Moskiewski sąd postawił zarzuty kilku rosyjskim platformom streamingowym za domniemane naruszenia przepisów dotyczących tzw. „propagandy LGBT”. Sprawa toczy się w momencie, gdy na świecie ogromną popularność zdobywa serial „Heated Rivalry”.
Jak informuje The Moscow Times, publiczne rejestry sądowe nie precyzują, jakie konkretnie treści miałyby naruszać prawo. Wśród platform objętych postępowaniem znalazły się m.in. Kinopoisk, Wink, Ivi, Amediteka, 24TV, Digital Television oraz Beeline TV. Z kolei portal Mediazona przypomina, że część z tych firm była już wcześniej karana za udostępnianie treści uznawanych przez rosyjskie władze za promujące „nietradycyjne relacje i styl życia”.
Platformy Wink i Kinopoisk były w ostatnich latach karane co najmniej czterokrotnie za rozpowszechnianie tzw. „propagandy LGBT”, natomiast Ivi również otrzymała kilka grzywien za podobne naruszenia.
Kary zbiegają się w czasie z międzynarodową fascynacją serialem „Heated Rivalry” – kanadyjskim romantycznym dramatem sportowym opartym na jednej z książek z serii Game Changers autorstwa Rachel Reid. Produkcja opowiada historię dwóch rywalizujących zawodowych hokeistów, którzy na przestrzeni lat rozwijają sekretny związek.
Choć serial nie jest oficjalnie dostępny na żadnej rosyjskiej platformie streamingowej, rosyjski dziennikarz Michaił Zygar napisał na łamach Vanity Fair, że cieszy się on w Rosji „nadzwyczajnym sukcesem”. Zwrócił uwagę na serwis Kinopoisk, rosyjski odpowiednik Rotten Tomatoes, gdzie „Heated Rivalry” uzyskał ocenę 8,6 – jedną z najwyższych na portalu – na podstawie ponad 30 tysięcy ocen. Co istotne, Kinopoisk również znalazł się wśród ukaranych platform.
Rosyjskie prawo zakazujące treści LGBTQ+, potocznie nazywane „ustawą o propagandzie gejowskiej”, zostało wprowadzone w 2013 roku pod pretekstem „ochrony dzieci” przed „promowaniem nietradycyjnych relacji seksualnych”. W 2022 roku przepisy zostały zaostrzone i zaczęły obejmować wszelkie treści – niezależnie od grupy wiekowej odbiorców. Osobom fizycznym grożą grzywny do 400 tys. rubli, a organizacjom nawet do 5 mln rubli (ok. 47 tys. funtów).
W 2023 roku rosyjski Sąd Najwyższy uznał fikcyjny „międzynarodowy ruch LGBT” za organizację ekstremistyczną, co w praktyce doprowadziło do kryminalizacji wszelkich form aktywizmu i widoczności osób LGBTQ+. Od tego czasu kary dotknęły m.in. osoby żartujące z istnienia ruchu LGBT, pracowników i właścicieli queerowych klubów, uczestników imprez klubowych, a także firmy i organizacje – od aplikacji Duolingo po fundację Eltona Johna. Nawet kreskówka „My Little Pony” została oznaczona jako treść 18+.
Hugh Williamson, dyrektor działu Europy i Azji Centralnej w Human Rights Watch, podkreśla, że rosyjskie władze „instrumentalnie wykorzystują system sprawiedliwości w swojej represyjnej krucjacie na rzecz tzw. tradycyjnych wartości”.
– „W sposób rażący naruszają prawo obywateli do wolności wypowiedzi, zrzeszania się oraz do niedyskryminacji” – podsumował Williamson.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz