Aj Kika od dzieciństwa czułam silną więź z Włochami, która doprowadziła mnie do Padwy na studia magisterskie w ramach programu Erasmus. To, co zaczęło się jako wyzwanie językowe i akademickie, przerodziło się w głębokie, osobiste doświadczenie wiary, wolności i społeczności queer w kraju będącym centrum Kościoła katolickiego. Pobyt we Włoszech pokazał mi, że chrześcijaństwo można przeżywać z miłością do siebie i aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym, nie bojąc się własnej tożsamości.
Podczas Erasmusa studiowałam po włosku i mieszkałam z włoską rodziną, co przyspieszyło moją integrację z kulturą i językiem. Już w pierwszych tygodniach uczestniczyłam w proteście feministycznym i występie drag queen, a także w lokalnych paradach równości. Zauważyłam, że osoby queer we Włoszech publicznie okazują swoje uczucia i emocje, mimo silnego wpływu Kościoła, co kontrastuje z doświadczeniem queer na Słowacji, gdzie często panują homofobiczne i ascetyczne normy religijne.
W Padwie zetknęłam się z wieloma kolektywami queer, np. organizacją Mandorlo, która prowadzi dialog z Kościołem. Organizacje te łączą różne potrzeby – od wsparcia duchowego w zamkniętym gronie po publiczne dzielenie się doświadczeniami – i tworzą przestrzeń do współpracy oraz budowania wzajemnego zrozumienia w społeczności queer.
We włoskiej kulturze chrześcijaństwo, tradycja i rodzina współistnieją, pozwalając ludziom kochać siebie i być z siebie dumni, nawet gdy normy kościelne nakładają ograniczenia. Na protestach i festiwalach motywy religijne były wykorzystywane do walki z przemocą lub kapitalizmem, a postrzeganie Boga było pełne miłości, gniewu i aktywnego zaangażowania. Doświadczyłam, że Jezus jest po stronie osób walczących o miłość, niezależnie od orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej.
Najbardziej symboliczne dla mnie było nioszenie pochodni olimpijskiej ulicami Padwy, kilka miesięcy po Erasmusie. Jako queerowa chrześcijanka poczułam ogromną dumę i wzruszenie, że mogę uczestniczyć w tradycji, która od tysięcy lat jednoczy ludzi. Ten płomień niosłam także dla tych, którzy obecnie nie mogą jej nieść, i był dla mnie nadzieją, że w przyszłości także na Słowacji ludzie LGBTQ+ będą mogli doświadczać miłości i widoczności bez lęku.
To doświadczenie pokazało mi, że bycie queer i wierzącym może iść w parze, a widoczność, akceptacja i miłość do siebie są kluczem do pełnego życia.
źródło Signum Słowacja

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz