją negują. Ale czego się spodziewać po osobach, które negują zalecenia WHO w kwestii edukacji seksualnej. Czekam aż „Gazeta” zacznie negować pandemię koronawirusa – bo o niej też WHO mówi. Pisze Głuchowski w obronie konstytucyjnego zapisu i małżeństwie jako związku osób dwóch różnych płci (wątpliwego z resztą w swym logicznym wywodzie): „A zatem: KonsTYtucJA!”. No i? Co tym samym udowodnił dziennikarz? Że skoro coś jest zapisane w konstytucji to jest prawdą objawiona, która nie podlega zmianie? Otóż każda konstytucja i każdy akt normatywny może podlegać społecznej debacie i zmianom. „My, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej”, to też my – osoby nieheteronormatywne, które protestują przeciwko dyskryminacji – także symbolicznej – i to też my mamy prawo domagać się jej zmiany. Niczego pan nie udowodnił tym wykrzyknieniem, może poza własną ignorancją. Pisze Głuchowski manipulując retorycznie: „Przyznacie, że daleko stąd do „strefy wolnej od gejów”. A jednak Europa i USA wyraziły w ostatnich dniach ostre zaniepokojenie polskimi Kartami”. Otóż nie – zaniepokojenie Kartami i uchwałami polskich gmin wyraziły też polskie sądy, uchylające uchwały przeciwne “ideologii LGBT” jako niezgodne z zasadą równego traktowania i – właśnie – Konstytucją.

Porażająca jest wręcz ignorancja dziennikarza „Gazety Wyborczej”, który wprost przyznaje, że korzysta z Wikipedii, by dowiedzieć się o działaniach Barta Staszewskiego, bo jest „bardziej obiektywna od posła Czarnka”. A gdzie zasada oddania głosu zainteresowanemu?

Ja wiem dlaczego dziennikarz Głuchowski nie powołał się w swoim paszkwilu na rozmowę z Bartem. Dziennikarz Głuchowski boi się o polski wizerunek. Bo „za 80 lat będzie można odnaleźć polskie znaki „LGBT FREE””, a przyszli historycy mogą „na ich podstawie sądzić, że z początkiem XXI wieku Rzeczpospolita Polska była odgejowywana tak, jak odżydzana była wcześniej III Rzesza Niemiecka? Niewykluczone”. Jeżeli będą robić research do swoich badań na podobnie żenującym poziomie jak Głuchowski – to rzeczywiście mogą wyciągnąć takie wnioski. Jednak zakładam, że historycy i historyczki nawet za osiemdziesiąt lat będą w stanie sięgnąć do źródeł, a nie manipulować informacjami jak robi to dziennikarz „Gazety Wyborczej”, dający więcej miejsca w swoim tekście publicystom prawicowych dzienników, które przecież jako pierwsze dołączyły do swoich wydań naklejki „strefa wolna od LGBT”, niż działaczom i działazczki antydyskryminacyjne, które zostały kilka dni temu nominowani do Nagrody Sacharowa. Nagrody, którą dostało m.in. Stowarzyszenie Memoriał i kubańskie Kobiety w Bieli. Wstyd? Ja jestem z Atlasu dumny, bo nie jest wstydem pokazywanie tego, co jak rak żre ten kraj – homofobicznej nienawiści zyskującej wsparcie ze strony polityków i polityczek.

Jakaż musi być niezwykła siła propagandy Barta Staszewskiego i osób z nim sprzymierzonych, że cały świat mówi o „strefach wolnych od LGBT”, Atlas Nienawiści jest nominowany do prestiżowej nagrody prawnoczłowieczej, a kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych pisze o tym na Twitterze. I wszyscy oni się mylą, prawdę odkrył zaś dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Nie ma to jak śledztwo dziennikarskie przeprowadzone z pomocą Wikipedii i tygodnika „Sieci”. O nazistowskich naklejkach dołączanych do prawicowych gazet Głuchowski nie wspomina. To nawet dobra wiadomość – tak by można mu było zarzucić symetryzm, a tak możemy od razu zarzucić mu świadomą manipulację.

Pisze dziennikarz „Gazety…”, że nie podoba mu się akcja Staszewskiego, bo „utrwala wizerunek naszego kraju jako państwa niemalże nazistowskiego ciemnogrodu”. Smuteczek. Naprawdę, żyjąc kilkadziesiąt lat w kraju, który odmawia mi podstawowych praw nie powinienem mówić, że jest to „państwo niemalże nazistowskie”. Otóż, nie. Mam prawo. Gdy prezes PiS mówi: „nie chcemy żadnych represji, ale społeczeństwo trzeba bronić”, a także, że „próbuje się wmówić społeczeństwu, że to jest normalne, a to jest całkowity rozkład samego fundamentu społecznego”, to jak mam oceniać te treści inaczej niż jako nazistowskie?

Głuchowski pisze, że nie żyjemy w kraju „pełnym oddolnych antyludzkich i motywowanych nienawiścią inicjatyw”. To, że nam się ziemia w tym kraju rozsunęła i żyjemy w różnych światach, już nie jest dla mnie żadną nowością. Co jakiś czas ktoś uprzywilejowany mi o tym przypomina. Pana Polska może taka nie jest, ale od dziennikarza i komentatora życia społecznego wymagam – poza jakąś rudymentarną wiedzą i brakiem manipulacji – umiejętności spojrzenia poza swoją planetę-Polska.

Głuchowski udaje symetryzm, pozoruje go pisząc, że co prawda za Samorządowymi Kartami Praw Rodziny ukrywają się cele niegodne i możliwe czyny nieprzyjemne, ale to wciąż nie daje prawa do protestu. Dziennikarz zwraca uwagę , że „wyganianie ze szkół pracowników, których zadaniem jest pilnować, by nikt nie był zaszczuwany z powodu swej orientacji - to jest już bardzo słabe”. Czyli jednak jest homofobia i przemoc w tym jakże wspaniałym kraju?

Nie wiem też dlaczego heteroseksualni publicyści muszą dzielić się z nami swoimi nastoletnimi fantazjami seksualnymi. Piotr Głuchowski przyznaje się „bez bicia, że pomiędzy 11. a 14. rokiem życia nieustannie” fantazjował „o gołej babie”. I ta „goła baba” nie wyrządziła mu żadnej krzywdy w mózgu. Fascynująca opowieść.

Mam propozycję do „Gazety Wyborczej” – zróbcie wśród dziennikarzy i dziennikarek konkurs na najciekawsze fantazje z okresu dorastania. Mogą być spisane w formie opowiadań, dzienników, tylko proszę nie pod postacią artykułów prasowych, bo ja widzę potencjał w tym jednym zdaniu Głuchowskiego, pieszczę je w swojej głowie i kokietuję, myśląc, że skoro już Agora opublikowała Blankę Lipińską, to i miejsce na fantazje Głuchowskiego się znajdzie.

Przestańcie tylko już proszę udawać sojuszników osób LGBTQ, przestańcie używać flagi, do której sami – jako gazeta publikująca tego rodzaju paszkwile – odebraliście sobie prawo.

Postawię to samo pytanie, które zadał w swoim usuniętym przez GW tekście Głuchowski - Po co ludzi oszukiwać?



Wmawiać to tylko karty rodziny, czy na prawdę ktoś czyta całe te projekty tam są wyraźnie mówi się o LGBT np w Karcie Rodziny w Kieleckim.

Przyznam, że trochę nie rozumiem polskiej prawicy oburzającej się na unijną krytykę stref wolnych od LGBT. Przecież to jest dokładnie to, o co prawicy chodzi.

Przypomnijmy, swego czasu Gazeta Polska dołączyła do swojego papierowego wydania naklejkę z napisem „Strefa wolna od LGBT”. Większość prawicy była zachwycona, naklejka była naklejana, więc chyba prawica nie powinna mieć pretensji, prawda? Skoro sama biegała z takimi naklejkami.

Dalej Ordo Iuris wymyśliło głupio sprytny event, gdzie pod pozorem walki o prawa rodzin, faktycznie chodzi o podkreślenie wykluczenia praw LGBT. Problem w tym, że o ile Ordo Iuris może przygotować pozornie bezstronny projekt samorządowej karty rodzin, o tyle nie za bardzo może zamknąć usta radnym, które uchwały przyjmują. A radni uzasadniając przyjęcie uchwał, jechali po LGBT jak po burej suce. Ba, w pierwszym akapicie takich uchwał, zwykle powtarzano wprost, że karta jest odpowiedzią na deklarację LGBT Rafała Trzaskowskiego. A więc siłą rzeczy jest więc uchwałą antyLGBT. No i wreszcie, w treści karty znalazł się zapis o sprzeciwie wobec podważania prawnego statusu rodziny, co jest oczywiście sprzeczne z wolnością słowa. Każdy może bowiem postulować zmianę definicji małżeństwa w drodze prawnej. Także osoby LGBT (...)

Po prostu Bart przejął Waszą symbolikę i ora teraz Wami ziemię tak, że już na prawicy płaczecie i bijecie o matę. Oto siła lewicowej subwersji, oto siła aktywizmu społecznego (...) - Galopujący Major.

W Gdańsku ponownie pojawiła się homofobiczna furgonetka - kierowca zaatakował dziewczynę za protest




Na ulicach naszego miasta ponownie pojawiła się furgonetka, która propaguje treści obrażające mieszkanki i mieszkańców Gdańska, godzące w godność człowieka... Przejazd tej furgonetki został zgłoszony w trybie uproszczonym do urzędu miasta jako organizacja zgromadzenia. Chcę żebyście wiedzieli, że zgłoszenie takiego przejazdu nie jest zgromadzeniem publicznym i mieliśmy w tym przypadku podstawę do odmówienia jego rejestracji, a o całej sytuacji powiadomiliśmy policję. Niestety ani ja, ani administracja naszego miasta nie dysponuje żadnymi narzędziami do tego, żeby zabronić komukolwiek poruszania się po mieście prywatnym samochodem. Jedyne co możemy zrobić, to tak jak każdy z nas - obywateli, kogo obrażają hasła propagowane przez właścicieli tego pojazdu może i powinien dzwonić na policję i zgłosić formalnie ten fakt.






Jak informuje Tolerado (organizacja na rzecz praw osób LGBT+ w Gdańsku) podczas próby obywatelskiego zatrzymania pogromobusa aktywistka z Gdańska Maja Wojdyło została zaatakowana gazem pieprzowym przez kierowcę.

Czy policja zaaresztuje atakującego? Czy prokuratura wystąpi o areszt zapobiegawczy na 2 miesiące, tak jak zrobiła to w przypadku Margot? Czy "liberalni" publicyści wyrażą oburzenie kontrowersyjnymi metodami walki homofobów? Oczywiście, że nie. Oto Polska 2020 - najbardziej homofobiczny kraj UE.




List otwarty psychoterapeutów, psychologów i psychiatrów wobec stanowiska Konferencji Episkopatu Polski Wspólnoty Wyznaniowej Kościoła Rzymskokatolickiego (KEP) w sprawie osób LGBT+


Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski Wspólnoty Wyznaniowej Kościoła Rzymskokatolickiego (KEP) opublikowane 28 sierpnia br. w sprawie osób LGBT+ dotyczy kwestii w istotny sposób powiązanych z pracą psychoterapeutów, psychologów i psychiatrów. Zajmując się na co dzień pomaganiem osobom w kryzysach psychicznych i mierzącym się z dylematami rozwojowymi, poczuwamy się do zabrania głosu w tej sprawie.

Hierarchowie każdej wspólnoty religijnej mają prawo kierować do członków danej społeczności swoje stanowiska czy oczekiwania dotyczące postaw życiowych, sposobu odżywiania czy realizacji popędu seksualnego. Moment, a zwłaszcza istota przesłania zawarta w upublicznionym dokumencie jest jednak wysoce niefortunna. Wyrażamy głęboki zawód, że autorzy stanowiska nie dostrzegają, jak wielka krzywda dzieje się tym, którzy z racji swojej orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej są narażeni na nienawistne ataki inspirowane doraźnymi celami politycznymi czy skrajnymi postawami światopoglądowymi. Idea miłości chrześcijańskiej stanowiąca fundament wiary katolickiej jest w ten sposób unieważniana. Nadużyciem jest też, gdy zasady wynikające z tradycji i wiary wspierane są twierdzeniami i pojęciami sprzecznymi ze współczesną nauką.

W naszej ocenie w stanowisku KEP dochodzi do pomieszania języków: teologicznego z psychologicznym i medycznym. Dochodzi pośrednio do zanegowania współczesnej wiedzy medycznej na temat ludzkiej seksualności oraz dorobku specjalistów zajmujących się ludzką płciowością i seksualnością.

Z przykrością stwierdzamy, że dokument ten zawiera szereg nieprawdziwych i krzywdzących uogólnień, które stanowią tło ideologiczne ataków na osoby nieheteronormatywne i niecisnormatywne (LGBTQIA). Pojęcie gender przez KEP traktowane jest jako ideologia, a tymczasem gender to kategoria odnosząca się do płci społeczno-kulturowej, szeroko uznawana w naukach humanistycznych, zwłaszcza w psychologii czy socjologii. Chcemy podkreślić, że każdy aspekt ludzkiej tożsamości, w tym tożsamości płciowej czy seksualnej ma charakter nie tylko biologiczny, ale także psychologiczny i społeczny. Odnosi się on bowiem do świadomej interpretacji znaczenia cech własnego ciała, doświadczanych impulsów i pragnień, fantazji, podejmowanych i hamowanych zachowań.

Autorzy stanowiska odnoszą się też do edukacji seksualnej, podając fałszywe informacje dotyczące rzekomych konsekwencji prowadzenia takiej edukacji wśród dzieci. Nie jest prawdziwa teza, że „proponowane wychowanie skutkuje seksualizacją dzieci i młodzieży, prowadzi do przełamania ochronnej bariery wstydliwości, rozbudzenia cielesnego pożądania i seksoholizmu (wpływającego destrukcyjnie na sferę emocjonalną młodego człowieka i prowadzącego do kompulsywnej masturbacji oraz trudnych do pokonania natręctw seksualnych), owocuje często wczesną inicjacją seksualną, ciążą w młodzieńczym wieku i nierzadko aborcją, stosowaniem środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych niszczących sferę rozrodczą młodej kobiety dziewczyny i utrudniających zajście w ciążę w dojrzałym wieku, zwiększa ryzyko zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową, a w końcu staje się przyczyną traumatycznych przeżyć młodych ludzi i osobistych dramatów w dalszym życiu”.

Tak przedstawiając konsekwencje edukacji seksualnej KEP zafałszowuje wyniki badań dotyczących tej kwestii. Według obecnego stanu wiedzy edukacja seksualna przyczynia się do opóźnienia wieku inicjacji seksualnej, mniejszego odsetka niechcianych ciąż wśród osób nastoletnich oraz bardziej świadomego i satysfakcjonującego życia seksualnego młodych osób. Wiadomo też, że opisywane w dokumencie KEP zniszczenie sfery rozrodczej poprzez stosowanie antykoncepcji farmakologicznej jest sprzeczne z obecną wiedzą medyczną.

Należy podkreślić, że w Polsce dla znaczącej liczby dzieci i młodzieży doświadczenia dotyczące świadomości własnej płciowości i seksualności pojawiają się w trakcie pierwszych lat edukacji religijnej, m.in. w postaci rachunku sumienia przed pierwszą spowiedzią oraz w jej trakcie, i często są traumatyczne. Tymczasem wczesne i pierwsze skojarzenie seksualności z grzechem i wstydem dla wielu osób staje się dominującą perspektywą postrzegania impulsów seksualnych w okresie całego rozwoju. Czyni to dzieci bardziej podatnymi na nadużycia seksualne, utrudnia informowanie o nich dorosłych, a wreszcie może być czynnikiem ryzyka dla rozwoju dysfunkcji seksualnych, odrzucenia seksualności lub parafilnych sposobów jej realizacji w dorosłości.

Autorzy stanowiska wielokrotnie odwołują się do pojęcia moralności, identyfikując homoseksualność oraz transpłciowość jako zjawiska niemoralne. Tymczasem homoseksualność to - w świetle współczesnej wiedzy medycznej i seksuologicznej - naturalny wariant w kontinuum ludzkiej seksualności. Homoseksualność nie stanowi kategorii diagnostycznej w żadnej z obowiązujących klasyfikacji medycznych.

Niezwykle złożone biologicznie, psychologicznie i społecznie zjawisko odmienności płci biologicznej od tożsamości płciowej nie może być, w naszym głębokim przekonaniu, źródłem ocen etycznych. To medycyna - nie ideologia - powinna dyktować sposoby postępowania i pomagania osobom mierzącym się z dysforią płciową i proponować najlepsze możliwe standardy leczenia oraz korekty celem minimalizacji doświadczanych trudności. Kwestionowanie moralności osób LGBTQIA to tezy krzywdzące umacniające dyskryminujące narracje w dyskursie publicznym.

Jednym z najbardziej niepokojących aspektów stanowiska KEP jest deklaracja chęci utworzenia poradni dedykowanych osobom LGBTQIA, służących zmianie orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej. Nierzadko w przeszłości, jak i niestety obecnie, w niektórych instytucjach prowadzone są oddziaływania okaleczające psychicznie i fizycznie. Szczególnie niepokojące mogą być w tym względzie losy osób niepełnoletnich, o których terapii decyzję mogą podejmować ich rodzice lub opiekunowie.

Bywa, że w trakcie psychoterapii dochodzi do odkrywania nowych aspektów swojej seksualności, związków seksualności z relacjami więzi, konfliktami psychicznymi czy sposobów realizacji popędu seksualnego. Zmiana orientacji seksualnej nie może być jednak celem terapii.

Placówki dedykowane osobom z grup mniejszości seksualnych rzeczywiście są bardzo potrzebne, jednak powinny one być miejscami przyjaznymi dla osób nieheteroseksualnych i niecispłciowych. Powinny udzielać pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej w oparciu o najnowszą wiedzę naukową, nie zaś o uprzedzenia oraz nieugruntowane w wiedzy empirycznej tezy o charakterze moralizatorskim.

W świetle powyższego przypominamy:

Etycznym zobowiązaniem psychoterapeuty jest respektowanie seksualnych różnorodności. Wyrażają to kodeksy etyczne psychoterapeutów, między innymi Kodeks Etyczny Psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, spójny ze stanowiskiem szeregu organizacji, takich jak m.in. Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne czy Światowa Organizacja Zdrowia.

Długofalowe negatywne skutki dla psychiki ludzkiej oddziaływań w ramach pseudo-terapii konwersyjnej wobec osób LGBTQIA stoją w sprzeczności z podstawowymi prawami człowieka do autonomii i wolności od przemocy i okrucieństwa. Wszelkie metody, łącznie z promowaną przez KEP terapią konwersyjną, zakładającą niższość tych osób pod względem moralnym, duchowym czy fizycznym, powinny w świetle obecnej wiedzy być traktowane jako przemoc. Potwierdzają to dane Światowego Towarzystwa Psychiatrycznego, Światowej Organizacji Zdrowia, Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw praw człowieka i Human Rights Campaign. Rozwiązania proponowane przez Konferencję Episkopatu Polski Wspólnoty Wyznaniowej Kościoła Rzymskokatolickiego godzą w fundamentalną zasadę neutralności terapeuty, namawiając do sprzecznego z nauką i etyką zawodową postępowania, skutkującego przemocą wobec klienta/pacjenta.

Jedną z trudności, z jakimi mierzą się osoby LGBTQIA jest nierówny dostęp do profesjonalnej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej. Zgodnie z raportem Kampanii Przeciw Homofobii z 2016 roku brak jest jasnej komunikacji co do otwartości psychoterapeutów na niehetero- i niecisnormatywność klientów/pacjentów. Dlatego za konieczne uznajemy jasne określenie terapii konwersyjnej i technik pokrewnych za nieetyczne.

Polityczna i społeczna dyskryminacja osób LGBTQIA jest zjawiskiem w najgłębszym stopniu niepokojącym. Dramatyczne skutki tych poczynań i powszechnego przyzwolenia na przemoc to głębokie kryzysy psychiczne, stany lękowo - depresyjne, próby samobójcze. Osobom LGBTQIA należy się wsparcie i poczucie, że żyją w bezpiecznym dla nich kraju. Można oczekiwać, że Konferencja Episkopatu Polski Wspólnoty Wyznaniowej Kościoła Rzymskokatolickiego, którego moralnym przesłaniem ma być niesienie miłości i miłosierdzia, będzie chronić tych, którzy są obiektem prześladowań. Wiele lat temu Dietrich Bonhoeffer stwierdził, że milczenie wobec zła jest złem. Myśl ta jest teraz boleśnie aktualna.

Osoby wyrażające poparcie:

prof. dr hab. Barbara Józefik, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

prof. dr hab. Bogdan de Barbaro, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

prof. dr hab. Maria Beisert, psycholożka, seksuolożka

prof. dr hab. Jacek Bomba, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

prof. dr hab. Lidia Cierpiałkowska, psycholożka kliniczna

prof. dr hab. Józef Gierowski, psycholog kliniczny

prof. dr hab. Irena Namysłowska, psychiatra, psychoterapeutka, superwizoka psychoterapii

prof. dr hab. Joanna Rymaszewska, psychiatra
prof. dr hab. Katarzyna Schier, psycholożka, psychoterapeutka, psychoanalityczka, superwizorka psychoterapii

prof. dr hab. Barbara Tryjarska, psycholożka, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

prof. dr hab. Dominika Dudek, psychiatra

dr hab. Mariusz Furgał, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

dr hab. Grzegorz Iniewicz, psycholog kliniczny, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, prof. UJ

dr hab. Małgorzata Opoczyńska-Morasiewicz, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii, prof. UJ

dr hab. Maciej Pilecki, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

dr hab. Katarzyna Prot-Klinger, psychiatra, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii, prof. APS

dr hab. Barbara Remberk, psychiatra

dr hab Agnieszka Słopień, psychiatra, psychoterapeuta

mgr Maria de Barbaro, psycholożka, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

mgr Kazimierz Bierzyński, psycholog kliniczny, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

mgr Maja Bobińska. psycholożka

lek. Grzegorz Bosak, psychiatra, psychoterapeuta

mgr Magdalena Byrczek, specjalistka psychologii klinicznej

mgr Józefa Cisek, psycholożka, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

mgr Aldona Czajkowska, psycholożka, specjalistka psychoterapii dzieci i młodzieży, superwizorka psychoterapii

mgr Małgorzata Chodnicka, psychoterapeutka

dr n.med. Agnieszka Chrzczonowicz-Stępień, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka

dr n. hum. Szymon Chrząstowski, psycholog, psychoterapeuta

mgr Arkadiusz Cieślik, psycholog, psychoterapeuta

mgr Monika Długokęcka, psycholożka, psychoterapeutka

mgr Ewa Domagalska-Kurdziel, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

mgr Wojciech Eichelberger, psycholog, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

mgr Roksana Epa, psychoterapeutka, specjalistka psychologii klinicznej

mge Barbara Frankowska, pedagożka, psychoterapeutka

mgr Jarosław Gliszczyński, psycholog kliniczny, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

dr n. med. Bartosz Grabski, FECSM, psychiatra, seksuolog, psychoterapeuta

dr n. med. Rafał Jaeschke, psychiatra

dr n. hum. Mirosława Jawor, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka

dr n. hum. Bernadetta Janusz, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

mgr Ilona Jona-Słowik, psycholożka, psychoterapeutka

mgr Olga Józefik-Chojnacka, psycholożka, psychoterapeutka

mgr Norbert Kacprzak, psycholog, psychoterapeuta

dr n. med. Aneta Kalisz, psychiatra

mgr Krzysztof Klajs, psycholog, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

mgr Kamila Kocewiak-Robalewska, psycholożka, teolożka, psychoterapeutka

mgr Beata Kozak, psycholożka kliniczna, psychoterapeuta

mgr Justyna Kozioł-Korniluk, psycholożka i terapeutka uzależnień

mgr Roman Kwiatkowski, psycholog, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

mgr Katarzyna Łukasiuk-Kalska, psycholożka, psychoterapeutka

dr n. hum. Małgorzata Kuleta-Krzyszkowiak, psycholożka, psychoterapeutka

dr n. med. Maciej Matuszczyk, psychiatra i seksuolog

dr n. med. Joanna Mazurek, psychiatra, psychoterapeutka

dr n. med. Grzegorz Mączka, psycholog kliniczny, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

mgr Renata Mizerska, psycholożka, psychoterapeutka

mgr Karolina Mobbs, psycholożka, psychoterapeutka

dr n. med. Łukasz Muldner-Nieckowski, psychiatra, seksuolog, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

dr n. med. Dariusz Maciej Myszka, psychiatra

dr hab. n. med. Tadeusz Nasierowski, psychiatra

mgr Justyna Nęcka, psycholożka, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

mgr Anna Olejnik, psyholożka, psychoterapeutka

mgr Agnieszka Olszewska, psycholożka, psychoterapeutka, mediatorka

dr hab. n. hum. Małgorzata Opoczyńska-Morasiewicz, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

dr n. med. Jakub Paliga, psychiatra

mgr Ewa Pałczyńska, psycholożka

mgr Agnieszka Paszko, psycholożka, psychoterapeutka

dr n. hum. Piotr Passowicz, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

dr n. hum. Jerzy Pawlik, psycholog, psychoterapeuta

mgr Magdalena Peccabin, psycholożka, psychoterapeutka

dr n. hum. Bogusława Piasecka, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka

mgr Hanna Pinkowska-Zielińska, psycholog, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

mgr Małgorzata Posłuszny, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka

mgr Marzena Rębisz, psychoterapeutka

lek. Agnieszka Rolnik, lekarka rezydentka

mgr Marta Roman-Kiwa, psycholożka, psychoterapeutka

mgr Ariadna Romejko-Borowiec, psychoterapeutka
lek. Agnieszka Rubinowska, psychiatra, psychoterapeutka

dr n. hum. Katarzyna Sitnik-Warchulska, psycholożka kliniczna

dr hab. n. med. Marcin Siwek - psychiatra

mgr Wojciech Sobański, psycholog, psychoterapeuta

mgr Jan Sumiński, psycholog, psychoterapeuta

dr n. med. Krzysztof Szwajca psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

lek. Bartłomiej Taurogiński, lekarz

mgr, lek. Anna Tereszko, psycholożka, lekarka

mgr Anna Turczyńska, psycholożka, psychoterapeutka, superwizorka psychoterapii

mgr Marzena Twardowska, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka superwizorka psychoterapii

dr n. hum. Anna Tylikowska, psycholożka, psychoterapeutka
dr n. med. mgr Renata Wallner, psycholożka

dr n. med. Jerzy Zadęcki, psychiatra, psychoterapeuta

dr n. med. Cezary Żechowski - psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii

(petycjeonline)

Kryzys w Kościele - coraz bardziej zdesperowanych i silnie walczą z osobami LGBT





Księża parafii archidiecezji białostockiej, podobnie jak wielu innych w całym kraju, zachęcają wiernych do poparcia projektu obywatelskiej ustawy „Stop LGBT", która zakazuje organizowania Marszów Równości. Podpisy pod tym homofobicznym projektem zbierane były podczas mszy w ostatnią niedzielę (20 września) i zbiórka jest kontynuowana.

– Najbardziej oburzające jest to, że zbierano podpisy pod tym projektem tutaj w czasie niedzielnej mszy dla dzieci. Ksiądz też mówił dzieciom spod ołtarza o zagrożeniach LGBT. Kościół to miejsce do modlitwy, a nie agitacji politycznych – zwraca uwagę nasz Czytelnik.

We wtorek (22 września) zapytaliśmy rzecznika prasowego archidiecezji białostockiej ks. Andrzeja Dębskiego, czy zbiórka podpisów pod projektem ustawy zmieniającą ustawę Prawo o zgromadzeniach, zwanym „Stop LGBT” odbywała się ostatnio i odbywa w kościołach archidiecezji za zgodą i wiedzą kurii arcybiskupiej i jaka jest ocena potrzeby wprowadzenia takiej ustawy metropolity białostockiego abp. Tadeusza Wojdy.

W nadesłanej odpowiedzi ks. Dębski napisał: „Podczas obrad 386. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, Przedstawiciele Fundacji Życie i Rodzina, Kaja Godek oraz Krzysztof Kasprzak, przedstawili Księżom Biskupom projekt zmian w Ustawie – Prawo o Zgromadzeniach. Jest to obywatelska inicjatywa ustawodawcza „Stop LGBT”, a jej celem jest wprowadzenie zakazu tzw. parad równości. Fundacja ta już rozpoczęła zbieranie podpisów w całej Polsce. Do prowadzenia tej akcji na terenie kościelnym potrzebne jest pozwolenie biskupa diecezjalnego. W związku z tym informuję, że Ksiądz Arcybiskup Tadeusz Wojda Metropolita Białostocki wyraził zgodę na zbieranie podpisów przez Fundację na terenie parafii Archidiecezji Białostockiej” (...) - Gazeta Wyborcza.

Dziwny to kraj, w którym porządek moralny upada, gdy dorośli ludzie wyznają sobie miłość, a kwitnie, kiedy wejścia do kościoła strzeże policja, po ulicach maszerują "wojownicy Maryi", a łamanie ludzkiej godności odbywa się pod sztandarami obrony chrześcijańskich wartości.

Wszystko dlatego, że 15 sierpnia 2020 roku w Święto Matki Boskiej Zielnej wzięłam ślub. Mała, kameralna ceremonia dla najbliżej rodziny, tej „prawdziwej” i tej „z wyboru”. Ja miałam różową sukienkę, bo lubię sukienki, zwłaszcza w lecie, moja narzeczona czarne spodnie, bo lubi spodnie i nie lubi sukienek. Wszystko jak ze snu. Tęczowe flagi — na stole, na ścianach, zaczepione o kandelabry. Wszyscy się cieszą. W tym samym czasie gdzieś na wysokości kościoła Świętego Krzyża (gdzie słynna figura Chrystusa na chwilę została przyobleczona tęczową flagą, a zaraz później sprofanowana zniczem obłudy) ktoś krzyczy: „Chłopak i dziewczyna normalna rodzina!”, a potem „Stop LGBT!”. Niecałe 10 kilometrów dalej ja w obecności świadków mówię mojej żonie, jak bardzo ją kocham. Ona mówi mi, że zawsze już chce być ze mną. Przysięgę mamy klasyczną, taką o miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej. Patrzę przed siebie i widzę, że wszyscy jakoś płaczą. To ze szczęścia chyba. Na pewno, bo w tamtym momencie nasza polska rzeczywistość zdaje się nam taka odległa i absurdalna. Patrzcie! Tęczowy ślub w Polsce w obecności najbliższych jest jednak możliwy!

Czy powinno nas zaskakiwać, że taki dokument w ogóle powstał? Nie. Kościół rzymskokatolicki w Polsce chętnie odpowiada na pytania związane z szeroko pojętą obyczajowością. Czy powinno skłonić nas do refleksji to, że stanowisko zostało opublikowane właśnie teraz, a więc w czasie rosnącej przemocy i agresji wobec osób LGBT+? Myślę, że tak.

Na efekty stanowiska Konferencji Episkopatu nie trzeba było długo czekać. W kolejnych tygodniach zaczęto zbierać podpisy pod ustawą „Stop LGBT” w kościelnych parafiach. 17 września 2020 roku Konferencja Episkopatu publikuje oświadczenie, w którym po raz kolejny wypowiada się na temat konwencji stambulskiej, tym razem otwarcie popierając projekt pt. „Międzynarodowa konwencja praw rodzin” przygotowywany przez Ordo Iuris, który miałby zastąpić konwencję. Prezydium Episkopatu oświadcza: wspieramy również – i zachęcamy, aby wspierać – wszelkie zmiany w polskim prawie karnym, które służą jeszcze większej ochronie i bezpieczeństwu życia rodzinnego. Przypominamy, że głównymi źródłami kryzysowych zjawisk w życiu rodzinnym, przechodzących niekiedy w patologię i przemoc, są: alkoholizm, narkomania i inne uzależnienia, a także pornografizacja kultury masowej oraz związane z nią uprzedmiotowienie kobiety i dehumanizacja życia seksualnego.

W końcu przed Bogiem wszyscy są po prostu ludźmi. Ale zaraz. Obudźmy się raz jeszcze. 17 września 2020 roku Kościół ten został zdelegalizowany. Dlaczego? Władza uznała, że udzielanie ślubów parom jednopłciowym zaburza porządek publiczny i moralny. No cóż… Dziwny to kraj, w którym porządek moralny upada, gdy dorośli ludzie wyznają sobie miłość, a kwitnie, kiedy wejścia do kościoła strzeże policja, po ulicach maszerują „wojownicy Maryi”, a łamanie ludzkiej godności odbywa się pod sztandarami obrony chrześcijańskich wartości (...) - Gazeta Wyborcza.

Walczą z LGBT ale pedofilią to nie mają ochoty, chcą chronić dzieci przed LGBT, dlaczego nie przed pedofilami. Aż do dnia zatrzymania na zlecenie prokuratury ksiądz z Ostrowca Świętokrzyskiego był zatrudniony w jednej z tamtejszych szkół podstawowych. 58-letni duchowny usłyszał zarzuty wykorzystywania seksualnego osoby małoletniej oraz nakłaniania groźbą do złożenia fałszywych zeznań - gazeta.pl



„W Kościele czujemy się trochę jak dzieci w dysfunkcyjnej rodzinie… Słyszę o wielu katolikach, którzy odchodzą teraz. Dowiedziałem się też o trzech księżach – jednym bardzo znanym – którzy podobno zamierzają odejść, bo już nie mogą patrzeć na Kościół” - aleteia.org




Wierchuszka polskiego kleru katolickiego uchwaliła, że Kościół powinien wspierać tzw. „leczenie” mające przywracać „naturalną orientację płciową”. Niby wszystko w porządku, wszak każda orientacja jest naturalna. Ale nie dla biskupów. Oni uznają jedynie hetero. Pomijając, że mają wiele zrozumienia dla pedofilów, których chętnie ochraniają w swoich szeregach.

Oto kilka historycznych sposobów w jaki chciano „leczyć” z homoseksualizmu.
✚ jeżdżenie na rowerze to XIX-wieczny sposób amerykańskiego neurologa Graeme M. Hammonda, który uznał, że homoseksualizm wynika z „wyczerpania nerwowego”

✚ seanse hipnozy, upijanie się i odwiedzanie burdeli ordynował niemiecki psychiatra Albert von Schrenck-Notzing

✚ wycinanie łechtaczek proponował lesbijkom Denslow Lewis pod koniec XIX wieku. Do tego kokainę i solanki przeczyszczające

✚ w III Rzeszy osoby homoseksualne kierowano do obozów koncentracyjnych. Najwięcej do Sachsenhausen, którego szef Rudolf Hoess wierzył, że katorżnicza praca pozwoli więźniom zapomnieć o ich orientacji

✚ Carl Vaernet, duński endokrynolog i nazista, prowadził eksperymenty na więźniach obozu w Buchenwaldzie. Jego metoda to kastrowanie mężczyzn poprzez wstrzykiwanie bezpośrednio do jąder ogromnych dawek testosteronu. Nazistowski doktor nie przejmował się tym, że pacjenci umierali po jego „terapii”

✚ w latach 60. brytyjski psycholog Ian Oswald podawał pacjentów środki na wywołanie mdłości, po czym puszczał nagrania odgłosów męskiego seksu w pomieszczeniu pełnym pojemników z moczem. Uważał, że skojarzenie seksu z wymiotami skutecznie oddali pokusy

✚ w 1964 roku British Medical Journal proponował domowe urządzenie, przy pomocy którego geje mieli sobie dawkować elektrowstrząsy, gdy tylko najdą ich grzeszne myśli

✚ psycholog John N. Marquis proponował sesje masturbacji, z tym że tuż przed orgazmem geje mieli nagle wyobrażać sobie sceny seksu hetero. To teraz można sobie wyobrazić jak działałoby na heteryków wyobrażenie sobie dwóch wąsatych gejów w łóżkowej akcji...

✚ Hong Kwai-Wah, lekarz z Hong Kongu działający przy wspólnocie chrześcijańskiej stwierdził, że sposobem na skłonności homoseksualne są zimne prysznice, abstynencja oraz modlitwa

Czego życzę biskupom, którzy są autorami bzdurnego stanowiska episkopatu w sprawie LGBT+.

piątek, 25 września 2020

Wieści LGBT: Rocznica zmiany płci w Polsce. Nowa twarz Moschino został transpłciowy model. Homokomando. Lista Time100 ...



Dokładnie 25 lat temu, 22 września 1995 roku, Izba Cywilna Sądu Najwyższego uchwaliła, że płeć metrykalną osoby transpłciowej można uzgodnić pozywając własnych rodziców.

Pod koniec lat osiemdziesiątych sądy uznały, że dotychczas stosowany tryb sprostowania aktu urodzenia jest niewłaściwy. W 1995 roku Sąd Najwyższy potwierdził możliwość stosowania ścieżki powództwa o ustalenie, jako tymczasowy środek ochrony praw osób transpłciowych. Procedura z lat 90-tych jest stosowana do dziś pomimo tego, że nie spełnia standardów międzynarodowych w zakresie szybkości, dostępności i przejrzystości.

W praktyce oznacza to, że osoba transpłciowa, aby dokonać korekty płci musi:
- wytoczyć sprawę cywilną własnym rodzicom i udowodnić, że jest osobą transpłciową – w wyniku czego wygrywa, a rodzice przegrywają.
- dołączyć do pozwu dokumentację medyczną od lekarzy i psychologów diagnostów.
- przejść przekraczającego granice prywatności badania z zakresu seksuologii, do których zobowiązuje ją sąd

 Udział rodziców osoby pełnoletniej w tego rodzaju postępowaniu jest unikalny w skali światowej. Rodzice najczęściej uznają powództwo dziecka. W razie braku akceptacji jego tożsamości mogą w zbędny sposób przedłużać proces tranzycji m.in. poprzez przesyłanie sądowi licznych pism procesowych.

 Usprawniona ustawa o uzgodnieniu płci została opracowana z inicjatywy posłanki Anna Grodzka i uchwalona w 2015 r. przez Sejm. Niestety nie weszła nigdy w życie w efekcie pierwszego weta w karierze prezydenta Andrzej Duda!

Pinksixty News wiadomości LGBT - Petycja ws. stref wolnych od LGBT i homofobicznej nagonki w Polsce została dzisiaj złożona na ręce unijnej Komisarz ds. Równości Heleny Dalli. Wezwanie do podjęcia przez unijne instytucje konkretnych działań ws. Polski podpisane przez ponad 300.000 Europejek i Europejczyków przekazali przedstawiciele All Out i Kampanii Przeciw Homofobii.

TIME ujawnia coroczną listę 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie w 2020 r. Miedzy innymi świata LGBT są Chase Strangio, Tourmaline, Billy Porter, Megan Rapinoe.

Aaron Philip jest nową twarzą Moschino. Czarny, niepełnosprawny i transpłciowy model - który robi furorę w branży od czasu podpisania kontraktu z Elite Model Management w 2018 roku - stanie na czele kampanii marki Jesień/Zima '20.

West Side Story opowiada o zakazanej miłości i rywalizacji pomiędzy dwoma ulicznymi gangami zwanymi Rakiety i Rekiny. Film nie będzie w tym roku z powodu pandemii Covid19 przełożono go na rok 2021.


Homokomando to gejowska drużyna sportowa. Założył ją 27-letni Linus Lewandowski, aktywista LGBT, programista, który pracuje teraz nad startupem "wyszukiwarka biegów sportowych". Ma prawie 2 metry wzrostu i znak szczególny - chodzi bez koszulki. Trenują od lutego 2020. Bieganie, trening siłowy, rowerowy i kajaki, a także paintball.

Telewizja publiczna i prawicowy internet już nimi straszy - "Polska 2019. Po legalizacji związków partnerskich Homokomando przychodzi zgwałcić ostatnie dziecko pary heteroseksualnej"."Hasło "jebane pedały"słyszę codziennie. Myślę, że teraz mamy decydujący moment w walce o prawa osób LGBT" - mówi Linus. "A trenujemy, bo człowiek wysportowany czuje się lepiej i bezpieczniej. No i to poprawia sylwetkę, przez co łatwiej podrywać innych gości". Na treningu siłowym Homokanda z kamerą był Robert Kowalski z Oko Press.


"...Zawsze stanę w obronie każdej grupy, która będzie dyskryminowana. Osoby LGBT mijamy w sklepie, w szkole, na targu, wszędzie. Tak jak inni ludzie posiadają oni prawo do szczęścia, akceptacji i miłości".

"...Ta uchwała może budzić demony, które są w zakamarkach wielu dusz. Te demony, przez które cierpiała Polska i Europa. Cierpiał świat".

Obejrzyjcie całe moje wystąpienie podczas dyskusji o uchyleniu dyskryminującej uchwały anty-LGBT w Kraśniku


Q News Tonight


Democracy Now! wiadomości w perspektywy lewicowe


Ploty: Paulina Młynarska, Tom Goss, Lady Gaga, Billy Porter, Cheyenne Jackson, Ellen DeGeneres, Kylie Minogue, Cazwell ...




Większa widoczność kobiet nieheteronormatywnych jest bardzo ważna i potrzebna, co pokazał niedawny coming out Sylwii Chutnik w ostatnim numerze Repliki. Dlatego tym bardziej cieszy nas wiadomość o tym, że...

Alicja Nauman - córka Paulina Młynarska wzięła ślub ze swoją ukochaną Dominiką. Ślub odbył się w Polsce.

Wcześniej para zawarła związek partnerski - w Londynie. W rocznicę tego wydarzenia odbył się ślub w Polsce. Ze względu na homofobię polskiego systemu prawnego zawarty w Polsce ślub przez parę jednopłciową ma jedynie wymiar symboliczny.


Sensacyjny zwrot akcji w "Barwach szczęścia"! Darek (Andrzej Niemyt) znów zmieni orientację i przestanie być gejem? Tak może się stać za sprawą jego byłej dziewczyny, Gabrieli, którą zagra Marta Juras, eks-narzeczona Mikołaja Roznerskiego i serialowego Marcina w "M jak miłość". Czy piękność sprzed lat, którą zobaczymy po raz pierwszy w 2301 odcinku "Barw szczęścia" przypomni Darkowi, że nie zawsze był homoseksualistą? Jeżeli tak - co oznaczać to będzie dla Władka (Przemysław Stippa)

Darek w "Barwach szczęścia" nie oprze się ślicznej Gabrieli. Jego serce zacznie mocniej bić na jej widok, ale i ciało podpowie  mu, że seks z tą damą to było coś wspaniałego! Czy zdeklarowany gej, od lat żyjący w stałym związku z Władkiem, oszaleje na punkcie swojej pierwszej, kobiecej miłości i uzna, że "tylko mu się wydawało, że jest homo"?

Wiele zależy od tego, czy Darek i Gabriela w "Barwach szczęścia" pozostaną tylko przy pielęgnowaniu dawnych wspomnień, czy trafią też do łózka. Nie wiadomo także, czy piękna Gabriela ma już nowego partnera i nie będzie zainteresowana powrotem do Darka. Wszystko zacznie się wyjaśniać od 2301 odcinka serialu  - Super Expres.
Gejowski raper Cazwell świętuje 10. rocznicę swojego soczystego hitu „Ice Cream Truck” z zaktualizowanym ponownym nagraniem w koprodukcji z Vjuan Allure. W teledysku występują także osoby transpłciowi mężczyzny jak artysta i aktywista trans, Ezra Michel.


Oryginalny klip Ice Cream Truck z 2010 roku


Tom Goss wydał swój najnowszy singiel i teledysk „Amsterdam”. Powiedział Goss o seksualnym spotkaniu, które zainspirował teledysk „Amsterdam”: „Zaczęło się pod prysznicem. Całowaliśmy się i mocno się obejmowaliśmy, a woda spływała po nas. Miałem przytłaczające uczucie spokoju i akceptacji tego, kim jestem, jakbym był chrzczony w zupełnie nowy sposób. Nigdy w moim życiu żadna chwila nie była bardziej duchowa, czysta i przytłaczająco dobra ”.


Lady Gaga w programie CBS Sunday Morning, aby porozmawiać o abumie Chromatica także o jej głębokiej depresji.


Olga Tokarczuk o pandemii, granicach, literaturze wywiad dla Deutsche Welle


Billy Porter ujawnił, że jego homofobiczny kuzyn zagroził, że go zabije, jeśli kiedykolwiek wyjdzie jak gej w traumatycznym incydencie w latach 80. Porter powiedział, że społeczność czarnych to „bardzo homofobiczna społeczność we wszystkich stanach”.

„Mając to na uwadze, w miarę jak świat się zmieniał i gdy świat się zmieniał, społeczność czarnych zmienia się i przesuwa” - powiedział.


Cheyenne Jackson, który gra w serialu dla dzieci od Netfixa - 'Julie And The Phantoms' rozmawia z ET Canada wraz aktorem Booboo Stewart.


Po przerwie na antenie amerykańskiej telewizji powróciło "The Ellen DeGeneres Show". W otwierającym odcinek monologu prowadząca nawiązała do oskarżeń o mobbing na planie programu, przeprosiła także widzów i zapewniła o tym, że program zaczyna "nowy rozdział".

- Nauczyłam się, że rzeczy, które się tu działy, nigdy nie powinny się zdarzyć. Traktuję je bardzo poważnie. Chciałabym bardzo przeprosić ludzi, których to dotknęło. Wiem, że mam siłę oraz przywilej i zdaję sobie sprawę, że idzie za tym odpowiedzialność. Biorę odpowiedzialność za to, co wydarzyło się w moim programie - powiedziała DeGeneres. - W ciągu ostatnich tygodni odbyliśmy wiele rozmów o programie, o naszym środowisku pracy i oczekiwaniach na przyszłość. Wdrożyliśmy niezbędne zmiany i dziś zaczynamy nowy rozdział - zapewniła gwiazda - Wirtualne Media


Cheyenne Jackson, Samira Wiley i Keiynan Lonsdale przedstawiają początki ruchu na rzecz praw gejów w dokumencie HBO Max.

Czteroczęściowy serial, który zostanie wyemitowany w serwisie streamingowym HBO Max w przyszłym miesiącu w USA, w którym występują jak Cheyenne Jackson, Keiynan Lonsdale, Anthony Rapp i Samira Wiley jako pionierzy LGBTQ XX wieku.


Od czasu jej współpracy z Davidem Guett i Black Coffee „Drive”, piosenkarka Delilah Montagu - i daję czatu. 22-letnia Delilah powraca z nowym singlem „Loud”.

W ramach nadrobienia zaległości z Attitude, londyńska artystka otwiera się nad swoją jakość swojej muzyki, porusza problemy związane z uzależnieniem i pisze o swoim związku. Delilah mówi, też o jej dziewczynie.


Kylie Minogue zaprezentowała swój nowy singiel Mzagic.


Strategia życia - miedzy innymi odcinek na temat trenerki Jill Ellis, która dzięki jej USA wygrały mistrzostwa świata w piłce opowiada też o swojej rodzinie żonie i córce.





Policjanci zatrzymali 27-letniego mężczyznę, który za pośrednictwem internetu korespondował z 14-letnią dziewczynką. Składał jej propozycje seksualne i wysyłał zdjęcia swoich narządów płciowych. W jego mieszkaniu znaleziono broń oraz narkotyki. Według nieoficjalnych informacji zatrzymany to znany muzyk disco polo. Mimo sąd go nie aresztował widać pedofil ok, wolą zamykać aktywistów.

Czy hetero już przeprosili za zachowanie swojego kolegi, czy Martiniuk przeprosił fanów discopolo. Może to kolega z Bayer Full po główny wykonawca też zakochał się nieletnią i stała się jego żoną. Chcą przepraszać za Margot kiedy zaczną hetero przepraszać za swoje czynny?

Inna wojna tradycyjna rodzina i kłótnia - Rodzina Martyniuka to jak telenowela publicznie wielcy obrońcy wartości tradycyjny ale prywatnie zepsucie.

"Do niedawna, tak jak obiecywaliście, liczyłam, że weźmiecie się za Daniela porządnie, przestańcie finansować jego nałogi i kolejne zachcianki. Przestańcie ukrywać i zwalać winę na innych za jego postępowanie. Niestety jak się okazało, nadal pobłażacie jego występkom, ale również ukrywacie jego romans z Faustyną. Nigdy nie czułam się tak potwornie upokorzona i to przez osoby, które traktowałam jak własną rodzinę" - napisała Ewelina.

21-latka w zaufaniu opisała teściowej, jak czuła się przez ostatnie miesiące. Bolały ją komentarze Martyniuków w mediach na temat sytuacji ich rodziny. Dlatego nie chce, aby dziadkowie w najbliższym czasie utrzymywali kontakt z nią i jej córką - wp.pl.


Kardynał Dziwisz i jego obłuda - kościół chce leczyć i zmusza gejów do celibatu ale sami żyją sobie jak chcą




Partner kardynała Dziwisza, jego wieloletni kamerdyner , sekretarz, Andrea Nardotto. został wyświęcony na diakona w prywatnej kaplicy warszawskiego metropolity kard. Kazimierza Nycza 8 kwietnia 2019 roku W nieoficjalnej uroczystości wzięło udział dwóch kardynałów i nuncjusz papieski abp Salvatore Pennacchio.

Nowy diakon jest przypisany do diecezji warszawskiej, choć mieszka w Krakowie. Do Polski przyjechał razem z Dziwiszem po śmierci Jana Pawła II. Podobno na święcenie w Krakowie nie zgodził się szef krakowskiej diecezji abp Marek Jędraszewski, dlaczego zgodził się kard. Nycz - nie wiadomo.

Uroczystość ujrzała światło dzienne dlatego, że rodzice Włocha pochwalili się zdjęciami ze święceń w lokalnych mediach. - Urządzanie święceń po kryjomu nie było praktykowane w Polsce nawet w czasach komunizmu, choć zdarzało się w innych krajach bloku, gdzie trzeba było chronić kandydatów na osoby duchowne - mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Jaka to obłuda kościół tak silnie walczy z osobami LGBT ale sami robią co chcą, wiernym zakazują związku po to niemoralnie zmuszają do celibatu ale dlaczego sami nie żyją w celibacie nie tylko homo księża, ale hetero. Czy Dziwisz czy był Odwadze klinice po sam kościół chce leczyć kiedy zaczną od siebie leczenie?

- Kardynał Dziwisz dla wielu w Kościele ciągle jest wielkim autorytetem. Dziś ten autorytet poddawany jest próbie. Gdy zostanie potwierdzone, że wiedział o pewnych rzeczach i nie chciał się nimi zająć, to dla wielu okaże się, że król jest nagi – mówi w rozmowie z Onetem ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Kard. Dziwisz najpierw zakazywał mi pisania książki „Księża wobec bezpieki”, później się z tego zakazu wycofał, później znowu zabraniał, żeby kolejny raz jednak udzielić pozwolenia na opracowanie akt. Na sam koniec prosił mnie tylko, bym nie pisał o homoseksualizmie księży, na co przystałem.

Proszę sobie przypomnieć, jak było choćby w sprawie abp. Juliusza Paetza, gdy w 2002 r. ważni księżą wysyłali listy do Watykanu, informując w nich o wykorzystywaniu seksualnym, którego dopuszczał się na klerykach metropolita poznański, nawiasem mówiąc, były bliski współpracownik papieża Pawła VI.

Te listy ginęły, nie trafiały do Jana Pawła II i jego osobisty sekretarz kard. Dziwisz też nigdy tego nie wyjaśnił. Wiadomość przekazała dopiero p. Wanda Półtawska, która osobiście te listy jakoś przemyciła.

Trzeba też podkreślić, że kard. Dziwisz dla wielu w Kościele ciągle jest wielkim autorytetem. Jest postrzegany jako ten, który przekazuje wartości św. Jana Pawła II. Dziś ten autorytet poddawany jest próbie, nawet pewnego rodzaju „próbie ognia”. Gdy zostanie potwierdzone, że kardynał wiedział o pewnych rzeczach i nie chciał się nimi zająć, to dla wielu okaże się, że król jest nagi (...) - onet.pl

czwartek, 24 września 2020

Wieści LGBT: Igrzyska Europejskie zagrożone w Polsce, NZ lesbijka odszkodowanie za terapie repratywną, Nigeria wyrzekanie homoseksualizmu. Morderstwo lesbijki w Tajlandii przez kochankę ...



Pinksixty News wiadomości LGBT - Zabójstwo 39-letniej kobiety przy wejściu do świątyni w dzielnicy Bang Khae w Bangkoku zostało wywołane stresem zabójczyni po tym, jak ofiara złożyła skargę na swoją partnerkę policji gdzie pracowała.

Barbados zrobił ostatnio krok naprzód, ogłaszając, że planuje uznanie związków osób tej samej płci w referendum, ale nic nowego największymi przeciwnikami są chrześcijanie miedzy innymi stanowisko Kościoła anglikańskiego na wyspie.

Aby uniknąć zarzutów homoseksualizm, młody Nigeryjczyk został w zeszłym miesiącu postawiony przed sądem w Nigerii i został zmuszony do podpisania oświadczenia o tym, że wyrzeka z homoseksualizmu.

W sieci pojawił się pierwszy zwiastun filmu "Supernova". Jego gwiazdami są Colin Firth i Stanley Tucci. "Supernova" współczesna opowieść o miłości - historia Sama i Tuskera, którzy są razem od 20 lat. U Tuskera została niedawno zdiagnozowana wczesna faza demencji. Para więc rusza w podróż, by ożywić przeszłość. W drodze ich związek zostanie przetestowany jak nigdy wcześniej. Bohaterowie będą zmuszeni odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest miłość w obliczu nieodwracalnej choroby Tuskera.


W ciągu kilkunastu lat została poddana ponad 200 zabiegom terapii elektrowstrząsami, które pozostawiły trwałe blizny na skórze głowy i oparzeniach, próbowano ją wyleczyć z homoseksualizmu.

W latach  siedemdziesiątych Bellingham kształciła się na pielęgniarkę w szpitalu Burwood, zanim jej homoseksualizm stał się kontrowersyjnym problemem dla nauczycieli i uczniów, prowadząc ją do szpitala Princess Margaret.

Po długi latach walki z szpitalem i innymi którzy ją zmusili do leczenia dziś ma problemy zdrowotne, dostała wreszcie przeprosiny wraz z opłatą za zdrowie w wysokości 4000 USD. (TVNZ)


Q News Tonight



Democracy Now! wiadomości w perspektywy lewicowe



Dzień Widzialności Osób Biseksualnych




23 września to Dzień Widoczności Osób Biseksualnych.

Osoby bi istnieją i są ważne. Zdarza się jednak, że są niezauważane, doświadczają bifobii i monoseksizmu (dyskryminacji ze względu na odczuwanie pociągu do więcej niż jednej płci) nie tylko ze strony heteroseksualnej większości, ale i osób LGBTQ+.

Wokół biseksualności powstało wiele krzywdzących stereotypów. Bycie w relacji z osobą tej samej lub przeciwnej płci nie sprawia, że osoba staje się hetero lub homoseksualna. Biseksualność to nie przejściowy etap.

Osoby bi nie muszą odczuwać takiego samego pociągu do każdej płci. Mężczyzna za atrakcyjnych seksualne może uważać zarówno mężczyzn jak i kobiety, ale pozostawać w bliskiej relacji tylko z mężczyznami.

Osoby bi nie są również osobami homoseksualnymi próbującymi dostosować się do heteronormatywnego społeczeństwa. Nie są bardziej skłonne do zdrady, niezdecydowane, niestabilne czy ‚,przechodzące fazę”. Życzymy Wam dużo siły, odwagi, zrozumienia, solidarności i widoczności!











Flaga społeczności biseksualnej została zaprojektowana przez Michaela Page'a w 1998 roku, celem  zwiększenia widoczności osób biseksualny, zarówno w społeczeństwie, jak i wśród społeczności LGBT.

Pierwszy raz biseksualna flaga została pokazana na pierwszej imprezie jubileuszowej BiCafe - 5 grudnia 1998 r. Mimo lokalu już dawno nie ma, ale żyje jego projekt.


GLAAD spot gwiazdy z okazji dnia osób biseksualny


Alicia Champion nagrała nowy utwór "Bi" - specjalnie dla osób biseksualny.


Crazy Ex-Girlfriend serial główny bohater wychodzi z szafy


Shane Janek znany jako Courtney Act i prowadzący program The Bi Life na E!, fakty na temat biseksualizmu.


Czy zgadniesz kto jest biseksualny? łamanie stereotypów


Program analizuje kwestię otwartego podejścia do kobiecej seksualności, coraz szerszej akceptacji związków jednopłciowych i zjawiska "bi-curiosity".





Ostatnie coming outy osób biseksualny: