niedziela, 2 lutego 2020

Dwie ewangelickie niemieckie pastorki lesbijki


„Amen inaczej“ – tak swój kanał na youtubie nazwały dwie ewangelickie pastorki, pozostające w związku lesbijskim. Opowiadają o swojej codzienności i pragnieniu posiadania dziecka.

Dwie kobiety stoją w kościele w czarnych sutannach. – Jesteśmy lesbijskim małżeństwem pastorek na wsi. W cholernym siódmym roku! - mówi jedna z nich i kładzie drugiej rękę na ramieniu. Tymi słowami rozpoczyna się pierwsze wideo na youtubowym kanale Ellen (35) i Steffi Radtke (34). Pod koniec stycznia odbyła się premiera „Amen inaczej". Kobiety chcą mówić o swoim życiu w Eime niedaleko Hildesheimu, ale też o swojej pracy i pragnieniu posiadania dziecka, by w ten sposób dotrzeć do młodego odbiorcy, takiego, o którym mówi się, że jest „queer”.

Angielskie słowo „queer” pierwotnie oznacza coś, co odbiega od normy. Później było stosowane pejoratywnie w odniesieniu do osób, których upodobania seksualne są inne niż większości. Obecnie zarówno homoseksualiści jak osoby biseksualne i transseksualne używają tego słowa, by opisać możliwie wiele typów seksualności. – Dla mnie oznacza to zachowywanie się wbrew normom i to, by nie wychodzić naprzeciw oczekiwaniom – tłumaczy Ellen Radtke. To bez wątpienia odnosi się do pary pastorek.

Ellen ma czerwone włosy, długie paznokcie i chętnie nosi makijaż. Steffi ma krótkie włosy i w wolnym czasie najchętniej nosi trampki. Od 2017 roku żyją razem we wsi, w której mieszka zaledwie 2000 osób. Początkowo mieszkańcy byli wobec kobiet sceptyczni. Steffi jest pastorką w Eime. Zdarzało się już, że tematami nabożeństw, które prowadziła, były koty, wszechświat czy skarpety. Z kółkiem seniorów była też na suhi.

- Bycie queer i kościół wcale się nie wykluczają – zapewnia Ellen, która pracuje w oddalonym o 40 kilometrów kościele w Hanowerze. Kiedy wypowiada te słowa, w zdanie wchodzi jej Steffi. – Nie powiedziałabym, że jest aż tak bezproblemowo. Pojawia się kilka krytycznych głosów - przyznaje. Obie uwielbiają sobie wzajemnie zaprzeczać i nie są z tego powodu na siebie złe.

Ellen pochodzi z Rheine w Westfalii i wychowała się w katolickiej rodzinie. „Z powodu kwestii kobiet” wstąpiła w wieku 18 lat do kościoła ewangelickiego. Steffi jest dzieckiem wielkiego miasta i pochodzi z Berlina. Bardzo wcześnie poczuła pragnienie bycia pastorką na wsi. Poznały się na studiach w Berlinie i najpierw przeprowadziły do Brandenburgii. Kobiety podkreślają, że przeniesienie do kościoła krajowego w Hanowerze, który od 2019 roku zezwala na ślub par jednopłciowych, przebiegło bezproblemowo.

W ich filmikach, które produkowane są przez Ewangelickie Kościelne Radio Dolnej Saksonii-Bremy (Evangelischer Kirchenfunk Niedersachsen-Bremen), nie ma tematów tabu. Zapraszają użytkowników do niedzielnego śniadania i podsumowują wizytę w kościele słowami „wcale nie była do niczego”. Opowiadają też o winie, które piły do kolacji.

W innym filmiku mówią o pragnieniu posiadania dziecka. W kolejnych odcinkach zamierzają opowiedzieć o tym, jak to było, kiedy otwarcie powiedziały o swojej homoseksualności i o pracy duszpasterskiej w ich parafiach.

„Amen inaczej" wzięło się z „wariackiego pomysłu”, opowiada Ellen. – Większość kościelnych treści na youtubie pochodzi raczej z konserwatywnych środowisk - dodaje. Chciały zaproponować coś innego. - Chcemy pokazać, jak kolorowy i różnorodny jest kościół ewangelicki i powiedzieć o tym, że również dla takich osób jak my, może stać się domem – zaznacza Ellen.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz