piątek, 30 stycznia 2026

Rekordowa liczba 41 sportowców LGBTQ biorących udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie w 2026 r.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 w Mediolanie, które rozpoczną się 6 lutego, zapowiadają się wyjątkowo pod względem widoczności społeczności LGBTQ+. Według wstępnych danych, co najmniej 41 otwarcie gejowskich, lesbijskich, biseksualnych i queer sportowców weźmie udział w zawodach, co jest rekordem dla Zimowych Igrzysk.

Wśród reprezentantów Team USA znajduje się ośmiu zawodników (około 3% drużyny), w tym siedem kobiet i jeden mężczyzna – łyżwiarz szybki Conor McDermott-Mostowy. Warto odnotować, że Amber Glenn jest pierwszą publiczna lesbijką w historii olimpijskiego łyżwiarstwa figurowego kobiet.

Ogólnie proporcja kobiet do mężczyzn wynosi 4:1, niższa niż w letnich igrzyskach (9:1), częściowo dlatego, że w zimowych sportach drużynowych, w których ujawniony LGBTQ+ zawodniczki są częstsze, jest mniej dyscyplin. Najwięcej ujawniony sportowców znajdzie się w hokeju na lodzie, gdzie wystąpi 22 zawodniczki. Jedynym sportem, w którym mężczyźni ujawnieni LGBTQ+ przeważają nad kobietami, jest łyżwiarstwo figurowe, z pięcioma mężczyznami i jedną kobietą.

Inne dyscypliny reprezentowane przez ujawniony zawodników to: narciarstwo alpejskie i freestyle (5), skeleton (2), a także snowboarding, curling i biathlon (po jednym zawodniku). Obecnie zawodnicy z co najmniej 13 krajów znaleźli się na liście OutSports.

Liczba otwartych sportowców na igrzyskach rośnie systematycznie – w 2014 roku było ich siedmiu, w 2018 – 15, a w 2022 – 36. Letnie Igrzyska w Paryżu w 2024 roku ustanowiły kolejny rekord z 199 zawodnikami LGBTQ+.

Wielu sportowców podkreśla, że motywacją do ujawnienia swojej orientacji jest widoczność i możliwość bycia sobą bez ukrywania prawdziwej tożsamości. Amber Glenn mówi, że publiczne coming out pozwoliło jej uwolnić się od wewnętrznych barier i w pełni korzystać ze swoich umiejętności na lodzie. Z kolei McDermott-Mostowy podkreśla, że ujawnienie orientacji miało przełamać stereotypy o homoseksualnych mężczyznach i sporcie.

Wejście do światowej sceny sportowej ujawniony zawodników zwiększa ich widoczność i daje przykład innym sportowcom, że bycie LGBTQ+ i osiąganie sukcesów w sporcie nie są wykluczające się. Lista zawodników na igrzyska w Mediolanie wciąż może rosnąć, ponieważ nowe coming outy pojawiają się w miarę zbliżania się zawodów.

źródło Out Sports

Prezydent Biden w nowym dokumencie o uwięzionej w Rosji Brittney Griner

Prezydent Joe Biden pojawia się w nadchodzącym dokumencie poświęconym czasowi spędzonemu w rosyjskim więzieniu przez koszykarkę Brittney Griner. Film “The Brittney Griner Story” będzie miał premierę we wtorek na Sundance, a później zostanie wyemitowany przez ESPN.

Według Hollywood Reporter, w filmie Biden występuje w rozmowie o tym, dlaczego tak bardzo zaangażował się w próbę negocjacji uwolnienia Griner. Było to wynikiem długiego spotkania w Białym Domu z Cherelle Griner i menedżerką Brittney, Lindsay Kagawa Colas, które pierwotnie miało trwać pół godziny, ale przedłużyło się do ponad dwóch godzin.

Brittney Griner określiła Bidena w dokumencie jako “osobistego bohatera”, chwaląc jego empatię i człowieczeństwo. Z kolei prezydent w filmie delikatnie, ale wyraźnie wyraża rozczarowanie obecnym tonem debaty publicznej, nie wymieniając przy tym byłego prezydenta Donalda Trumpa z nazwiska.

Dokument przedstawia zarówno ludzką stronę działań Bidena, jak i kulisy dyplomatycznych starań o uwolnienie amerykańskiej sportsmenki, które miały duże znaczenie dla Griner i jej rodziny.

Marcus McNeill nie zwalnia tempa. Gwiazda branży dla dorosłych otwarcie o swojej drodze i planach na przyszłość

Nazwisko Marcusa McNeilla coraz częściej pojawia się w mediach i wśród fanów branży dla dorosłych. Model właśnie zbliża się do trzech lat aktywnej kariery i – jak sam podkreśla – nie ma zamiaru w najbliższym czasie znikać ze sceny.

Podczas nagrań w domu produkcyjnym Carnal Media McNeill zdradził w rozmowie z PRIDE, jak długo widzi siebie w tej branży.„Zamierzam robić to jeszcze przez jakiś czas. Mam nadzieję, że tak długo, jak się da. Daję sobie kolejne trzy lata. To solidny okres. A pięć lat? Też byłbym zadowolony” – powiedział.

Dla McNeilla wejście do świata dorosłej rozrywki nie było chłodno zaplanowaną decyzją biznesową, lecz odpowiedzią na trudny moment w życiu. Artysta otwarcie mówi o problemach osobistych i zawodowych, z którymi się zmagał.

„Nie wiem, czy to była odwaga, raczej desperacja. Przez jakiś czas zmagałem się z uzależnieniem od seksu. Studiowałem, ale nie byłem w stanie tego dalej ciągnąć. Zrobiłem przerwę i zacząłem pracować jako escort na pełen etat” – wyznał.

Podobnie jak wielu innych performerów, McNeill z czasem zaczął szukać bezpieczniejszej i bardziej stabilnej alternatywy. Branża tworzenia treści dla dorosłych okazała się dla niego takim właśnie rozwiązaniem.

Decyzja o rozpoczęciu kariery w produkcjach erotycznych była dla niego momentem przełomowym.„Nie mogłem już dłużej pracować jako escort. Zacząłem pracować nad sobą, nabrałem pewności siebie i w końcu postanowiłem spróbować. Żyje się tylko raz. Jesteśmy na tej ziemi tylko raz. Po prostu spróbuj. Co najgorszego może się stać?” – mówi McNeill.

Od tamtej pory jego kariera nabrała tempa, a on sam stał się rozpoznawalną postacią w branży. Dziś podkreśla, że kluczowe były praca nad sobą, świadome decyzje i gotowość do zmiany.

Jake Eldridge przerwał karierę futbolową. Były zawodnik NCAA mówi o stresie, ukrywaniu orientacji i poważnych problemach zdrowotnych

Jake Eldridge, były zawodnik futbolu amerykańskiego na poziomie Division I, otwarcie opowiedział o powodach zakończenia kariery sportowej. 21-latek przyznał, że lata ukrywania swojej orientacji seksualnej oraz ogromna presja związana z grą na najwyższym poziomie doprowadziły u niego do poważnych problemów zdrowotnych.

Eldridge rozpoczął przygodę z futbolem po przeprowadzce z Kalifornii do Teksasu. Specjalizował się jako long snapper i szybko trafił do elitarnego systemu szkoleniowego – uczestniczył w prestiżowych obozach w całych Stanach Zjednoczonych, a następnie dostał się do IMG Academy w Bradenton na Florydzie, jednej z najbardziej znanych szkół przygotowujących zawodników do futbolu uniwersyteckiego.

Choć – jak sam mówi – wiedział, że jest gejem od bardzo młodego wieku, futbol przez lata zajmował w jego życiu absolutnie centralne miejsce.
„Futbol stał się czymś, co zepchnęło wszystko inne na bok” – powiedział w rozmowie z magazynem People.

Po wcześniejszym ukończeniu szkoły średniej Eldridge zobowiązał się do gry na Rutgers University, dołączając jako freshman do zespołu występującego w konferencji Big Ten. Spełnienie sportowych ambicji zbiegło się jednak z nasileniem presji, by pozostać w ukryciu. W drużynie zaczęły krążyć spekulacje na temat jego orientacji.

„Mój współlokator wracał i mówił mi, że ludzie pytają, czy jestem gejem. Moim największym strachem nie było samo to, że ktoś się dowie – tylko że dowiedzą się, zanim będę na to gotowy” – wspominał.

Eldridge był już wówczas wyoutowany przed rodzicami, którzy – jak podkreśla – okazali mu pełne wsparcie. W środowisku futbolowym obawiał się jednak, że coming out mógłby zagrozić jego stypendium i pozycji w zespole.

Presja i brak przestrzeni na radzenie sobie ze stresem zaczęły odbijać się na jego zdrowiu. W listopadzie, pod koniec pierwszego sezonu na Rutgers, trafił do szpitala na trzy dni z powodu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego – choroby autoimmunologicznej. Lekarze wskazali stres jako jeden z głównych czynników wyzwalających.

„To był stres związany z ukrywaniem się” – powiedział Eldridge. – „Codzienne udawanie kogoś, kim nie jestem, przez lata. Od dawna mówiłem, że to mnie wyniszcza. A potem moje ciało w końcu to potwierdziło”.

Po hospitalizacji uczelnia zaproponowała mu transfer lub zakończenie kariery ze względów medycznych przy zachowaniu stypendium. Eldridge zdecydował się odejść.
„Nie wahałem się ani chwili. To był koniec” – przyznał.

Później przeprowadził się do Nowego Jorku i w 2024 roku publicznie dokonał coming outu w National Coming Out Day. Dziś mówi, że chce, by jego historia była sygnałem dla innych sportowców, że zdrowie psychiczne i fizyczne powinno być ważniejsze niż presja wyników.

Jak podkreśla, każdy powinien mieć prawo do coming outu na własnych warunkach – i we własnym czasie.

„Małżonek pierwszy” i „małżonek drugi”. Techniczna zmiana czy przełom w uznawaniu małżeństw jednopłciowych?

Opublikowana w piątek przez Rządowe Centrum Legislacji propozycja zmian w dokumentach stanu cywilnego wywołała polityczną burzę i niepokój części opinii publicznej. Chodzi o zastąpienie w formularzach określeń „mąż” i „żona” neutralnymi nazwami: „małżonek pierwszy” oraz „małżonek drugi”. Rząd przekonuje, że to wyłącznie zmiana techniczna, jednak krytycy widzą w niej furtkę do uznania w Polsce małżeństw jednopłciowych zawieranych za granicą.

Jak wyjaśniał na antenie Radia ZET wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, konsultacje projektu zostały wysłane do wszystkich ministrów, a ostateczna decyzja będzie należała do całej Rady Ministrów. – To dotyczy formalnej, technicznej części aktów. Chodzi o możliwość rejestracji w systemach małżeństw zawartych za granicą – podkreślał.

Słuchaczy jednak to nie uspokoiło. Gawkowski przyznał wprost, że to on jest pomysłodawcą zmian. Zapewniał jednocześnie, że projekt nie zmienia Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ani konstytucyjnej definicji małżeństwa. – Nie zmieniamy żadnej ustawy. Dajemy wartość techniczną pozwalającą na rejestrację w systemach faktu zawarcia małżeństwa za granicą – tłumaczył.

Minister powołał się również na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wskazał, że państwa członkowskie powinny umożliwiać transkrypcję zagranicznych aktów stanu cywilnego, także wtedy, gdy dotyczą one par jednopłciowych. W jego ocenie Polska ma obowiązek wdrożyć to rozwiązanie przynajmniej na poziomie administracyjnym.

Resort cyfryzacji studzi emocje. Jak przekazał Szymon Zawiłło z Biura Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji, zaproponowane nazewnictwo jest na etapie uzgodnień i konsultacji, a ostateczne brzmienie rubryk może się jeszcze zmienić.

Spór ma jednak znacznie głębszy wymiar konstytucyjny. Prawnicy wskazują na trzy główne linie interpretacyjne art. 18 Konstytucji RP. Pierwsza, najbardziej konserwatywna, zakłada, że przepis ten wyklucza jakiekolwiek inne formy instytucjonalizacji związków poza małżeństwem kobiety i mężczyzny. Druga – dziś dominująca w doktrynie – uznaje, że konstytucja definiuje małżeństwo, ale nie zakazuje wprowadzania innych instytucji, takich jak związki partnerskie. Trzecia interpretacja idzie najdalej, dopuszczając nawet małżeństwa jednopłciowe, którym jednak nie przysługiwałaby konstytucyjna „szczególna ochrona”.

– Nie dostrzegam tu zasadniczej sprzeczności z konstytucją – ocenia dr Kamil Stępniak, konstytucjonalista. – Użycie neutralnych określeń w aktach stanu cywilnego ma charakter techniczny i porządkujący. Sama zmiana formularza nie wpływa na konstytucyjne rozumienie małżeństwa ani na zakres ochrony z art. 18.

Inni eksperci zwracają jednak uwagę na praktyczne konsekwencje. – Kluczowe będzie to, jak organy administracji i sądy będą interpretować prawa par jednopłciowych, które zarejestrowały małżeństwo zawarte za granicą – mówi jeden z prawników. – Czy będą mogły dziedziczyć, rozliczać się wspólnie, korzystać z uprawnień małżeńskich? To pokaże dopiero praktyka.

Podobnie uważa dr Marcin Krzemiński z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – To, że konstytucja coś chroni, nie oznacza, że zakazuje wprowadzania innych rozwiązań. Tak jak ochrona macierzyństwa nie oznacza zakazu adopcji, tak ochrona małżeństwa kobiety i mężczyzny nie musi wykluczać uznania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą – podkreśla.

Choć rząd zapewnia, że nie planuje rewolucji światopoglądowej, dyskusja wokół „małżonka pierwszego” i „małżonka drugiego” pokazuje, że nawet pozornie techniczne zmiany mogą stać się zapalnikiem debaty o granicach konstytucji, prawach osób LGBT+ i kierunku, w jakim zmierza polskie prawo TVN24.

Para gejów z Iranu zagrożona deportacją z USA. Grozi im kara śmierci


\

Para gejów, którzy uciekli z Iranu i ubiegali się o azyl w Stanach Zjednoczonych, stoi w obliczu deportacji do kraju pochodzenia, gdzie – zgodnie z irańskim prawem – za homoseksualność grozi kara śmierci. Prawnicy i obrońcy praw człowieka ostrzegają, że ich powrót może oznaczać publiczną egzekucję.

Mężczyźni, będący w późnych latach 30. i na początku 40., byli początkowo częścią grupy ponad 40 obywateli Iranu, w tym chrześcijan uciekających przed prześladowaniami religijnymi, których planowano deportować lotem z lotniska Mesa Gateway w Arizonie w niedzielę 25 stycznia. Sprawę pary prowadzi Rebekah Wolf, prawniczka z American Immigration Council.

– Homoseksualność w Iranie jest karana śmiercią, więc istnieje bardzo realne, a nie hipotetyczne zagrożenie – powiedziała Wolf w rozmowie z Arizona Mirror. Jak dodała, jeden z jej klientów, gdy w przeszłości był bliski deportacji, niszczył swoje dokumenty, by nie mieć przy sobie żadnych danych identyfikacyjnych. Jednak nawet brak dokumentów nie chroni deportowanych – amerykańskie służby imigracyjne (ICE) przekazują władzom Iranu listę pasażerów lotów deportacyjnych, zgodnie z obowiązującymi porozumieniami.

Według Wolf, para uciekła z Iranu w 2021 roku po zatrzymaniu przez tzw. policję moralności za kontakty jednopłciowe. Mężczyźni zostali zwolnieni w oczekiwaniu na wyrok, po czym zdołali opuścić kraj. Do Stanów Zjednoczonych wjechali przez południową granicę w styczniu 2025 roku, pod koniec administracji Joe Bidena.

Jak informuje The Advocate, razem z nimi przybyła również trzecia osoba LGBTQ – kobieta, także zatrzymana przez ICE. Reprezentowana przez Wolf, po 45-minutowym przesłuchaniu uzyskała azyl, a rząd nie złożył odwołania od tej decyzji.

Para mężczyzn, którzy początkowo nie mieli odpowiedniej pomocy prawnej, otrzymała odmowę azylu wiosną 2025 roku. W tamtym czasie deportacje do Iranu nie były realizowane z powodu braku stosunków dyplomatycznych między krajami. Sytuacja zmieniła się latem, gdy Stany Zjednoczone po cichu wznowiły loty deportacyjne do Iranu.

Wolf określiła pierwsze przesłuchania azylowe swoich klientów jako „obciążone uprzedzeniami”. Złożyła apelacje oraz wnioski nadzwyczajne o ponowne rozpatrzenie sprawy. W piątek 23 stycznia 10. Okręgowy Sąd Apelacyjny USA w Denver wydał wstrzymanie deportacji wobec jednego z mężczyzn. Prawniczka ostrzega jednak, że ICE ma szerokie uprawnienia i może deportować partnera nawet bez analogicznej decyzji sądu. Ten drugi mężczyzna miał dodatkowo doznać poważnych zaniedbań medycznych w areszcie imigracyjnym – stracił około 18 kilogramów i poruszał się na wózku inwalidzkim.

Zgodnie z relacjami Wolf, ICE utrzymuje, że może deportować cudzoziemców po wydaniu ostatecznego nakazu usunięcia, nawet jeśli odwołania są w toku. Ostatecznie LGBTQ Nation poinformowało, że żaden z mężczyzn nie znajdował się na pokładzie lotu deportacyjnego 25 stycznia.

Prawniczka podkreśla, że są to „podręcznikowe” przypadki azylowe. – Osoby z kraju, w którym to, kim są, jest kryminalizowane i karane torturami lub śmiercią – to dosłowna definicja uchodźcy – powiedziała.

Jeden z mężczyzn w rozmowie z CNN zaapelował do władz USA, by nie odsyłały osób ubiegających się o azyl do kraju, gdzie sprzeciw wobec władzy jest brutalnie tłumiony. – Jeśli zależy wam na ludziach, pozwólcie nam zostać. Nie jesteśmy złymi ludźmi. Kochamy ten kraj – powiedział. – Nasza ojczyzna jest przejęta i zniszczona przez rząd Iranu.

Wysoki rangą urzędnik administracji Donalda Trumpa powiedział CNN, że osoby deportowane mają „ostateczne i wykonalne nakazy deportacji” wydane przez sędziego federalnego, co – zdaniem Wolf – pokazuje, że rząd przedkłada realizację deportacji nad względy humanitarne.

Kongresmenka Yassamin Ansari (Demokratka z Arizony) określiła doniesienia o współpracy administracji Trumpa z Iranem w sprawie powrotów azylantów jako „głęboko niepokojące”. Wraz z kongresmenem Dave’em Minem (Demokrata z Kalifornii) wystosowała list do Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego i Departamentu Stanu, domagając się wyjaśnień dotyczących wznowienia deportacji do Iranu. Jak dotąd nie otrzymali merytorycznej odpowiedzi.

– To bardzo wyraźny sposób, by pomóc Irańczykom, którzy w przeciwnym razie zostaliby odesłani na śmierć – powiedziała Ansari, nawiązując do publicznych deklaracji Trumpa o wsparciu dla irańskich protestujących.

Wolf podsumowuje, że cała sprawa obnaża hipokryzję amerykańskiej polityki imigracyjnej. – Z jednej strony mówimy, że wspieramy protestujących przeciwko temu reżimowi. Z drugiej – zawieramy z nim porozumienia, by deportować ludzi, którzy przed nim uciekli – stwierdziła.

źródło Metroweekly

Burmistrz Budapesztu oskarżony za organizację Pride mimo zakazu rządu

Prokuratura węgierska złożyła zarzuty przeciwko burmistrzowi Budapesztu, Gergelyowi Karácsony’emu, w związku z jego rolą w zachęcaniu mieszkańców do udziału w demonstracji Pride wbrew krajowemu zakazowi.

W kwietniu premier Viktor Orbán i jego prawicowa partia Fidesz wprowadzili poprawkę do konstytucji, zakazującą organizowania publicznych wydarzeń, które mogłyby “ukazywać lub promować” homoseksualizm i różnorodność płciową wśród osób poniżej 18 roku życia. W odpowiedzi policja zakazała organizacji Budapeszt Pride, jednak Karácsony ogłosił, że wydarzenie odbędzie się jako impreza miejska, omijając wymóg oficjalnej zgody.

“Przyjdźcie spokojnie i odważnie, aby stać razem za wolnością, godnością i równymi prawami” – mówił wówczas burmistrz.

Pomimo zakazu, w demonstracji wzięło udział ponad 200 000 osób, w tym ponad 70 członków Parlamentu Europejskiego oraz Komisarz UE ds. Równości, Hadja Lahbib.

Prokuratura zarzuca Karácsony’emu, że zorganizował i poprowadził publiczne zgromadzenie mimo zakazu policji, sugerując sądowi możliwość nałożenia grzywny w trybie uproszczonym bez procesu. Po ogłoszeniu zarzutów burmistrz napisał w mediach społecznościowych, że przeszedł od bycia “dumnym podejrzanym do dumnego oskarżonego”.

“Wygląda na to, że to cena, jaką płacimy w tym kraju, gdy stajemy w obronie własnej wolności i wolności innych” – powiedział Karácsony, dodając, że “opór wobec egoistycznej, małostkowej i nikczemnej władzy jest obowiązkiem, gdy ludzie, którzy chcą żyć i kochać, są zdradzani przez własny kraj”.

Przed wydarzeniem w czerwcu władze ostrzegały, że organizatorzy mogą trafić do więzienia na rok, a uczestnicy ryzykowali kary pieniężne do 500 euro przy wykorzystaniu technologii rozpoznawania twarzy. Policja jednak ogłosiła w lipcu, że nie postawi żadnych zarzutów wobec 200 000 protestujących.

“To nie tylko kwestia Pride; to test, czy UE stanie w obronie demokracji” – podkreśliła współprzewodnicząca Europejskiej Partii Zielonych, Vula Tsets.

Poprawka konstytucyjna wprowadza również uznanie wyłącznie dwóch płci, co jest porównywalne z amerykańskim rozporządzeniem prezydenckim Trumpa w tej sprawie. Prawnik z Hungarian Civil Liberties Union, Dánel Döbrentey, podkreślił, że ustawodawstwo ma na celu upokorzenie i wykluczenie osób transpłciowych i niebinarnych z życia społecznego i narodowego.

Demonstracja Budapeszt Pride stała się symbolem opozycji wobec represyjnej polityki rządu Orbána i walki o prawa osób LGBTQIA+ na Węgrzech - Star Observer

czwartek, 29 stycznia 2026

François Arnaud o serialu „Heated Rivalry”: sława, ulubione sceny i wsparcie NHL dla społeczności LGBTQ+

François Arnaud podzielił się swoimi doświadczeniami związanymi z udziałem w hitowym serialu queerowej romansu hokejowego Heated Rivalry. Aktor opowiedział, jak radzi sobie z nagłą sławą i rosnącym zainteresowaniem mediów po premierze produkcji.

Arnaud przyznał, że najbardziej zapadła mu w pamięć jedna scena z serialu, która w szczególny sposób oddaje napięcie i emocje bohaterów. „To była scena, w której wszystko się zmienia – zarówno dla postaci, jak i dla mnie jako aktora. To moment, który naprawdę czuć sercem” – powiedział.

Aktor odniósł się również do reakcji NHL na popularność serialu. Wyraził nadzieję, że liga nie tylko będzie wspierać produkcję, ale również realnie zaangażuje się w promocję queerowych sportowców i społeczności LGBTQ+. „Chciałbym, żeby ta historia inspirowała nie tylko widzów, ale i samą ligę do działania i pokazywania wsparcia dla różnorodności w hokeju” – dodał.

Heated Rivalry szybko zdobyło uznanie widzów dzięki gorącej, queerowej historii miłosnej, a wypowiedzi Arnauda podkreślają, że wpływ serialu wykracza poza ekran, inspirując zmiany w świecie sportu i społeczności LGBTQ+.

Gwiazda serialu Heated Rivalry, François Arnaud, wraz z Kelly spotkali Renee – zapaloną fankę hokeja i założycielkę organizacji non-profit Black Girl Hockey Club. Renee opowiedziała, jak klub pomaga kobietom koloru spotykać się i wspólnie oglądać mecze hokejowe oraz jak organizuje zbiórki na stypendia dla młodych czarnych dziewcząt, które marzą o grze na lodzie.

Jesse Kortuem o swojej drodze do akceptacji: jak „Heated Rivalry” zainspirowało go do coming outu


Drew Barrymore spotkała się z Jesse Kortuem w szczerej rozmowie, w której hokeista opowiedział, jak hitowy serial Heated Rivalry zainspirował go do ujawnienia swojej orientacji seksualnej i pełnego zaakceptowania własnej tożsamości.

Kortuem przyznał, że historia i postaci z serialu pomogły mu poczuć się odważnie i zrozumieć, że bycie sobą nie wymaga ukrywania ani kompromisów. „Oglądanie Heated Rivalry pokazało mi, że mogę być dumny z tego, kim jestem, zarówno na lodzie, jak i poza nim” – powiedział zawodnik.

Podczas wywiadu Jesse podzielił się również swoją reakcją na niespodziewane wsparcie od profesjonalnego hokeisty Luke’a Prokopa, które dodatkowo umocniło go w decyzji o coming oucie. Hokeista mówił otwarcie o wyzwaniach i emocjach towarzyszących procesowi samoakceptacji, podkreślając, jak ważne jest, aby młodzi ludzie mieli wzorce i historie, które inspirują do odwagi i szczerości wobec siebie.

Serial Heated Rivalry, znany z gorącej, queerowej historii miłosnej między bohaterami Shane’em Hollanderem i Ilyą Rozanovem, zdobył ogromną popularność wśród widzów, a jego wpływ wykracza poza ekran – inspirując ludzi do bycia autentycznymi i otwartymi na własną tożsamość.

Jesse Kortuem podkreśla, że wsparcie społeczności i bohaterowie takich opowieści jak Heated Rivalry mają realny wpływ na życie osób LGBTQ+, dając im siłę, aby żyć w zgodzie ze sobą i dzielić się swoją prawdą z innymi.

Miley Cyrus ostro o Nicki Minaj i poparciu dla Trumpa: „Rozwój jest realny, hipokryzja krzyczy”


Miley Cyrus w mocnych słowach odniosła się do Nicki Minaj i jej poparcia dla Donalda Trumpa w rozmowie z magazynem Variety. Artystka, która w ostatnich latach przeszła wyraźną ewolucję wizerunkową i artystyczną, nie ukrywała, że postawa raperki jest dla niej symbolem cynizmu i politycznej hipokryzji.

„W 2019 roku zostałam nazwana ‘Perdue Chicken’ przez kogoś, kto uważał mizoginię za coś uroczego. Teraz jest 2026 rok, a ja stoję tutaj z trzema Grammy, z nienaruszoną integralnością, solidaryzując się ze społecznością LGBTQ+ zamiast wykorzystywać ją dla rozgłosu albo układać się z politykami, którzy ją krzywdzą — rozwój jest realny, hipokryzja jest głośna” – powiedziała Cyrus.

Jej słowa są czytelną aluzją do Nicki Minaj, która otwarcie wsparła Donalda Trumpa i środowisko MAGA, mimo że polityka jego administracji była wielokrotnie krytykowana za działania wymierzone w prawa osób LGBTQ+ oraz kobiet. Dla Cyrus to przykład sprzeczności między deklarowanym poparciem dla marginalizowanych społeczności a realnymi sojuszami politycznymi.

Wypowiedź piosenkarki odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych. Wielu komentatorów zauważyło, że Cyrus nie tylko przypomniała dawny konflikt, ale przede wszystkim podkreśliła różnicę w drogach, jakie obrały obie artystki. Podczas gdy ona akcentuje konsekwencję, wartości i otwarte wsparcie dla społeczności queerowej, Minaj – zdaniem krytyków – coraz częściej wybiera polityczne układy i prowokację.

Dla fanów Miley Cyrus jej komentarz to dowód dojrzałości i pewności siebie. Dla innych – kolejny sygnał, że podziały polityczne i ideologiczne w amerykańskim show-biznesie są dziś ostrzejsze niż kiedykolwiek, a muzyka coraz częściej staje się areną otwartych sporów o wartości, a nie tylko o nagrody.


Nicki jest nielegalną imigrantką z Trynidadu, której mąż jest zarejestrowanym przestępcą seksualnym, a jej brat został skazany na karę od 25 lat do dożywocia za gwałt na swojej 11-letniej pasierbicy. Teraz jest wielką fanką Trumpa, nie dziwić przestępcy seksualni zawsze lubią siebie. 

Nicki Minaj wielokrotnie publicznie mówiła o swojej historii imigracyjnej: urodziła się w Trynidadzie i Tobago i jako dziecko przyjechała do Stanów Zjednoczonych bez uregulowanego statusu. Nie jest obywatelką USA – to fakt, który sama potwierdzała w wywiadach. Właśnie dlatego jej ostatnie wystąpienia u boku Donalda Trumpa wywołały falę ostrych komentarzy.

Artystka pojawiła się na scenie ramię w ramię z byłym prezydentem, otwarcie nazywając się jego „największą fanką”. Dla wielu obserwatorów jest to szczególnie uderzające w kontekście polityki imigracyjnej administracji Trumpa, która w przeszłości zaostrzyła działania ICE, doprowadziła do rozdzielania rodzin i uczyniła hasło „nielegalny imigrant” narzędziem strachu oraz politycznej mobilizacji.

Krytycy wskazują na wyraźną sprzeczność: narracja o „prawie i porządku” oraz twardym podejściu do imigracji zdaje się obowiązywać tylko wtedy, gdy dotyczy osób biednych, niewidocznych i pozbawionych wpływów. Gdy jednak imigrant jest bogaty, sławny i gotowy publicznie wspierać Trumpa – zasady nagle się zmieniają. Wtedy pojawiają się uśmiechy, wspólne występy i religijna retoryka o jedności.

Postawa Minaj spotkała się z zarzutami o brak solidarności z tymi, których dotknęły polityki podobne do tych, jakie promował Trump. Dla części komentatorów szczególnie bolesne jest to, że artystka – wywodząca się z rodziny imigranckiej – wspiera polityka, którego decyzje realnie zaszkodziły społecznościom o podobnym pochodzeniu.

Równie dużo krytyki spadło na samego Trumpa. Jego gotowość do publicznego pozowania z imigrantką stoi w jaskrawej sprzeczności z wieloletnimi wypowiedziami, w których przedstawiał imigrantów jako zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Zdaniem krytyków pokazuje to, że konsekwencja nigdy nie była fundamentem tego ruchu politycznego – ważniejsza okazała się lojalność i użyteczność.

Cała sytuacja stała się dla wielu symbolem szerszego problemu: selektywnego stosowania zasad, w którym surowość systemu dotyka najsłabszych, a osoby z pieniędzmi, wpływami i dostępem do władzy funkcjonują ponad nim. W oczach krytyków to właśnie ta nierówność – a nie pojedynczy występ na scenie – najpełniej obnaża sprzeczności ruchu MAGA i jego podejścia do imigracji, moralności oraz deklarowanych wartości.

Film „Pillion” z mocnym queerowym akcentem wśród nominacji do BAFTA. Krytycy mówią o przełomie

Film Pillion, opowiadający historię miłości pomiędzy dominującym motocyklistą Rayem (Alexander Skarsgård) a jego uległym partnerem Colinem (Harry Melling), zdobył aż trzy nominacje do tegorocznych nagród BAFTA. Produkcja została wyróżniona w kategoriach: Najlepszy Film Brytyjski, Najlepszy Debiut Brytyjskiego Scenarzysty, Reżysera lub Producenta oraz Najlepszy Scenariusz Adaptowany.

Szczególne znaczenie mają dwie ostatnie nominacje – w przypadku zwycięstwa statuetka trafiłaby do otwarcie gejowskiego reżysera Harry’ego Lightona, dla którego Pillion jest pełnometrażowym debiutem. Film powstał na podstawie powieści Box Hill autorstwa Adama Marsa-Jonesa. Lighton został również wymieniony w kategorii Najlepszego Filmu Brytyjskiego wraz z producentami: Emmą Norton, Lee Groombridgem, Edem Guineyem i Andrew Lowe’em.

Podczas uroczystego pokazu galowego twórcy i obsada – w tym Melling, Lighton i Skarsgård – pojawili się w towarzystwie członków gejowskiego klubu motocyklowego, co podkreśliło silne związki filmu z queerową subkulturą oraz autentyczność przedstawionego świata.

Queerowa reprezentacja była widoczna także w innych kategoriach. Nominację za dźwięk otrzymał film Warfare, w którym występuje m.in. Kit Connor, znany z serialu Heartstopper. Ethan Hawke został nominowany w kategorii Najlepszy Aktor Pierwszoplanowy za rolę tekściarza Lorenza Harta w filmie Blue Moon. Hart jest powszechnie uznawany przez historyków za osobę homoseksualną, mimo że w trakcie życia oświadczał się kobietom.

W kategorii filmu animowanego nominację zdobył Adrian Molina, queerowy twórca współreżyserujący produkcję Pixara Elio. Po premierze pojawiły się doniesienia, że tytułowy bohater był pierwotnie napisany jako postać wyraźnie „queer-coded”, choć część tych elementów została później złagodzona.

Zestawienie tegorocznych nominacji BAFTA wielu komentatorów odczytuje jako sygnał zmiany. Mogą one stanowić odpowiedź na wieloletnią krytykę największych nagród filmowych, które bywały ironicznie określane przez krytyków jako „zbyt heteronormatywne”. W tym roku obecność queerowych twórców, historii i perspektyw jest wyraźniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

„Heated Rivalry” hitem Crave. Hudson Williams nową gwiazdą serialu

Oryginalny serial platformy Crave Heated Rivalry stał się jednym z najgłośniejszych tytułów początku 2026 roku. Produkcja, oparta na serii powieści Game Changers autorstwa Rachel Reid i stworzona przez Jacoba Tierneya, opowiada historię rywalizujących zawodowych hokeistów Shane’a Hollandera i Ilyi Rozanowa, których relacja rozwija się w kierunku romansu. Serial zwraca uwagę widzów otwartą queerową narracją oraz wyraźnie zarysowanym wątkiem erotycznym.

Główne role grają Hudson Williams i Connor Storrie, którzy w krótkim czasie zyskali międzynarodową rozpoznawalność. Szczególną popularnością cieszy się Williams, odtwórca roli Shane’a Hollandera, który stał się jednym z najczęściej komentowanych aktorów młodego pokolenia. Po sukcesie serialu aktor pojawił się m.in. na międzynarodowych wydarzeniach branżowych i pokazach mody podczas europejskich tygodni mody.

Heated Rivalry zadebiutował w Ameryce Północnej w listopadzie 2025 roku, szybko osiągając wysoką oglądalność. Serial nie został jeszcze udostępniony na wszystkich rynkach międzynarodowych, jednak już teraz wywołuje duże zainteresowanie globalnej publiczności.

Hudson Williams podkreśla, że on i Connor Storrie świadomie dbają o odrębność swoich wizerunków zawodowych podczas promocji serialu Heated Rivalry. Aktor zaznacza, że choć łączy ich bliska relacja, nie chcą być postrzegani jako nierozłączny duet. „Chcemy być Connorem i Hudsonem – z różnymi filmografiami i różnymi umowami” – mówi Williams. Jak dodaje, cytując twórcę serialu Jacoba Tierneya: „Shane i Ilya są dla publiczności. Connor i Hudson są dla siebie”.

Aktorzy celowo unikają wspólnych wystąpień na wydarzeniach branżowych, aby nie budować wrażenia jednej marki. Williams podkreśla, że taka strategia pozwala im rozwijać indywidualne kariery artystyczne, mimo wzajemnej sympatii i regularnego kontaktu prywatnego.

W wywiadzie dla Wonderland Magazine Hudson Williams opowiedział o relacji ze swoim współgwiazdorem Connorem Storrie, podkreślając potrzebę prywatności. „Connor i ja jesteśmy zgodni. Mimo że bardzo się kochamy, nasza przyjaźń nie musi być publiczna. Jacob Tierney mówi: ‚Shane i Ilya są dla publiczności. Connor i Hudson są dla siebie.’ I tak właśnie się czujemy” – powiedział Williams.

źródło Wonderland Magazine

W pierwszym odcinku Camera Roll Roulette Hudson Williams — ekranowy hokeista z Heated Rivalry i nowe odkrycie tygodnia mody — odblokowuje swój telefon i pokazuje zdjęcia, które nigdy nie trafiły na Instagram: szybki papieros z Charli XCX i Omarem Apollo na Złotych Globach? Jest. On i Connor Storrie w pasujących szlafrokach? Oczywiście.


Wsparcie i bezwarunkowa miłość: historia Andy'ego i jego rodziny w Sewilli

W dniach 15–18 stycznia w Sewilli odbyła się International Leather and Boots Spain (ILBS), podczas której zorganizowano dziesiąte doroczne wybory Mister ILBS. Zwycięzcą został Miguel Pires, jednak prawdziwą gwiazdą wydarzenia okazała się matka Andy'ego, znanego jako Bawarski Mister Fetish.

Na grupowym zdjęciu uczestników widać wyraźnie, że matka w pełni wspiera syna, a komentarze w kanale WhatsApp monachijskiego Lions Club, macierzystego klubu Andy'ego, jednoznacznie potwierdzają jej rolę: „Mama jest niesamowita”, „Wielu było wzruszonych do łez”. Andy dodaje: „Mama była celebrowana i adoptowana przez cały klub”.

Sama matka podkreśla znaczenie doświadczenia Sewilli:

„Jako matka zostałam przyjęta w serce tej społeczności. Ta miłość, życzliwość i ciepło wywarły na mnie głębokie wrażenie. Smutne jest, że wielu członków tej społeczności często otrzymuje tak mało wsparcia i zrozumienia od rodziców. Czy moje dziecko jest mniej moim dzieckiem po coming oucie? Oczywiście wszyscy rodzice mają 'idealną' wizję życia dziecka. Rzadko się to sprawdza w rzeczywistości.”

Te słowa odzwierciedlają bezwarunkowe „tak” dla drugiego człowieka, podobne do tego, które Bóg kieruje do każdego człowieka, dając wolność do życia takim, jakim naprawdę jest.

Andy wspomina swoje doświadczenia z rodzicami:

„Od czasów szkolnych zawsze byłem trochę outsiderem – nerdem, gejem, potem gotem, a później fetyszystą. Ale przez wszystkie te etapy moi rodzice towarzyszyli mi z miłością i zrozumieniem. Jestem w pełni świadomy, że mam niesamowite szczęście, mając to bezwarunkowe wsparcie.”

Andy podkreśla, że wartości wyniesione od rodziców – odpowiedzialność, troska o innych i poczucie sprawiedliwości – kształtują jego życie do dziś.

Dla wielu osób queer brak takiego wsparcia w rodzinie jest bolesny i długotrwały. W sytuacjach duszpasterskich i doradczych często spotyka się osoby, które przez lata walczą o akceptację siebie. W takich przypadkach szczególnie ważne jest podkreślenie:

„Jesteś – taki, jaki jesteś – umiłowanym dzieckiem Boga; Bóg mówi ci bezwarunkowo 'tak'!”

Dla osób doświadczających odrzucenia rodziny, znalezienie „drugiej rodziny” w społeczności queer – w grupach coming outu, klubach fetyszystycznych czy w społeczności lokalnej – jest ogromnym wsparciem. Andy i jego mąż Curtis angażują się w swój klub od dziesięciu lat, traktując go jak rozszerzoną rodzinę. Klub oferuje wsparcie w trudnych chwilach, podczas pandemii, uroczystości żałobnych i codziennego życia członków, którzy nie zawsze mają kontakt ze swoimi rodzinami.

Filozof Martin Buber mówił: „Człowiek staje się Ja poprzez Ty”. Andy i jego rodzina pokazują, jak ważna jest wzajemna afirmacja: obecność, akceptacja i miłość, które pozwalają rosnąć w pełni jako osoba.

Matka Andy'ego podsumowuje to doświadczenie:

„Od samego początku Andy i Curtis powitali nas w Monachium jako rodziców. Nawet w naszym prywatnym gronie zdarzały się dziwne spojrzenia, ale dla nas najważniejsze było być częścią życia Andy'ego.”

Wspólnota, wsparcie i bezwarunkowa miłość – to wartości, które tworzą jedną wielką, różnorodną rodzinę.

źródło evangelisch.de

środa, 28 stycznia 2026

Demokratyczna kongresmenka Sarah McBride wzywa do natychmiastowego uwolnienia mężczyzny niepełnosprawnego zagrożonego deportacją

Kongresmenka Sarah McBride, pierwsza w historii otwarcie transpłciowa członkini Kongresu USA, zaapelowała o natychmiastowe uwolnienie Victora Acurio Suáreza, mężczyzny niepełnosprawnego, który został skazany na deportację.

Suárez, 52 lata, spędził ostatnie cztery miesiące w Moshannon Valley Processing Center. W ubiegłym tygodniu sędzia imigracyjny nakazał jego powrót do Ekwadoru. Adwokaci i organizacje broniące praw człowieka ostrzegają, że Suárez będzie tam w poważnym niebezpieczeństwie, gdyż uciekł z kraju po tym, jak został brutalnie pobity przez gang Los Lobos, który pozostawił go na skraju śmierci i spalił jego dom.

— „Uwięzienie Victora Acurio Suáreza i decyzja o deportacji są moralnie nie do przyjęcia. Pokazują całkowity brak troski, współczucia i podstawowej ludzkiej przyzwoitości wobec osoby wrażliwej, która wypełniła wszystkie wymagania prawa i nie stanowi zagrożenia dla nikogo” — powiedziała McBride.

Kongresmenka podkreśliła, że Suárez nie ma żadnej przeszłości kryminalnej i legalnie ubiegał się o azyl po przybyciu do USA. — „To dokładnie ten typ osoby, którą nasz system azylowy ma chronić. Zmuszanie go do powrotu do kraju, w którym był brutalnie atakowany, jest nie tylko złe, ale też ostrzeżeniem, co dzieje się, gdy systemy całkowicie odrzucają empatię” — dodała.

McBride wezwała władze imigracyjne do natychmiastowego zwolnienia Suáreza i przyznania mu azylu.

Nie jest to pierwszy raz, gdy kongresmenka krytykuje działania ICE, nazywając federalną agencję imigracyjną „osobistą paramilitarną siłą Trumpa”.

Również gubernator Delaware, Matt Meyer, wcześniej zaapelował o uwolnienie 52-latka, określając sytuację jako „rażąco okrutną i fundamentalnie sprzeczną z wartościami naszego kraju”.

— „Victor Acurio Suárez nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Nie ma przeszłości kryminalnej i potrzebuje codziennej opieki rodziny. Delaware wierzy w zapewnienie bezpieczeństwa publicznego i chronienie osób wyjątkowo wrażliwych.

Uwięzienie go mimo pełnej zgodności z prawem i oczekującego wniosku azylowego nie spełnia żadnego uzasadnionego celu bezpieczeństwa publicznego i wyrządza realną krzywdę” — napisał Meyer w oświadczeniu.

Gubernator dodał, że osobiście zwrócił się do sądu z prośbą o natychmiastowe zwolnienie Suáreza, podkreślając, że deportacja naraziłaby go na śmiertelne ryzyko, oddzieliłaby od opiekuna i zmusiła do powrotu do kraju, z którego uciekł przed brutalną przemocą gangów.

— „Nasz system imigracyjny powinien kierować się współczuciem, proporcjonalnością i rozsądkiem, a nie bezmyślnym egzekwowaniem przepisów czy wypełnianiem kwot. Delaware będzie nadal mówić, gdy działania federalne przechodzą granice i stają się okrutne, a ja będę bronić godności i bezpieczeństwa każdego mieszkańca stanu” — podsumował gubernator.

Connor Storrie o fenomenie „Heated Ricaldy”: „Nie spodziewałem się, że to stanie się globalne”

Connor Storrie przyznał, że nigdy nie sądził, że kanadyjski serial „Heated Ricaldy” osiągnie światowy rozgłos.

„Zdecydowanie nie. Kiedy się na to zgodziłem, to był po prostu kanadyjski program, z czego byłem bardzo zadowolony w tamtym czasie” — powiedział aktor. — „Ale serial po prostu staje się coraz lepszy i lepszy”.

Storrie zauważył, że show jeszcze nie został wydany we Francji, a mimo to tłumy fanów wykrzykiwały jego imię na ulicach.

„To świetne uczucie. Naprawdę działamy na pełnych obrotach od samego początku, więc nie miałem zbyt wiele czasu, by się nad tym zastanawiać” — dodał.

W zeszłym tygodniu Storrie wziął udział w noszeniu olimpijskiej pochodni przed lutową ceremonią otwarcia w Włoszech, określając swoją przygodę jako „europejską”.

Aktor zaprezentował się w stylizacji z najnowszej kolekcji Saint Laurent, z wiosennym żółtym akcentem, do której dobrał kolczyki Tiffany.

Twórcy „Heated Rivalry” zapowiadają nową kolekcję i restock sklepu – produkcja w całości w Kanadzie

Jacob Tierney i Brendan Brady, twórcy popularnej kanadyjskiej produkcji „Heated Rivalry”, rozmawiali z The Globe and Mail o nadchodzącej kolekcji Shane Hollander Canada fleece, oficjalnym sklepie z gadżetami serialu oraz możliwej przyszłej współpracy z NHL.

Nowa linia odzieży powstaje we współpracy z marką Province of Canada, co – jak podkreślają twórcy – nie jest przypadkowym wyborem.

— Jesteśmy niezwykle podekscytowani współpracą z Province of Canada. To niezależna, kanadyjska marka odzieżowa, która wykonuje świetną pracę, dbając o jakość materiałów i produkcję. Łączy nas wspólna filozofia. Nie możemy się doczekać, by tchnąć w ten projekt życie z kreatywnością i troską, jakiej oczekują fani — powiedział Jacob Tierney.

Dla Brendana Brady’ego kluczowym elementem projektu było miejsce produkcji.

— Bardzo zależało mi na tym, aby ta kolekcja była produkowana w Kanadzie. Mam nadzieję, że fani będą bardzo zadowoleni. Staraliśmy się uczynić to naszym priorytetem i pozostać wierni wartościom, które reprezentuje ten serial — zaznaczył.

Twórcy ujawnili również, że oficjalny sklep z gadżetami „Heated Rivalry” planuje uzupełnienie zapasów już w połowie lutego, co z pewnością ucieszy fanów, którzy wcześniej nie zdążyli zdobyć najpopularniejszych produktów.

Rozmowa poruszyła także temat potencjalnej współpracy z NHL, co – jeśli dojdzie do skutku – mogłoby jeszcze bardziej umocnić pozycję „Heated Rivalry” jako jednej z najgłośniejszych kanadyjskich produkcji związanych z kulturą hokejową.

Holandia bliżej nowego rządu. Trzy partie uzgodniły powstanie rzadkiego rządu mniejszościowego

Liderzy trzech holenderskich partii politycznych poinformowali we wtorek, że osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie utworzenia rządu mniejszościowego, po wielu miesiącach trudnych negocjacji po wyborach parlamentarnych.

Centrowa partia D66, która zwyciężyła w wyborach w październiku ubiegłego roku, chadecka Chrześcijańsko-Demokratyczna Apelacja (CDA) oraz liberalna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) zamierzają stworzyć koalicję dysponującą 66 mandatami w 150-osobowej Tweede Kamer, co oznacza, że będzie jej brakować 10 miejsc do większości. Rządy mniejszościowe należą w Holandii do rzadkości.

Lider D66, 38-letni Rob Jetten, ma zostać najmłodszym premierem w historii kraju oraz ujawnionym gejem. We wtorek wieczorem wystąpił wspólnie z przywódcami CDA i VVD, informując, że pozostało jeszcze „kilka ostatnich szczegółów” do dopracowania przed oficjalnym przedstawieniem umowy koalicyjnej, zaplanowanym na piątek.

Z ogromnym entuzjazmem czekamy na rozpoczęcie pracy — powiedział Jetten. Zapowiedział, że priorytetami nowego rządu będą dostępne cenowo mieszkania, kontrola migracji oraz zwiększenie inwestycji w obronność. Zaprzysiężenie gabinetu przez króla Niderlandów może nastąpić pod koniec lutego.

Liderka VVD, Dilan Yeşilgöz, była minister sprawiedliwości, poinformowała, że nie podjęła jeszcze decyzji, czy obejmie stanowisko w nowym rządzie.

Październikowe wybory przyniosły wyraźne zwycięstwo D66, które minimalnie wyprzedziło skrajnie prawicową Partię Wolności (PVV) Geerta Wildersa. PVV była wcześniej największym ugrupowaniem w koalicji rządowej, jednak rząd ten był naznaczony wewnętrznymi konfliktami.

Ostatecznie poprzednia koalicja rozpadła się po ostrym sporze o politykę azylową, gdy Wilders wycofał poparcie swojego ugrupowania, doprowadzając do przedterminowych wyborów.

źródło Politico

Terapia konwersyjna: wstyd, depresja, myśli samobójcze – mówią osoby, które przeżyły

Dr Bobbie Glass opisuje w nowym odcinku serii Sharing Space Trevor Project, jak doświadczenie terapii konwersyjnej wpłynęło na jej życie: „Nie zrobiło nic, żeby pozbyć się mojej transpłciowości. Sprawiło, że czułam się wstydzona. Popadłam w depresję kliniczną, przyjmowałam leki antydepresyjne przez lata i doświadczałam myśli samobójczych.”

Glass jest jedną z sześciu osób, które przeszły terapię konwersyjną i dzielą się swoimi historiami w tym odcinku. Sharing Space to dokumentalna seria okrągłego stołu, w której młodzi ludzie LGBTQ+ rozmawiają w obecności wspierających dorosłych i sojuszników.

Inni uczestnicy opowiadają o traumatycznych doświadczeniach: Andrew z Missouri zrozumiał w trakcie terapii, że tłumi swoją autentyczną tożsamość, ale kontynuował ją, by utrzymać relacje z rodzicami. Po pewnym czasie, zdesperowany, próbował odebrać sobie życie. Jego matka powiedziała mu: „Zawsze będziemy cię kochać”, ale nie zaakceptowała jego orientacji w pełni, co zmusiło go do odcięcia się od rodziców, choć z czasem relacja zaczęła się poprawiać. Elena Joy z Arizony podkreśla znaczenie samoakceptacji: „Zrozumiałam, że lepiej, aby moje dzieci miały mamę geja, niż martwą mamę.”

Darren, gej z Illinois, zauważa różnicę między zwykłą terapią a terapią konwersyjną: „Inne terapie skupiają się na dobru jednostki. W terapii konwersyjnej najważniejszy jest pogląd terapeuty na Boga czy świat.” Terapeutka Lexa dodaje, że praktyka ta jest niebezpieczna i traumatyczna.

Glass przyznaje, że wciąż czasem zmaga się z poczuciem, że nie zasługuje na szczęście, ale podkreśla: „Żyję teraz pełnią życia i jestem szczęśliwsza niż ktokolwiek, kogo znam.”

Sprawa nabiera znaczenia w kontekście rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy USA kwestii zakazu terapii konwersyjnej dla nieletnich (sprawa Chiles v. Salazar w Kolorado). Jeśli Sąd przychyli się do skargi, zakazy obowiązujące w 25 stanach mogą zostać uchylone.

Terapia konwersyjna wiąże się z poważnymi skutkami zdrowotnymi: młodzi ludzie LGBTQ+, którzy jej doświadczyli, byli ponad dwa razy bardziej narażeni na próby samobójcze i ponad 2,5 razy bardziej na wielokrotne próby w ciągu ostatniego roku w porównaniu z osobami, które nie były poddane terapii.

Według Trevor Project, praktyka ta rośnie w USA: w badaniu grupy niemal 1,700 młodych osób LGBTQ+, raporty o groźbach terapii konwersyjnej wzrosły z 11% do 22%, a ekspozycja na nią z 9% do 15% w ciągu roku.

Nolan Scott, dyrektor marketingu Trevor Project, podkreśla: „Chcemy pokazać prawdziwe historie osób poddanych terapii konwersyjnej i jej dramatyczny wpływ na młodzież i rodziny.”

źródło Out Magazine

Znany influencer LGBTQ z Mjanmy znaleziony martwy przy granicy z Tajlandią

Ko Tin Zaw Htwe, popularny influencer LGBTQ na platformie TikTok z Mjanmy, został znaleziony pobity na śmierć w odległym lesie w pobliżu granicy z Tajlandią. Policja poinformowała, że zatrzymano podejrzanego, ale nie ujawniono jeszcze motywu ani szczegółów zdarzenia.

Śmierć Ko Tin Zaw Htwe wywołała falę oburzenia w mediach społecznościowych. Jego zwolennicy apelują o sprawiedliwe śledztwo i ochronę praw osób LGBTQ, podkreślając, że przypadek ten jest kolejnym dowodem na trudną sytuację mniejszości seksualnych w regionie.

Mjanma od lat zmaga się z restrykcyjnymi przepisami wobec osób LGBTQ oraz silnymi uprzedzeniami społecznymi. Choć homoseksualizm formalnie nie jest w większości krajów Azji Południowo-Wschodniej karalny, w Mjanmy nadal obowiązują przepisy kolonialne z czasów brytyjskich, które penalizują „akty przeciw naturze”. W praktyce oznacza to, że osoby LGBTQ często doświadczają dyskryminacji, przemocy oraz presji społecznej, a dostęp do wsparcia prawnego jest bardzo ograniczony.

Region przygraniczny z Tajlandią, gdzie doszło do śmierci Ko Tin Zaw Htwe, jest szczególnie niebezpieczny. Lasy i wioski wzdłuż granicy są często kontrolowane przez grupy przestępcze i paramilitarne, a przemoc wobec mniejszości seksualnych bywa ignorowana lub tuszowana przez lokalne władze.

Aktywiści i organizacje międzynarodowe wzywają teraz rząd Mjanmy oraz społeczność międzynarodową do podjęcia działań na rzecz bezpieczeństwa i praw osób LGBTQ, podkreślając, że brutalne ataki, takie jak ten na Ko Tin Zaw Htwe, są objawem głębszego problemu strukturalnej dyskryminacji i przemocy.

W 2025 r. odnotowano ponad 1000 ataków na osoby LGBTQ+: raport

Wraz ze wzrostem widoczności rośnie również zagrożenie – incydenty skierowane przeciwko osobom LGBTQ+ w Stanach Zjednoczonych wciąż rosną.

Według ALERT Desk – systemu raportowania skrajnej przemocy wobec osób LGBTQ+ prowadzonego przez GLAAD – w 2025 roku odnotowano 1 042 incydenty w 47 stanach oraz w Dystrykcie Kolumbii, co oznacza wzrost o 5% w porównaniu z 984 przypadkami w 2024 roku. Wśród nich odnotowano 128 aktów wandalizmu, 76 napaści, 22 groźby przemocy masowej oraz 15 prób podpalenia.

Ponad połowa (532) incydentów w 2025 roku była wymierzona w osoby transpłciowe i niebinarne, co oznacza wzrost o 10% w stosunku do 485 incydentów w 2024 roku.

Szczególnie niebezpieczne okazały się wydarzenia Pride – w czerwcu 2025 roku odnotowano 268 incydentów, co oznacza prawie 400% wzrost w porównaniu z 54 incydentami w czerwcu 2022, kiedy GLAAD po raz pierwszy rozpoczęło zbieranie danych.

Najwięcej przypadków odnotowano w Kalifornii (198), następnie w New Hampshire (72), Teksasie (66), Ohio (50) i Waszyngtonie (50). Dane służb policyjnych wskazują również na dramatyczny wzrost przestępstw z nienawiści wobec osób LGBTQ+ w Los Angeles, w tym samym okresie, gdy gubernator Kalifornii Gavin Newsom zapraszał do swojego podcastu anty-trans aktywistów takich jak Ben Shapiro i Charlie Kirk.

„Amerykanie nie powinni akceptować kraju, w którym sąsiedzi boją się o swoje bezpieczeństwo” – powiedziała Sarah Kate Ellis, prezes GLAAD. „Dane ALERT Desk pokazują wzrost przemocy wobec osób LGBTQ+, zwłaszcza transpłciowych. Musimy wspólnie przeciwstawić się przemocy i nękaniu, z którymi mierzy się zbyt wielu Amerykanów LGBTQ+. Zamiast pogłębiających się podziałów, które prowadzą do przemocy, politycy powinni uznać, że wszyscy obywatele zasługują na wolność, sprawiedliwość i bezpieczeństwo.” - The Advocate.

Taylor Zakhar Perez White & Royal Blue i królewskim ślubie, Heated Rivalry i o swojej nowej kampanii Lacoste

Taylor Zakhar Perez jest w tym momencie wyjątkowo zajęty, choć nie może jeszcze ujawniać wszystkich projektów. Aktor właśnie rozpoczął zdjęcia do wyczekiwanej kontynuacji hitu Amazon Prime, , White & Royal Blue, a w międzyczasie planuje adaptacje innych romansów na scenariusze.

Tymczasem fani będą mogli go podziwiać w jego drugiej kampanii bieliźnianej dla Lacoste, która właśnie rusza i będzie widoczna na billboardach na całym świecie. Aby przygotować się do zdjęć, Perez trenował funkcjonalny futbol z zawodnikami na poziomie uniwersyteckim i aspirującymi profesjonalistami. W kampanii aktor pokazuje również swoje umiejętności taneczne w sekwencji rodem z Flashdance, w “gorącej” szatni przy muzyce Purple Disco Machine, Michaela Sembello i Little Simz.

Perez opowiedział GQ o swoim podejściu do diety i treningu: od dziecka zna swoje ciało i wie, czego unikać, aby czuć się dobrze, także na planie zdjęciowym. Przyznał, że do drugiej kampanii miał więcej czasu na przygotowania i lepiej wiedział, jaki efekt chce osiągnąć. Kluczowa była dyscyplina i świadomość, że będzie reprezentował markę Lacoste na całym świecie.

Aktor zdradził też, że oglądał kilka odcinków Heated Rivalry, porównując doświadczenia ze swojego projektu Red, White & Royal Blue z przedstawioną tam intymnością, która zdaniem niego sprawia, że historie miłosne są uniwersalne i angażujące.

O nadchodzącym sezonie Red, White & Royal Blue Perez ujawnił, że nie będzie to ślub Alexa i Henry’ego, jak mogliby się spodziewać fani, lecz ślub siostry Henry’ego, Bea — decyzja podjęta, aby uniknąć rozczarowania widzów.

Poza tym aktor pracuje nad kilkoma nowymi projektami: adaptacją powieści Ali Hazelwood, ekranizacją książki The Silver State Gabriela Urzy oraz sportowym filmem z producentami Air. Perez zdradził także, że dużo czyta — obecnie sięga po książkę Life Is Lifey autorstwa Sarah Shahi, swojej współgwiazdy z Red, White & Royal Blue, której premierę będzie moderować w Londynie.

W skrócie: trening, bielizna, taniec, nowe projekty i sporo czytania — Taylor Zakhar Perez jest w pełni zajęty, a jego fani mają co oglądać i czego wyczekiwać.

źródło GQ

Antoni Porowski z „Queer Eye” podkręca temperaturę w styczniu nową kampanią, w której prezentuje się w samej bieliźnie.

Ekspert kulinarny z kultowego reality show wsparł markę bielizny SAXX przy premierze najnowszej kampanii, promującej różne modele bokserek i slipów.

W promocyjnym wideo Porowski opowiada o swoich codziennych i cotygodniowych rytuałach, przygotowując kawę i zdrową przekąskę… ubrany wyłącznie w bokserki. Gwiazda „Spoiler Alert” wyjaśnia, że wybiera bieliznę „w zależności od tego, jak się czuje”.

„Czasem chodzi też o to, co jem” — mówi Porowski. Wspominając swój napięty grafik, dodaje: „Cokolwiek domowego, co ktoś przygotuje specjalnie dla mnie — to może być nawet przypalona grzanka z dobrej jakości masłem — naprawdę będę zachwycony”. Po chwili dorzuca: „To może brzmieć trochę ezoterycznie, ale gdy jest w tym intencja i miłość, czuć to w smaku”.

Porowski porusza też temat życia po „Queer Eye” i pracy na własnych zasadach. „Staram się być bardziej uważny i selektywny w tym, czego się podejmuję” — mówi.

Komentarze fanów nie pozostawiają wątpliwości. „Poproszę to, co on gotuje” — napisał jeden z nich. „Dobry Boże, to ciało i te zmysłowe oczy!” — dodał inny. Wiele reakcji ogranicza się wyłącznie do emotek ognia, co jasno pokazuje, że sesja zrobiła ogromne wrażenie.

W oświadczeniu SAXX czytamy: „Kampania odzwierciedla wspólną misję SAXX i Antoniego — pomaganie mężczyznom czuć się najlepszą wersją siebie: swobodnymi, pewnymi siebie i całkowicie komfortowymi we własnej skórze”.

Porowski dołączył również do programu Gamechangers marki SAXX — inicjatywy promującej mężczyzn z różnych branż, którzy realnie wpływają na swoje dziedziny.

Dziesiąty i zarazem finałowy sezon „Queer Eye” zadebiutował w zeszłym tygodniu (21 stycznia). Premierę częściowo przyćmiło jednak kolejne napięcie w obsadzie — Karamo Brown, ekspert ds. kultury, wycofał się z wywiadów dzień przed premierą.

Brown tłumaczył swoją decyzję troską o „zdrowie psychiczne i wewnętrzny spokój”, wspominając o „wieloletnim psychicznym i emocjonalnym nadużyciu”. Porowski przyznał, że był „zaskoczony”, a później subtelnie skomentował sytuację wpisem: „Gdy życie daje ci cytryny, robisz lemoniadę z tymiankiem i rozmarynem”.

Gdy jeden z fanów napisał, że całe zamieszanie sprawia, iż program wydaje się „sztuczny”, Porowski odpowiedział: „Wielu z nas pochodzi ze skomplikowanych rodzin, a mimo to ma pracę i pasje, które dają radość. Autentyczność polega na szczerości wobec złożoności życia i na tym, że dwie sprzeczne rzeczy mogą istnieć jednocześnie”.

To kolejny konflikt po odejściu Bobby’ego Berka, byłego eksperta od designu wnętrz, który rozstał się z programem w 2023 roku po ósmym sezonie. Śledztwo „Rolling Stone” z 2024 roku ujawniło dodatkowe problemy, bazując na relacjach osób zaangażowanych w produkcję.