Jeżeli wywalczymy transkrypcję, będzie to dokument, z którym prawdopodobnie nigdy się nie rozstaniemy. Będzie potrzebny w każdym urzędzie, przy każdej sprawie urzędowej czy zdrowotnej. Będziemy musiały pokazywać każdej osobie urzędniczej: proszę bardzo, jesteśmy małżeństwem – mówiła Jolanta.
Podczas rozprawy pełnomocniczka Alicji i Jolanty, adwokat Monika Sokołowska, złożyła jednak wniosek o odroczenie rozstrzygnięcia. Decyzja ta była związana z wyznaczeniem przez Naczelny Sąd Administracyjny terminu rozprawy, która może wyznaczyć kierunek w tego typu procesach.
– W mojej ocenie orzeczenie NSA może wyznaczyć kierunek orzecznictwa w sprawach dotyczących transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci, także w kontekście różnych stanów faktycznych. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapadł bowiem w oparciu o konkretny stan faktyczny związany z korzystaniem ze swobody pobytu w innym państwie członkowskim, natomiast niniejsza sprawa dotyczy skarżących, które miały miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i skorzystały ze swobody przemieszczania się – wyjaśniała adwokat Monika Sokołowska.
Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie Jerzy Drwal przychylił się do wniosku.
Sąd postanowił odroczyć rozprawę oraz przedstawić akta sprawy sędziemu sprawozdawcy po dniu 20 marca 2026 roku. Sąd uwzględnił wniosek pełnomocnika skarżących, mając na względzie istotny charakter problematyki prawnej niniejszej sprawy oraz nieodległy termin rozprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym – poinformował sędzia - dziennikwschodni.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz