Alexander Skarsgård w nowym filmie „Pillion” studia A24 wciela się w postać, która na nowo rozpaliła zainteresowanie jedną z najbardziej rozpoznawalnych figur queerowej subkultury. Jego bohater Ray to enigmatyczny motocyklista ubrany od stóp do głów w skórę, który wchodzi w relację typu dominacja–uległość z młodszym mężczyzną. Film, określany jako „romantyczna komedia miłosno-fetyszystyczna”, sprawił, że wiele osób zaczęło zadawać pytanie: czym właściwie jest „leather daddy”?
Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że chodzi wyłącznie o charakterystyczny strój – skórzaną kurtkę, uprząż, ciężkie buty i czapkę motocyklową – w rzeczywistości „leather daddy” to znacznie więcej niż estetyka. To figura zakorzeniona głęboko w historii queerowej kultury, BDSM i powojennego buntu.
Kim jest „leather daddy”?
Termin odnosi się do mężczyzny (najczęściej geja), zwykle starszego, pewnego siebie i dominującego, który funkcjonuje w skórzanej scenie fetyszowej. „Daddy” w tym kontekście nie oznacza ojcostwa w dosłownym sensie, lecz rolę mentora, opiekuna i dominującego partnera – kogoś, kto łączy autorytet, doświadczenie i erotyczną siłę. Leather daddy bywa „topem” w relacjach BDSM, ale równie ważna jak seksualność jest tu relacja oparta na zaufaniu, przewodnictwie i wspólnocie.
To właśnie skórzana scena z lat 70. spopularyzowała w queerowym slangu określenie „daddy” jako atrakcyjnego, dojrzałego mężczyzny. Dzisiejsze użycie tego słowa – często żartobliwe lub flirtujące – ma swoje korzenie właśnie w tamtym środowisku.
Powojenne początki skórzanej kultury
Geneza leather culture sięga lat po II wojnie światowej. Wielu homoseksualnych weteranów wracało z frontu do społeczeństwa, które nie akceptowało ich tożsamości. Motocykle, skórzane kurtki i męska wspólnota stały się dla nich przestrzenią wolności i buntu. Skóra była praktyczna, ale też symboliczna – kojarzyła się z siłą, niezależnością i sprzeciwem wobec norm.
Ikoniczny wizerunek Marlona Brando w filmie „Dziki” z 1953 roku tylko wzmocnił ten przekaz. Geje przejęli estetykę „złego chłopca”, nadając jej erotyczne i tożsamościowe znaczenie. Skóra stała się także fetyszem – materiałem o zapachu, fakturze i ciężarze, który działał na zmysły.
Złota era lat 70.
Po Stonewall i wraz z rozwojem ruchu wyzwolenia gejów skórzana scena eksplodowała. W San Francisco, Nowym Jorku czy Chicago powstawały bary i kluby skierowane do leather community. To wtedy leather daddy stał się ikoną – symbolem bezkompromisowej męskości i seksualnej wolności.
Jednocześnie środowisko wykształciło własne zasady i kody, jak słynny „hanky code” czy sygnały wskazujące preferencje seksualne. Skórzana scena była zamknięta, ale bardzo spójna – funkcjonowała jak wybrana rodzina.
Cień AIDS i walka o przetrwanie
Lata 80. przyniosły dramatyczny cios w postaci epidemii HIV/AIDS. Skórzana społeczność została szczególnie dotknięta – wielu liderów i „daddies” zmarło, a subkultura była dodatkowo stygmatyzowana. Mimo to leather community przetrwała, a w 1989 roku doczekała się własnego symbolu: Leather Pride Flag, zaprezentowanej podczas International Mr. Leather w Chicago.
Leather dziś
Współczesna scena leather jest znacznie bardziej różnorodna. Obejmuje osoby różnych płci, orientacji i tożsamości, a klasyczny wizerunek białego, muskularnego leather daddy’ego współistnieje dziś z leatherwomen, osobami niebinarnymi, pup play czy innymi fetyszowymi subkulturami. Choć wiele kultowych barów zniknęło, społeczność nadal żyje – w wydarzeniach takich jak Folsom Street Fair, International Mr. Leather czy w przestrzeni online.
Więcej niż kostium
Postać Raya w „Pillion” nie jest więc jedynie filmowym fetyszem czy stylizacją. Leather daddy to figura ukształtowana przez dekady walki o widoczność, wolność seksualną i wspólnotę. To symbol queerowej historii, który – mimo zmian i kontrowersji – wciąż pozostaje żywy.
Dlatego gdy następnym razem zobaczysz kogoś w pełnej skórzanej krasie, pamiętaj: za tym wizerunkiem kryje się znacznie więcej niż moda. To dziedzictwo, bunt i duma – wciąż obecne w queerowej kulturze.
źródło Queerty

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz