piątek, 30 stycznia 2026

Para gejów z Iranu zagrożona deportacją z USA. Grozi im kara śmierci


\

Para gejów, którzy uciekli z Iranu i ubiegali się o azyl w Stanach Zjednoczonych, stoi w obliczu deportacji do kraju pochodzenia, gdzie – zgodnie z irańskim prawem – za homoseksualność grozi kara śmierci. Prawnicy i obrońcy praw człowieka ostrzegają, że ich powrót może oznaczać publiczną egzekucję.

Mężczyźni, będący w późnych latach 30. i na początku 40., byli początkowo częścią grupy ponad 40 obywateli Iranu, w tym chrześcijan uciekających przed prześladowaniami religijnymi, których planowano deportować lotem z lotniska Mesa Gateway w Arizonie w niedzielę 25 stycznia. Sprawę pary prowadzi Rebekah Wolf, prawniczka z American Immigration Council.

– Homoseksualność w Iranie jest karana śmiercią, więc istnieje bardzo realne, a nie hipotetyczne zagrożenie – powiedziała Wolf w rozmowie z Arizona Mirror. Jak dodała, jeden z jej klientów, gdy w przeszłości był bliski deportacji, niszczył swoje dokumenty, by nie mieć przy sobie żadnych danych identyfikacyjnych. Jednak nawet brak dokumentów nie chroni deportowanych – amerykańskie służby imigracyjne (ICE) przekazują władzom Iranu listę pasażerów lotów deportacyjnych, zgodnie z obowiązującymi porozumieniami.

Według Wolf, para uciekła z Iranu w 2021 roku po zatrzymaniu przez tzw. policję moralności za kontakty jednopłciowe. Mężczyźni zostali zwolnieni w oczekiwaniu na wyrok, po czym zdołali opuścić kraj. Do Stanów Zjednoczonych wjechali przez południową granicę w styczniu 2025 roku, pod koniec administracji Joe Bidena.

Jak informuje The Advocate, razem z nimi przybyła również trzecia osoba LGBTQ – kobieta, także zatrzymana przez ICE. Reprezentowana przez Wolf, po 45-minutowym przesłuchaniu uzyskała azyl, a rząd nie złożył odwołania od tej decyzji.

Para mężczyzn, którzy początkowo nie mieli odpowiedniej pomocy prawnej, otrzymała odmowę azylu wiosną 2025 roku. W tamtym czasie deportacje do Iranu nie były realizowane z powodu braku stosunków dyplomatycznych między krajami. Sytuacja zmieniła się latem, gdy Stany Zjednoczone po cichu wznowiły loty deportacyjne do Iranu.

Wolf określiła pierwsze przesłuchania azylowe swoich klientów jako „obciążone uprzedzeniami”. Złożyła apelacje oraz wnioski nadzwyczajne o ponowne rozpatrzenie sprawy. W piątek 23 stycznia 10. Okręgowy Sąd Apelacyjny USA w Denver wydał wstrzymanie deportacji wobec jednego z mężczyzn. Prawniczka ostrzega jednak, że ICE ma szerokie uprawnienia i może deportować partnera nawet bez analogicznej decyzji sądu. Ten drugi mężczyzna miał dodatkowo doznać poważnych zaniedbań medycznych w areszcie imigracyjnym – stracił około 18 kilogramów i poruszał się na wózku inwalidzkim.

Zgodnie z relacjami Wolf, ICE utrzymuje, że może deportować cudzoziemców po wydaniu ostatecznego nakazu usunięcia, nawet jeśli odwołania są w toku. Ostatecznie LGBTQ Nation poinformowało, że żaden z mężczyzn nie znajdował się na pokładzie lotu deportacyjnego 25 stycznia.

Prawniczka podkreśla, że są to „podręcznikowe” przypadki azylowe. – Osoby z kraju, w którym to, kim są, jest kryminalizowane i karane torturami lub śmiercią – to dosłowna definicja uchodźcy – powiedziała.

Jeden z mężczyzn w rozmowie z CNN zaapelował do władz USA, by nie odsyłały osób ubiegających się o azyl do kraju, gdzie sprzeciw wobec władzy jest brutalnie tłumiony. – Jeśli zależy wam na ludziach, pozwólcie nam zostać. Nie jesteśmy złymi ludźmi. Kochamy ten kraj – powiedział. – Nasza ojczyzna jest przejęta i zniszczona przez rząd Iranu.

Wysoki rangą urzędnik administracji Donalda Trumpa powiedział CNN, że osoby deportowane mają „ostateczne i wykonalne nakazy deportacji” wydane przez sędziego federalnego, co – zdaniem Wolf – pokazuje, że rząd przedkłada realizację deportacji nad względy humanitarne.

Kongresmenka Yassamin Ansari (Demokratka z Arizony) określiła doniesienia o współpracy administracji Trumpa z Iranem w sprawie powrotów azylantów jako „głęboko niepokojące”. Wraz z kongresmenem Dave’em Minem (Demokrata z Kalifornii) wystosowała list do Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego i Departamentu Stanu, domagając się wyjaśnień dotyczących wznowienia deportacji do Iranu. Jak dotąd nie otrzymali merytorycznej odpowiedzi.

– To bardzo wyraźny sposób, by pomóc Irańczykom, którzy w przeciwnym razie zostaliby odesłani na śmierć – powiedziała Ansari, nawiązując do publicznych deklaracji Trumpa o wsparciu dla irańskich protestujących.

Wolf podsumowuje, że cała sprawa obnaża hipokryzję amerykańskiej polityki imigracyjnej. – Z jednej strony mówimy, że wspieramy protestujących przeciwko temu reżimowi. Z drugiej – zawieramy z nim porozumienia, by deportować ludzi, którzy przed nim uciekli – stwierdziła.

źródło Metroweekly

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz