sobota, 28 lutego 2026

Wieści LGBTQ: Heated Rivalry, Gay USA, Pride Today, Queer News, Pillion, Vlogowe wieści ...


Mpreg (skrót od male pregnancy) to popularny w fandomach motyw fikcyjny, w którym postać męska zachodzi w ciążę — niezależnie od biologii czy realizmu — często w ramach fan fiction, uniwersów alternatywnych (np. Omegaverse) albo symulacji w grach takich jak The Sims.

W przypadku serialu Heated Rivalry motyw ten stał się viralowym trendem na TikToku, gdzie fani tworzą alternatywne kontynuacje historii Shane’a Hollandra i Ilyi Rozanova, pokazując ich życie rodzinne — z ciążami, dziećmi i próbami łączenia kariery sportowej z domowym szczęściem - Out Magazine

Gay USA wieści LGBT - Najstarszy program LGBT w sieci kablowej amerykańskiej pierwszy raz nadawano 1985.


Pride Today - wiadomości od The Advocate


Pride Daily - Jedyny na świecie codzienny podcast z wiadomościami LGBTQ+, przynoszący trzy najważniejsze historie w zaledwie dwie minuty.


Queer News Tonight


Tygodniowy przegląd wiadomości LGBTQ+ 


Q-mmunity Network News (QNN) – Wiadomości LGBTQ z Australii


All Things LGBTQ: News 


Ksawery Kondrat od lat prowadzi działalność edukacyjną w Internecie, przybliżając tematykę transpłciowości, zdrowia i praw osób LGBT+. Jest także założycielem firmy „Where is Willy” wyróżnionej w 2025 roku Koroną Równości za produkcję spersonalizowanych binderów i pakerów wspierających komfort oraz dobrostan osób transpłciowych.

Twórca serialu Heated Rivalry, Jacob Tierney, zrobił przerwę w pisaniu drugiego sezonu, by w rozmowie z The National i prowadzącym Ian Hanomansing opowiedzieć o fenomenalnym sukcesie produkcji oraz podkreślić, że to znacznie więcej niż tylko „gejowski, pikantny serial o hokeju”.

„Wiele osób homoseksualnych, wiele osób queer, jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że dzieje się coś złego. Jeśli w mainstreamowych treściach pojawia się queerowy seks, prawie zawsze czeka nas później kara. W tym serialu tego nie ma i dlatego chciałem go nakręcić. To celebracja queerowej radości”.

W filmie "Pillion" Colin i Ray nawiązują relację opartą o power play - jeden z nich jest dominujący, a drugi totalnie uległy. Obraz wzbudza ogromne zainteresowanie queerowej społeczności oraz osób praktykujących BDSM. Czy "Pillion" pomaga rozbijać stereotypy, czy raczej je pogłębia? W dzisiejszym odcinku rozmawiamy z Orionem, Mr. Rubber Poland 2024, który pomaga nam się odnaleźć w klimatach dominacji i uległości. 


Tom i Damien para gejów, którzy kupili zamek i remontują go 


Tommy i Peter - czeskie małżeństwo

 

Czy kultura „catch-upów” i ciągłego „wpisywania się do kalendarza” niszczy współczesne przyjaźnie? Mieszkam sam i potrzebuję kogoś, kto pomoże mi ogolić plecy — do kogo mam zadzwonić? Jestem gejem i nie chcę mieć dzieci. A jeśli nie mam ochoty iść na urodziny dwulatka? Nie wiem, jak będę się czuł za dwa tygodnie — czy nie możemy po prostu dziś posiedzieć obok siebie i pograć na telefonach? To normalne, że czujemy samotność i chcemy spotykać się z ludźmi, ale czy przyjaźń powinna wymagać aż tyle wysiłku? O tym wszystkim rozmowa z Beau Gordon, założycielem Gather App.


Vlog Jake Jeffreys

 

W tym tygodniu Jonathan Van Ness i Chris Burns rozmawiają o „Punch the Monkey”, powrocie trwałej ondulacji, decyzji Sądu Najwyższego USA o unieważnieniu ceł wprowadzonych przez Donald Trump, prywatnym odrzutowcu Kristi Noem finansowanym z budżetu U.S. Immigration and Customs Enforcement, „dacie ważności” slangu oraz swoich „hot b*tches of the week”.


Tęczowy vajb - vlog pary lesbijek

 

Vlog dwóch ojców - PJ i Thomas
 

Matthew i Ryan


Berlin od lat słynie z otwartej sceny klubowej i różnorodnej kultury LGBTQ+, dlatego w tym odcinku odwiedzam Böse Buben Berlin – jedno z długo działających miejsc społeczności gejowskiej w mieście. Film w sposób rzetelny i z szacunkiem pokazuje przestrzeń, jej historię oraz znaczenie dla berlińskiej sceny LGBTQ+, koncentrując się na wartościach takich jak wspólnota, zgoda, swoboda wyrażania siebie oraz na tym, dlaczego dedykowane przestrzenie queerowe wciąż odgrywają ważną rolę we współczesnym społeczeństwie.


Vlog Tyler i Todd

 Art Bezrukavenko

W najnowszym odcinku podcastu prowadzący dzielą się doświadczeniami ze świata fetyszu gumy/lateksu, prezentują praktyczny samouczek naprawy drobnych uszkodzeń krok po kroku, omawiają pielęgnację i przechowywanie, polecają sprawdzone produkty, komentują nowe trendy i producentów, odpowiadają na pytania słuchaczy oraz przeplatają całość osobistymi historiami i refleksjami ze swojej drogi w społeczności.

Dai i Shun, ulubiona para internautów, która poznała się w japońskim reality show Netflixa "The Boyfriend", właśnie uruchomili swój własny kanał na YouTube!

środa, 25 lutego 2026

Geje i biseksualni nastolatkowie z Sydney zwabieni i pobici przed kamerą w atakach inspirowanych przez ISIS

 Nastolatkowie LGBTQIA+ z Sydney byli pierwszymi ofiarami nowej fali przemocy publicznej powiązanej z siatką terrorystyczną inspirowaną tzw. Państwem Islamskim (IS) – wynika z dwuletniego śledztwa australijskiego nadawcy ABC News. Ta sama sieć miała później związek z zamachem w Bondi Beach w grudniu ubiegłego roku.

Dziennikarze ABC dotarli do nagrań wideo oraz relacji ofiar przedstawiających brutalne pobicia gejów i osób biseksualnych, zwabianych przez aplikacje randkowe, a następnie atakowanych i filmowanych przez sprawców. Na nagraniach słychać homofobiczne obelgi oraz okrzyki „Dawlatul Islam” – arabską nazwę IS.

Według ustaleń śledztwa napastnicy byli powiązani z tą samą siecią ekstremistyczną co Naveed Akram i Sajid Akram, odpowiedzialni za atak podczas obchodów Chanuki na Bondi Beach, w którym zginęło 15 osób.

Od 2023 r. w Nowej Południowej Walii i Wiktorii co najmniej 64 osoby usłyszały zarzuty w sprawach ataków na osoby LGBTQIA+ zwabiane przez aplikacje. Policja przyznaje, że wiele incydentów może nie być zgłaszanych.

Zwabieni i brutalnie pobici

Pierwszą znaną ofiarą serii ataków był 16-letni James (imię zmienione), który w marcu 2024 r. został zwabiony przez aplikację Wizz przez 17-latka podszywającego się pod rówieśnika. Na miejscu spotkania w parku Strathfield został zaatakowany przez grupę czterech nastolatków. Napastnicy bili go i kopali, nagrywając całe zdarzenie telefonem.

W kolejnych sprawach ofiary były wciągane do toalet publicznych, duszone, bite i okradane. Część nagrań krążyła później w zamkniętych czatach, niektóre opatrzone symboliką IS. Pięciu nastolatków zostało dotąd skazanych w związku z czterema udokumentowanymi pobiciami.

Policja w NSW powołała specjalną grupę dochodzeniową, a dziewięciu podejrzanych zostało zatrzymanych w ramach operacji antyterrorystycznej prowadzonej wspólnie z federalnymi służbami.

Powiązania z radykalnym środowiskiem

Śledczy ustalili, że część sprawców bywała w zamkniętym po ataku w Bondi ośrodku modlitewnym Al Madina Dawah Centre w Bankstown, prowadzonym przez kaznodzieję Wisam Haddad. W dochodzeniu pojawiło się także nazwisko domniemanego rekrutera młodzieży do IS, Wassim Fayad. Obaj nie odpowiedzieli na pytania ABC; Haddad wcześniej zaprzeczał jakimkolwiek powiązaniom z zamachowcami.

Badacz ekstremizmu z Deakin University, dr Josh Roose, ocenił, że nagrania stanowiły „wyraźny sygnał ostrzegawczy” dla władz przed zamachem w Bondi. Jego zdaniem osoby LGBTQIA+ w Australii – po społeczności żydowskiej – należą obecnie do najbardziej zagrożonych przemocą ze strony ekstremistów.

Obawy przed eskalacją

W ubiegłym tygodniu parlament stanu Wiktoria ogłosił wszczęcie dochodzenia w sprawie tzw. „ataków z Grindr”. Pojawiają się także apele o ogólnokrajową strategię walki z przestępstwami z nienawiści oraz dodatkowe środki bezpieczeństwa przed zbliżającym się Sydney Mardi Gras.

Minister policji NSW zapewniła, że wszystkie wydarzenia publiczne są oceniane pod kątem ryzyka, a odpowiednie siły kierowane tam, gdzie są potrzebne.

Dla części społeczności LGBTQIA+ w Sydney nagrania przywołują wspomnienia lat 80., gdy pobicia gejów były powszechne i rzadko ścigane. Tym razem przemoc została nie tylko zarejestrowana i rozpowszechniona w sieci, ale – jak twierdzą śledczy – powiązana z siecią, która dokonała najkrwawszego ataku terrorystycznego w historii współczesnej Australii.

Alexander Skarsgård o prywatności, queerowej roli i filmie „Pillion"


Szwedzki aktor Alexander Skarsgård zabrał głos na temat swojej najnowszej roli w filmie Pillion, sposobu przedstawiania scen cruisingowych w kinie oraz granic prywatności dotyczących seksualności.

Film, którego premiera odbyła się 28 listopada 2025 roku, opowiada historię relacji w świecie BDSM. Skarsgård wciela się w postać Raya – dominującego motocyklisty ze środowiska leather – który wprowadza bohatera granego przez Harry Melling w dynamikę relacji sub-dom.

Autentyczność zamiast ironii

W rozmowie z magazynem AnOther Magazine aktor podkreślił, że kluczowe było zachowanie odpowiedniego tonu – bez ironii czy przerysowania.

Szczególnie istotna była scena w zaułku, w której między bohaterami dochodzi do pierwszego intymnego zbliżenia w przestrzeni publicznej. Jak zaznaczył Skarsgård, ważne było jasne pokazanie dynamiki relacji dominacji i uległości oraz prywatnego charakteru Raya, który dopiero po akcie zdradza swoje imię. Jednocześnie twórcy chcieli oddać ekscytację i emocjonalne przeżycie drugiego bohatera.

Aktor podkreślił, że humor w takich scenach mógłby osłabić ich siłę i znaczenie, dlatego zależało mu na poważnym, wyważonym podejściu.

Plotki o biseksualności i granice prywatności

W wywiadzie Skarsgård odniósł się również do plotek o jego rzekomej biseksualności, które pojawiły się po viralowej rozmowie z Variety.

49-letni aktor stwierdził, że jego osobiste preferencje nie są istotne dla roli, którą odgrywa. Zaznaczył, że seksualność nie zawsze jest kwestią zero-jedynkową, ale jednocześnie podkreślił, że nie jest to deklaracja dotycząca jego własnej orientacji.

„To świetne, że żyjemy w czasach, gdy więcej osób czuje się komfortowo, mówiąc otwarcie o swoich preferencjach. Ale jeśli ktoś decyduje się zachować prywatność, to też jest jego prawo” – powiedział.

Dodał, że zamiast skupiać się na życiu prywatnym aktorów i „sprawdzaniu ich kwalifikacji” przez pryzmat doświadczeń osobistych, warto koncentrować się na postaci, którą grają.

Kolejne projekty

Skarsgård pojawił się również w mockumencie „The Moment”, inspirowanym alternatywną wizją kariery Charli XCX po sukcesie albumu Brat. W rozmowie z Rolling Stone UK artystka chwaliła jego dorobek, wspominając m.in. role w filmach The Northman oraz Infinity Pool.

Wypowiedzi Skarsgårda wpisują się w szerszą debatę o reprezentacji queer w kinie oraz o tym, czy i w jakim stopniu życie prywatne aktora powinno mieć znaczenie przy obsadzaniu ról.

W jaki sposób ustawa Republikanów „SAVE America Act” pozbawi praw wyborczych Amerykanów będących w związkach małżeńskich i LGBTQ+


 Republikanie w Kongresie promują ustawę SAVE America Act jako „zdroworozsądkowy” sposób na ochronę integralności wyborów. Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson przekonuje, że projekt ma poparcie „ponad 80 proc. Amerykanów”. Organizacje praw obywatelskich i eksperci ds. prawa wyborczego ostrzegają jednak, że proponowane przepisy mogą pozbawić miliony uprawnionych obywateli realnej możliwości oddania głosu.

