sobota, 31 stycznia 2026

Nie żyje Catherine O’Hara. Ikona komedii i ukochana sojuszniczka społeczności LGBTQ+ miała 71 lat


W piątek zmarła Catherine O’Hara – wybitna aktorka komediowa, laureatka wielu nagród, jedna z najbardziej charakterystycznych twarzy kina i telewizji ostatnich dekad. Miała 71 lat. Artystka odeszła po krótkiej chorobie. Jej śmierć wywołała falę poruszających wspomnień ze strony twórców, aktorów i fanów na całym świecie.

Przez długą i niezwykle różnorodną karierę O’Hara zyskała szczególne miejsce w sercach widzów LGBTQ+, stając się ikoną queerowej popkultury – zarówno dzięki swoim rolom, jak i postawie pełnej empatii, ironii i bezwarunkowej akceptacji.

Moira Rose – rola, która przeszła do historii

Najbardziej pamiętną kreacją Catherine O’Hary pozostanie bez wątpienia Moira Rose z serialu „Schitt’s Creek” (2015–2020). Przez sześć sezonów wcielała się w podstarzałą aktorkę i ekscentryczną matriarchinię rodziny Rose’ów, którzy po bankructwie trafiają do zapomnianego miasteczka. Moira – w perukach z „legendarnej ściany”, w haute couture i z niepowtarzalnym akcentem – stała się natychmiastową ikoną.

To właśnie ona udzielała ślubu swojemu synowi Davidowi i jego partnerowi Patrickowi w jednym z najbardziej wzruszających finałów serialowych ostatnich lat, ubrana… jako papieżyca. Rola ta przyniosła O’Harze m.in. nagrodę Emmy i status queerowej legendy.

Od „Soku z żuka” po mockumenty Guesta

Kariera Catherine O’Hary była imponująco wszechstronna. W „Soku z żuka” Tima Burtona (1988) stworzyła niezapomnianą postać Delii Deetz – pretensjonalnej artystki o koszmarnym guście, którą powtórzyła po latach w sequelu „Beetlejuice Beetlejuice” (2024).

Była też filarem zespołu Christophera Guesta, występując w kultowych mockumentach, takich jak „Czekając na Guffmana” (1996), „Best in Show” (2000, znanym w Polsce jako „Medal dla miss”) czy „A Mighty Wind” (2003). W tych filmach, często u boku Eugene’a Levy’ego, łączyła absurdalny humor z zaskakującą czułością i emocjonalną głębią.

Szerokiej publiczności znana była również jako zapominalska mama Kevina w obu częściach „Kevina samego w domu”, a telewidzowie pamiętają ją z SCTV, „Sześciu stóp pod ziemią”, „Współczesnej rodziny” czy innych serialowych epizodów.

Jednym z ostatnich znaczących występów O’Hary była rola Gail w 2. sezonie serialu HBO „The Last of Us” – terapeutki Joela (Pedro Pascal), uwikłanej w bolesną, moralnie niejednoznaczną relację z pacjentem. Kreacja ta przyniosła jej niedawno nominację do nagrody Emmy dla najlepszej aktorki gościnnej w serialu dramatycznym.

Twórca serialu Craig Mazin napisał w oświadczeniu: „Catherine O’Hara była nie tylko legendą – była jedną z najprzyzwoitszych osób, jakie znałem. Jesteśmy zdruzgotani.”

Pedro Pascal pożegnał ją we wzruszającym wpisie na Instagramie: „Jest mniej światła w moim świecie. Ale ten świat miał Ciebie – i zawsze będzie Cię miał.”

Podobne słowa wdzięczności i żalu płynęły od Gabriela Luny i wielu innych współpracowników.

Catherine O’Hara pozostawiła po sobie ogromne dziedzictwo – role, które bawiły do łez, ale też uczyły empatii, dystansu i radości z bycia sobą. Dla queerowej publiczności była kimś więcej niż aktorką: była symbolem wolności, ironicznej siły i bezpiecznej przestrzeni w popkulturze.

Jak napisał Craig Mazin: „Myślę, że wolałaby, żebyśmy się śmiali. Ale dziś to jeszcze niemożliwe.”

Wieści LGBTQ: Gus Kenworthy, Gay USA, Pride Today, Andrzej Piaseczny, Queer News, Vlogowe wieści ...


Dla Gusa Kenworthy’ego Heated Rivalry okazało się czymś znacznie więcej niż kolejnym popularnym serialem. Olimpijczyk i ikona queerowej widoczności przyznał, że produkcja wstrząsnęła nim emocjonalnie — do tego stopnia, że napisał prywatną wiadomość do twórcy serialu.

„Na początku myślałem, że to po prostu erotyka. Ale trzeci odcinek wszystko zmienił” — wyznał Kenworthy.— „Byłem tak poruszony, że napisałem do twórcy. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek wcześniej zobaczył siebie na ekranie w tak znaczący, pełny sposób”.

Kenworthy otwarcie mówi o uderzających paralelach między jego własnym życiem a historią bohaterów Heated Rivalry. Szczególnie silnie utożsamił się z postacią Scotta Huntera — mężczyzny, który pragnie żyć w prawdzie, ale czuje, że okoliczności mu na to nie pozwalają.

„On chciał się ujawnić, ale naprawdę czuł, że nie może — ze względu na swoją sytuację. To byłem ja przez tyle lat” — powiedział.— „Miałem to samo pragnienie: być zakochanym, być publicznym, nie musieć się ukrywać”.

Jednym z najbardziej poruszających momentów jego wypowiedzi było odniesienie do sekretnego związku z kobietą, który — jak mówi — przypominał wątki z serialu. „Miałem tajną relację, potajemne spotkania i hookupy. A Miley Cyrus była moją własną Rose” — przyznał bez ogródek.

Kenworthy odnosi się do okresu, w którym był łączony z Miley Cyrus — relacji medialnej, głośnej, symbolicznie „idealnej” z perspektywy heteronormatycznego świata. „To była ta osoba, z którą powinieneś być, jeśli jesteś hetero: sławna, piękna, utalentowana” — tłumaczy.— „I chociaż trochę tego chciałem, to nie było to samo, co bycie z facetem”.

Słowa Kenworthy’ego pokazują, jak ogromną rolę odgrywa autentyczna queerowa reprezentacja — taka, która nie jest uproszczona, fetyszyzowana ani sprowadzona do sensacji.

Heated Rivalry nie tylko opowiada historię miłości. Dla wielu — jak dla Kenworthy’ego — staje się lustrem, w którym widać lata tłumionych pragnień, strachu, kompromisów i cichej tęsknoty za życiem bez ukrywania się. „To było moje życie” — mówi wprost. I właśnie dlatego ten serial trafia tak głęboko.

Gay USA wieści LGBT - Najstarszy program LGBT w sieci kablowej amerykańskiej pierwszy raz nadawano 1985.

Pride Today - wiadomości od The Advocate

Pride Daily - Jedyny na świecie codzienny podcast z wiadomościami LGBTQ+, przynoszący trzy najważniejsze historie w zaledwie dwie minuty.

Queer News Tonight

Tygodniowy przegląd wiadomości LGBTQ+ 

Q-mmunity Network News (QNN) – Wiadomości LGBTQ z Australii

All Things LGBTQ: News 

W najnowszym odcinku podcastu „Porozmawiajmy przy herbacie” Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez Barier” i Adalbert’s Tea, spotykamy się z Andrzejem Piasecznym – artystą, którego wszyscy znamy, a jednak w tej rozmowie zobaczymy go z zupełnie innej, bardziej intymnej strony.

Jak poradzić sobie z coming outem swojego dziecka? Jak pomóc sobie z wątpliwościami? Jak to jest być mamą transpłciowych bliźniaków?  Monika Ciesielska – sojuszniczka osób LGBT+, członkini stowarzyszenia „My rodzice”, liderka województwa zachodniopomorskiego w grupie samopomocowej „Transpłciowość w rodzinie” i mama trzech synów opowie nam historię swojego podwójnego coming outu.


Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakłada na Polskę obowiązek uznania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Wyjaśniamy, co zmieni się w praktyce, jakie kroki muszą podjąć pary i urzędy oraz jakie konsekwencje prawne niesie decyzja TSUE. Zobacz praktyczne porady i najważniejsze terminy.

W tym odcinku podcastu „All Inclusive” twórca projektów równościowych Ane Piżl rozmawia o jednym z najbardziej niewidzialnych tematów w Polsce: bezdomności młodych osób. Jak naprawdę ona wygląda i dlaczego czasem zupełnie inaczej, niż nam się wydaje, opowiadają Agnieszka Sikora, prezeska Fundacji Po Drugie, dziennikarka i pedagożka, niedawno za swoją działalność uhonorowana tytułem Warszawianki Roku, oraz Mikołaj Mazurek, 19-latek z doświadczeniem kryzysu bezdomności, który dziś dzięki wsparciu Fundacji ma bezpieczny dom i może kontynuować edukację.

Gdzie w Poznaniu istnieje queerowe miejsce, niekomercyjne i przyjazne dla introwertyków? Po co prowadzić mały dom kultury? Czy o homofobusach można napisać wiersz? Jak wyglądało dorastanie, w którym nie istniało pojęcie coming outu? Dlaczego wagony na bocznicy to idealne miejsce na randkę? Co zastępowało Whatsappa w gejowskiej korespondencji miłosnej i gdzie mieścił się "analogowy", poznański Grindr? A co łączy morderstwa mężczyzn z Parkiem Marcinkowskiego?

Jesteśmy seksualni - ryzyka w rozwoju seksualności dzieci i młodzieży.

Dom i Alvaro Filipińsko-hiszpańskie małżeństwo mieszkające w Hiszpanii, odwiedzili Kraków. 

Hudson Williams - Shut Up Evan Podcast druga część


Tom i Damien para gejów, którzy kupili zamek i remontują go 

Husband and Husband

The Bulge Clinic to seria badająca relację gejów z własnym ciałem oraz świat powiększania penisa. W tym odcinku przyglądamy się nowym terapiom leczenia zaburzeń erekcji, poprawy przepływu krwi i zwiększania wydolności: PRP / P-Shot (iniekcje osocza bogatopłytkowego) oraz terapii falą uderzeniową.

Vlog Jake Jeffreys

 

W tym tygodniu do Tommy’ego dołącza globalna ikona popkultury, przedsiębiorczyni i medialna potęga — Paris Hilton. Najbardziej znana z tego, że na początku lat 2000. na nowo zdefiniowała pojęcie celebryctwa, przez dekady przekuwała zainteresowanie mediów w niezwykle silną, wielowymiarową karierę. Dziś, kontynuując swoją ewolucję jako artystka, producentka i aktywistka, Paris odzyskuje własną historię — na swoich zasadach.

Dyskusje wokół Queer Eye, pominięcia Wicked przy nominacjach do Oscarów, Ariana Grande w Sunday in the Park with George, Victoria Beckham jako „nieproszony gość” na ślubie, nakazy ICE, gry wideo o łyżwiarstwie figurowym, futbol na Uniwersytecie Indiany (IU).

Tęczowy vajb - vlog pary lesbijek

 

Vlog dwóch ojców - PJ i Thomas

Matthew i Ryan

Vlog Dana i Philla

Vlog Tyler i Todd

W drugiej części naszego deep dive’u poświęconego Heated Rivalry Jack Guinness i dziennikarz kulturalny Louis Staples analizują motywy serialu oraz źródła jego wiralowego sukcesu.

 Art Bezrukavenko

W tym odcinku razem z Paito szczerze, z humorem i bez tabu rozmawiamy o przecięciu fetyszu i niepełnosprawności, inkluzywności w społeczności oraz o tym, jak otwartość i komunikacja mogą realnie przełamywać bariery.

Dai i Shun, ulubiona para internautów, która poznała się w japońskim reality show Netflixa "The Boyfriend", właśnie uruchomili swój własny kanał na YouTube!

Sarah Mullally pierwszą kobietą na stanowisku arcybiskupa Canterbury

Sarah Mullally została w środę oficjalnie zatwierdzona jako arcybiskup Canterbury, stając się pierwszą kobietą w historii, która stanęła na czele Kościoła Anglii. Decyzja została przypieczętowana podczas formalnej ceremonii prawnej znanej jako Confirmation of Election, kończącej wielomiesięczny proces nominacyjny.

Choć światowa Wspólnota Anglikańska — obejmująca m.in. amerykański Kościół Episkopalny — nie posiada jednego formalnego zwierzchnika, arcybiskup Canterbury jest tradycyjnie uznawany za jej duchowego lidera.

Mullally, 63-letnia była pielęgniarka onkologiczna, która później przyjęła święcenia kapłańskie, przejęła obowiązki urzędu niemal cztery miesiące po ogłoszeniu nominacji. Jej zatwierdzenie stanowi historyczny moment dla Kościoła Anglii, który wyświęcił pierwsze kobiety na kapłanki w 1994 roku, a pierwszą kobietę na biskupa w 2015 roku. Korzenie Kościoła sięgają XVI wieku, gdy za panowania Henryka VIII Anglia zerwała z Kościołem rzymskokatolickim.

Ekspert ds. teologii i monarchii z King’s College London, George Gross, podkreślił, że wybór Mullally uwypukla dalsze odejście Kościoła Anglii od Kościoła katolickiego, który nie dopuszcza kobiet do kapłaństwa.— To ogromny kontrast i wyraźny sygnał dotyczący roli kobiet w społeczeństwie — powiedział Gross.

Jednocześnie nominacja Mullally może pogłębić podziały w samej Wspólnocie Anglikańskiej, liczącej około 100 milionów wiernych w 165 krajach. Spory dotyczą m.in. roli kobiet w Kościele oraz podejścia do osób LGBTQ. Nowa arcybiskupka będzie musiała także zmierzyć się z krytyką dotyczącą niewystarczających działań Kościoła Anglii wobec skandali związanych z wykorzystywaniem seksualnym, które ciągną się od ponad dekady.

Konserwatywna organizacja anglikańska Gafcon uznała wybór Mullally za kontrowersyjny. Jej przewodniczący, arcybiskup Rwandy Laurent Mbanda, skrytykował m.in. poparcie Mullally dla błogosławienia małżeństw jednopłciowych, twierdząc, że nie może ona zapewnić duchowego przywództwa całej Wspólnocie Anglikańskiej.

Sarah Mullally zastępuje Justina Welby’ego, który ogłosił rezygnację w listopadzie 2024 roku po krytyce związanej z niezgłoszeniem policji zarzutów przemocy fizycznej i seksualnej wobec wolontariusza obozu letniego powiązanego z Kościołem.

Nowa arcybiskupka została nominowana przez 17-osobową komisję duchownych i świeckich, a jej wybór zatwierdził król Karol III, najwyższy zwierzchnik Kościoła Anglii. Ostatnim etapem będzie uroczysta instalacja Mullally jako biskupa diecezji Canterbury, zaplanowana na 25 marca w katedrze w Canterbury, co oficjalnie rozpocznie jej publiczną posługę.

źródło AP News

Reza Farahan wraca do Bravo w nowym reality show „The Valley: Persian Style” i mówi wprost o miłości, dramach i… twinkach

Reza Farahan znów jest w centrum uwagi. Po dziewięciu sezonach jako jedna z głównych gwiazd Shahs of Sunset na antenie Bravo, celebryta reality TV wraca w nowej odsłonie – tym razem u boku dawnych znajomych: Golnesy „GG” Gharachedaghi oraz Mercedes „MJ” Javid. Ich wspólny projekt, The Valley: Persian Style, to reboot i jednocześnie spin-off popularnego programu The Valley.

Nowa produkcja już zbiera pozytywne reakcje widzów, którzy chwalą ją za połączenie osobistych historii z dobrze znaną fanom dawką dramatów.

„To wspaniałe uczucie wrócić do domu, czyli do Bravo. Reakcje fanów są niesamowite – a będzie jeszcze lepiej. Mogę powiedzieć jedno: odcinek ‘Palm Springs Part 2’ to najbardziej wyczekiwany epizod reality TV, przy którym kiedykolwiek pracowałem” – powiedział Farahan w rozmowie z PRIDE.

Oprócz napięć w grupie przyjaciół, widzowie szczególnie ciepło reagują na wątek prywatny Farahana. On i jego mąż Adam świętują właśnie dziesięć lat małżeństwa – co w świecie telewizji reality wcale nie jest normą.

„To nie jest łatwe i cały czas nad tym pracujemy. Nie mogę oderwać od niego rąk. Jest taki przystojny. Jestem nim niesamowicie zafascynowany. Dosłownie chcę go cały czas!” – żartuje Farahan. Z humorem dodaje też, że jego mąż dobrze zna jego słabości: „Mój mąż ma alergię na twinków, bo wie, jak bardzo ich lubię. Więc twinki nie są w menu!”

Choć ich związek ma się świetnie, Farahan nigdy nie ukrywał swojego zamiłowania do flirtu i żartów na ten temat. Nic więc dziwnego, że już teraz puszcza oko do fanów, sugerując możliwy „twinkowy” akcent w przyszłości.

„Jeśli w domu będzie gromada twinków, moja uwaga pójdzie gdzie indziej!” – śmieje się. – „Jeśli dostaniemy drugi sezon, znajdę sposób, żeby wpleść twinki w fabułę”.

The Valley: Persian Style zapowiada się więc nie tylko jako sentymentalny powrót ulubieńców widzów, ale też jako świeża, bezpośrednia i pełna humoru odsłona reality TV, w której autentyczność, relacje i odrobina prowokacji idą ramię w ramię.

piątek, 30 stycznia 2026

Rekordowa liczba 41 sportowców LGBTQ biorących udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie w 2026 r.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 w Mediolanie, które rozpoczną się 6 lutego, zapowiadają się wyjątkowo pod względem widoczności społeczności LGBTQ+. Według wstępnych danych, co najmniej 41 otwarcie gejowskich, lesbijskich, biseksualnych i queer sportowców weźmie udział w zawodach, co jest rekordem dla Zimowych Igrzysk.

Wśród reprezentantów Team USA znajduje się ośmiu zawodników (około 3% drużyny), w tym siedem kobiet i jeden mężczyzna – łyżwiarz szybki Conor McDermott-Mostowy. Warto odnotować, że Amber Glenn jest pierwszą publiczna lesbijką w historii olimpijskiego łyżwiarstwa figurowego kobiet.

Ogólnie proporcja kobiet do mężczyzn wynosi 4:1, niższa niż w letnich igrzyskach (9:1), częściowo dlatego, że w zimowych sportach drużynowych, w których ujawniony LGBTQ+ zawodniczki są częstsze, jest mniej dyscyplin. Najwięcej ujawniony sportowców znajdzie się w hokeju na lodzie, gdzie wystąpi 22 zawodniczki. Jedynym sportem, w którym mężczyźni ujawnieni LGBTQ+ przeważają nad kobietami, jest łyżwiarstwo figurowe, z pięcioma mężczyznami i jedną kobietą.

Inne dyscypliny reprezentowane przez ujawniony zawodników to: narciarstwo alpejskie i freestyle (5), skeleton (2), a także snowboarding, curling i biathlon (po jednym zawodniku). Obecnie zawodnicy z co najmniej 13 krajów znaleźli się na liście OutSports.

Liczba otwartych sportowców na igrzyskach rośnie systematycznie – w 2014 roku było ich siedmiu, w 2018 – 15, a w 2022 – 36. Letnie Igrzyska w Paryżu w 2024 roku ustanowiły kolejny rekord z 199 zawodnikami LGBTQ+.

Wielu sportowców podkreśla, że motywacją do ujawnienia swojej orientacji jest widoczność i możliwość bycia sobą bez ukrywania prawdziwej tożsamości. Amber Glenn mówi, że publiczne coming out pozwoliło jej uwolnić się od wewnętrznych barier i w pełni korzystać ze swoich umiejętności na lodzie. Z kolei McDermott-Mostowy podkreśla, że ujawnienie orientacji miało przełamać stereotypy o homoseksualnych mężczyznach i sporcie.

Wejście do światowej sceny sportowej ujawniony zawodników zwiększa ich widoczność i daje przykład innym sportowcom, że bycie LGBTQ+ i osiąganie sukcesów w sporcie nie są wykluczające się. Lista zawodników na igrzyska w Mediolanie wciąż może rosnąć, ponieważ nowe coming outy pojawiają się w miarę zbliżania się zawodów.

źródło Out Sports

Prezydent Biden w nowym dokumencie o uwięzionej w Rosji Brittney Griner

Prezydent Joe Biden pojawia się w nadchodzącym dokumencie poświęconym czasowi spędzonemu w rosyjskim więzieniu przez koszykarkę Brittney Griner. Film “The Brittney Griner Story” będzie miał premierę we wtorek na Sundance, a później zostanie wyemitowany przez ESPN.

Według Hollywood Reporter, w filmie Biden występuje w rozmowie o tym, dlaczego tak bardzo zaangażował się w próbę negocjacji uwolnienia Griner. Było to wynikiem długiego spotkania w Białym Domu z Cherelle Griner i menedżerką Brittney, Lindsay Kagawa Colas, które pierwotnie miało trwać pół godziny, ale przedłużyło się do ponad dwóch godzin.

Brittney Griner określiła Bidena w dokumencie jako “osobistego bohatera”, chwaląc jego empatię i człowieczeństwo. Z kolei prezydent w filmie delikatnie, ale wyraźnie wyraża rozczarowanie obecnym tonem debaty publicznej, nie wymieniając przy tym byłego prezydenta Donalda Trumpa z nazwiska.

Dokument przedstawia zarówno ludzką stronę działań Bidena, jak i kulisy dyplomatycznych starań o uwolnienie amerykańskiej sportsmenki, które miały duże znaczenie dla Griner i jej rodziny.

Marcus McNeill nie zwalnia tempa. Gwiazda branży dla dorosłych otwarcie o swojej drodze i planach na przyszłość

Nazwisko Marcusa McNeilla coraz częściej pojawia się w mediach i wśród fanów branży dla dorosłych. Model właśnie zbliża się do trzech lat aktywnej kariery i – jak sam podkreśla – nie ma zamiaru w najbliższym czasie znikać ze sceny.

Podczas nagrań w domu produkcyjnym Carnal Media McNeill zdradził w rozmowie z PRIDE, jak długo widzi siebie w tej branży.„Zamierzam robić to jeszcze przez jakiś czas. Mam nadzieję, że tak długo, jak się da. Daję sobie kolejne trzy lata. To solidny okres. A pięć lat? Też byłbym zadowolony” – powiedział.

Dla McNeilla wejście do świata dorosłej rozrywki nie było chłodno zaplanowaną decyzją biznesową, lecz odpowiedzią na trudny moment w życiu. Artysta otwarcie mówi o problemach osobistych i zawodowych, z którymi się zmagał.

„Nie wiem, czy to była odwaga, raczej desperacja. Przez jakiś czas zmagałem się z uzależnieniem od seksu. Studiowałem, ale nie byłem w stanie tego dalej ciągnąć. Zrobiłem przerwę i zacząłem pracować jako escort na pełen etat” – wyznał.

Podobnie jak wielu innych performerów, McNeill z czasem zaczął szukać bezpieczniejszej i bardziej stabilnej alternatywy. Branża tworzenia treści dla dorosłych okazała się dla niego takim właśnie rozwiązaniem.

Decyzja o rozpoczęciu kariery w produkcjach erotycznych była dla niego momentem przełomowym.„Nie mogłem już dłużej pracować jako escort. Zacząłem pracować nad sobą, nabrałem pewności siebie i w końcu postanowiłem spróbować. Żyje się tylko raz. Jesteśmy na tej ziemi tylko raz. Po prostu spróbuj. Co najgorszego może się stać?” – mówi McNeill.

Od tamtej pory jego kariera nabrała tempa, a on sam stał się rozpoznawalną postacią w branży. Dziś podkreśla, że kluczowe były praca nad sobą, świadome decyzje i gotowość do zmiany.

Jake Eldridge przerwał karierę futbolową. Były zawodnik NCAA mówi o stresie, ukrywaniu orientacji i poważnych problemach zdrowotnych

Jake Eldridge, były zawodnik futbolu amerykańskiego na poziomie Division I, otwarcie opowiedział o powodach zakończenia kariery sportowej. 21-latek przyznał, że lata ukrywania swojej orientacji seksualnej oraz ogromna presja związana z grą na najwyższym poziomie doprowadziły u niego do poważnych problemów zdrowotnych.

Eldridge rozpoczął przygodę z futbolem po przeprowadzce z Kalifornii do Teksasu. Specjalizował się jako long snapper i szybko trafił do elitarnego systemu szkoleniowego – uczestniczył w prestiżowych obozach w całych Stanach Zjednoczonych, a następnie dostał się do IMG Academy w Bradenton na Florydzie, jednej z najbardziej znanych szkół przygotowujących zawodników do futbolu uniwersyteckiego.

Choć – jak sam mówi – wiedział, że jest gejem od bardzo młodego wieku, futbol przez lata zajmował w jego życiu absolutnie centralne miejsce.
„Futbol stał się czymś, co zepchnęło wszystko inne na bok” – powiedział w rozmowie z magazynem People.

Po wcześniejszym ukończeniu szkoły średniej Eldridge zobowiązał się do gry na Rutgers University, dołączając jako freshman do zespołu występującego w konferencji Big Ten. Spełnienie sportowych ambicji zbiegło się jednak z nasileniem presji, by pozostać w ukryciu. W drużynie zaczęły krążyć spekulacje na temat jego orientacji.

„Mój współlokator wracał i mówił mi, że ludzie pytają, czy jestem gejem. Moim największym strachem nie było samo to, że ktoś się dowie – tylko że dowiedzą się, zanim będę na to gotowy” – wspominał.

Eldridge był już wówczas wyoutowany przed rodzicami, którzy – jak podkreśla – okazali mu pełne wsparcie. W środowisku futbolowym obawiał się jednak, że coming out mógłby zagrozić jego stypendium i pozycji w zespole.

Presja i brak przestrzeni na radzenie sobie ze stresem zaczęły odbijać się na jego zdrowiu. W listopadzie, pod koniec pierwszego sezonu na Rutgers, trafił do szpitala na trzy dni z powodu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego – choroby autoimmunologicznej. Lekarze wskazali stres jako jeden z głównych czynników wyzwalających.

„To był stres związany z ukrywaniem się” – powiedział Eldridge. – „Codzienne udawanie kogoś, kim nie jestem, przez lata. Od dawna mówiłem, że to mnie wyniszcza. A potem moje ciało w końcu to potwierdziło”.

Po hospitalizacji uczelnia zaproponowała mu transfer lub zakończenie kariery ze względów medycznych przy zachowaniu stypendium. Eldridge zdecydował się odejść.
„Nie wahałem się ani chwili. To był koniec” – przyznał.

Później przeprowadził się do Nowego Jorku i w 2024 roku publicznie dokonał coming outu w National Coming Out Day. Dziś mówi, że chce, by jego historia była sygnałem dla innych sportowców, że zdrowie psychiczne i fizyczne powinno być ważniejsze niż presja wyników.

Jak podkreśla, każdy powinien mieć prawo do coming outu na własnych warunkach – i we własnym czasie.

„Małżonek pierwszy” i „małżonek drugi”. Techniczna zmiana czy przełom w uznawaniu małżeństw jednopłciowych?

Opublikowana w piątek przez Rządowe Centrum Legislacji propozycja zmian w dokumentach stanu cywilnego wywołała polityczną burzę i niepokój części opinii publicznej. Chodzi o zastąpienie w formularzach określeń „mąż” i „żona” neutralnymi nazwami: „małżonek pierwszy” oraz „małżonek drugi”. Rząd przekonuje, że to wyłącznie zmiana techniczna, jednak krytycy widzą w niej furtkę do uznania w Polsce małżeństw jednopłciowych zawieranych za granicą.

Jak wyjaśniał na antenie Radia ZET wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, konsultacje projektu zostały wysłane do wszystkich ministrów, a ostateczna decyzja będzie należała do całej Rady Ministrów. – To dotyczy formalnej, technicznej części aktów. Chodzi o możliwość rejestracji w systemach małżeństw zawartych za granicą – podkreślał.

Słuchaczy jednak to nie uspokoiło. Gawkowski przyznał wprost, że to on jest pomysłodawcą zmian. Zapewniał jednocześnie, że projekt nie zmienia Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ani konstytucyjnej definicji małżeństwa. – Nie zmieniamy żadnej ustawy. Dajemy wartość techniczną pozwalającą na rejestrację w systemach faktu zawarcia małżeństwa za granicą – tłumaczył.

Minister powołał się również na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wskazał, że państwa członkowskie powinny umożliwiać transkrypcję zagranicznych aktów stanu cywilnego, także wtedy, gdy dotyczą one par jednopłciowych. W jego ocenie Polska ma obowiązek wdrożyć to rozwiązanie przynajmniej na poziomie administracyjnym.

Resort cyfryzacji studzi emocje. Jak przekazał Szymon Zawiłło z Biura Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji, zaproponowane nazewnictwo jest na etapie uzgodnień i konsultacji, a ostateczne brzmienie rubryk może się jeszcze zmienić.

Spór ma jednak znacznie głębszy wymiar konstytucyjny. Prawnicy wskazują na trzy główne linie interpretacyjne art. 18 Konstytucji RP. Pierwsza, najbardziej konserwatywna, zakłada, że przepis ten wyklucza jakiekolwiek inne formy instytucjonalizacji związków poza małżeństwem kobiety i mężczyzny. Druga – dziś dominująca w doktrynie – uznaje, że konstytucja definiuje małżeństwo, ale nie zakazuje wprowadzania innych instytucji, takich jak związki partnerskie. Trzecia interpretacja idzie najdalej, dopuszczając nawet małżeństwa jednopłciowe, którym jednak nie przysługiwałaby konstytucyjna „szczególna ochrona”.

– Nie dostrzegam tu zasadniczej sprzeczności z konstytucją – ocenia dr Kamil Stępniak, konstytucjonalista. – Użycie neutralnych określeń w aktach stanu cywilnego ma charakter techniczny i porządkujący. Sama zmiana formularza nie wpływa na konstytucyjne rozumienie małżeństwa ani na zakres ochrony z art. 18.

Inni eksperci zwracają jednak uwagę na praktyczne konsekwencje. – Kluczowe będzie to, jak organy administracji i sądy będą interpretować prawa par jednopłciowych, które zarejestrowały małżeństwo zawarte za granicą – mówi jeden z prawników. – Czy będą mogły dziedziczyć, rozliczać się wspólnie, korzystać z uprawnień małżeńskich? To pokaże dopiero praktyka.

Podobnie uważa dr Marcin Krzemiński z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – To, że konstytucja coś chroni, nie oznacza, że zakazuje wprowadzania innych rozwiązań. Tak jak ochrona macierzyństwa nie oznacza zakazu adopcji, tak ochrona małżeństwa kobiety i mężczyzny nie musi wykluczać uznania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą – podkreśla.

Choć rząd zapewnia, że nie planuje rewolucji światopoglądowej, dyskusja wokół „małżonka pierwszego” i „małżonka drugiego” pokazuje, że nawet pozornie techniczne zmiany mogą stać się zapalnikiem debaty o granicach konstytucji, prawach osób LGBT+ i kierunku, w jakim zmierza polskie prawo TVN24.

Para gejów z Iranu zagrożona deportacją z USA. Grozi im kara śmierci


\

Para gejów, którzy uciekli z Iranu i ubiegali się o azyl w Stanach Zjednoczonych, stoi w obliczu deportacji do kraju pochodzenia, gdzie – zgodnie z irańskim prawem – za homoseksualność grozi kara śmierci. Prawnicy i obrońcy praw człowieka ostrzegają, że ich powrót może oznaczać publiczną egzekucję.

Mężczyźni, będący w późnych latach 30. i na początku 40., byli początkowo częścią grupy ponad 40 obywateli Iranu, w tym chrześcijan uciekających przed prześladowaniami religijnymi, których planowano deportować lotem z lotniska Mesa Gateway w Arizonie w niedzielę 25 stycznia. Sprawę pary prowadzi Rebekah Wolf, prawniczka z American Immigration Council.

– Homoseksualność w Iranie jest karana śmiercią, więc istnieje bardzo realne, a nie hipotetyczne zagrożenie – powiedziała Wolf w rozmowie z Arizona Mirror. Jak dodała, jeden z jej klientów, gdy w przeszłości był bliski deportacji, niszczył swoje dokumenty, by nie mieć przy sobie żadnych danych identyfikacyjnych. Jednak nawet brak dokumentów nie chroni deportowanych – amerykańskie służby imigracyjne (ICE) przekazują władzom Iranu listę pasażerów lotów deportacyjnych, zgodnie z obowiązującymi porozumieniami.

Według Wolf, para uciekła z Iranu w 2021 roku po zatrzymaniu przez tzw. policję moralności za kontakty jednopłciowe. Mężczyźni zostali zwolnieni w oczekiwaniu na wyrok, po czym zdołali opuścić kraj. Do Stanów Zjednoczonych wjechali przez południową granicę w styczniu 2025 roku, pod koniec administracji Joe Bidena.

Jak informuje The Advocate, razem z nimi przybyła również trzecia osoba LGBTQ – kobieta, także zatrzymana przez ICE. Reprezentowana przez Wolf, po 45-minutowym przesłuchaniu uzyskała azyl, a rząd nie złożył odwołania od tej decyzji.

Para mężczyzn, którzy początkowo nie mieli odpowiedniej pomocy prawnej, otrzymała odmowę azylu wiosną 2025 roku. W tamtym czasie deportacje do Iranu nie były realizowane z powodu braku stosunków dyplomatycznych między krajami. Sytuacja zmieniła się latem, gdy Stany Zjednoczone po cichu wznowiły loty deportacyjne do Iranu.

Wolf określiła pierwsze przesłuchania azylowe swoich klientów jako „obciążone uprzedzeniami”. Złożyła apelacje oraz wnioski nadzwyczajne o ponowne rozpatrzenie sprawy. W piątek 23 stycznia 10. Okręgowy Sąd Apelacyjny USA w Denver wydał wstrzymanie deportacji wobec jednego z mężczyzn. Prawniczka ostrzega jednak, że ICE ma szerokie uprawnienia i może deportować partnera nawet bez analogicznej decyzji sądu. Ten drugi mężczyzna miał dodatkowo doznać poważnych zaniedbań medycznych w areszcie imigracyjnym – stracił około 18 kilogramów i poruszał się na wózku inwalidzkim.

Zgodnie z relacjami Wolf, ICE utrzymuje, że może deportować cudzoziemców po wydaniu ostatecznego nakazu usunięcia, nawet jeśli odwołania są w toku. Ostatecznie LGBTQ Nation poinformowało, że żaden z mężczyzn nie znajdował się na pokładzie lotu deportacyjnego 25 stycznia.

Prawniczka podkreśla, że są to „podręcznikowe” przypadki azylowe. – Osoby z kraju, w którym to, kim są, jest kryminalizowane i karane torturami lub śmiercią – to dosłowna definicja uchodźcy – powiedziała.

Jeden z mężczyzn w rozmowie z CNN zaapelował do władz USA, by nie odsyłały osób ubiegających się o azyl do kraju, gdzie sprzeciw wobec władzy jest brutalnie tłumiony. – Jeśli zależy wam na ludziach, pozwólcie nam zostać. Nie jesteśmy złymi ludźmi. Kochamy ten kraj – powiedział. – Nasza ojczyzna jest przejęta i zniszczona przez rząd Iranu.

Wysoki rangą urzędnik administracji Donalda Trumpa powiedział CNN, że osoby deportowane mają „ostateczne i wykonalne nakazy deportacji” wydane przez sędziego federalnego, co – zdaniem Wolf – pokazuje, że rząd przedkłada realizację deportacji nad względy humanitarne.

Kongresmenka Yassamin Ansari (Demokratka z Arizony) określiła doniesienia o współpracy administracji Trumpa z Iranem w sprawie powrotów azylantów jako „głęboko niepokojące”. Wraz z kongresmenem Dave’em Minem (Demokrata z Kalifornii) wystosowała list do Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego i Departamentu Stanu, domagając się wyjaśnień dotyczących wznowienia deportacji do Iranu. Jak dotąd nie otrzymali merytorycznej odpowiedzi.

– To bardzo wyraźny sposób, by pomóc Irańczykom, którzy w przeciwnym razie zostaliby odesłani na śmierć – powiedziała Ansari, nawiązując do publicznych deklaracji Trumpa o wsparciu dla irańskich protestujących.

Wolf podsumowuje, że cała sprawa obnaża hipokryzję amerykańskiej polityki imigracyjnej. – Z jednej strony mówimy, że wspieramy protestujących przeciwko temu reżimowi. Z drugiej – zawieramy z nim porozumienia, by deportować ludzi, którzy przed nim uciekli – stwierdziła.

źródło Metroweekly

Burmistrz Budapesztu oskarżony za organizację Pride mimo zakazu rządu

Prokuratura węgierska złożyła zarzuty przeciwko burmistrzowi Budapesztu, Gergelyowi Karácsony’emu, w związku z jego rolą w zachęcaniu mieszkańców do udziału w demonstracji Pride wbrew krajowemu zakazowi.

W kwietniu premier Viktor Orbán i jego prawicowa partia Fidesz wprowadzili poprawkę do konstytucji, zakazującą organizowania publicznych wydarzeń, które mogłyby “ukazywać lub promować” homoseksualizm i różnorodność płciową wśród osób poniżej 18 roku życia. W odpowiedzi policja zakazała organizacji Budapeszt Pride, jednak Karácsony ogłosił, że wydarzenie odbędzie się jako impreza miejska, omijając wymóg oficjalnej zgody.

“Przyjdźcie spokojnie i odważnie, aby stać razem za wolnością, godnością i równymi prawami” – mówił wówczas burmistrz.

Pomimo zakazu, w demonstracji wzięło udział ponad 200 000 osób, w tym ponad 70 członków Parlamentu Europejskiego oraz Komisarz UE ds. Równości, Hadja Lahbib.

Prokuratura zarzuca Karácsony’emu, że zorganizował i poprowadził publiczne zgromadzenie mimo zakazu policji, sugerując sądowi możliwość nałożenia grzywny w trybie uproszczonym bez procesu. Po ogłoszeniu zarzutów burmistrz napisał w mediach społecznościowych, że przeszedł od bycia “dumnym podejrzanym do dumnego oskarżonego”.

“Wygląda na to, że to cena, jaką płacimy w tym kraju, gdy stajemy w obronie własnej wolności i wolności innych” – powiedział Karácsony, dodając, że “opór wobec egoistycznej, małostkowej i nikczemnej władzy jest obowiązkiem, gdy ludzie, którzy chcą żyć i kochać, są zdradzani przez własny kraj”.

Przed wydarzeniem w czerwcu władze ostrzegały, że organizatorzy mogą trafić do więzienia na rok, a uczestnicy ryzykowali kary pieniężne do 500 euro przy wykorzystaniu technologii rozpoznawania twarzy. Policja jednak ogłosiła w lipcu, że nie postawi żadnych zarzutów wobec 200 000 protestujących.

“To nie tylko kwestia Pride; to test, czy UE stanie w obronie demokracji” – podkreśliła współprzewodnicząca Europejskiej Partii Zielonych, Vula Tsets.

Poprawka konstytucyjna wprowadza również uznanie wyłącznie dwóch płci, co jest porównywalne z amerykańskim rozporządzeniem prezydenckim Trumpa w tej sprawie. Prawnik z Hungarian Civil Liberties Union, Dánel Döbrentey, podkreślił, że ustawodawstwo ma na celu upokorzenie i wykluczenie osób transpłciowych i niebinarnych z życia społecznego i narodowego.

Demonstracja Budapeszt Pride stała się symbolem opozycji wobec represyjnej polityki rządu Orbána i walki o prawa osób LGBTQIA+ na Węgrzech - Star Observer

czwartek, 29 stycznia 2026

François Arnaud o serialu „Heated Rivalry”: sława, ulubione sceny i wsparcie NHL dla społeczności LGBTQ+

François Arnaud podzielił się swoimi doświadczeniami związanymi z udziałem w hitowym serialu queerowej romansu hokejowego Heated Rivalry. Aktor opowiedział, jak radzi sobie z nagłą sławą i rosnącym zainteresowaniem mediów po premierze produkcji.

Arnaud przyznał, że najbardziej zapadła mu w pamięć jedna scena z serialu, która w szczególny sposób oddaje napięcie i emocje bohaterów. „To była scena, w której wszystko się zmienia – zarówno dla postaci, jak i dla mnie jako aktora. To moment, który naprawdę czuć sercem” – powiedział.

Aktor odniósł się również do reakcji NHL na popularność serialu. Wyraził nadzieję, że liga nie tylko będzie wspierać produkcję, ale również realnie zaangażuje się w promocję queerowych sportowców i społeczności LGBTQ+. „Chciałbym, żeby ta historia inspirowała nie tylko widzów, ale i samą ligę do działania i pokazywania wsparcia dla różnorodności w hokeju” – dodał.

Heated Rivalry szybko zdobyło uznanie widzów dzięki gorącej, queerowej historii miłosnej, a wypowiedzi Arnauda podkreślają, że wpływ serialu wykracza poza ekran, inspirując zmiany w świecie sportu i społeczności LGBTQ+.

Gwiazda serialu Heated Rivalry, François Arnaud, wraz z Kelly spotkali Renee – zapaloną fankę hokeja i założycielkę organizacji non-profit Black Girl Hockey Club. Renee opowiedziała, jak klub pomaga kobietom koloru spotykać się i wspólnie oglądać mecze hokejowe oraz jak organizuje zbiórki na stypendia dla młodych czarnych dziewcząt, które marzą o grze na lodzie.

Jesse Kortuem o swojej drodze do akceptacji: jak „Heated Rivalry” zainspirowało go do coming outu


Drew Barrymore spotkała się z Jesse Kortuem w szczerej rozmowie, w której hokeista opowiedział, jak hitowy serial Heated Rivalry zainspirował go do ujawnienia swojej orientacji seksualnej i pełnego zaakceptowania własnej tożsamości.

Kortuem przyznał, że historia i postaci z serialu pomogły mu poczuć się odważnie i zrozumieć, że bycie sobą nie wymaga ukrywania ani kompromisów. „Oglądanie Heated Rivalry pokazało mi, że mogę być dumny z tego, kim jestem, zarówno na lodzie, jak i poza nim” – powiedział zawodnik.

Podczas wywiadu Jesse podzielił się również swoją reakcją na niespodziewane wsparcie od profesjonalnego hokeisty Luke’a Prokopa, które dodatkowo umocniło go w decyzji o coming oucie. Hokeista mówił otwarcie o wyzwaniach i emocjach towarzyszących procesowi samoakceptacji, podkreślając, jak ważne jest, aby młodzi ludzie mieli wzorce i historie, które inspirują do odwagi i szczerości wobec siebie.

Serial Heated Rivalry, znany z gorącej, queerowej historii miłosnej między bohaterami Shane’em Hollanderem i Ilyą Rozanovem, zdobył ogromną popularność wśród widzów, a jego wpływ wykracza poza ekran – inspirując ludzi do bycia autentycznymi i otwartymi na własną tożsamość.

Jesse Kortuem podkreśla, że wsparcie społeczności i bohaterowie takich opowieści jak Heated Rivalry mają realny wpływ na życie osób LGBTQ+, dając im siłę, aby żyć w zgodzie ze sobą i dzielić się swoją prawdą z innymi.

Miley Cyrus ostro o Nicki Minaj i poparciu dla Trumpa: „Rozwój jest realny, hipokryzja krzyczy”


Miley Cyrus w mocnych słowach odniosła się do Nicki Minaj i jej poparcia dla Donalda Trumpa w rozmowie z magazynem Variety. Artystka, która w ostatnich latach przeszła wyraźną ewolucję wizerunkową i artystyczną, nie ukrywała, że postawa raperki jest dla niej symbolem cynizmu i politycznej hipokryzji.

„W 2019 roku zostałam nazwana ‘Perdue Chicken’ przez kogoś, kto uważał mizoginię za coś uroczego. Teraz jest 2026 rok, a ja stoję tutaj z trzema Grammy, z nienaruszoną integralnością, solidaryzując się ze społecznością LGBTQ+ zamiast wykorzystywać ją dla rozgłosu albo układać się z politykami, którzy ją krzywdzą — rozwój jest realny, hipokryzja jest głośna” – powiedziała Cyrus.

Jej słowa są czytelną aluzją do Nicki Minaj, która otwarcie wsparła Donalda Trumpa i środowisko MAGA, mimo że polityka jego administracji była wielokrotnie krytykowana za działania wymierzone w prawa osób LGBTQ+ oraz kobiet. Dla Cyrus to przykład sprzeczności między deklarowanym poparciem dla marginalizowanych społeczności a realnymi sojuszami politycznymi.

Wypowiedź piosenkarki odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych. Wielu komentatorów zauważyło, że Cyrus nie tylko przypomniała dawny konflikt, ale przede wszystkim podkreśliła różnicę w drogach, jakie obrały obie artystki. Podczas gdy ona akcentuje konsekwencję, wartości i otwarte wsparcie dla społeczności queerowej, Minaj – zdaniem krytyków – coraz częściej wybiera polityczne układy i prowokację.

Dla fanów Miley Cyrus jej komentarz to dowód dojrzałości i pewności siebie. Dla innych – kolejny sygnał, że podziały polityczne i ideologiczne w amerykańskim show-biznesie są dziś ostrzejsze niż kiedykolwiek, a muzyka coraz częściej staje się areną otwartych sporów o wartości, a nie tylko o nagrody.


Nicki jest nielegalną imigrantką z Trynidadu, której mąż jest zarejestrowanym przestępcą seksualnym, a jej brat został skazany na karę od 25 lat do dożywocia za gwałt na swojej 11-letniej pasierbicy. Teraz jest wielką fanką Trumpa, nie dziwić przestępcy seksualni zawsze lubią siebie. 

Nicki Minaj wielokrotnie publicznie mówiła o swojej historii imigracyjnej: urodziła się w Trynidadzie i Tobago i jako dziecko przyjechała do Stanów Zjednoczonych bez uregulowanego statusu. Nie jest obywatelką USA – to fakt, który sama potwierdzała w wywiadach. Właśnie dlatego jej ostatnie wystąpienia u boku Donalda Trumpa wywołały falę ostrych komentarzy.

Artystka pojawiła się na scenie ramię w ramię z byłym prezydentem, otwarcie nazywając się jego „największą fanką”. Dla wielu obserwatorów jest to szczególnie uderzające w kontekście polityki imigracyjnej administracji Trumpa, która w przeszłości zaostrzyła działania ICE, doprowadziła do rozdzielania rodzin i uczyniła hasło „nielegalny imigrant” narzędziem strachu oraz politycznej mobilizacji.

Krytycy wskazują na wyraźną sprzeczność: narracja o „prawie i porządku” oraz twardym podejściu do imigracji zdaje się obowiązywać tylko wtedy, gdy dotyczy osób biednych, niewidocznych i pozbawionych wpływów. Gdy jednak imigrant jest bogaty, sławny i gotowy publicznie wspierać Trumpa – zasady nagle się zmieniają. Wtedy pojawiają się uśmiechy, wspólne występy i religijna retoryka o jedności.

Postawa Minaj spotkała się z zarzutami o brak solidarności z tymi, których dotknęły polityki podobne do tych, jakie promował Trump. Dla części komentatorów szczególnie bolesne jest to, że artystka – wywodząca się z rodziny imigranckiej – wspiera polityka, którego decyzje realnie zaszkodziły społecznościom o podobnym pochodzeniu.

Równie dużo krytyki spadło na samego Trumpa. Jego gotowość do publicznego pozowania z imigrantką stoi w jaskrawej sprzeczności z wieloletnimi wypowiedziami, w których przedstawiał imigrantów jako zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Zdaniem krytyków pokazuje to, że konsekwencja nigdy nie była fundamentem tego ruchu politycznego – ważniejsza okazała się lojalność i użyteczność.

Cała sytuacja stała się dla wielu symbolem szerszego problemu: selektywnego stosowania zasad, w którym surowość systemu dotyka najsłabszych, a osoby z pieniędzmi, wpływami i dostępem do władzy funkcjonują ponad nim. W oczach krytyków to właśnie ta nierówność – a nie pojedynczy występ na scenie – najpełniej obnaża sprzeczności ruchu MAGA i jego podejścia do imigracji, moralności oraz deklarowanych wartości.

Film „Pillion” z mocnym queerowym akcentem wśród nominacji do BAFTA. Krytycy mówią o przełomie

Film Pillion, opowiadający historię miłości pomiędzy dominującym motocyklistą Rayem (Alexander Skarsgård) a jego uległym partnerem Colinem (Harry Melling), zdobył aż trzy nominacje do tegorocznych nagród BAFTA. Produkcja została wyróżniona w kategoriach: Najlepszy Film Brytyjski, Najlepszy Debiut Brytyjskiego Scenarzysty, Reżysera lub Producenta oraz Najlepszy Scenariusz Adaptowany.

Szczególne znaczenie mają dwie ostatnie nominacje – w przypadku zwycięstwa statuetka trafiłaby do otwarcie gejowskiego reżysera Harry’ego Lightona, dla którego Pillion jest pełnometrażowym debiutem. Film powstał na podstawie powieści Box Hill autorstwa Adama Marsa-Jonesa. Lighton został również wymieniony w kategorii Najlepszego Filmu Brytyjskiego wraz z producentami: Emmą Norton, Lee Groombridgem, Edem Guineyem i Andrew Lowe’em.

Podczas uroczystego pokazu galowego twórcy i obsada – w tym Melling, Lighton i Skarsgård – pojawili się w towarzystwie członków gejowskiego klubu motocyklowego, co podkreśliło silne związki filmu z queerową subkulturą oraz autentyczność przedstawionego świata.

Queerowa reprezentacja była widoczna także w innych kategoriach. Nominację za dźwięk otrzymał film Warfare, w którym występuje m.in. Kit Connor, znany z serialu Heartstopper. Ethan Hawke został nominowany w kategorii Najlepszy Aktor Pierwszoplanowy za rolę tekściarza Lorenza Harta w filmie Blue Moon. Hart jest powszechnie uznawany przez historyków za osobę homoseksualną, mimo że w trakcie życia oświadczał się kobietom.

W kategorii filmu animowanego nominację zdobył Adrian Molina, queerowy twórca współreżyserujący produkcję Pixara Elio. Po premierze pojawiły się doniesienia, że tytułowy bohater był pierwotnie napisany jako postać wyraźnie „queer-coded”, choć część tych elementów została później złagodzona.

Zestawienie tegorocznych nominacji BAFTA wielu komentatorów odczytuje jako sygnał zmiany. Mogą one stanowić odpowiedź na wieloletnią krytykę największych nagród filmowych, które bywały ironicznie określane przez krytyków jako „zbyt heteronormatywne”. W tym roku obecność queerowych twórców, historii i perspektyw jest wyraźniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

„Heated Rivalry” hitem Crave. Hudson Williams nową gwiazdą serialu

Oryginalny serial platformy Crave Heated Rivalry stał się jednym z najgłośniejszych tytułów początku 2026 roku. Produkcja, oparta na serii powieści Game Changers autorstwa Rachel Reid i stworzona przez Jacoba Tierneya, opowiada historię rywalizujących zawodowych hokeistów Shane’a Hollandera i Ilyi Rozanowa, których relacja rozwija się w kierunku romansu. Serial zwraca uwagę widzów otwartą queerową narracją oraz wyraźnie zarysowanym wątkiem erotycznym.

Główne role grają Hudson Williams i Connor Storrie, którzy w krótkim czasie zyskali międzynarodową rozpoznawalność. Szczególną popularnością cieszy się Williams, odtwórca roli Shane’a Hollandera, który stał się jednym z najczęściej komentowanych aktorów młodego pokolenia. Po sukcesie serialu aktor pojawił się m.in. na międzynarodowych wydarzeniach branżowych i pokazach mody podczas europejskich tygodni mody.

Heated Rivalry zadebiutował w Ameryce Północnej w listopadzie 2025 roku, szybko osiągając wysoką oglądalność. Serial nie został jeszcze udostępniony na wszystkich rynkach międzynarodowych, jednak już teraz wywołuje duże zainteresowanie globalnej publiczności.

Hudson Williams podkreśla, że on i Connor Storrie świadomie dbają o odrębność swoich wizerunków zawodowych podczas promocji serialu Heated Rivalry. Aktor zaznacza, że choć łączy ich bliska relacja, nie chcą być postrzegani jako nierozłączny duet. „Chcemy być Connorem i Hudsonem – z różnymi filmografiami i różnymi umowami” – mówi Williams. Jak dodaje, cytując twórcę serialu Jacoba Tierneya: „Shane i Ilya są dla publiczności. Connor i Hudson są dla siebie”.

Aktorzy celowo unikają wspólnych wystąpień na wydarzeniach branżowych, aby nie budować wrażenia jednej marki. Williams podkreśla, że taka strategia pozwala im rozwijać indywidualne kariery artystyczne, mimo wzajemnej sympatii i regularnego kontaktu prywatnego.

W wywiadzie dla Wonderland Magazine Hudson Williams opowiedział o relacji ze swoim współgwiazdorem Connorem Storrie, podkreślając potrzebę prywatności. „Connor i ja jesteśmy zgodni. Mimo że bardzo się kochamy, nasza przyjaźń nie musi być publiczna. Jacob Tierney mówi: ‚Shane i Ilya są dla publiczności. Connor i Hudson są dla siebie.’ I tak właśnie się czujemy” – powiedział Williams.

źródło Wonderland Magazine

W pierwszym odcinku Camera Roll Roulette Hudson Williams — ekranowy hokeista z Heated Rivalry i nowe odkrycie tygodnia mody — odblokowuje swój telefon i pokazuje zdjęcia, które nigdy nie trafiły na Instagram: szybki papieros z Charli XCX i Omarem Apollo na Złotych Globach? Jest. On i Connor Storrie w pasujących szlafrokach? Oczywiście.


Wsparcie i bezwarunkowa miłość: historia Andy'ego i jego rodziny w Sewilli

W dniach 15–18 stycznia w Sewilli odbyła się International Leather and Boots Spain (ILBS), podczas której zorganizowano dziesiąte doroczne wybory Mister ILBS. Zwycięzcą został Miguel Pires, jednak prawdziwą gwiazdą wydarzenia okazała się matka Andy'ego, znanego jako Bawarski Mister Fetish.

Na grupowym zdjęciu uczestników widać wyraźnie, że matka w pełni wspiera syna, a komentarze w kanale WhatsApp monachijskiego Lions Club, macierzystego klubu Andy'ego, jednoznacznie potwierdzają jej rolę: „Mama jest niesamowita”, „Wielu było wzruszonych do łez”. Andy dodaje: „Mama była celebrowana i adoptowana przez cały klub”.

Sama matka podkreśla znaczenie doświadczenia Sewilli:

„Jako matka zostałam przyjęta w serce tej społeczności. Ta miłość, życzliwość i ciepło wywarły na mnie głębokie wrażenie. Smutne jest, że wielu członków tej społeczności często otrzymuje tak mało wsparcia i zrozumienia od rodziców. Czy moje dziecko jest mniej moim dzieckiem po coming oucie? Oczywiście wszyscy rodzice mają 'idealną' wizję życia dziecka. Rzadko się to sprawdza w rzeczywistości.”

Te słowa odzwierciedlają bezwarunkowe „tak” dla drugiego człowieka, podobne do tego, które Bóg kieruje do każdego człowieka, dając wolność do życia takim, jakim naprawdę jest.

Andy wspomina swoje doświadczenia z rodzicami:

„Od czasów szkolnych zawsze byłem trochę outsiderem – nerdem, gejem, potem gotem, a później fetyszystą. Ale przez wszystkie te etapy moi rodzice towarzyszyli mi z miłością i zrozumieniem. Jestem w pełni świadomy, że mam niesamowite szczęście, mając to bezwarunkowe wsparcie.”

Andy podkreśla, że wartości wyniesione od rodziców – odpowiedzialność, troska o innych i poczucie sprawiedliwości – kształtują jego życie do dziś.

Dla wielu osób queer brak takiego wsparcia w rodzinie jest bolesny i długotrwały. W sytuacjach duszpasterskich i doradczych często spotyka się osoby, które przez lata walczą o akceptację siebie. W takich przypadkach szczególnie ważne jest podkreślenie:

„Jesteś – taki, jaki jesteś – umiłowanym dzieckiem Boga; Bóg mówi ci bezwarunkowo 'tak'!”

Dla osób doświadczających odrzucenia rodziny, znalezienie „drugiej rodziny” w społeczności queer – w grupach coming outu, klubach fetyszystycznych czy w społeczności lokalnej – jest ogromnym wsparciem. Andy i jego mąż Curtis angażują się w swój klub od dziesięciu lat, traktując go jak rozszerzoną rodzinę. Klub oferuje wsparcie w trudnych chwilach, podczas pandemii, uroczystości żałobnych i codziennego życia członków, którzy nie zawsze mają kontakt ze swoimi rodzinami.

Filozof Martin Buber mówił: „Człowiek staje się Ja poprzez Ty”. Andy i jego rodzina pokazują, jak ważna jest wzajemna afirmacja: obecność, akceptacja i miłość, które pozwalają rosnąć w pełni jako osoba.

Matka Andy'ego podsumowuje to doświadczenie:

„Od samego początku Andy i Curtis powitali nas w Monachium jako rodziców. Nawet w naszym prywatnym gronie zdarzały się dziwne spojrzenia, ale dla nas najważniejsze było być częścią życia Andy'ego.”

Wspólnota, wsparcie i bezwarunkowa miłość – to wartości, które tworzą jedną wielką, różnorodną rodzinę.

źródło evangelisch.de