Amber Glenn zapisała się na kartach historii. Podczas swojego olimpijskiego debiutu w Mediolanie sięgnęła po złoty medal olimpijski w łyżwiarstwie figurowym drużynowym, stając się pierwszą wyoutowaną kobietą LGBTQ+, która reprezentowała USA w olimpijskim łyżwiarstwie figurowym i zdobyła złoto. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych obroniła tym samym tytuł mistrzowski w rywalizacji drużynowej, a sukces Glenn był drugim złotem zdobytym tego samego dnia przez otwarcie queerową zawodniczkę – po triumfie Breezy Johnson w narciarstwie alpejskim.
Choć sama Glenn przyznała, że jej występ w programie dowolnym nie należał do idealnych, okazał się wystarczająco mocny, by zapewnić drużynie USA pozycję lidera przed finałowym przejazdem mężczyzn. Amerykanka zajęła trzecie miejsce w swojej części rywalizacji, dokładając cenne punkty do końcowego zwycięstwa zespołu.
– Nie czułam się najlepiej, nawet na rozgrzewce – powiedziała po występie w rozmowie z „USA Today”. – Noga była obolała, to nie kontuzja, nic poważnego, ale potrzebuję odpoczynku i regeneracji. Glenn nie kryła też emocji i poczucia winy wobec zespołu: Czuję się winna. Drużyna spisała się świetnie, a mój występ był poniżej moich standardów.
Mimo samokrytyki, reakcja publiczności była jednoznaczna. Na trybunach obok amerykańskich flag pojawiły się tęczowe flagi, a kibice nagrodzili Glenn owacją. Łzy wzruszenia wróciły podczas ceremonii medalowej, gdy razem z kolegami i koleżankami z drużyny odbierała złoto na środku lodowiska. Srebro przypadło Japonii, a brąz – gospodarzom z Włoch.
Ogromny wkład w triumf mieli także inni członkowie zespołu. Ilia Malinin, znany jako „Quad God”, wygrał rywalizację mężczyzn dzięki niezwykle trudnym skokom, a para taneczna Madison Chock i Evan Bates zapewniła USA maksymalną pulę punktów w ice dance, dając drużynie solidną przewagę już na początku finałowego dnia.
Dla Amber Glenn ten medal może być dopiero początkiem. Czterokrotne niepowodzenie w walce o igrzyska w Pekinie w 2022 roku niemal skłoniło ją do zakończenia kariery. Zamiast tego zdecydowała się na jeszcze jedną próbę – i od tamtej pory jej kariera nabrała rozpędu. Została pierwszą kobietą od czasów Michelle Kwan, która zdobyła trzy kolejne tytuły mistrzyni USA.
Teraz, z olimpijskim złotem drużynowym na szyi, Glenn skupia się na rywalizacji indywidualnej. Jej celem jest kolejny historyczny moment – pierwszy medal olimpijski dla amerykańskiej łyżwiarki figurowej w konkurencji solistek od 2006 roku. Bez względu na dalsze wyniki, jedno jest już pewne: Amber Glenn stała się symbolem sportowego sukcesu, odwagi i widoczności społeczności LGBTQ+ na największej scenie świata.
źródło Outsports

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz