W najnowszej "Replice" całują się Radek Pestka, zwycięzca 5. edycji Top Model TVN oraz jego chłopak, również model Romek Gelard Gello.
Fragment ich wypowiedzi dla "Repliki": "(...) Nieraz widzimy pary hetero, które gdzieś na ulicy całują się wręcz nachalnie, jednak przechodzimy obok bez słowa. Nie krzyczymy: „Hetero, wyp...!" - mamy szacunek do wszystkich innych i chcielibyśmy, by stosunek do nas był taki sam - bez przekleństw czy wyzwisk. Jeśli się nie podoba, można odwrócić wzrok. Na tym chyba polega tolerancja. (...)
Chętnie pozowaliśmy do zdjęć w „Replice" – to było i przyjemne, i pożyteczne, bo chcemy pokazywać społeczności LGBT, że trzeba się starać funkcjonować normalnie. Na socialmediach pisze do nas wielu bardzo młodych gejów, nastolatków - fajnie dawać im przykład, że okazywanie sobie uczuć powinno być na porządku dziennym."
Radek i Romek całowali się dla "Repliki" w warszawskich Łazienkach. Fotografował chłopaków Krystian Lipiec.
Oprócz nich, o swych doświadczeniach z publicznymi pocałunkami mówią w "Replice": Robert Biedroń, Michał Pirog, Jacek Poniedziałek, Paweł Rabiej, Piotr Grabarczyk, Jakub i Dawid i wielu innych.
Dawid Pawlina, wolontariusz „Repliki”, a także – właściwie przede wszystkim – szef Otwarta Przestrzeń - centrum terapii (przeznaczone głównie dla osób LGBTQ) został napadnięty, motywem napaści była homofobia.
W centrum Warszawy, w biały dzień. Wśród wielu ludzi. „Przestępstwem” Dawida było to, że miał na sobie spodenki koloru różowego.
Dawid: „Schodziłem właśnie na tzw. patelnię czyli na plac przy Metrze Centrum. Miałem na uszach słuchawki, ale i tak dobrze usłyszałem słowa „E! Pedał! Pedał!”. To było trzech facetów i krzyczeli do mnie. Zignorowałem ich, poszedłem dalej. Po kilku sekundach doskoczyli. Jeden z nich podciął mi nogi. Potknąłem się, ale nie przewróciłem. Wystraszony, ale i wściekły odwróciłem się i powiedziałem: „Spierdalaj!”. „Stringi też masz w tym kolorze?” – usłyszałem. Nie odpowiedziałem, odwróciłem się i zacząłem odchodzić. Po kilku sekundach znów podbiegli – tym razem jeden z nich zdzielił mnie w głowę. Trafił dokładnie w ucho, na którym była słuchawka. Przez moment nic nie słyszałem. Gdy odwróciłem się za nimi, widziałem, jak uciekali. Koniec zdarzenia.”
Szans na ich złapanie nie ma. Policja nie ujmie zdarzenia w statystykach dotyczących homofobicznych napaści - bo takowych nie prowadzi. Dlaczego nie prowadzi? Bo nie ma obowiązku. Dlaczego nie ma obowiązku? Bo prawo takiego obowiązku na policję nie nakłada. Dlaczego nie nakłada? Bo kodeks karny dostrzega przestępstwa motywowane nienawiścią ze względów religijnych, etnicznych i narodowościowych - ale ze względu na orientację seksualną - nie. Stosowną nowelizację próbował wprowadzić w zeszłej kadencji Sejmu poseł Robert Biedroń - nie znalazł większości.
A piszemy to wszystko, by ci, którzy jeszcze nie są tego świadomi, uświadomili sobie: klucz do realizacji postulatów LGBT jest polityczny. Dopóki będziemy odżegnywać się od polityki, szczycić się "apolitycznością", nie chodzić na wybory, albo nawet i chodzić, ale nie biorąc pod uwagę naszych postulatów - dopóty nic się nie zmieni.
Wybory samorządowe jesienią, w przyszłym roku - do parlamentu krajowego i europejskiego, prezydenckie w 2020 r. Dajemy głowę, że każdy, kto czyta teraz te słowa, zna choć jedną osobę, która na ostatnie wybory nie poszła, bo coś tam coś tam...
Napaść na Dawida to jest jeden z tysięcy efektów tego "coś tam coś tam". Winni napaści na niego są oczywiście ci chuligani - ale winni tego, że praktycznie nic się nie da z takim incydentem zrobić - są m.in ci, którzy lekceważą swe obywatelskie obowiązki.
Dawid powiedział nam, że zgłosi napaść do KPH i do Lambdy Warszawa - organizacji pozarządowych, które na własną rękę zbierają dane, opisują przypadki i publikują w swych raportach.
Zdjęcie jest zrobione jakiś czas temu, ale wrzucamy, bo Dawid (z lewej) jest na nim w tych samych różowych spodenkach (z prawej Slava Melnyk, szef Kampania Przeciw Homofobii) (Replika)
Pinksixty Entertainment na temat powieściopisarki Gertrude Stein, z swoją partnerką Alice B. Toklas poznały się 1907. Prowadziły razem dom otwarty, wiele pisarzy, odwiedzili ich tacy jak Ernest Hemingway czy malarzy jak Picasso czy Matisse.
Była kontrowersyjna miedzy innymi ona podejmowała działania, aby Adolf Hitler otrzymał pokojową nagrodę Nobla. Dodatkowo poparła Franco podczas hiszpańskiej wojny domowej. Była bardzo wroga do liberalnych reform. Też przeciwko była rewolucji przemysłowej, która dla niej działała jako negatywna siła społeczna.
Przed marszami równości w Krakowie, nazywał się Marsz Tolerancji, był organizowany przez Kulturę dla Tolerancji, pierwszy marsz odbył się w maju 2004 roku. Wzięło w nim 1000 osób. Od 2010 roku, został marsz tolerancji zmieniony na marsz równości i przejęty przez Komitet Organizacyjny festiwalu Queerowy Maj.
Pierwszy marsz równości w Krakowie odbył się 15 maja 2010 r, wzięło w nim udział 400 uczestników.
Wśród działaczy którzy organizowano Marsz Tolerancji w Krakowie, był miedzy innymi prezes Kulturę dla Tolerancji, Samuel Nowak.
Jeden z lokalny działaczy wiele lat organizował marsze tolerancji, obecnie jest członkiem partii Razem w Krakowie. Dodatkowo jest kulturoznawcą, medioznawcą. Absolwent kulturoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, specjalizuje się miedzy innymi w studiach LGBT, kulturoznawczej teorii mediów.
Pierwszy Marsz Tolerancji w Krakowie odbył się 7 maja 2004 roku. Oprócz samego marszu obyło się w ramach festiwalu kulturę tolerancji miało miejsce konferencja naukowa zorganizowana przy współpracy Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, oraz wizyta w Muzeum Auschwitz-Birkenau i złożenie hołdu i kwiaty osobom którzy zginęli z powodu homoseksualizmu.
Samuel Nowak powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że temat zagłady homoseksualistów podczas II wojny światowej jest w Polsce pomijany i przemilczany.
"Chcemy, by nasza wizyta tutaj przypomniała, że także homoseksualiści ginęli w obozach koncentracyjnych".
Samuel Nowak też kilka lat temu podpisał z innymi list otwarty do lesbijek, gejów, biseksualnych i transpłciowych, którzy pozostają w ukryciu.
Samuel Nowak, dla Krakow Post mówił o legalizacji związków homoseksualnych: "Nie widzimy powodu, dla którego relacje między osobami tej samej płci nie mogą mieć takich samych praw jak związki heteroseksualne. W interesie polskiego państwa jest podnoszenie jakości życia jego obywateli. Państwo ma obowiązek dbać o pary heteroseksualne, i jak o homoseksualne. W przeciwnym razie mamy przywilej tego pierwszego, chociaż nie ma na to żadnego usprawiedliwienia."
Jak podkreślali organizatorzy, Marsz Tolerancji w roku 2008 dla TVN24 jest protestem przeciwko homofobii i przemocy, demonstracją różnorodności. Marsz Tolerancji ma być forum obywatelskim, gdzie wszyscy opowiadamy się za pewnym modelem społecznym, który akceptuje różnorodność, jest otwarty na inność - powiedział prezes Fundacji Kultura dla Tolerancji Samuel Nowak. - Chodzi nam o takie społeczeństwo, w którym każdy może znaleźć swoje miejsce. Robimy ten marsz w ramach festiwalu kultury gejowsko-lesbijskiej, ale chodzi o stworzenie takiej platformy społecznej, gdzie każdy może wyrazić swoją inność, być sobą - dodał.
Samuel Nowak, dotyczące ataków skrajno katolicki grup na Lambdę Kraków za edukację seksualną.
W imieniu Fundacji "Kultura dla Tolerancji" chciałbym wyrazić nasze zaniepokojenie medialną nagonką na stowarzyszenie pomocowe Lambda w Krakowie. Sprawa ta wymaga wyjaśnienia z dwóch powodów. Po pierwsze, wysuwa się pod adresem Lambdy i szefującej jej Annie Kudzi, że ulotki deprawują nieletnich. Fakt, że ulotki dotyczące bezpiecznego seksu wśród gejów mogły trafić w ręce osób małoletnich wynika z niefortunnego skoordynowania warsztatów poświęconych prewencji HIV/AIDS i finału konkursu plastycznego dla dzieci. Jednak nie jest winą organizatorów, że do materiałów mieli dostęp uczestnicy konkursu. Uważamy, że sytuacja, która miała miejsce w Urzędzie Miasta Krakowa, jest konsekwencją niedopatrzenia, a nie zamierzoną prowokacją. Po drugie, krytyka samych ulotek wydaje się zupełnie nieuzasadniona. Przedstawiona w niej informacja medyczna nie podlega bowiem ocenie dobrego lub złego smaku. Znamienne jest zresztą, że niczyich zastrzeżeń nie wzbudziły ulotki dotyczące zachowań heteroseksualnych, które również szczegółowo omawiały sposoby uniknięcia zarażenia wirusem HIV. Nie jest możliwe przekazanie rzetelnej informacji, jak uniknąć zakażenia wirusem HIV, bez udzielania szczegółowych wskazówek o zachowaniach seksualnych. Uważamy, że działania tego typu są jak najbardziej potrzebne i pożyteczne. Dlatego budzi nasz niepokój atak na Stowarzyszenie, które aktywnie zajmuje się prewencją HIV/AIDS, a który to problem dotyczy obecnie w równej mierze osób hetero- i homoseksualnych.
Stowarzyszenie "Lambda" przez zupełny zbieg okoliczności zostało uwikłane w niezamierzony skandal. Martwi nas, że jest to pretekst to homofobicznych ataków i oświadczeń o deprawacji młodzieży. Uważamy, że sprawę należy szczegółowo wyjaśnić, zamiast ulegać emocjom i nerwom.
Dziś marsze równości w Krakowie są spokojnie, pierwsze marsze nie były takie spokojne dochodziło to ataków przez grupy nacjonalistyczne i skrajno katolickie.
Raz nie odbył się Marsz Tolerancji w roku 2005 z powodu śmierci papieża Jana Pawła II i okres żałoby w Krakowie.
Wielu reportażach mówiono o Marszu Tolerancji, miedzy w dokumentach „Tolerancja” w reżyserii Diany Voxerbrant oraz włoski kanał gejowski Gay TV.
Archiwalny wywiad z Samuelem Nowakiem dla Repliki A o queer piszesz: „Na gruncie teorii queer dekonstrukcja (tożsamości seksualnej) skutkuje wzmocnieniem polityk, przeciw którym sie zwraca”.
Bo przestajemy się interesować rzeczywistym wykluczeniem, starając się budować totalizujący model, który ująłby wszystkich. Próbując załatwić wszystko, nie załatwiamy nic. Drepczemy w miejscu. Myślenie takie opiera się na fałszywej przesłance, że wykluczeni mają jakiś wspólny interes. Nie mają.
Nic dobrego nie ma w teorii queer?
Oczywiście jest (śmiech). Dzięki niej mamy świadomość, że podejście tożsamościowe, sztywne kategorie „gej”, „lesbijka” i inne, ma swoje wady. Wiemy już, że system, w którym osoby hetero- i homoseksualne żyją w harmonii i bez dyskryminacji, nie może być „punktem dojścia”, bo na „zewnątrz” pozostaną inne wykluczane grupy, choćby osoby interseksualne. Skrót LGBT, choć pojemniejszy niż „osoby homoseksualne”, też zostawia wiele niestandardowych seksualności za burtą – możliwości jego wydłużania jest więcej niż liter w alfabecie.
Dlatego wolałbym działania polityczne, które będą skuteczniejsze, jeśli wrócimy do zaniedbanych studiów gej/les wzbogaciwszy je o wrażliwość, której nauczył nas queer.
W końcu przecież nie jest tak, że co rano budzimy się kimś innym, to byłaby jakaś neuroza. Jestem gejem, moja seksualność nie jest płynna z dnia na dzień. I moja tożsamość, również seksualna, też nie jest.
Ale ludzie odczuwający popęd do ludzi tej samej płci mogą mieć zupełnie inną od twojej tożsamość, również seksualną. Na przykład żonaty gej załatwiający potrzeby seksualne pokątnie, z przygodnymi facetami.
Co jednak nie oznacza, że jesteśmy tak zindywidualizowani, jak sugeruje już przywołany Hall czy Morley. Każdy jest inny i niepowtarzalny, ale jednak da się złożyć jakieś szersze opowieści o nas, znaleźć wspólne mianowniki. Nie jestem jedynym gejem, który miał dylematy związane z coming outem albo cierpi z powodu mowy nienawiści. Ani też jutro nie stanę się nagle kimś innym.
Skrajna indywidualizacja niesie inne niebezpieczeństwo – rzuca nas w objęcia wolnego rynku. Jeśli łączenie się w grupy z góry skazuje nas na pułapkę wykluczenia kogoś, to każdy musi radzić sobie sam, tak? I zamożniejsi dadzą sobie radę – kupią sobie wolność. Zamieszkają na strzeżonych osiedlach, zarabiać będą w korporacjach, taksówkami jeździć do centrów handlowych i modnych klubów. Odizolują się od homofobii. A ci w gorszej sytuacji materialnej?
Ryszard Giersz nie mieszka na strzeżonym osiedlu, spotkał się z homofobią i… rzucił wyzwanie polskiemu systemowi prawnemu podając do sądu lżącą go sąsiadkę.
Właśnie! Jego działanie – zaskarżenie mowy nienawiści – było wywrotowe, ale nie na gruncie queer. Np. Butler jest przeciw ustawom o mowie nienawiści.
Teoria queer opiera się na słusznym założeniu, że tożsamość jest konstruowana społecznie – jest performatywna, odgrywa się ją. Wyciąga jednak błędne wnioski, gdyż ta tożsamość, nawet jeśli odgrywana, to wywiera realne skutki. Giersz czuł się upokorzony i nie mógł funkcjonować tam, gdzie mieszkał. Ja też czułbym się bezpieczniej, gdyby państwo w takich sytuacjach stawało po mojej stronie. Potrzebne są m.in. tymczasowe zmiany w prawie.
A dlaczego „polskie wydanie” queer paraliżuje szczególnie?
Bo queer u nas bezrefleksyjnie i wybiórczo ogranicza się do jednej autorki. Zamiast zastanowić się, czym ta teoria i jej odmiany mogłaby być nad Wisłą, próbuje się z nas zrobić kolonię queerowania z USA.
Funkcjonujący w polskiej myśli akademickiej sposób uprawiania teorii, gdzie za horyzont przyjmuje się ustalenia Butler i jej komentatorów. Polski queer ignoruje podstawową lekcję teorii postmodernistycznej: normatywność też jest dyskursywna, czyli względna. Zapomina też, że każda teoria, w tym queer, jest dzieckiem swojego czasu i miejsca i nie ma uniwersalnego zastosowania.
Kiedy w Polsce geje i lesbijki weszli na polityczną wokandę? Dopiero na początku XXI wieku – wraz z akcją Niech Nas Zobaczą z 2003 r., projektem ustawy o związkach partnerskich senator Szyszkowskiej, wraz z zakazywanymi paradami. Teoria queer na polskich uniwersytetach pojawiła się na przełomie wieków – wcześniej niż do słownika politycznego weszły słowa „gej” i „lesbijka”. W Stanach było odwrotnie – tam queer stanowiło krok naprzód po 20 latach afirmacji tożsamości LGBT, po kilkunastu latach od Harveya Milka. Hekatomba AIDS z lat 80. pokazała, że po pierwsze sama „gay pride” nie wystarcza, bo trzeba zmian w prawie, by uczynić z osób homoseksualnych pełnoprawnych obywateli. a po drugie – wkluczenie gejów i lesbijek to zaledwie początek demontażu heteronormatywnego systemu. Amerykańskie queer dało nową energię, a polskie queer zaszyło się na uniwersytetach, ma zerową polityczną moc i… jest z tego zadowolone. A kiedy przychodzi do debaty publicznej sięga po argumenty… liberalne! Jasne, na uczelni musi być miejsce na metarefleksję. Ale nie na totalny odjazd.
Tak jak feminizm akademicki ma za zadanie dostarczać narzędzi do rozwiązywania realnych problemów kobiet – ma odpowiedzieć na pytanie, jak zmienić system, w którym kobiety zarabiają mniej, są ofiarami przemocy, czy, jak w przypadku lesbijek, są prawie zupełnie niewidoczne itd. – tak polski queer powinien odpowiedzieć na pytanie, co zrobić, by rozwiązać problemy osób nieheteroseksualnych w Polsce.
Przez homofobię większość polskich gejów i lesbijek wstydzi się swojej orientacji i ukrywa ją – według mnie to główny problem.
A niektórzy teoretycy queer sugerują, że coming out jest pojęciem z epoki afirmatywnej polityki tożsamościowej, czyli anachroniczny, jest kategorią, która tylko wzmacnia heteronormę. Jest jednak odwrotnie: odmawianie coming outu to legitymizowanie systemu, który już wcześniej odebrał nam głos. To kontynuacja milczenia i niewidzialności.
I tu następna kwestia. Wytworzyła się fałszywa opozycja: narracja queerowa, w myśl której „gej” i „lesbijka” to tylko społecznie wytworzone iluzje i narracja, nazwijmy ją, transhistoryczna, która mówi: geje/lesbijki istnieli zawsze, tylko przez wieki się nie ujawniali – tę historię trzeba odkryć i pokazać tak, jak robi to wystawa „Ars Homo Erotica”.
Dlaczego ta opozycja jest fałszywa?
Osoby, które odczuwają pociąg seksualny do przedstawicieli swojej płci, istniały zawsze. Oczywiście pożądanie nie było kiedyś, tj. przed kapitalizmem, przyczynkiem do budowania tożsamości. O tym badacze, jak np. J. D’Emilio, pisali już w latach 70. Poza tym studia gej/les wciąż funkcjonują wspólnie z teorią queer na gruncie studiów kulturowych. Wynika to z tego, że różne założenia przyświecają różnym problemom badawczym.
A twoja tożsamość jak się tworzy? Ja sam jestem w dużej mierze dzieckiem akcji Niech Nas Zobaczą. To akcja Niech Nas Zobaczą sprawiła, że będąc 19-latkiem na I roku kulturoznawstwa na UJ – postanowiłem zaangażować się w walkę z homofobią. Zgłosiłem się do Tomka Szypuły, do KPH.
I przez sześć następnych lat organizowałeś w Krakowie festiwal Kultura dla Tolerancji.
A na III roku studiów dostałem szóstkę z dekonstrukcyjnej pracy krytykującej „Niech Nas Zobaczą”, o to Ci pewnie chodziło, tak? Głupio mi teraz (śmiech).
Jacek Kochanowski w „Spektaklu i wiedzy” też ją krytykuje.
Ta krytyka jest spójna na gruncie teorii queer i w jej optyce trudno się z nią nie zgodzić. Promocja grzecznej homomonogamii, sielanka. No, ale co z tego, skoro ta akcja – jak pokazała praktyka czyli bardzo agresywne reakcje – trafiala w samo sedno uprzedzeń. Z ogromnym społecznym wydźwiękiem. Akcja, którą – wbrew queerowemu odczytaniu- należałoby uznać za akcję o niesamowitym potencjale wywracającym heteronormatywność. Jestem tego żywym przykładem, bo mój heteronormatywizm wywróciła, dzięki niej się zbuntowałem, wyoutowałem, zacząłem działać. Akcji w kluczu queer pewnie bym nawet nie zauważył.
Co więc postulujesz?
Polityczne działania skierowane na zmianę prawa oraz projekty instytucjonalne.
Zwróć uwagę, że wśród osób żyjących w związkach jednoplciowych są i tradycjonaliści/-stki. Dwie konserwatyne kobiety pragnące po przyrzeczeniu sobie w majestacie prawa dozgonnej miłości i wierności wychowywać dzieci w schludnym domku na przedmieściach – powinny mieć taką możliwość. Dlaczego nie? Queer mówi: małżeństwa homo czy związki partnerskie to też reprodukcja heteronormy. Takie myślenie jest ponadto ślepe na kwestie ekonomiczne. A realia są przykładowo takie: jako doktorant jestem ubezpieczany przez mój uniwersytet. Mój partner, który ma wolny zawód, nie jest ubezpieczony. Gdybym miał żonę, uniwersytet by ją ubezpieczył. Ale mam chłopaka, który na gruncie tego prawa nie może zostać moim mężem. No i co?
A ja bym chciał, żeby uniwersytet płacił ZUS za Łukasza, tak jak płaci za żony i mężów innych osób na moim uniwersytecie.
Wojciech Cubera i Marek Ulita są naszymi prenumeratorami, którzy w najnowszej "Replice" całują się specjalnie dla nas - przed Pałacem Kultury i Nauki. To ich pierwszy publiczny pocałunek w Polsce!
Tymczasem właśnie spełnili to, o czym mówią w "R" - mianowicie: "W zeszłym roku po raz pierwszy byliśmy na Paradzie Równości w Warszawie. Kilka dni przed zapytaliśmy wielu znajomych, czy chcą dołączyć. Odzew był znikomy. Spotkaliśmy się nawet z krytyką. Naszego wspólnego przyjaciela nie udało nam się przekonać. Sami też się trochę wahaliśmy, ale ostatecznie poszliśmy i było fantastycznie! Potem pojechaliśmy na marsz do Poznania. W tym roku przyjaciel szedł z nami i zabrał grono swoich znajomych. Podobało nam się tak bardzo, że w sierpniu jedziemy prawdopodobnie wszyscy na marsz do Poznania. Na pewno też będziemy na Paradzie w Berlinie – to jest chyba najbardziej wyczekiwany dzień tegorocznych wakacji."
Oto i ten dzień nastąpił - Wojtek i Marek przysłali Replice fotkę z Parady w Berlinie. Wojtek: "Było super! W Berlinie Parady wyglądają nieco inaczej niż u nas - my walczymy o swoje prawa, a tu jest jedna wielka impreza idąca ulicami miasta"
CSD Berlin jedna największy parad Pride za naszą zachodnią granicą tym roku przesłanie było “Mein Körper – meine Identität – mein Leben!” ("Moje ciało - moja tożsamość - moje życie!")
Tym roku rocznicowa parada była już 40 raz odbyła się w Berlinie, tysiące osób uczestniczyło w niej, w czerwcu 1979 roku gdzie było tylko 450 osób.
Wśród uczestników byli miedzy innymi od misiów, transpłciowy grup, lesbijski, ewangelickiego kościoła, działaczy rosyjski. Dodatkowo wiele z Polski byli miedzy innymi Grupa Stonewall, Queerowy Maj, Lambda Szczecin, Tęczowe Opole.
Tym roku policja i organizatorzy ostrzegali przed jednym zagorzeniem był upały, przez wiele byli prawie nadzy, a nie którzy nago. Też trzeba było skrócić paradę z powodu pogody.
Były burmistrz Berlina, Klaus Wowereit (SPD) i jego partner Jörn Kubicki, byli także obecny na paradzie. Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ambasada Brytyjska wspólna platformę mieli.
Wiele platform od organizacji niemiecki LGBT, miedzy innymi Lambda Berlin czy polityczne partii zielony i SPD, po firmowe taki jak Nike, BMW, Deutsche Bank, Bayer, Axel Springer - znany u nas z Faktu, Onetu, Newsweeka.
Der Tagesspiegel - który można nazwać konserwatywny dziennik niemiecki w dniu parady w Berlinie ich tytułowa strona była tęczowa z okazji Pride.
Przed paradą przed pomnikiem w Tiergarten złożono kwiaty którzy zginęli z rąk nazistów, oddano im hołd. (Morgen Post)
Od poniedziałku do piątku: Allo, allo 18:55 na Stopklatka TV (do czwartku). Teoria wielkiego podrywu kilka odcinków od 22:00 na Comedy Central. Sześć stóp pod ziemią około 12:45 na HBO2. Graham Norton Show od około 23:55 na BBC Lifestyle.
Poniedziałek: Wstydliwe choroby o 23:00 na PULS 2. Gogglebox. Przed telewizorem 2x o 22:00 na TTV/Player.pl. Projekt Lady, odc. 11 o 21:30 na TVN. Młody Sheldon, odc. 7 - 8 - 9 od 07:45 na HBO.
Tajemnica Brokeback Mountain o 20:00 na TVN Fabuła. 1963 rok, Stany Zjednoczone. Ennis Del Mar (Heath Ledger) i Jack Twist (Jake Gyllenhaal) zatrudniają się przy wypasie owiec na wzgórzu Brokeback. Szorstki w obyciu Ennis jest sierotą. Chce uzbierać pieniądze na ślub z ekspedientką Almą (Michelle Williams). Jack ma dosyć zarabiania u swojego ojca, z którym od lat nie potrafi się porozumieć. Wspólna praca i samotność powodują, że mężczyźni zbliżają się do siebie. Ich fascynacja stopniowo przeradza się w uczucie, które trudno im jest jednak zaakceptować. Z końcem lata opuszczają wzgórze i próbują ułożyć sobie życie według ogólnie przyjętych w społeczeństwie norm. Ennis żeni się z Almą, która rodzi mu dwie córki. Jack, mimo niechęci swojego bogatego teścia, poślubia poznaną na rodeo Lureen (Anne Hathaway). Wkrótce również zostaje ojcem. Po czterech latach Jack odnajduje Ennisa. Od tej pory co roku wyjeżdżają razem na wzgórze Brokeback. Wyprawy te budzą coraz większe podejrzenia ich rodzin, ale mężczyźni nie chcą z nich zrezygnować.
Wtorek: Wstydliwe choroby o 23:00 na PULS 2. Masters of Sex 2, odc. 9 o 23:55 na TVN 7. Królowe życia 3 o 21:00 na TTV. Glam Masters o 22:00 na Lifetime.
Płynące wieżowce o 22:10 na ale kino+. Kuba (Mateusz Banasiuk) ma ustabilizowaną sytuację życiową. Mieszka razem z matką (Katarzyna Herman) i ukochaną dziewczyną Sylwią (Marta Nieradkiewicz), studiuje na AWF-ie i poświęca się swojej największej pasji - pływaniu. Ambitny chłopak właśnie przygotowuje się do startu w prestiżowych zawodach, w których jest jednym z głównych faworytów. Proste i poukładane życie Kuby komplikuje się za sprawą poznanego na imprezie Michała (Bartosz Gelner). Między mężczyznami rodzi się silna więź. Kuba, który nagle uświadamia sobie swój homoseksualizm, nie potrafi zaakceptować tej sytuacji. Wkrótce prawdę odkrywają dwie bliskie mu kobiety - matka i dziewczyna. Mimo że obie się nie znoszą, łączą swoje siły, by nie pozwolić Kubie na zacieśnienie relacji z Michałem.
Zabójstwo Versace: American Crime Story, odc. 2 o 00:00 na FOX.
Środa: Grey's Anatomy: Chirurdzy 14, 3x od 21:00 na FOX. Gogglebox. Przed telewizorem 7 o 22:45 na TTV. Ostre cięcie o 22:00 na TTV. Ogłaszam was Chuckiem i Larrym o 23:35 na TVN 7.
Czwartek: 9-1-1, odc. 9 o 21:05 na FOX. Streszczenie krótkie: Hen idzie do swojej eks mówi jej nie będzie z nią, nie oda syna mimo go urodziła za dużo on i ona cierpieli poszła do więzienia i problemów wcześniejszy.
Piątek: Przegląd tygodnia: Wieczór z Johnem Oliverem o 21:00 na HBO 3. Pokój 104 o 21:30 na HBO 3. Królowe życia 2, 2x o 22:00 na TTV. Mała Brytania, odc. 7 o 17:50 na BBC Brit. Mała Brytania, odc. 8 o 00:00 na BBC Brit. Młody Sheldon, odc. 7 - 8 - 9 od 16:30 na HBO2.
Transpłciowa rewolucja o 20:40 na TVN Style. Modelka i osobowość telewizyjna Vogue Williams, jej dokument podąża za nią, by zastanowić się nad kwestiami, które dotyczą płci. Pierwszy odcinek, Transgender Warriors, bada znaczący globalny wzrost przypadków dysforii płci, który składa się z osób, które nie identyfikują się z swoją płcią, z którą się urodziły. Historie osób transpłciowych, rozmawia miedzy innymi irlandzkimi ekspertami w tej dziedzinie oraz odwiedza "Gender Odyssey" w Seattle, jedną z największych na świecie konferencji tożsamości płciowej.
Randka w ciemno o 22:00 na Lifetime
Sobota: Transakcje za milion dolarów - Los Angeles o 17:00 na TV 4. Orville, odc. 13 i 14 o 20:10 na FOX. Raven na chacie, o 23:10 na Disney Channel. Tatusiowie na medal 3x o 17:15 na Romance TV. Mała Brytania, odc. 7 i 8 o 21:00 na BBC Brit. Żony ze Stepford o 16:15 na Stopklatka TV.
Luksusowi projektanci 2, odc. 2 o 00:10 na TVN Style
Randkowicze w Australii, odc. 2 o 01:10 na TVN Style.
Niedziela: Ekipa z Newcastle 16 3x o 22:00 na MTV Polska. Młody Sheldon, odc. 10 - 11 - 12 od 11:25 na HBO 3. Urodzie na ratunek o 20:30 na TLC. Transpłciowa rewolucja o 23:15 na TVN Style.
I tak się pobierzemy o 11:00 na WP TV.
Córka inna niż wszystkie od 19:00 na Discovery Life.
Sportowcy LGBT reprezentujący Irlandię w Gay Games, zostali powitani przez prezydenta tego kraju Higginsa w Áras an Uachtaráin na przyjęciu na ich cześć.
Prezydent Michael D. Higgins gościł w tym tygodniu członków Irlandii sportowców w Áras an Uachtaráin, ponad 90 irlandzkich sportowców przygotowuje się do wzięcia udziału w Gay Games w Paryżu. (GCN)
- Chociaż 10 lat pracy spowodowało, że policja i urzędnicy traktują nas już całkiem serio, to za wyjście w tęczowej koszulce na ulicę wciąż możesz oberwać. Wyjdziemy więc wszyscy razem - mówi Tomek Kołodziejczyk, jeden z założycieli Tęczówki, która we wrześniu zorganizuje w Katowicach Marsz Wolności. Pierwszy w tym mieście po dekadzie przerwy - Gazeta Wyborcza.
Pierwszy zorganizowany w Opolu Marsz Równości przyciągnął około tysiąca osób. Organizatorzy uznają, że to spory sukces, zwłaszcza, że obeszło się bez incydentów.
- Skrajne grupy prawicowe prężyły wprawdzie muskuły i deklarowały, że zablokują marsz, dlatego byliśmy przygotowani, że może być różnie - mówi Maciej Kruszka z Grupy Tęczowe Opole, upominającej się o prawa osób LGBT. - Narodowcy mieli się zebrać w okolicach dworca. Zamiast nich byli mieszkańcy, którzy nas pozdrawiali. Wtedy odetchnąłem z ulgą, bo wiedziałem już, że będzie dobrze - NTO.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zainteresował się komentarzami internautów zamieszczonymi pod informacjami o Marszu Równości, który ma się odbyć we wrześniu w Szczecinie. "Łamiące prawo komentarze zgłaszamy prokuraturze" - zapowiadają na fanpageu'u członkowie stowarzyszenia.
Modelka Monika Miller skomentowała wypowiedź swojego dziadka, byłego premiera i członka partii SLD, na temat swojego biseksualnego coming outu. Monika powiedziała dla Queer.pl, że dziadek został zaskoczony przez dziennikarza i prawdopodobnie nie wiedział o co chodzi: "Nie miał czasu na zastanowienie się nad tym, jak jego komentarz może wpłynąć na inne osoby ze środowiska LGBT". Modelka przyznała też, że z jej punktu widzenia "to wszystko wygląda na nieporozumienie i chęć zrobienia sensacji z tematu, który nie powinien być tabu".
Wandale zniszczyli dwóch ławkach tęczowych namalowanych z okazji Cornwall Pride w ciągu kilku godzin od zakończenia w nocy z 21 lipca.
Napisali wandale anty-LGBTI wiadomości "pierdoleni queers" zostało napisane przy użyciu odchodów. Organizatorzy Cornwall Pride natychmiast zabrali się do mediów społecznościowych, aby wyrazić swoje oburzenie.
Miejscowa policja powiedziała, że ma wideo wandali i prowadzi dochodzenie w tej sprawie. (GayStarNews)
Pewien badacz biblijny z Harvardu dla New York Times, że fragment biblijny często interpretowany jako zakaz seksu homoseksualnego, mógł dodany później niż napisaną księgę kapłańską.
"Podobnie jak wiele starożytnych tekstów, Kapłańska księga kiedy powstawała stopniowo przez długi czas i zawierała słów więcej niż jednego pisarza" - napisał Dershowitz. "Wielu uczonych uważa, że rozdział, w którym pojawia się w Księgę Kapłańskiej 18, został dodany przez stosunkowo później." Tak naprawdę Księga Kapłańska 18 ogólnie zakazuje kazirodztwa. (LGBT Nation)
Oficjalne konto Twitter Queer Eye udostępnili że Tom i Abby poszli na podwójną randkę z z inną parą William i Shannan.
Darmowe mieszkania dla osób LGBT w Japonii. Od listopada bieżącego roku takie lokale mieszkaniowe będą dostępne dla mniejszości seksualnych. Fundusze na ten cel mają pochodzić ze zbiórek publicznych.
Program darmowych lokali ma wystartować w dzielnicy Nakano. Przeznaczony będzie dla osób LGBT w trudnej sytuacji materialnej. Wiele z nich ma problemy, gdyż środowisko rodzinne i zawodowe odwróciło się od nich przez ich orientację seksualną. Mieszkania mają im służyć dopóki nie będą w stanie samodzielnie funkcjonować. (Japonia-online.pl)
Elton John dla CNN o swojej frustracji z powodu braku współczucia w stosunku do najbardziej dotkniętych osób z wirusem HIV, takich jak społeczności LGBT.
Bądź jak Jarosław Kaczyński - dorzuć swoją cegiełkę do Marszu Równości w Poznaniu. Link do zbiorki Grupy Stonewall TUTAJ.
Dodajmy, że rząd Irlandii zapowiada już kolejne ingerencje w działalność katolickich instytucji. Po wejściu w życie ustawy aborcyjnej, państwo będzie domagało się usuwania ciąży również w kościelnych szpitalach. Przewidujemy klauzulę sumienia dla pracowników medycznych, lecz nie dla instytucji – oświadczył premier Varadkar.
Marta Kaczyńska po raz trzeci wyszła za mąż, nie dawno krytykowała kampanie Anji Rubik "#SexEdPL", czy też samego Biedronia po jest gejem. Taka wielka katoliczka, nie podtrawi wytrzymać jednym facetem. Pokazuje jedno ci obrońcy rodziny, sami są gorsi, krytykują związki homoseksualne po zazdrością np Robertowi Biedroniowi że podtrawi żyć jednym facetem tyle lat, a sami nie.
Trinidad i Tobago odbyła się pierwszy festiwal i parada Pride. Zainspirowani przełomowym orzeczeniem Sądu Najwyższego tego kraju, w kwietniu, które uznało prawo sodomia za niekonstytucyjne, członkowie społeczności LGBT wyszli na ulice Port-of-Spain w pierwszej w kraju paradzie Pride.
Włoskim rejonie Molise odbyła się pierwsza parada Pride, nie potrzymały uczestników groźby śmierci jakie dostawali, matka chrzestną parady została Władimir Luxuria. Też uczestniczyli lokalni politycy wraz burmistrzem miasta Antonio Battista.
Fundacja Petera Tatchella przestawia reakcja osób LGBT na temat homofobie w Katarze, który będzie 2022 organizować mistrzostwa świata w piłce nożnej.
W Okinawie Japonia odbył się marsz równości znany jako PinkDot, który tysiące osób wyszło na ulice pokazać że istnieją osoby LGBT i walczyć o swoje prawa.
Papua Nowa Gwinea wojna o małżeństwa homoseksualne. Minister ds. Rozwoju Społecznego, Młodzieży i Religii, Soroi Eoe, mówi, że przedstawi Parlamentowi deklarację, że Papua Nowa Gwinea jest chrześcijańskim krajem, żeby nie pozwolić na małżeństwa homoseksualne.
Działacz LGBT Bisi Alimi pochodzący z Nigerii stworzył krótką, poruszającą animację o tym, jak to jest dorastać jako gej w Nigerii.
Alimi żył w swoim kraju jako ukryty homoseksualista, ale w weekendy brał udział w tajnej scenie gejowskiej, ale kiedy w 2003 roku zdobył sławę przez popularnego nigeryjskiej opery mydlanej, zaczął przyciągać uwagę mediów.
Jego życie miłosne stało się tematem wielu mediów prasowych i dokonał on historie w swoim kraju, ujawnił się publicznie w telewizji, czyniąc go pierwszym Nigeryjczykiem, który to zrobił.
Alimi miał nadzieję, że jego wystąpienie wyśle wiadomość, że Nigeria zmieni się "gdzie nikt nie jest dyskryminowany ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową".
Jednak w Nigerii społeczność LGBT stoi w obliczu wyzwań prawnych i społecznych, a kraj nie zezwala na uznanie praw LGBT. Alimi został zmuszony do opuszczenia ojczystego kraju po otrzymaniu niezliczonej ilości gróźb i nienawiści.
Po ucieczce z Nigerii, na emigracji w Wielkiej Brytanii i jest działaczem często wypowiada się na temat praw LGBT w Afryce i też na temat HIV.
W 2009 r. Otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii, a obecnie mieszka z mężem i synem. Alimi założył Fundację Bisi Alimi, której celem jest zwiększenie społecznej akceptacji osób LGBT w Nigerii.
Jakiś czas temu w jednej z facebookowych dyskusji o uchodźcach, sprowokowanej listem kard. Kazimierza Nycza na Wielki Post, pewien konserwatywny rozmówca nazwał muzułmanów "sodomitami", bo według niego homoseksualność i zoofilia są tolerowane i praktykowane w islamie.
Takie epitety są skandaliczne i nie powinny mieć miejsca w żadnej dyskusji. Abstrahując od rzeczywistej muzułmańskiej etyki seksualnej i jej różnych odcieni, chciałbym zwrócić uwagę na samo pojęcie sodomii.
Dziś w języku polskim przez sodomię rozumie się zoofilię. Wśród konserwatystów chętnie tego pojęcia używa się do opisu homoseksualności. Niektórzy Ojcowie i chyba wszyscy wypowiadający się na ten temat Doktorzy Kościoła (na czele ze św. Tomaszem z Akwinu), nawet Sobór Laterański III (łagodniej traktujący homoseksualny kler niż świeckich - XI, 2), główny powód zniszczenia Sodomy i okolicznych miast widzą właśnie w zakazanych erotycznych relacjach męsko-męskich.
Katechizm Kościoła Katolickiego (1867) wspomina o grzechu Sodomitów, ale już go nie definiuje.
Rzeczywiście, tradycyjnie utarło się, że sodomia czy grzech sodomski kojarzone są z homoseksualnością, jednak dzieje tego pojęcia są o wiele bogatsze. Do grzechów sodomitów zalicza się chociażby lenistwo i obżarstwo (np. św. Jan Kasjan). Jeszcze w pierwszej połowie ósmego wieku św. Bonifacy sodomią zdaje się określać wszystkie akty seksualne pozamałżeńskie (wymienia np. "niepobożne związki" z zakonnicami) i małżeńskie nie mające na celu prokreacji. Dopiero od XI wieku zawężono pojęcie sodomii do zachowań homoerotycznych, których różne rodzaje znaleźć można w penitencjałach (np. fornicatio sodomia, sodomitio more, in scelere sodomitio).
Wydaje się jednak, że najbardziej zasadnym wytłumaczeniem istoty grzechu Sodomitów jest po prostu brak gościnności. Wskazują na to zarówno komentarze żydowskie, jak i wczesnochrześcijańskie (np. Orygenes, Chryzostom, Ambroży). (...) - Deon.pl
Na koniec profesor i działacz John Corvino na temat homoseksualizm w biblii
Powołanie - 9. niedziela po Trójcy Świętej - Ach, Wszechmocny Panie! Oto ja nie umiem mówić, bo jestem jeszcze młody. Na to rzekł do mnie Pan: Nie mów: Jestem jeszcze młody! Bo do kogokolwiek cię poślę, pójdziesz i będziesz mówił wszystko, co ci rozkażę. (Jr 1,6b-7)
Dziś, 28 lipca 2018 nad ranem, w swoim pięknie położonym domu w Bliżowie na Roztoczu, w powiecie zamojskim, w otoczeniu najbliższych sobie osób, męża Kamila Sipowicza, dwóch synów i przyjaciół (m.in. prof. Magdaleny Środy) umarła Kora, czyli Olga Sipowicz z domu Ostrowska Jackowska - poinformował Piotr Pacewicz, redaktor naczelny OKO.press.
Nazywała nasze zmęczenie, rozczarowanie: "Jestem taka, jestem taka zmęczona/Bolą mnie ręce, boli mnie cała głowa/Tyle dzisiaj, tyle się dzisiaj stało/Boli mnie serce, boli mnie całe ciało". Była, jest głosem prawdy i miłości: "Kocham cię, a kochanie moje to rozstania i powroty". I głosem naszego buntu i nadziei na "wiatr, co rozgoni ciemne skłębione zasłony"
W styczniu 2014 roku Kamil Sipowicz potwierdził krążące plotki, że jest chora na raka jajników. „Przeszłam trzy poważne operacje oraz dwa kursy chemii”. W 2016 r. w okresie remisji choroby mówiła, że „chciałaby jeszcze żyć” i że „chemia ją zabija”. Miała nadzieję na nowy lek.
„Podpisuję się pod apelami racjonalnymi, takimi, które są za budowaniem, a nie niszczeniem. To, co się teraz dzieje, jest czymś znacznie groźniejszym niż powrót do PRL-u. To ogromny dyskomfort, od którego uciekam, ale uciec nie mogę, bo jestem zwierzęciem politycznym.
Kocham wolność ponad wszystko. Zewsząd słyszę o ‚dobrej zmianie’. Tylko że jakoś nikt z powodu ‚dobrej zmiany’ nie wraca z emigracji do Polski”.
W lipcu 2017 Newsweekowi mówiła o Jarosławie Kaczyńskim, że jest „wielkim narodowym psujem”. „Władza rozwala mój kraj. Partia zawłaszcza państwo. To niszczenie mojego szczęścia na finiszu życia”.
Kora ma wierną publiczność gejowską (w nieistniejącym już piśmie „Inaczej” znalazła się w pierwszej dziesiątce najważniejszych postaci XX wieku) ze względu na poetyckie, tajemnicze teksty o miłości (znamienne „Who’s that Lipstick On The Glass”) i progejowskie wypowiedzi. Była jedną z pierwszych gwiazd, które po roku 1989 walczyły o tolerancję dla mniejszości seksualnych.
Kora: Byliśmy z Kamilem w związku partnerskim 40 lat i wzięliśmy ślub tylko dlatego, że byłam umierająca i on nie mógłby nawet przyjść do mnie do szpitala. Można powiedzieć, że padliśmy ofiarą polskiej homofobii, bo przecież wiadomo, że tak jak marihuana lecznicza może prowadzić do jointa zapalonego dla przyjemności (ależ to zbrodnia!), tak legalizacja związków partnerskich będzie oznaczać małżeństwa homoseksualne, a to, nie daj Boże, będzie prowadzić do adopcji przez takie pary dzieci. No nóż się w kieszeni otwiera! Dlaczego nikt nigdy nie zapytał mnie – osoby wychowanej w domu dziecka – czy chciałabym być adoptowana przez parę gejów czy lesbijek?
Zamiast od czwartego do dziesiątego roku życia przebywać w domu dziecka prowadzonym przez siostry zakonne, bo mama ciężko zachorowała na gruźlicę, a ojciec nie radził sobie z wychowaniem dzieci? Zamiast sierocińca, gdzie dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie byłam poddawana takiej opresji, jakiej nie powinien być poddawany żaden człowiek, a zwłaszcza dziecko? Nikt mi nie udowodni, że dwóch kochających się gejów nie dałoby mi miłości, której tak mi brakowało. I akceptacji. I poczucia, że jestem wartościowym człowiekiem, na którym komuś zależy. Związki partnerskie, LGBT, aborcja, eutanazja i wszystkie kwestie światopoglądowe w ogóle nie są dla mnie problemem."
"Patronat prezydenta Jaśkowiaka bardzo nas cieszy" - mówi dla WTK rzecznik Grupy Stonewall na temat Marszu Równości w Poznaniu który odbędzie się w sierpniu.
Dorota Stobiecka jest mamą geja i jest też działaczką LGBT: wiceprezeską stowarzyszenia My, rodzice, skupiającego rodziców osób LGBT, a także członkinią zarządu Kampania Przeciw Homofobii.
W wywiadzie w najnowszej "Replice" opowiada m.in. o coming oucie swego syna. Kajetan zrobił coming out przed rodzicami, gdy miał 18 lat:
"- To było prawie sześć lat temu. Pogodny, wrześniowy wieczór, siedzieliśmy sobie z mężem. Kajetan wszedł do pokoju i powiedział nam.
- „Mamo, tato, jestem gejem”?
- Tak. Tak po prostu (śmiech)
- I?
- Zamurowało nas. Pierwszy odzyskał mowę mąż. To jest solidny facet, pracownik naukowy. Nawet jeśli miał mętlik w głowie, to powiedział, co trzeba: OK, jesteś naszym synem, kochamy cię. Ja dołączyłam po chwili. Nie było rozpaczy ani traumy. Przyznaję, że byłam zszokowana - nigdy nie brałam pod uwagę, że Kajetan może być gejem. Nie byliśmy z mężem homofobami, byliśmy tylko jakby oderwani od tematu – co oczywiście też coś mówi o kulturze, w jakiej żyjemy. Mój szok wynikał również ze strachu. Mogłam nie interesować się sytuacją gejów i lesbijek, ale wiedziałam, że są narażeni na dyskryminację, czasem agresję. Okazało się, że to dotyczy mojego syna, a więc i mnie. Szok przeszedł, ale strach pozostał i m.in. z tego powodu działam. Chcę bezpieczeństwa dla osób LGBT, w tym dla własnego syna."
Dorota opowiada też o tym, jak po coming oucie syna, na kilka miesięcy, weszła do szafy - i jak z niej wyszła:
"Kajetan próbował opowiadać o jednym czy drugim chłopaku, który mu się podobał. Ja te jego informacje odczuwałam jak szpileczki, które mnie kłują nie wiadomo dlaczego. Wysłuchiwałam go ze spuszczoną głową, próbując ukryć fakt, że nie za bardzo chcę to słyszeć. Jakoś nie zadawałam choćby najprostszego pytania: „A jak ten chłopak ma na imię?” Nie umiałam!
Dziś wiem, jakie to wszystko może być… normalne. Jakiś rok temu Kajetan pierwszy raz przyprowadził do domu swojego chłopaka. Byłam lekko zestresowana, ale przecież, gdyby przyprowadzał dziewczynę, też bym była. Chłopak przyszedł, przyniósł nam wino w prezencie, usiedliśmy do kolacji, było bardzo miło, nie miałam żadnego problemu z rozmową (śmiech)." Cały wywiad z Dorotą Stobiecką - do przeczytania w najnowszej "Replice".
W tym tygodniu bohaterką cyklu Vogue Magazine, który przygotowany we współpracy z Kampanią Przeciw Homofobii, jest Wiola Jaworska. Psychoterapeutka udziela pomocy młodzieży LGBTQ, bo w młodości musiała przejść samotną drogę do zrozumienia własnej tożsamości.
Pracuję z młodzieżą od 15. roku życia i dorosłymi. I tak, mam w gabinecie sporo osób nieheteronormatywnych i niebinarnych, czyli takich, które nie odnajdują się w sztywnych podziale kobieta – mężczyzna. Potrzebują miejsca, w którym mogą otwarcie o sobie mówić. Trafiają do mnie, bo mam kwalifikacje, żeby im pomóc. Ale moje doświadczenie osobiste też ma znaczenie.
Młodym łatwiej rozmawiać wirtualnie niż w realu. Z mówieniem o swoich uczuciach twarzą w twarz mają ogromny problem. Dramatem jest też to, gdy ktoś nie odpisze im na Messengerze, mimo że widzą, że wiadomość odczytał. Albo to, że kogoś nie było online przez dobę. Albo jeszcze inaczej – często zamiast się spotykać, gadają na Messengerze, siedząc w domu. Jeden z chłopaków opowiedział mi ostatnio, że korespondował z kumplem i zaprosił go na piwo, a tamten odpisał, że może lepiej, żeby każdy z nich sam kupił sobie piwo, i wtedy wypiją je przed monitorem. Razem i osobno.
Tak, bo ich świadomość jest na zdecydowanie wyższym poziomie. To zasługa m.in. forów, które pozwalają na coming outy w bezpiecznym środowisku. Znacznie większy lęk towarzyszy codziennemu życiu. Lęk przed odrzuceniem, przed utratą bliskich. Zdarzają się osoby, które mają myśli samobójcze. Nawet te, które mają wsparcie w innych, przeżywają wewnętrzny dramat. (...)
-Vogue Magazyn
W najnowszej "Replice" - wywiad z Szymonem Niemcem, działaczem LGBT, który organizował pierwsze Parady Równości (2001-3).
Fragment: "- Było nas kilkanaście osób, wolne elektrony, bywalcy gejowskich klubów. (…) Spotykaliśmy się w słynnym wówczas Paradise. (...) Nieformalna grupa znajomych, która postanowiła zorganizować przemarsz.
- Jak środowisko odebrało pomysł Parady?
- O mało nas nie zżarły media gejowskie, które wówczas istniały, z gejowo.pl na czele. Pisali, że takie „afiszowanie się” jest niepotrzebne, że na pewno zostaniemy pobici. Usłyszałem nawet, że „skazujemy ludzi na śmierć”. Żadna organizacja nie przyłączyła się do przygotowań. Ktoś ze znajomych kserował ulotki, inni drukowali plakaty. (…)
- Pierwsza Parada odbyła się 1 maja 2001 r. (...) Ile przyszło osób?
- Na początku byłem praktycznie sam i tylko czekałem, kiedy dostanę w gębę. (…) Chcąc nie chcąc ruszyłem z tęczową flagą w ręku, a za mną… wyrosły jak spod ziemi trzy drag-queens. I nagle szok! Ludzie, którzy stali na chodnikach i przyglądali się, udając przypadkowych przechodniów, weszli na środek jezdni. Zebrało się jakieś 300 osób! Przeszliśmy spod Kolumny Zygmunta aż do pomnika Kopernika. Wśród uczestników byli m.in. Piotr Ikonowicz oraz Robert Biedron, który kilka miesięcy później założył Kampania Przeciw Homofobii. (...). Nikt nas nie zaczepiał, był totalny spokój. (…)
Na drugiej Paradzie, w 2002 r., było już ponad tysiąc osób.
- 18 listopada 2002 r. prezydentem Warszawy został Lech Kaczyński. W 2003 r. były w związku z tym problemy z organizacją?
- Żadnych! Odbyła się po raz trzeci 1 maja, Urząd Miasta przyjął zgłoszenie i koniec. (…) Problemy przyszły rok później - w 2004 r. związki partnerskie stały się realne - w parlamencie był projekt ustawy senatorki Marii Szyszkowskiej. Sprawy LGBT weszły do polityki, Parada stała się wydarzeniem politycznym - i OK, w końcu zależy nam na zmianach w prawie. (...)
Pojawił się zakaz Kaczyńskiego…” Cały wywiad z Szymonem Niemcem - do przeczytania w najnowszej "Replice".
Netflix pokazał spot promujący 6. sezon "Orange Is The New Black", występuje Magda Gessler.
Urzędy adopcyjne będą mieć prawo do odmowy przyznawania dzieci miedzy innymi parom jednopłciowym wszystko w imię religii, ale tak naprawdę prawo szkodzi tysiące dzieciom, nie będzie liczyć dobro dziecka. Tylko poglądy religijne, wiele dzieci może trawić do zły rodzin, zamiast kochający.
Cumbrian, był leczony prądem jako nastolatek, chciano go wyleczyć z homoseksualizmu. Przez terapie doznał zespół stresu pourazowego, spowodowany brutalnymi próbami zmiany seksualności w latach 70-tych.
P!nk wydała teledysk do swojej piosenki "Secrets" i okazało się, że jest naprawdę gejowska i naprawdę ładna.
Jake Shears opublikował wideo do "Sad Song Backwards", drugiego singla z jego debiutanckiego solowego albumu, którego premiera ma nastąpić 10 sierpnia. Shears napisał : "Kilka tygodni temu zrobiłem to w Lyric Video w moi rodziców w kuchnia, ze stosem papieru i kilkoma Sharpies."
Conchita przemawiała podczas konferencji AIDS w Amsterdamie. Dostarczyła przejmującego przesłania otworzyła się dotyczącej swojej choroby. "Możesz nas dotknąć, możesz nas pocałować, możesz nas kochać, tak jak z innymi" - powiedziała. Dodaje "Mówimy o tej chorobie w niesprawiedliwy sposób, ludzie nie wiedzą o nim wystarczająco dużo o tej chorobie".
Wskazała też na nierówności związane z dostępem do leczenia. 15 milionów ludzi na świecie wciąż nie ma dostępu, to leczenia. "Ile czasu potrzeba, aby badania i leki były dostępne dla wszystkich?"
Jeffrey Self, pisarz, aktor (Rock, Desperate Housewives, Shameless), ma obsesję na punkcie Diane Keaton. Kiedy usłyszał, że Keaton zamierza w Las Vegas podpisać butelki wina w sklepie monopolowym. On pojechał do Vegas. I zwróciłby się do swojego kolegi, komika Jake'a Wilsona, aby to udokumentował.
Niejaki Fredy Alanis z Chicago ujawnił w sieci coś, co poszło jak burza przez social media. A mianowicie opowiedział historię, że w styczniu tego roku miał tak intensywny oral z tak hojnie obdarzonym przez naturę gościem, że... na 3 dni wylądował w szpitalu. Nius rozszedł się wirusowo i portal "Them" zapytał Fredy'ego o szczegóły.
"Penis tego gościa miał spokojnie 25 cm. Podczas samej akcji nie było jakiegoś wielkiego bólu, choć zdawałem sobie sprawę, że poddaję moje gardziołko ostrej próbie. Od pewnego momentu czułem jednak, że coś jest nie tak. Ale byłem tak podjarany, że - z dumą powiem - dociągnąłem sprawę do radosnego końca. Ma się te moc!" - opowiada Fredy.
Następnego dnia jednak do bólu gardła doszedł ból klatki piersiowej i straszny kaszel. "Mama wiozła mnie do szpitala, wstydziłem się jej powiedzieć, że chyba wiem, skąd ten kaszel... Mama oczywiście wie, że jestem gejem, ale że taka ze mnie "zdzira" - to nie wie. No, teraz już wie."
W szpitalu Fredy niechętnie, ale w końcu opowiedział lekarzowi, skąd mu się to wzięło. Lekarz stwierdził mocne nadwyrężenie dróg oddechowych i dodał, że coś takiego od seksu oralnego "może zdarzyć się chyba raz na ileś milionów".
Przedwczoraj, po pół roku, Fredy "pochwalił się" na Twitterze kilku kumplom... i poszłooo! "Dostałem trochę homofobicznych wiadomości, ale też mnóstwo ludzi pisze do mnie ze śmiechem: "Jesteś męczennikiem!" albo "Ej, stary, dla mnie już jesteś ikoną!"
I dodaje: "Było super i zrobiłbym to chętnie jeszcze raz. Przecież nie dam się zastraszyć jakimś wielkim rozmiarem!"
Fredy jest kelnerem, a ten hojnie obdarzony facet to... jego sąsiad, poznany na Grindrze: "Oczywiście, wie o wszystkim i bardzo mu przykro. Jest ratownikiem medycznym, więc miał świadomość, że mogliśmy przesadzić, bo było naprawdę intensywnie. Jesteśmy w kontakcie" (Replika)
Małe dzieci już tak mają, że byle co biorą do buzi. Potem nieco z tego wyrastają i biorą do buzi co innego, tym razem padło na członka o długości 10-cali! Młody raczej wprawy za wielkiej nie miał ale za to z młodzieńczą werwą wziął się do roboty. I tu niestety zaczyna się problem … zbyt mała wprawa, duże rozwarcie ust (z uwagi na rozmiar członka) oraz zapał do roboty spowodowały, że myślenie poszło na plan dalszy. Koleś wpychał mu członka głęboko a młody nie wiedział, jak się do tego przygotować.
Po pierwsze, duży członek wymaga innego podejścia, namaszczenia i przygotowania. Nie każdy sobie z tym poradzi. Bywają kolesie, którzy – choć trudno w to uwierzyć – mają odruch wymiotny, gdy w ustach pojawi się naprawdę duży członek. Tak to jest na początku i mija, jak obraz w kinie, gdy się trenuje.
Po drugie – jeśli już się go ma w ustach to samo ssanie nie jest jedyną techniką robienia laski: lizanie od nasady w górę, po żołądź, pieszczenie główki, lekkie przygryzanie, bawienie się napletkiem (jak jest), uciskiem palcami miejsca przy nasadzie członka lub tuż pod żołędzią, a w ostatniej gdzieś fazie – i tylko przy treningu oraz wprawie obciągającego – wsadzanie go głęboko w gardło (tzw. deep throat). Duże znaczenie ma tu również opanowanie naturanego odruchu wykrztuśnego i oddychania nosem podczas oralu.
Plus tekst REFFORM od Czarka Staweckiego o robieniu laski i tam pisał o roli języka, rąk, palców, o czasie i orgazmie. Zapraszamy do lektury i oczywiście do treningów. Nic jednak nie uczy tak, jak osobiste doświadczenie dlatego zachęcamy do robienia laski i robienia ją z głową. Przyłożyć się do tego, bo po prostu warto. Ponoć aż 47% heteroseksualnych mężczyzn przynajmniej raz miało już członka w ustach … czyli jest duch w narodzie i jest rynek. Zasada wzajemności wciąż mile widziana. Wykorzystujemy sytuacje i działajmy, bo przecież nie chcemy, by ktokolwiek jeszcze znalazł się na oddziale ratunkowym z problemami z górnymi drogami oddechowymi. Także i w tym tekście w akapicie zatytułowanym “Gag the fag” także daliśmy kilka pomysłów na ćwiczenia swojego gardła w przyjmowaniu głęboko dużego penisa.
Piotr Grabarczyk jego czwartym odcinku programu zorientowani, dotyczące testów na HIV
Zuch Dziewuchy - dziewczyny wystąpiły w programie Polsat Cafe - zaskocz znajomy opowiadają o występie w programie który wyemitowany będzie na jesieni.
Greg i Sylwester - Na Tajwanie wszystko nas zaskoczyło pozytywnie, ale brak znajomości języka chińskiego dał nam się we znaki kilka razy podczas tej podróży.
KaDo - tatuaże
Ćwiczenia z Tom Daley oraz wycieczka do galerii wraz z mamą i wrażenie obraz z nagim Tomem.
Tyler Oakley wspólnie z aktorką Nikki Blonsky
Team2Moms - wakacje w Meksyku
Blake Mitchell, opowiada na pytania
McHusbands - dwóch tatusiów
Matt Dallas i Blue Hamilton
Justin i Nick wakacje w Meksyku
Husband i Husband
Davey Wavey przestawia zrób sobie masaż seksualny osobiście
Jeremiah Brent i jego vlog
Jerzy Nasierowski i jego vlog - Demonstracja pod Senatem