Projekt, formalnie nazwany Safeguard American Voter Eligibility Act (SAVE Act), wymagałby przedstawienia dokumentu potwierdzającego obywatelstwo USA przy rejestracji do wyborów federalnych oraz wprowadzałby surowsze wymogi dotyczące dokumentów tożsamości ze zdjęciem w lokalach wyborczych. Zwolennicy ustawy argumentują, że jest ona konieczna, by zapobiegać głosowaniu przez osoby niebędące obywatelami.

Dane przywoływane przez American Immigration Council, oparte na analizie informacji zebranych przez The Heritage Foundation, wskazują jednak, że w ciągu ponad 40 lat odnotowano zaledwie 68 potwierdzonych przypadków głosowania przez nieobywateli – spośród ponad miliarda oddanych głosów. To mniej niż 0,0001 proc.

Obecnie wyborcy przy rejestracji składają oświadczenie o obywatelstwie pod rygorem odpowiedzialności karnej. SAVE Act zastąpiłby ten system obowiązkiem przedstawienia określonych dokumentów, takich jak paszport czy akt urodzenia. Według Brennan Center for Justice ponad 21 milionów uprawnionych obywateli USA nie ma łatwego dostępu do takich dokumentów, a około połowa Amerykanów nie posiada paszportu.

Eksperci podkreślają, że braki w dokumentacji nie rozkładają się równomiernie. Osoby, które zmieniły nazwisko – w tym wiele osób transpłciowych i niebinarnych, a także kobiet po ślubie – częściej napotykają problemy z dokumentami. Trudności mogą też dotyczyć młodych wyborców, osób o niskich dochodach, mieszkańców obszarów wiejskich oraz wyborców należących do mniejszości rasowych i etnicznych.

Allen Morris z National LGBTQ Task Force w rozmowie z mediami zwrócił uwagę, że dla części osób LGBTQ+ problem ma wymiar bardzo osobisty. Aktualizacja dokumentów tożsamości często wymaga postępowań sądowych, opłat i – w niektórych stanach – zgody sędziego. Dodatkowo część stanów ograniczyła możliwość zmiany oznaczenia płci w dokumentach, a Departament Stanu pod kierownictwem sekretarza Marco Rubio wprowadził zmiany dotyczące sposobu oznaczania płci w paszportach.

Zdaniem organizacji praw wyborczych nowe przepisy mogą również zwiększyć ryzyko prawne dla urzędników wyborczych, którzy w przypadku rejestracji wyborcy bez wymaganych dokumentów mogliby ponosić konsekwencje. To – jak wskazuje Brennan Center – może prowadzić do nadmiernej ostrożności, odrzucania wniosków rejestracyjnych oraz spadku frekwencji, zamiast wzrostu zaufania do wyborów.

Izba Reprezentantów przyjęła ustawę, a projekt trafi teraz do Senatu, gdzie jego przyszłość pozostaje niepewna. Aby pokonać proceduralne przeszkody, konieczne będzie uzyskanie poparcia części senatorów Partii Demokratycznej.

Zwolennicy ustawy utrzymują, że jej celem nie jest ograniczanie udziału w wyborach, lecz przywrócenie zaufania do systemu. Krytycy odpowiadają, że dostępne dane nie potwierdzają tezy o powszechnym problemie oszustw wyborczych, a nowe wymogi mogą w praktyce utrudnić głosowanie milionom uprawnionych obywateli.

źródło Advocate

Kongresmen stanu Idaho prosi Sąd Najwyższy USA o uchylenie decyzji w sprawie małżeństw homoseksualnych

Republikański deputowany z północnego Idaho, Tony Wisniewski, ponownie wniósł projekt wspólnej rezolucji wzywającej Sąd Najwyższy USA do uchylenia przełomowego wyroku z 2015 r. w sprawie Obergefell v. Hodges, który zalegalizował małżeństwa jednopłciowe w całym kraju.

Projekt tzw. joint memorial – niewiążącej rezolucji wyrażającej stanowisko legislatury – został w poniedziałek przedstawiony przez Wisniewskiego, reprezentującego okręg Post Falls. Tego typu inicjatywy nie tworzą nowego prawa, lecz stanowią formalny apel ustawodawców stanowych do instytucji federalnych.

Podczas posiedzenia komisji deputowany argumentował, że „rząd nie stworzył rodziny ani małżeństwa, ale musi uznać, że rodzina jest podstawowym budulcem społeczeństwa”. Jak dodał, „komplementarna natura ojca i matki” zapewnia rodzinie oraz całemu społeczeństwu stabilność i kierunek.

Komisja ds. Spraw Stanowych Izby Reprezentantów Idaho zatwierdziła wniosek o formalne wprowadzenie projektu w głosowaniu głosowym, co otwiera drogę do przeprowadzenia pełnego wysłuchania publicznego na kolejnym etapie prac legislacyjnych.

Podobna rezolucja została przyjęta przez Izbę Reprezentantów Idaho na początku ubiegłorocznej sesji stosunkiem głosów 46 do 24, jednak nie uzyskała poparcia w Senacie stanowym.

W listopadzie ubiegłego roku Sąd Najwyższy miał okazję ponownie odnieść się do wyroku w sprawie Obergefell w związku ze skargą byłem urzędniczki z Kentucky, Kim Davis, która odmówiła wydawania licencji na małżeństwa jednopłciowe. Sąd odmówił jednak rozpatrzenia sprawy.

W 2006 r. wyborcy Idaho przyjęli poprawkę do konstytucji stanowej definiującą małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. W 2014 r. sędzia federalny uznał jednak tę poprawkę za niezgodną z konstytucją, co doprowadziło do legalizacji małżeństw jednopłciowych w Idaho na rok przed ogólnokrajowym wyrokiem Sądu Najwyższego.

źródło Advocate

Trump podczas wystąpieniu stanie państwa zaatakował dzieci transpłciowe.

Prezydent Donald Trump podczas wtorkowego orędzia o stanie państwa (State of the Union) zaostrzył retorykę wobec osób transpłciowych, w szczególności młodzieży, wzywając do natychmiastowego ogólnokrajowego zakazu opieki afirmującej płeć dla nieletnich. Wystąpienie wywołało falę krytyki ze strony organizacji LGBTQ+ i części komentatorów, którzy oceniają, że głowa państwa wykorzystała jednostkową historię rodziny do uzasadnienia szerokich zmian legislacyjnych.

W trakcie przemówienia w Izbie Reprezentantów na Kapitolu prezydent przedstawił historię nastolatki z Wirginii i jej rodziny, określając ją jako dowód na to, że niektóre stany „odbierają dzieci rodzicom”. Następnie zaapelował o wprowadzenie federalnego zakazu medycznej opieki afirmującej płeć dla osób poniżej 18. roku życia. Zdaniem krytyków, złożona i osobista sytuacja została sprowadzona do uproszczonej narracji, mającej wywołać emocjonalną reakcję i polityczne poparcie.

Publicysta Josh Ackley w komentarzu opublikowanym 25 lutego napisał, że takie działania stanowią przykład „moralnie uproszczonej polityki”, w której indywidualne doświadczenie dziecka staje się narzędziem do budowania ogólnokrajowego zakazu. Jego zdaniem sygnał wysyłany młodym osobom transpłciowym jest jednoznaczny: ich tożsamość staje się elementem politycznego spektaklu.

Ackley, były dyrektor ds. komunikacji w Girl Scouts of the USA, przywołał doświadczenia organizacji z okresu publicznej debaty wokół uczestnictwa transpłciowej dziewczynki w jej strukturach. Jak podkreślił, wówczas postawiono na ochronę prywatności dziecka, konsultacje z ekspertami oraz dialog z rodzinami, unikając uczynienia z niego symbolu szerszego konfliktu kulturowego.

W opinii autora obecna sytuacja przypomina wcześniejsze okresy napięć wokół praw osób LGBTQ+, w tym czasy kryzysu AIDS i obowiązywania polityki „Don’t ask, don’t tell”. Ostrzega on, że gdy instytucje publiczne ograniczają ochronę, odpowiedzialność za sprzeciw wobec stygmatyzującej narracji spada na społeczności lokalne – szkoły, miejsca pracy i rodziny.

Organizacje praw człowieka podkreślają, że debata na temat opieki afirmującej płeć powinna opierać się na wiedzy medycznej i indywidualnej ocenie specjalistów, a nie na jednostkowych przypadkach przedstawianych w wystąpieniach politycznych. Zwolennicy stanowiska prezydenta argumentują z kolei, że konieczne jest wprowadzenie jednolitych regulacji chroniących nieletnich przed – ich zdaniem – pochopnymi decyzjami medycznymi.

Wtorkowe orędzie może zapowiadać dalszą intensyfikację sporu wokół praw osób transpłciowych w nadchodzących miesiącach. Jak zauważają komentatorzy, kluczowe pytanie dotyczy nie tylko przyszłości przepisów, lecz także tonu publicznej debaty i roli, jaką odegrają w niej szkoły, samorządy oraz społeczności lokalne.

źródło Advocate

wtorek, 24 lutego 2026

W Niemczech nowym przewodniczącym Niemiecka Konferencja Episkopatu został 64-letni biskup Hildesheim Heiner Wilmer

W Niemczech ogłoszono nowego przewodniczącego Niemiecka Konferencja Episkopatu. Został nim 64-letni biskup Hildesheim Heiner Wilmer, który zastąpił dotychczasowego przewodniczącego, biskupa Limburga Georg Bätzing, postrzeganego jako jeden z głównych architektów reform i dialogu z osobami queer w Kościele.

Heiner Wilmer uchodzi za postać „pośrednią” – z jednej strony wierną oficjalnemu nauczaniu Kościoła katolickiego, z drugiej otwartą na duszpasterskie towarzyszenie osobom LGBTIQ+.

Z zadowoleniem przyjął decyzję Watykanu dopuszczającą – pod określonymi warunkami – błogosławienie par jednopłciowych, określając ją jako „dobrą nowinę”. Jednocześnie podkreśla, że nie oznacza to zmiany doktryny Kościoła dotyczącej małżeństwa.

W diecezji Hildesheim rozwijane jest tzw. „duszpasterstwo na osoby queer”, obejmujące m.in. wsparcie przy błogosławieństwach osób transpłciowych czy podczas chrztów dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe. Wilmer popierał również teksty reformatorskie w ramach Droga Synodalna, w tym propozycje rewizji języka i podejścia do doktryny seksualnej. Wyrażał rozczarowanie, gdy część kluczowych dokumentów nie uzyskała wymaganej większości.

Wybór nowego przewodniczącego następuje w momencie głębokiego kryzysu niemieckiego Kościoła katolickiego. Organizacje takie jak Out in Church oraz Katolicki Komitet ds. LGBT wskazują na utratę zaufania po skandalach związanych z nadużyciami, powolne tempo reform, masowe wystąpienia wiernych z Kościoła oraz rosnącą polaryzację.

Odejście Bätzinga, który nie ubiegał się o reelekcję, uznano za poważny cios dla procesu reform. Był on postrzegany jako siła napędowa zmian, w tym działań na rzecz błogosławieństw par jednopłciowych i większej roli kobiet w Kościele.

Równocześnie rosną wpływy środowisk bardziej konserwatywnych, skupionych wokół arcybiskupa Kolonii, kardynała Rainer Maria Woelki.

Katolicki Komitet LGBT ostrzega przed „religijnym fundamentalizmem”, który – ich zdaniem – stoi w sprzeczności z Ewangelią i katolicką nauką społeczną.

Organizacje reformatorskie kierują do Wilmera jasne oczekiwanie: zdecydowana kontynuacja Drogi Synodalnej oraz realne wdrażanie przyjętych uchwał.

Marokanka deportowana z USA ukrywa się w ojczyźnie. „To było okrutne”

Stany Zjednoczone deportowały młodą, homoseksualną osobę ubiegającą się o azyl do kraju pochodzenia — informuje The Independent. Po powrocie osoba ta musi się ukrywać przed własną rodziną, która — jak twierdzi — wcześniej próbowała ją zabić po ujawnieniu jej orientacji.

Farah, 21-letnia lesbijska Marokanka, ukrywa się obecnie w swoim kraju po tym, jak została deportowana przez administrację prezydenta Donald Trump. Kobieta ubiegała się w Stanach Zjednoczonych o azyl, uciekając przed brutalną przemocą ze strony rodziny w Maroku, gdzie homoseksualność jest nielegalna i zagrożona karą do trzech lat więzienia.

Jej dramat rozpoczął się, gdy rodzina oraz rodzina partnerki odkryły ich związek. Jak twierdzi Farah, obie kobiety zostały dotkliwie pobite. Po wyrzuceniu z domu uciekły razem, jednak bliscy mieli je odnaleźć i – według relacji 21-latki – podjąć próbę zabójstwa.

Zdesperowane, zdobyły wizy do Brazylii, a następnie przez sześć krajów przedostały się do granicy USA, gdzie złożyły wniosek o azyl. Mimo że amerykański sędzia imigracyjny wydał wobec Farah nakaz ochrony, administracja przeprowadziła jej deportację do tzw. kraju trzeciego – Kamerunu, gdzie homoseksualność również jest nielegalna.

Rok w detencji

Farah i jej partnerka dotarły do USA na początku 2025 roku. Zamiast oczekiwanej wolności, 21-latka trafiła do ośrodków detencyjnych – najpierw w Arizonie, potem w Luizjanie – gdzie spędziła niemal rok.

– Było bardzo zimno. Miałyśmy tylko cienkie koce – relacjonowała. Jej zdaniem opieka medyczna była niewystarczająca.

W sierpniu otrzymała decyzję sędziego imigracyjnego zakazującą deportacji do Maroka z powodu zagrożenia życia. Jej partnerka nie uzyskała takiej ochrony i została odesłana do kraju.

Trzy dni przed planowaną rozprawą dotyczącą zwolnienia, Farah została zakuta w kajdanki przez funkcjonariuszy Immigration and Customs Enforcement (ICE) i przewieziona do Kamerunu – państwa, którego nigdy wcześniej nie odwiedziła. Trafiła do ośrodka detencyjnego w stolicy kraju, Yaounde.

– Zapytali mnie, czy chcę zostać w Kamerunie. Odpowiedziałam, że nie mogę ryzykować życia w miejscu, gdzie wciąż grozi mi niebezpieczeństwo – powiedziała. Ostatecznie została odesłana do Maroka.

Deportacje mimo nakazów ochrony

Farah jest jedną z kilkudziesięciu osób, które – mimo decyzji sędziów imigracyjnych o objęciu ochroną – zostały deportowane przez administrację Trumpa do krajów trzecich. Rzeczywista liczba takich przypadków pozostaje nieznana.

Według prawników deportacje do państw trzecich stały się narzędziem nacisku na migrantów przebywających w USA bez legalnego statusu, aby dobrowolnie opuścili kraj.

Prawniczka imigracyjna Alma David z amerykańskiej kancelarii Novo Legal Group oceniła, że taka praktyka stanowiła „lukę prawną”.

– Deportując ich do Kamerunu i nie dając realnej możliwości zakwestionowania decyzji, USA naruszyły nie tylko prawo do rzetelnego procesu, ale również własne prawo imigracyjne i zobowiązania międzynarodowe – podkreśliła.

Amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego utrzymuje, że działał zgodnie z obowiązującym prawem i że umowy z państwami trzecimi zapewniają zgodność z konstytucją USA.

Życie w strachu

Dziś Farah ponownie przebywa w Maroku i – jak mówi – żyje w ciągłym lęku przed odnalezieniem przez rodzinę.

– Trudno żyć i pracować ze świadomością, że znów mogą mnie wytropić. Ale nie mam wyboru. Muszę pracować – powiedziała.

Kobieta poprosiła o zachowanie anonimowości z obawy przed prześladowaniami. Jej relację potwierdzili prawnicy.

– Stany Zjednoczone zostały zbudowane przez imigrantów i dzięki ich pracy. Nie wszyscy jesteśmy zagrożeniem – podkreśliła. – To, co mnie spotkało, było niesprawiedliwe. Zwykła deportacja byłaby sprawiedliwa. To, przez co przeszłam, było okrutne.

Toby Nowlan: kształtowanie opowieści o przyrodzie z queerową perspektywą

Toby Nowlan – reżyser, producent i lider ekspedycji, którego prace dokumentalne nie tylko zachwycają widzów, ale i inspirują zmiany w polityce ochrony środowiska w Europie.

38-letni Toby Nowlan od lat prowadzi projekty dokumentalne, które przyciągają miliony widzów na całym świecie. Jako szef kategorii „Media & Broadcast” w ramach Attitude 101, wspieranego przez Bentley, Nowlan nie tylko tworzy piękne obrazy przyrody, ale także otwiera drzwi dla różnorodnych głosów LGBTQ w opowiadaniu historii natury.

Jego długoletnia współpraca z David Attenborough, m.in. przy produkcji Netflixowego dokumentu Ocean, pozwoliła mu połączyć naukową dokładność z opowieścią, która inspiruje zmiany w polityce ochrony środowiska w Europie. „Co jest niesamowite w Davidzie, to niemal całkowity brak ego – wszystko kręci się wokół tematu, nie wokół niego samego” – mówi Nowlan.

Początki fascynacji przyrodą

Już jako dziecko Nowlan był zafascynowany światem przyrody – od badania stawów po obserwację ptaków. W czasie studiów prowadził finansowane ekspedycje dla rzadkich gatunków. W 2012 roku zdecydował się zrezygnować z doktoratu na rzecz trzytygodniowej, nisko opłacanej pracy przy Discovery Channel, co rozpoczęło 18 lat pełnych przygód w filmowaniu przyrody, w tym w BBC Bristol’s Natural History Unit.

„Spotkałem niesamowitych ludzi, byłem w najbardziej zdumiewających miejscach, widziałem rzeczy, które zapierają dech w piersiach. Najfajniejsza praca? Bycie częścią zespołów przy Planet Earth” – wspomina Nowlan.

Opowiadanie historii jako fundament

Dla Nowlana historia to „kręgosłup każdego porządnego filmu”. Inspiruje się zarówno ikonami historii naturalnej, jak i mistrzami kina, takimi jak Christopher Nolan czy Denis Villeneuve, wykorzystując ich złożone narracje w telewizji i filmie.

„To, co mnie napędza, to kreatywność i najlepsza możliwa opowieść. Bez niej nawet najpiękniejszy obraz się rozpadnie” – tłumaczy. Jego praca pokazuje, że dokumentalne kino przyrodnicze może być zarówno wizualnie zachwycające, jak i narracyjnie angażujące.

Queer głos w świecie przyrody dokumentów

Nowlan podkreśla, że jako queer twórca ma możliwość wprowadzania różnorodności w świecie dokumentów przyrodniczych, inspirując kolejne pokolenia do opowiadania historii natury z własnej, autentycznej perspektywy.

„Gdziekolwiek jesteś, zawsze myślisz: Czy tutaj można zrobić dokument?” – mówi. Jego praca jest dowodem, że pasja, odwaga i autentyczność mogą kształtować nie tylko sztukę, ale i politykę ochrony środowiska.

poniedziałek, 23 lutego 2026

Holandia ma pierwszego otwarcie homoseksualnego i najmłodszego premier


23 lutego zaprzysiężono nowy rząd Holandii, na którego czele stanął Rob Jetten. 38-letni lider partii Democrats 66 (D66) został najmłodszym oraz pierwszym ujawnionym homoseksualnym premierem w historii kraju.

Jetten wygrał październikowe wybory, detronizując skrajnie prawicową Party for Freedom (PVV), której liderem jest Geert Wilders. Nowy premier zastąpił Dick Schoof, którego rząd upadł latem 2025 roku, co doprowadziło do przedterminowych wyborów.

Koalicja bez większości

Centrowa D66 utworzyła koalicję z chadecką Christian Democratic Appeal (CDA) oraz liberalną People's Party for Freedom and Democracy (VVD). Łącznie ugrupowania dysponują 66 mandatami – to o dziewięć mniej niż potrzeba do samodzielnej większości parlamentarnej. Oznacza to, że rząd Jettena będzie musiał liczyć na wsparcie części opozycji przy kluczowych głosowaniach.

Kampania: „Yes, we can”

Sukces wyborczy D66 był częściowo efektem intensywnej kampanii reklamowej z hasłem „yes, we can”. Partia skoncentrowała się na trudnych i polaryzujących tematach, takich jak imigracja czy kryzys mieszkaniowy.

W ramach odświeżenia wizerunku Jetten otwarcie konfrontował się z Wildersiem, zarzucając mu instrumentalne wykorzystywanie praw osób LGBTQ+ do antagonizowania społeczności muzułmańskiej.

Symboliczny moment dla społeczności LGBTQ+

W dniu zaprzysiężenia Jetten napisał na Instagramie:„Dumny, że możemy to zrobić razem. Nowy etap, wielka odpowiedzialność i wspólna obietnica pracy dla wszystkich w Holandii”.

Partner premiera, hokeista Nicolás Keenan, podkreślał wcześniej, że Holendrzy są gotowi na „nową energię” w polityce. Jak stwierdził, Jetten wnosi do urzędu dużo pozytywnej energii, a społeczeństwo z nadzieją patrzy na jego kadencję.

Nowy rozdział w polityce Holandii

Objęcie urzędu przez Roba Jettena ma wymiar zarówno polityczny, jak i symboliczny. Z jednej strony stoi przed nim wyzwanie stabilizowania kruchej koalicji i rozwiązywania realnych problemów społecznych. Z drugiej – jego wybór jest ważnym sygnałem dotyczącym reprezentacji i równości w europejskiej polityce.