Pastor Jesse Jackson był jednym z najważniejszych sojuszników społeczności LGBTQ+ w amerykańskim ruchu praw obywatelskich. Legendarny działacz zmarł we wtorek rano w wieku 84 lat.
Jesse Jackson przez dekady łączył walkę o równość rasową, ekonomiczną i prawa osób LGBTQ+, podkreślając, że wyzwolenie wszystkich marginalizowanych grup jest ze sobą nierozerwalnie związane.
Od Martina Luthera Kinga do „Tęczowej Koalicji”
Jako młody aktywista Jackson współpracował z Martin Luther King Jr. w ramach Southern Christian Leadership Conference i był obecny w Memphis w 1968 roku, gdy King został zamordowany. W 1971 roku założył w Chicago organizację Operation PUSH, która później połączyła się z jego inicjatywą Rainbow Coalition, tworząc Rainbow PUSH Coalition.
Podczas kampanii o nominację Partii Demokratycznej w 1984 roku – którą ostatecznie zdobył Walter Mondale – Jackson jako pierwszy w historii konwencji partyjnych użył w przemówieniu słów „lesbijka” i „gej”. W słynnym wystąpieniu porównał Amerykę nie do jednolitego koca, lecz do „patchworkowej kołdry”, złożonej z wielu barwnych części – w tym osób LGBTQ+.
„Tęcza obejmuje lesbijki i gejów. Żaden obywatel Ameryki nie powinien być pozbawiony równej ochrony prawa” – mówił.
Marsze, AIDS, równość małżeńska
W 1987 roku Jackson był jednym z liderów Drugiego Narodowego Marszu na Waszyngton na rzecz Praw Lesbijek i Gejów. Wspierał zwiększenie federalnych funduszy na badania nad AIDS, sprzeciwiał się dyskryminacji w zatrudnieniu oraz zakazowi służby wojskowej dla osób otwarcie homoseksualnych.
W 1993 roku przemawiał podczas Marszu na Waszyngton na rzecz Równości i Wyzwolenia Lesbijek, Gejów i Osób Biseksualnych. Odwiedzał hospicja dla osób chorych na AIDS, często zostając tam na noc.
Jackson popierał również równość małżeńską. W 2004 roku, gdy Massachusetts jako pierwszy stan zalegalizował małżeństwa jednopłciowe, podkreślał: „Małżeństwo opiera się na miłości i zobowiązaniu – nie na orientacji seksualnej”. W 2010 roku wziął udział w demonstracji przed sądem federalnym w sprawie uchylenia kalifornijskiej Propozycji 8, ograniczającej prawo do zawierania takich związków.
Gdy w 2012 roku prezydent Barack Obama publicznie poparł równość małżeńską, Jackson określił to jako „odważny krok w stronę równej ochrony prawnej dla wszystkich obywateli”.
Od relacji z Trumpem do krytyki
W latach 90. Jackson utrzymywał poprawne relacje z Donald Trump, który przekazał Rainbow PUSH Coalition przestrzeń biurową w Nowym Jorku. Relacje te pogorszyły się, gdy Trump zaczął promować teorię spiskową „birther”, kwestionującą obywatelstwo Obamy. Jackson krytykował także jego stanowisko wobec imigracji, polityki zagranicznej i systemu opieki zdrowotnej.
W 2016 roku poparł kandydaturę Hillary Clinton na prezydenta.
Hołdy od polityków LGBTQ+
Po jego śmierci hołdy napływają od polityków i działaczy. Kongresmen z Nowego Jorku Ritchie Torres nazwał Jacksona „gigantem walki o prawa obywatelskie i sprawiedliwość ekonomiczną”. Senator z Wisconsin Tammy Baldwin podkreśliła, że „wszyscy Amerykanie są dziś w lepszym miejscu dzięki jego pracy”.
Z kolei kongresmen z Wisconsin Mark Pocan zaznaczył, że Jackson „stał po stronie społeczności LGBTQI+, zanim było to politycznie bezpieczne”.
Dziedzictwo
Przez całe życie Jackson budował mosty między ruchami społecznymi – od walki z segregacją rasową po równość małżeńską. Jego wizja „tęczowej koalicji” zakładała, że prawa obywatelskie nie mogą być selektywne.
Jak ujęła to prezes Human Rights Campaign Kelley Robinson: „Nasze wyzwolenie jest ze sobą powiązane”. Dziedzictwo Jessego Jacksona pozostaje jednym z fundamentów tej idei.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz