czwartek, 12 lutego 2026

Louis Levanti ogłasza „Speedo Summer” i zachęca do pewności siebie

Louis Levanti to dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych queerowych influencerów w mediach społecznościowych. Z ponad dwoma milionami obserwujących na samym TikToku zasłynął viralowymi wywiadami z gwiazdami, ostrymi komentarzami do bieżących wydarzeń i podsumowaniami najważniejszych momentów popkultury.

Jednak poza dynamicznymi materiałami wideo Levanti znany jest również z odważnych zdjęć publikowanych w mediach społecznościowych. Wraz ze zbliżającą się wiosną influencer zapowiada nowy rozdział — i nową energię.

„To będzie lato Speedo!”

W rozmowie z magazynem PRIDE Levanti przyznał, że dużo pracy wkłada w dbanie o swoją formę. „Ten karnet do Equinox, dziewczyno! Naprawdę ciężko na to pracuję” — żartował. Podkreślił jednak, że najważniejsza była dla niego zmiana sposobu myślenia o własnym ciele, szczególnie po coming oucie.

„Istnieje presja, żeby wyglądać w określony sposób albo czuć się w określony sposób. Jeśli ja lubię to, jak wyglądam, to jest najważniejsze” — powiedział.

Podczas gali rozdania nagród Grammy 2026, spacerując po czerwonym dywanie, Levanti zapowiedział, że zostawia za sobą wszelkie kompleksy. „Wielu ludzi martwi się oceną innych, ale kogo to obchodzi? To będzie lato Speedo! Założyłem je pierwszy raz w Puerto Vallarta i spodobało mi się, jak podkreśla moją sylwetkę. Jestem tym zachwycony!”

Przeciwko kompleksom i presji

Dysmorfofobia (zaburzone postrzeganie własnego ciała) jest problemem szczególnie widocznym w społeczności LGBTQ+. Levanti otwarcie mówi o potrzebie samoakceptacji i swobody wyrażania siebie.

„Powiem tak: jeśli masz czym się pochwalić — pokaż to! Ale po więcej zapraszam na Instagram” — dodał z uśmiechem. „Ogłaszam lato Speedo! Było ‘brat summer’, a teraz jest ‘Speedo summer’. Noś Speedo albo nie! Noś, co chcesz!”

Przekaz influencera jest prosty: życie jest za krótkie, by przejmować się cudzymi opiniami. Najważniejsze jest to, by czuć się dobrze we własnej skórze — niezależnie od tego, co mamy na sobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz