Gala HRC uhonorowano miedzy innymi aktorkę “Pose” Dominique Jackson, Ricky Martin, NFL gwiazdę Ryan Russell i aktora Jake Choi.
Największą sensacją gali HRC kiedy Ricky Martin i Jwan Yosef oczekują czwartego dziecka, ogłosił w sobotę wieczorem podczas przemówienia w Waszyngtonie. Para jest już ojcami bliźniaków Valentino i Matteo (urodzonych przez surogatkę) oraz córką, Lucia.
"Są tu moi cudowni bliźniacy, Matteo i Valentino - mówił wzruszony. - Kocham Was z całego serca. Jesteście moją siłą, inspirujecie mnie każdego dnia, sprawiacie że robię to, co robię i jesteście wspaniałymi dzieciakami. Po prostu wspaniałymi."
Dodał "Swoją drogą, chciałbym ogłosić, że ja i Jwan jesteśmy w ciąży. Spodziewamy się dziecka!" (plotek.pl)
Zbigniew Hołdys był gościem Jarosława Kuźniara w "Onet Rano.". Muzyk wypowiedział się na temat obecnej sytuacji politycznej w Polsce. - Prezes nie działa impulsywnie, on metodycznie wszystko zabiera. Moim zdaniem brak wrzasków na to, co powiedział, że stworzy nowe elity finansowe, mówiąc dyskretnie, że nie będzie nikomu nic zabierać, to znaczy, że o tym myślał. Wtedy też powiedział, że przeoramy sądy, ale nie będziemy się mścić. No to teraz widzisz, co się dzieje. Moralnie zdewastowali cały kraj - mówił Hołdys.
Według rządu federalnego do tej pory zgłoszono 42 szkód majątkowe w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku, „które są przypisane do orientacji seksualnej”. Dziewięć z tych ataków zostało popełnionych w miejscach pamięci takich jak Miejsce Pamięci Homoseksualistów prześladowanych przez nazistów. Jak ostatni pomnik w berlińskim Tiergarten został zniszczony.
"Gej Waldek. Czy LGBT to ideologia neomarksistowska?" – pyta na swojej okładce "Tygodnik Solidarność". Waldek to Waldemar Krysiak. Jeszcze kilka lat temu publicznie fantazjował o orgii, teraz dostał łamy w konserwatywnej prasie. Za co polska prawica pokochała Waldemara Krysiaka?
Jest rok 2015. Marzeniem Waldemara Krysiaka jest tytuł Mr. Bear Poland. To konkurs piękności dla brodatych, postawnych i puszystych mężczyzn, którzy sami siebie nazywają miśkami, organizowany przez stowarzyszenie ludzi LGBT. Krysiak wykonuje taniec z ręką w majtkach i zdobywa drugie miejsce.
Rok 2019. Krysiak staje się rozpoznawalny na prawicy – robi karierę m.in. na utyskiwaniu na... rozwiązłość gejów. Dotychczas robił to na Facebooku, we wrześniu zyskuje jednak kolejne forum. "Mam od dzisiaj bloga na tysol.pl! Serdecznie dziękuję Redakcji strony za uczynienie tego możliwym! Domów nigdy za wiele, tutaj też więc zostaję" – pisze Krysiak na swoim fanpejżdżu. W pierwszym tekście pisze o tym "jak działa LGBT" – materiał ilustruje wypowiedziami wyniesionymi z zamkniętej grupy wsparcia dla osób transpłciowych, którą zinfiltrował - Na Temat.pl
Prawicowi homoseksualiści nie tylko w Polsce mają z głową, np troll gejowski Milo Yiannopoulos który ma zakazy na media społeczne czy chwalił pedofilie.
Do wypowiedzi Riada Haidara odniósł się dr Marcin Romanowski. - W Polsce nie ma przepisów pozwalających na oddawanie dzieci w ręce homoseksualistów. I w naszym porządku konstytucyjnym nie może ich być, tak samo jak legalizacji związków partnerskich. Ideologia LGBT opętała elity polityczne niedawnych koalicjantów PO i PSL nagradzające oklaskami antyklerykalne hasła, które jawnie występują nie tylko przeciwko instytucji małżeństwa sankcjonowanego tak bronioną przez nie Konstytucją, ale także przeciwko tradycyjnej rodzinie - tłumaczył wiceminister sprawiedliwości.
Bigotka chrześcijańska Lisa Bedrick, „Homoseksualizm to nie miłość, powoduje ból ciała i tortury. Męski penis nigdy nie miał być wkładany do odbytu i prowadzi to do mnóstwa problemów zdrowotnych.”
'Zgoda na próbę zdominowania naszego życia społecznego przez ideologię LGBT w żadnym wypadku nie będzie miała miejsca - stwierdził Antoni Macierewicz. Były szef MON i kandydat PiS na posła był gościem Telewizji Trwam.
- Obrona rodziny jest jednym z fundamentów całego planu społeczno-politycznego, gospodarczo-cywilizacyjnego, jaki Prawo i Sprawiedliwość realizowało i jaki chce nadal realizować, bo odrodzenie Polski może się dokonać tylko wtedy, kiedy będzie silna rodzina - mówił Antoni Macierewicz w "Rozmowach niedokończonych" na antenie Telewizji Trwam.
Dodał, że każdy może liczyć na pomoc państwa, ale nie ma zgody "upowszechnianie, agresję, na zdominowanie życia społecznego przez ideologię LGBT" - WP.pl.
Artur miał 12 lat, gdy poznał 38-letniego Jarosława. "Mówił mi, że mnie kocha i będzie nam cudownie razem. Wtedy potrzebowałem miłości. On mi ją dawał, ale ceną był seks" – wspomina. Jako ofiara pedofila do dziś walczy z traumą. Po latach zdecydował się poszukać pomocy, opowiedzieć o tym, co go spotkało. Dlatego kilka dni temu 35-letni obecnie Artur napisał wiadomość do gdańskiego Telefonu Zaufania "Anonimowy Przyjaciel". Jednak odpowiedź, którą dostał, nigdy nie powinna zostać napisana i wysłana.
Ideologia LGBT? Nie rozumiem, co prawica ma na myśli. Czy istnieje ideologia heteroseksualna?
Panie Mariuszu, bardzo cenię to, co Pan robi, ale Pana zaangażowanie w mediach społecznościowych w temacie ideologii LGBT uważam za przesadzone, godne lepszej sprawy. Czy naprawdę jest Pan za tym, żeby Polska była pełna wulgarnych parad nazywanych paradami równości (chyba równości w wulgarności)? Widziałam wielokrotnie np. w Hiszpanii, jak dwaj mężczyźni epatowali swoim homoseksualizmem, obejmując się na ulicy, trzymając się za rękę, i naprawdę nie jest to przyjemne. Hedonizm, darkroomy, zmienianie partnerów - to wszystko chciałby Pan propagować? Oczywiście nigdy bym się nie zachowała negatywnie wobec takich osób, niemniej uważam, że prowokują - jak w Białymstoku - zachowanie drugiej strony. Nadmieniam, że sama byłam wojownicza, działałam w "Solidarności" w 1980 roku, cieszyłam się z upadku komunizmu, ale zastanawiam się, czy właśnie takiej Polski oczekiwałam i takiego "luzu obyczajów" - Wysokie Obcasy.
Czy też po pyta dotyczące marszu niepodległości, nie mówić co miesięczny Smoleński rocznic. To przez nich policja musiała tyle policjantów było, to ich zwolennicy którzy różańcami w ręka atakowali policjantów i uczestników marszu.
Około 100 uczestników I Elbląskiego Marszu Równości przeszło dziś (29 września) ulicami miasta, by wspierać osoby zagrożone wykluczeniem społecznym. Na trasie przemarszu nieliczne grupy wykrzykiwały swoje niezadowolenie z „tęczowej manifestacji”. Jednak do niebezpiecznych incydentów nie doszło, nad przebiegiem marszu czuwały wzmocnione siły policji.
Angelika Domańska, organizatorka I Elbląskiego Marszu Równości była poruszona sytuacją, do jakiej doszło podczas podobnej manifestacji w Lublinie [tam policja użyła gazu i armatek wodnych; zatrzymano kilkadziesiąt osób].
- Chcieliśmy pokazać jedność osób wykluczonych. Niestety, po wczorajszych wydarzeniach w Lublinie, ludzie boją się wychodzić na ulice – stwierdziła. - Byłam na wielu marszach równości i zawsze była to dobra zabawa. I tak będzie dziś w Elblągu – zapewniała. - Szkoda tylko, że przez kontrdemonstracje zostaliśmy zepchnięci w pole. A dziś się okazuje, że tamtych demonstracji nie ma...
W tym samym czasie, na placu katedralnym, trwała modlitwa różańcowa "w intencji wynagradzającej Panu Bogu i Matce Najświętszej za promocję ideologii LGBT i homoseksualizmu na ulicach Elbląga." Jej organizatorem była Fundacja Pro-Prawo do życia. Po zakończeniu modlitwy odbyła się akcja informacyjna, w ramach której wolontariusze Fundacji ostrzegali mieszkańców Elbląga przed konsekwencjami ideologii LGBT - portel.pl
Ustawa o jawności majątkowej dyskryminuje osoby LGBT?
W stolicy USA Waszyngtonie odbył się marsz - March4TransEquality na temat praw osób transpłciowy.
Double woo-hoo thank you to Zachary from Ohio who donated $3 today! Zachary said he can’t afford to give a lot, but let me tell you Zach, your $3 make a difference. We can win in 2020, and it’s because of grassroots donors like you. pic.twitter.com/tQwx1Pgb7f
Doprowadzimy do rozdziału LGBT od państwa - powiedział w niedzielę w Lublinie lider listy kandydatów do Sejmu Konfederacji Wolność i Niepodległość w okręgu 7, tzw. chełmskim, Witold Tumanowicz.
Dopytywany o to, jakie zapisy miałyby się znaleźć w tej ustawie, odpowiedział, że dotyczyłyby "tego, że np. przestrzeń publiczna powinna być wolna od rożnego rodzaju prowokacyjnych symboli, prowokacyjnych zachowań".
- Chcemy wyrazić ogromne oburzenie tym, co się działo na ulicach naszego miasta, ponieważ nie dość, że profanowane były polskie symbole narodowe, polskie symbole święte, religijne, mamy do czynienia z sytuacją, w której normalni mieszkańcy Lublina byli gazowani, bo chcieli się sprzeciwić tej manifestacji - powiedział Tumanowicz - Polsat News.
Profanowanie symboli religijny i narodowych było po stronie przeciwników, wmawiać oni są normalni to tak jak naziści też normalni byli.
Ulica North Park została nazwana na cześć działaczki z San Diego LGBT
Para jednopłciowa walczy o zmianę dla tęczowy rodzin w Teksasie. Po urodzeniu dziecka przez IVF musieli podjąć inne kroki, aby zostać prawnymi rodzicami swojego dziecka.
2020 Demokratyczny kandydat na prezydenta, burmistrz Pete Buttigieg, rozmawiał ze Stephanie Ruhle z MSNBC na Texas Tribune Festival o dochodzeniu w sprawie impeachmentu prezydenta Trumpa.
Pete Buttigieg skomentował, także w jaki sposób jego wychowanie przygotowało go do radzenia sobie z prześladowaniami politycznymi.
Kandydat PIS z Wrocławia atakuje prezydenta Wrocławia za marsz równości
Jarosław Kaczyński na wiecu partyjnym w Szczecinie atakował osób LGBT na zachodzie upadek rodziny przez LGBT, polska rodzina to matka i ojciec. Nie ma wolności słowa na zachodzie, po nie można atakować osób LGBT. W Polsce trzeba ukrócić to co LGBT i chcą zmienić prawo.
Abp Marek Jędraszewski napisał list do wiernych. Dwie rocznice związane z Janem Pawłem II stały się dla niego pretekstem, aby po raz kolejny uderzyć w LGBT i kartę WHO. "(...) dla rodziców szczerze kochających swe dzieci nie może być większej tragedii niż to, że ich własne dzieci staną się ofiarami ideologii gender, LGBT i Karty WHO" - napisał.
Wszystko to w oczywisty sposób jest obrazą Boga Stwórcy. Nie ulega przy tym żadnej wątpliwości, że aprobata tego rodzaju programów, zgoda na nie i współudział w nich jest ciężkim przewinieniem moralnym. Podobnie godna napiętnowania jest postawa obojętności wobec tego rodzaju zagrożeń, które burzą ład i stanowią wielkie zagrożenie dla życia i właściwego rozwoju poszczególnych ludzi, rodzin, społeczeństw i narodów
Jeśli rodzice z obojętnością, a co gorsza z aprobatą, będą patrzyli zarówno na wspomniane wyżej programy, jak i na tych, którzy je lansują i popierają, to z wielkim prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że ich własne dzieci staną się ofiarami ideologii gender, LGBT i Karty WHO. A dla rodziców szczerze kochających swe dzieci nie może być większej tragedii…
"W tej dramatycznej godzinie naszych czasów potrzebna jest nam wszystkim wielka postawa czuwania. Potrzebna jest nam również wielka modlitwa - za siebie, za nasze rodziny, za nasz polski naród, za Kościół, za Europę" - napisał abp Marek Jędraszewski. Zapowiedział jednocześnie, że październikowe nabożeństwa różańcowe będą się odbywały w intencji "naszego narodu i Kościoła w naszej Ojczyźnie" - gazeta.pl
Jakie to smutne i obrzydliwe "Dla rodziców nie może być większej tragedii niż dziecko LGBT" - ostatnio słuchać jak rodzice wyrzucili chłopaka po jest gejem. To normalne, ten Jędaszewski tak o dbaniu o dzieciach, gdzie był jak jego kumpel molestował chłopców, bronił go. Nie mówić inni jego kumple jak ksiądz Jankowski, jak to jest z ochroną dzieci, pozwalać gwałcić dzieci.
Abp Jędraszewski napisał list. Nie napiszę, żebyście zgadli o czym tam pisze, bo wiadomo, że znowu o LGBT. Między innymi pisze do rodziców:
"Jest to zwłaszcza obowiązek rodziców, którym przede wszystkim powinno zależeć na szczęściu i pomyślności ich dzieci. I na odwrót: jeśli rodzice z obojętnością, a co gorsza z aprobatą, będą patrzyli zarówno na wspomniane wyżej programy, jak i na tych, którzy je lansują i popierają, to z wielkim prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że ich własne dzieci staną się ofiarami ideologii gender, LGBT i Karty WHO. A dla rodziców szczerze kochających swe dzieci nie może być większej tragedii..."
Księże Arcybiskupie, wczoraj na Marszu Równości w Lublinie szła razem ze mną moja Mama. I to było cudowne doświadczenie. W tym samym czasie przeczytałem wiadomość o młodym chłopaku, którego rodzice wyrzucili z domu, bo powiedział im, że jest gejem. Każde dziecko chce być kochane i akceptowane przez swoich rodziców. Chce być przyjęte i zrozumiane. Potrzebuje mieć w swoich rodzicach wsparcie. Ja powiedziałem mojej Mamie, ze jestem gejem dopiero mając 33 lata. Nie byłem już dzieckiem, ale cieszyłem się jak dziecko, kiedy usłyszałem od niej: dla mnie jesteś przede wszystkim moim synem. Cieszyłem jak dziecko widząc ją idącą z innymi rodzicami osób LGBT+ ze stowarzyszenia „My, Rodzice” i niosącą serduszko z napisem: „Kochanie bądź sobą. Mama”. To jeden z najpiękniejszych widoków w moim życiu. Znam też przypadki osób, które niesamowicie cierpią z powodu nieakceptacji swoich rodziców. Znam takie przypadki, w których ta nieakceptacja podszyta jest motywami religijnymi. Ale jestem przekonany także, że to nie jest tylko dramat odrzuconych dzieci. To także dramat ich rodziców, którzy nie potrafią pogodzić się z faktem, że ich dziecko jest osobą LGBT+. Jak dramatyczne musi być w nich to poczucie rozdarcia, zagubienia, nieakceptacji, że są gotowi odrzucić własne dziecko. Jestem przekonany, że po takim odrzuceniu są jeszcze bardziej rozdarci i cierpią, tak jak cierpi ich odrzucone dziecko. Gdyby szedł ksiądz arcybiskup za wrażliwością Ewangelii, a nie za własnym obłędem na temat LGBT, to napisałby ksiądz arcybiskup, że „jest to zwłaszcza obowiązek rodziców, którym przede wszystkim powinno zależeć na szczęściu i pomyślności ich dzieci”, aby okazać im bezwarunkową miłość, na wzór bezwarunkowej miłości Boga do człowieka. Jest ksiądz arcybiskup zapewne zwolennikiem postaw pro-life i pewnie nieraz mówił ksiądz arcybiskup o tym, że że chrześcijańscy rodzice powinni przyjąć każde dziecko, którym obdarzył ich Bóg, bo każde dziecko to dar od Boga. I tu należałoby dodać, że chrześcijańscy rodzice powinni przyjąć i otoczyć miłością swoje dziecko, niezależnie od tego czy jest heteroseksualne czy jest osobą LGBT+. Bo to dziecko też jest darem od Boga. Ile dramatów rodzinnych by to zaoszczędziło. Gdyby tak powiedzieć rodzicom: nie miejcie żadnych dylematów, waszym obowiązkiem jako rodzica jest kochać wasze dziecko. Ile rozbitych rodzin mniej. Ile zniszczonej młodości mniej. Ile rozdartych serc rodziców mniej. Już wielokrotnie mówił ksiądz arcybiskup o zagrożeniu dla rodziny. Tak, homofobia, którą ksiądz arcybiskup sieje w Kościele, jest ogromnym zagrożeniem dla rodziny. I to jest paskudna homofobia, którą podszywa się Bogiem i wiarą, ale ona nie ma nic wspólnego z Bogiem i Ewangelią.
Carl Siciliano szef schroniska LGBT w Nowym Jorku piszę. Młody chłopak 16 latek jego mama umarła na raka, która go kochała i akceptowała że jest gejem. Ale nie jego ciotka i wuj. Wzięli młodszego brata, ale jego wyrzucili na ulice po był gejem. Chłopak mieszkał w miasteczku na Florydzie, które nie miało schronienie dla młodzieży.
On i około 20 innych bezdomnych dzieci spał na podłodze niezabezpieczonym budynku w parku miejskim. Użył plecak z jego książek szkolnych i szczoteczki do zębów jako poduszkę. To były dobre noce i złe noce były, gdy policja goniła ich. Pewnej nocy próbował spać w parku. Te nocy dręczyły go jego alergie; jego oczy i gardła rosło, a miał problem oddychaniem. Bez względu na to, jaką noc miał, on chodził do szkoły codziennie. Zrobił to, aby uczcić pamięć swojej mamy, która powiedziała, że skopie mu tyłek w życiu pozagrobowym, gdyby nie zdobycie wykształcenie. Pomimo trudach znosił, ukończył 18 lat.
"Jak tylko dostanę szansę, mam zamiar cię zabić, ty kurwa pedale." To słowa jednego z jego przyjaciół kiedy szedł przez dziedziniec w schronisku młodzieżowym, gdzie większość łóżek dla bezdomnych młodzieży w Nowym Jorku znajdują. Pomimo lokalnych i federalnych przepisów, które nakazują, że schroniska młodzieżowe zwykłe muszą nie więcej niż 20 łóżek. Ale Nowojorskie schronisko zwykłe są zatłoczone setki dzieci w tym schroniskach. Wiele dzieci LGBT są też nękani przez liczne członków gangu, którzy przebywają tam, w schroniskach młodzieżówy.
Młody chłopak przebył do Nowego Jorku, po ukończeniu szkoły średniej, i próbował zatrzymać schronisku normalnym. Ale po zaatakowaniu zbyt wiele razy, musiał spać w metrze. Carl Siciliano spotkał chłopaka i dzięki temu przeniósł się do jednego schronisk LGBT Ali Forney, po spaniu w metrze przez sześć miesięcy. To był bardzo dobry dzień dla chłopaka. Miał kilka wspaniałych dni, został przyjęty do college'u.
Tak po prostu czy naprawdę jest ok, że tyle dzieci LGBT na ulica, przez to jakiś dupek ksiądz, polityk wmawia że jesteśmy "zboczeni" czy "zaraża" nie mamy prawa do ochrony, praw, szacunku.
Homofoby sobie siedzą wygodnie, latają sobie to Watykanu na zjazdy z papieżem, ale ich ofiary żyją na ulicy, nie mają co jeść, gdzie spać, muszą wielu sprzedać własne ciała, grzebać w śmietniku żeby coś zjeść.
Naprawdę to jest ok, że homofoby są nasyceni i jeszcze im mało pieniędzy. Czasy Chrystusa wielu też wyrzucano za miasto nie mieli prawa, a co Chrystus robił szedł do nich, a nie do którzy kapłani odrzucali inny.
Młodzi LGBT są wielcy bohaterowie którzy są najbardziej grupą prześladowaną, odrzucone przez własne rodziny, społeczeństwo, wmawia się że społeczeństwo polskie czy amerykańskie jacy są wielcy chrześcijanie.
Jakie to jest zepsute chrześcijaństwo, które wyrzuca inny na margines społeczeństwa, a sami żyją w bogactwie. Nie podtrawię zrozumieć jak można być chrześcijaninem i wierzyć w Boga i tak mieć pogardę do drugiego człowieka.
Gdzie jest empatia wielu ludzi, czy myślą jak kogoś poniżają, państwo ma chronić słaby, a co robi wspiera katów. Mniejszość powinna być ochroniona przed większością, nie można głosować praw dla mniejszości przez większość.
Hubert Sobecki i Bartosz Staszewski ze Stowarzyszenia “Miłość nie wyklucza” byli gośćmi Renaty Kim w programie "Newsweek Opinie". Wypowiedzieli się oni m.in. na temat reakcji społeczeństwa i środowisk kibicowskich na LGBT.
Odbył się drugi Marsz Równości w Lublinie, wzięło w nim udział około 1500 uczestników. Przeciwnicy usiłowali blokować marsz równości zatrzymano ponad 30 osób.
II Marsz Równości w Lublinie zaczął się od razu od ataków przeciwników na uczestników. Puszką w głowę dostała fotoreporterka OKO.press Agata Kubis, zalała się krwią. Relacjonujący przebieg Marszu Maciek Piasecki dostał pięścią w twarz i stracił telefon komórkowy.
„Promocja homoseksualizmu”, „LGBT+ taniej do 30 proc.!” – pod tymi hasłami o 14.00 w Lublinie ruszył II Marsz Równości. Hasło nawiązuje do uchwał, które przyjęło kilka lubelskich samorządów, w których radni sprzeciwiają się „promocji homoseksualizmu”.
- Pokazaliście, że Lublin jest wolny od faszyzmu - mówił do uczestników na zakończenie Marszu jego organizator Bartosz Staszewski.
Tam przemawiała m.in. Anna Dąbrowska, szefowa stowarzyszenia Homo Faber: - Czas powiedzieć otwarcie - świat rządzony przez białych, heteroseksualnym mężczyzn w średnim wieku się skończył. Skończył się świat, kiedy politycy z zatroskanymi minami obwieszczają nam, ze sytuacja jest poważna i dlatego nie wolno nam protestować. nie wolno nam pytać, protestować. W końcu być sobą. Ten handel: bądź posłuszny, przeżyjesz, nie jest uczciwy. Nigdy nie godziliśmy się na bycie posłusznymi. Nie jesteśmy niewolnikami wojewodów, prezydentów. Odmawiamy głupiego posłuszeństwa. Nie zgadzamy się, aby nadrzędną zasadą w Polsce było prawo silniejszego. Nie chcemy państwa narodowego, silnego wykluczeniem i bezrozumną przemocą. Reprezentujemy społeczeństwo wolnych ludzi.
I dodała przy aplauzie tłumów: - Dbanie o prawa mniejszości nie jest anarchią. Jest testem na człowieczeństwo.
Jak informował jeden z organizatorów Marszu Równości w Lublinie Bartosz Staszewski, w mieście przed wydarzeniem pojawiły się ulotki przestrzegające przed marszem i "tęczowa zarazą". Na jednej z nich, która przypominała klepsydrę pogrzebową, osoby podpisane jako "zaniepokojeni mieszkańcy" zalecały, aby "zachować ostrożność" i "uważać szczególnie na swoje dzieci". Autorzy przestrzegali również, że "aktywiści LGBT mogą być agresywni i używać przemocy".
Drugi rodzaj ulotek, który pojawił się w Lublinie, ostrzegał przed "tęczową zarazą" i opisywał, w jaki sposób jest ona "oswajana". Powoływano się też na niczym niepoparte dane, które miały pokazać niebezpieczeństwo, jakie płynie ze strony osób LGBT. Twierdzą m.in., że "60 proc. z nich jest chora na AIDS" lub że w ich związkach "jest wyższy poziom przemocy domowej".
Bart Staszewski: Dzisiaj Marsz Rownosci zatrzymał się przy skwerze im. Profesora Zbigniewa Hołdy I złożyliśmy tam kwiaty. Prof. Holda to znany, lubelski społecznik i prawnik, działacz na rzecz praw człowieka. Z najbardziej znanych spraw gdzie bronił osób LGBT organizatorów zakazanej po raz pierwszy Parada Równości w 2005 przez Lecha Kaczyńskiego. Dzisiaj adw. Bartek Przeciechowski ze Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy kontynuuje tą tradycje i reprezentuje pro bono zarówno organizatora w procesach cywilnych jak i Marsz przy o ironii zakazach Marszu Równości przez prezydenta Lublina. Warto przypomnieć co mówił podczas jednej z ostatnich rozpraw przeciwko radnemu Pitusze: „LGBT to nie literki, to ludzie o czym się zapomina. Jeśli większość nie będzie bronić bronić mniejszości, to jakie sobie wystawiamy świadectwo. Jak spojrzymy w lustro na koniec naszej drogi.” Dziękujemy za tę pracę! Dziękujemy wszystkim adwokatom o organizacjom, które nam pomagają.
Pani podeszła do mnie, trzymając obraz, różaniec i krzyż, by mnie egzorcyzmować, obrzucała inwektywami, ale po krótkiej rozmowie przytuliła się do mnie i poszła z nami w #marszrówności w #Lublin-ie. Pamiętajcie, nienawiść nakręca nienawiść, a miłość rodzi miłość 😊💕💜💕💜 pic.twitter.com/3Oo5TFyBPQ
— Anna-Maria Żukowska 💁🏻♀️ #Lewica ☂️💕📌 (@AM_Zukowska) September 28, 2019
Jego najnowsza piosenka nosi tytuł, w której występują Tom i Daniel Franzese. Którzy zmagają się przez gwałtowny i wybuchowy związek.
Goss wyjaśnia, że piosenka została napisana po pełnym napięcia weekendu w Meksyku z mężem. „Nie mogłem nie zauważyć podobieństw między eksplozją La Bufadora pośrodku spokojnego oceanu, a naszymi emocjami nieustannie gotowymi do eksplozji tuż pod powierzchnią” - mówi.
Film, wyreżyserowany przez Michaela Serrato, zostanie wydany w październiku podczas Krajowego Miesiąca Świadomości Przemocy w Rodzinie. Goss ma na celu edukowanie ludzi na temat obecności przemocy domowej w społeczności LGBTQ.
Luca Trapanese jest samotnym ojcem i gejem, oraz katolikiem w lipcu 2017 roku zaadoptował Albę, dziecko z zespołem Downa, które 20 rodzin heteroseksualny wraz matka dziecka odrzuciło ją.
W listopadzie 41-letni Włoch opublikował książkę Nata per te ("Born for you"), w której opisuje swoje doświadczenie jako ojca. Włochy kraj, gdzie adopcja przez pary homoseksualne nie są dozwolone i nawet single dla nich bardzo skomplikowane.
Kiedy miałem 14 lat, mój najlepszy przyjaciel, Diego, wyznał, że ma raka. Kiedy mi powiedział, postanowił wspierać go. Towarzyszył jemu w szpitalu i zawsze był przy nim, kiedy potrzebował go.
Zrobił dla niego wszystko, więc był u niego boku przez całe to bolesne doświadczenie, do samego końca. Śmierć Diego pozostawił go z głęboką świadomością, co to znaczy żyć z chorobą.
Dlatego zgłosił się na ochotnika do kościoła w Neapolu, aby pomóc ludziom z chorobami i niepełnosprawnymi dziećmi. To było wspaniałe doświadczenie i poznałem wielu ludzi, którzy stali się przyjaciółmi na całe życie.
W tym okresie Luca uświadomił sobie, chce coś zrobić ze swoim życiem, aby pomóc potrzebującym, a on wierzył, że najlepszym sposobem jest zostać księdzem katolickim.
Rozpoczął seminarium w wieku 25 lat. Spędził tam dwa lata, dopóki nie spotkał mężczyzny i zakochał się w nim. Opuścił seminarium nie było dla niego trudne. Jego przyjaciele i rodzina byli bardzo wyrozumiali i wspierali go.
On z swoim partnerem spędzili razem 11 lat i była to najpiękniejsza historia miłosna mojego życia, wyznaje. Wspólnie założyli własną organizację charytatywną w Neapolu dla osób niepełnosprawnych.
Dzięki fundacji poznał kobietę z synem Francesco które ma upośledzenie umysłowe, postanowili, że zaadoptuje Luca tak żeby Francesco, miał rodzinę, kiedy ona umrze miał kogoś rodzinę.
(Francesco) On jest dwa lata młodszy od niego. Stali się przyjaciółmi - braćmi. Jest pełen życia, lubi chodzić do teatru, czytać wiadomości i jest bardzo czuły. Tej chwili Luca ma mamę biologiczną i adopcyjną, jego prawdziwa matka nie miała nic przeciwko pomóc.
W lipcu 2017 roku zadzwonili do niego agencja i powiedzieli, że mają dla niego dziewczynkę, miała na imię Alba i miała 13 dni. Miała zespół Downa. Matka opuściła ją po urodzeniu i została odrzucona przez ponad 20 rodzin.
Pobiegł do szpitala, żeby ją odebrać. Kiedy trzymał ją w swoich ramionach, był pełen radości. Poczuł, że to natychmiast jest jego córka. Wiedziałem, że był gotowy, by być jej ojcem.
Alba ma bardzo silną osobowość i czasami może być bardzo uparta. Lubi bawić się i tańczyć przez cały dzień. Uwielbia przebywać z innymi ludźmi, więc zabiera ją na spacery do parku, do muzeów lub do pracy ze sobą.
Mała dziewczynka zmieniła jego życie. Teraz wszystko kręci się wokół niej. Przyniosło jemu szczęście i uczucie pełności. Jest dumny z tego, że jest jej ojcem jej.
Na temat co mówią często przeciwnicy dziecku potrzeba matkę i ojca dla prawidłowego rozwiązania. "Dzieci potrzebują miłości, uczucia, równowagi, aby mieć punkt odniesienia. Znam wiele par homoseksualnych przyjaciół, którzy mają dzieci są to absolutnie szczęśliwe dzieci z tymi samymi rodzinnymi problemami, które wszystkie mają rodziny bez różnicy. Ponadto, na mój mały sposób, mogę powiedzieć, że te dzieci nie czują się dyskryminowane lub inne: po prostu czują się jak dzieci. Wśród innych, jak dobrze dorastają dzieci od rodziców homoseksualny, pokazuje przykład Zach Walhs, syn dwóch lesbijek z Iowa.
Jesteś singlem i gejem. Czy nie sądzisz, że wykluczenie homoseksualnych par z adopcji jest szkodą dla dzieci?
Poza aspektem dyskryminacyjnym uważam, jaka jest to niesprawiedliwość. Wiele dzieci czeka na znalezienie rodziny. W parach heteroseksualnych uważam, że istnieje silne pragnienie prokreacji, stworzenia razem genetycznego w pewien sposób ich odzwierciedla. W parach homoseksualnych ta podstawa nie istnieje, nawet jeśli możliwe jest uciekanie się do praktyk jak in vitro za granicą. W każdym razie, nie są dostępne dla wszystkich, a zatem wiele par jednopłciowy nie są uważane muszą mieć biologiczne dziecko, aby osiągnąć pragnienia rodzicielstwa.
Ich historia niszczy wiele stereotypów na temat ojcostwa, religii i rodziny, pokazują rodzina to nie tylko dzieci biologiczne, rodziny nie składają rodzin tradycyjne rodziny są różnorodne. Nie ważne jak ktoś wygląda, jaką ma płeć, orientację najważniejsza jest miłość.
Pokazuje także, że Luca zmienia stereotypy wśród gejów ma wielkie serce, wielu osób LGBT bardziej są opiekuńczy, dbają wiedzą co znaczy miłość, dbanie o drugiego człowieka.
Wiele razy pisałem o taki rodzinach, nawet taka jak Malta podobnie mieszkańcy tego kraju miedzy innymi zaakceptowali rodziny tęczowe dzięki pary gejów z dzieckiem downa.
Czy w USA para gejów Jeff i Brian są dumnymi ojcami dla swojego syna Cartera, chłopiec doznał uszkodzenia mózgu od urodzenia, ale to nie powstrzymało ich normalnego życia i być rodziną. Jeff i Brian nazywają Cartera swoim Piotruś Panem, ponieważ być może nigdy nie dorośnie, ale wypełniają jego życie z jak największymi przygodami.
Inna historia pary gejów z Kanady Czad Farquharson i Wayne McGill, postanowili zaadoptować chłopca, wiedzieli, że bycie rodzicem podstawi im nowe wyzwania.
Kiedy Grayson ich syn narodził przez cięcie cesarskie w dniu 14 stycznia 2011 roku, okazało się, że ma wadę serca, która wymaga pilnej operacji. Ale to nie wszystko po operacji lekarze odkryli Grayson ma bardzo rzadką chorobę genetyczną. Zasadniczo, jego ciało nie jest w stanie przetwarzać białka w normalny sposób. To może prowadzić do nagromadzenia aminokwasów i może prowadzić do uszkodzenia mózgu.
Według statystyk dzieci takie nie są adoptowane, ale oni kontynuowali adopcję jego, mimo trudnych warunków trzeba uważać co je, są szczęśliwi i zadowoleni że przyjęli Graysona.
Dwóch tatusiów Garry i Kyle, którzy mają dzieci niepełnosprawne, miedzy innymi córkę Downa, Zaadoptowali dzieci które są niepełnosprawne.
Jako chrześcijanina jak widzę ludzie którzy używają symboli religijne to atakowania, fundamentaliści z krzyżami i różańcami, którzy obrażają i zasłaniają się nimi przed policją. To jest po prostu znieważenie uczuć religijny, widać jak ci ludzie nisko upadają. Smutne wiele osób nie widzi problemu, nie ma reakcji.
Episkopat krzyczy ich obraża "tęczowa Maryja", ale nie obraża jak używa się różance i krzyże do nienawiści. To nie LGBT, kobiety niszczy kościół to sami wierzący tacy którzy używają symboli religijne do nienawiści.
Historia chrześcijaństwa zachodniego pokazuje jak zachowali się zwykli chrześcijanie gdy kościół tracił władze, na długo przez duchownymi ludzie widzą musi coś zmienić się. Czas powrócić do nauczeń Jezusa nie zawracając kłótnie fundamentalistów, dodam Jezus Chrystus ledwo wspomniał o seksualności ludzi, nic nie mówił o homoseksualizmie. Ale powiedział wiele o współczuciu, miłosierdziu, przebaczenia i miłości.
Wielu chrześcijan budowało się, pokazano co znaczy prawdziwe chrześcijaństwo, miedzy Marcin Luter zaczęła nie tylko nowa rewolucja religijna protestancka, ale także seksualna. Jak mówił tylko Bóg ma prawo do tego komu wybaczy, a nie człowiek jak wielu dziś mówią to jesteśmy grzeszni.
Do dziś walczymy tym żeby seksualność, seks nie była kojarzona grzechem tylko normalną rzeczą i przyjemnością. To ludzie zaczęli potępiać seksualność, czas zmian już za dużo cierpień. Ci którzy rzucają w nas kamienie, sami są grzeszni jak np jeden arcybiskup który nazywa nas "tęczową zarazą", gdzie był kiedy jego kumpel inny arcybiskup molestował chłopców bronił go.
Jezus potępiał rozwody i cudzołóżco mimo ci którzy atakują są do rozwodnicy, dziś Jezus kazałby rzucić kamień w Marię Magdalenę wielu ci którzy miedzy innymi stali z różańcami rzucili by kamień.
Zwolennicy „normalnej rodziny” znów pokazali na co ich stać. Macieja Piaseckiego, dziennikarza Oko.press nie uratowała ani legitymacja prasowa, ani pokojowe nastawienie. Został pobity, a napastnicy zniszczyli mu sprzęt. Ucierpiała również Agata Kubis, fotoreporterka. Na ulicach Lublina podczas dzisiejszego Marszu Równości dominowały przede wszystkim kolory tęczy, jednak grupki agresywnych mężczyzn dały się we znaki.
Zanotowano co najmniej dwa ataki na dziennikarzy. Maciej Piasecki z Oko.press został najpierw zbluzgany, a następnie pobity przez przeciwników marszu, który zniszczyli mu również telefon. Reporter przyznał, że obecna w pobliżu policja nie zajęła się bandytami, a jemu kazała uciekać. Ucierpiała również Agata Kubis, fotografka z tej samej redakcji, w którą jeden z homofobów rzucił puszką z napojem. Przedmiot trafił w obiektyw, a aparat uderzył reporterkę w głowę. Polała się krew - strajk.eu
Rok temu do polskich kin trafił Kler Wojciecha Smarzowskiego, a kilka miesięcy później swoją premierę miał głośny dokument braci Sekielskich Tylko nie mów nikomu. Obrazy te nie tylko uświadomiły nam, jak potworną zbrodnią jest pedofilia, lecz także obnażyły mechanizmy sprawowania władzy w Kościele oraz instytucjonalny i kulturowy kontekst tych nadużyć.
Nieliczni spośród biskupów i księży, którzy poważnie potraktowali sprawę pedofilii, nie mają większego wpływu na główny nurt polskiego Kościoła. Władze Konferencji Episkopatu Polski zamiast skupić się na odkrywaniu prawdy (np. otwarciu archiwum kurii gdańskiej dla niezależnych badaczy), budowaniu atmosfery sprzyjającej ujawnianiu nadużyć (co czynią katolicy świeccy, inicjatorzy telefonu wsparcia Zranieni w Kościele), usunięciu z wpływowych ciał KEP osób, które jawnie lekceważą problem pedofilii i sprawują powierzoną im władzę w gorszący sposób, zastosowały makiaweliczny unik polegający na odpowiedzi na słuszne oskarżenia atakiem.
Długo by wymieniać padające ostatnio z ust biskupów krzywdzące, pełne pogardy i przyczyniające się do dyskryminacji wypowiedzi pod adresem osób LGBT+. Wspomnę tylko nazwiska kilku hierarchów, którzy publicznie wypowiadali się w tym duchu: bp Ignacy Dec, abp Wacław Depo, abp Andrzej Dzięga, abp Stanisław Gądecki (przewodniczący KEP), abp Sławoj Leszek Głódź (członek Rady Stałej KEP), abp Henryk Hoser czy białostocki abp Tadeusz Wojda. Do niedawna można by mówić, że są to indywidualne głosy. Jednak dziś po znanych wystąpieniach (homiliach i wywiadach) abp. Marka Jędraszewskiego i wyrażającym „solidarność z krakowskim metropolitą” komunikacie Rady Biskupów Diecezjalnych nie można już dłużej negować, że polski katolicyzm stał się oficjalnie katolicyzmem walki, wykluczenia, przymierza z rządzącą partią i jej agendą, katolicyzmem, któremu zasadnie zarzucić można cynizm i wyrachowanie.
Cóż to za przewrotne rozumienie ewangelicznej idei – solidarność z osobą, która ma władzę, wpływy, dostęp do mediów, a nawet poparcie rządzącej partii i jej prezesa? Za Januszem Poniewierskim, wieloletnim redaktorem miesięcznika „Znak” i autorem publikowanego na naszych łamach cyklu Kościół – mój dom?, mogę jedynie powtórzyć: coraz więcej osób wierzących w Boga lub poszukujących Go czuje się dziś bezdomnymi. Po ostatnim komunikacie Rady Biskupów Diecezjalnych musimy głośno powtarzać: Nie wyrażamy solidarności z krakowskim metropolitą. Nie wyrażamy solidarności z żadnym z biskupów ani z żadnym z katolików duchownych czy świeckich, gdy posługują się mową nienawiści, pogłębiają podziały, wykluczają i ranią ludzi, gdy przyczyniają się do powiększenia cierpienia i dramatów w rodzinach.
Dopiero potem należy postawić pytanie, co to znaczy wierzyć na sposób katolicki. To nie katolicyzm, a na pewno nie dzisiejszy polski model katolicyzmu, ma być miarą dla chrześcijaństwa (...)
Katedra Hope
Nabożeństwo z kościoła Św. Trójcy w Warszawie w 14 niedzielę po Trójcy Świętej 22 września 2019 r. Hasło tygodnia: Błogosław, duszo moja, Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. ( Psalm 103,2 ) Prowadzenie: dk. Małgorzata Gaś
Nabożeństwo w Kościele Ewangelicko-Augsburskiego w Pszczynie
Msza święta z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego św. Marcina w Krakowie -
Wszakże nie z tego się radujcie, iż duchy są wam podległe, radujcie się raczej z tego, iż imiona wasze w niebie są zapisane. (Łk 10,20)
Liturgia Eucharystii - 15. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego
Olkson i Hubert opowiadają o co chodzi w Mówię, jak jest. Czasem jest słabo, czasem jest super. Zawsze jest tęczowo. Trzymamy się razem i mówimy, jak jest. Nie udajemy, że wszystko jest świetnie, ale dzielimy się też tym, co dobre!
Pamiętaj, że:
- warto być sobą i nikt nie może robić ci krzywdy tylko dlatego, że jesteś LGBT+
- jeśli dzieje się coś złego, trzeba mówić o tym głośno
- nie jesteś sama/ sam - są ludzie, którzy mogą ci pomóc!
Mimo nagonki na związki jednopłciowe, liczba zwolenników takiego rozwiązania rośnie – wynika z sondażu Kantara. Popiera je już 57 proc. badanych. Inne prawa dla osób LGBT nie wzbudzają już jednak takiego entuzjazmu.
Jak wynika z sondażu, przeprowadzonego dla „Gazety Wyborczej”, jednopłciowe związki partnerskie popiera trzy czwarte mieszkańców miast powyżej 500 tys. Wieś jest bardziej konserwatywna – poglądy rozkładają się mniej więcej na pół. W sumie przeciwnicy tego rozwiązania to stanowią 38 proc. ogółu ankietowanych.
W badaniu „GW” zapytano również o „ideologię LGBT”. 39 proc. respondentów zgodziło się ze zdaniem, że zagraża ona Polakom. Przeciw było 56 proc.
Od kwietnia, „mimo nagonki na jednopłciowe związki”, poparcie dla wprowadzenia związków partnerskich wzrosło o 7 punktów procentowych – pisze „Wyborcza”. Jak zauważono, w tym samym czasie poparcie dla PiS wzrosło o 7 pkt.
„GW” sprawdziła również, jak Polacy odnoszą się do małżeństw jednopłciowych. Z badań wynika, że popiera się 42 proc. ankietowanych, przeciw jest z kolei ponad połowa. 80 proc. krytycznie odnosi się do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe - Newsweek
Niespełna połowa Polaków (49 proc.) uważa, że osoby homoseksualne lub biseksualne powinny mieć takie same prawa jak heteroseksualiści, podczas gdy tego zdania jest trzy czwarte (76 proc.) Europejczyków. Jednak ostatnie badanie Eurobarometru wskazuje, że akceptacja dla równych praw mniejszości seksualnych wzrosła w Polsce od 2015 roku o 12 punktów procentowych.
Potwierdza to również najnowszy sondaż Kantar dla “Gazety Wyborczej”. Z tego badania wynika m.in., że mimo prowadzonej ostatnio nagonki na mniejszości seksualne, Polacy nie uważają, by tzw. ideologia LGBT w jakikolwiek sposób im zagrażała.
Wyniki tego badania przedstawiła w Brukseli komisarz ds. sprawiedliwości i równości płci UE Věra Jourová podczas poniedziałkowej (23 września) konferencji wysokiego szczebla nt. dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. “To poprawa w porównaniu z naszą poprzednią ankietą z 2015 roku, ale wciąż pozostaje wiele do zrobienia” – oceniła unijna komisarz. Spotkanie zorganizowały wspólnie fińska prezydencja w Radzie UE i KE.
Najbardziej otwarci Skandynawowie, najmniej Słowacy
W Szwecji, gdzie przedstawiciele LGBT cieszą się największą akceptacją, prawie wszyscy – bo aż 98 proc. społeczeństwa – zgadzają się ze stwierdzeniem, że geje, lesbijki i osoby biseksualne powinny cieszyć się tymi samymi prawami, co osoby heteroseksualne. Podobnie deklarują Holendrzy (97 proc. za równością praw, 3 proc. przeciw), Hiszpanie (91 proc.) i Brytyjczycy (90 proc.). Tolerancyjni w tym względzie okazali się również Duńczycy (89 proc.) i Niemcy (88 proc.).
Z badania Eurostatu wynika, że najmniej otwarci na mniejszości seksualne są Słowacy, bo większość (59 proc.) naszych południowych sąsiadów opowiedziała się przeciwko przyznawaniu tych samych praw osobom z mniejszości seksualnych, co heteroseksualistom. Natomiast zwolennikami takiego rozwiązania jest 31 proc. badanych.
Poza Słowacją, gdzie zgoda na równość praw dla osób LGBT jest najmniejsza w całej UE, przyzwolenie na ich równouprawnienie wyraża mniej niż połowa mieszkańców również w Rumunii, Bułgarii, Chorwacji, na Węgrzech i Łotwie – od 38 do 49 proc. badanych w tych krajach uważa, że mniejszościom seksualnym należą się takie same prawa jak pozostałym.
Polska szósta od końca, ale Polacy chcą związków partnerskich
Polacy – mimo, że niemal na pół podzieleni – są w czołówce regionu: w Polsce, która w tym zestawieniu zajmuje szóste miejsce od końca, 49 proc. uważa, że osoby homo- i biseksualne powinny mieć te same prawa, co reszta społeczeństwa, 45 proc. przeciwstawia się temu poglądowi, a 6 proc. nie ma zdania.
Niemal połowa (46 proc.) badanych przez Eurobarometr Polaków uznało, że w kontaktach seksualnych osób tej samej płci nie ma nic złego, a 44 proc. wyraziło przeciwne zdanie. W całej UE prawie trzy czwarte (72 proc.) badanych akceptuje tego typu związki, a 24 proc. – nie. Najmniej otwarci na takie zachowania okazali się Bułgarzy ( 71 proc. przeciwników), Łotysze (68 proc.), Rumuni (63 proc.) i Słowacy (61 proc.). Najbardziej otwarci znów okazali się Szwedzi (95 proc.), Holendrzy (92 proc.) i Duńczycy (90 proc.).
Natomiast z najnowszego sondażu Kantar wynika, że ponad połowa Polaków (57 proc.) opowiada się za prawem par homoseksualnych do zawierania związków partnerskich w kraju. Przeciwnego zdania jest natomiast 39 proc. „Związki popiera większość kobiet i mężczyzn, najmłodszych, średnich i najstarszych, a także mieszkańców małych i dużych miast (w tych powyżej 500 tys. mieszkańców aż 73 proc.)” – napisała we wtorek (24 września) Gazeta Wyborcza, na której zamówienie przeprowadzono sondaż.
Dziennik zwrócił przy tym uwagę, że zwolenników legalizacji związków partnerskich przybywa (jest o 7 proc. więcej w porównaniu z poprzednim badaniem) mimo prowadzonej ostatnio nagonki na mniejszości seksualne. Przypomniał także, że hasło walki z `ideologią LGBT` pojawiło się niedawno w reakcji na kartę LGBT, którą prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał kilka miesięcy temu. Później arcybiskup Marek Jędraszewski wygłosił kontrowersyjne kazanie o „tęczowej zarazie”, a prawicowa „Gazeta Polska” wypuściła na rynek naklejki „Strefa wolna od LGBT”.
Kantar zapytał w tym sondażu również o to czy „LGBT to ideologia, która zagraża Polakom”? Na tak postawione pytanie twierdząco odpowiedziało 39 proc. respondentów, ale aż 56 proc. było przeciw.
Z ostatniego badania Eurobarometru wynika, że ponad 2/3 (69 proc.) mieszkańców UE uważa, że małżeństwa jednopłciowe powinny być na terytorium Unii dozwolone, a przeciwnego zdania jest co czwarty ankietowany (26 proc.). Tymczasem Polska uplasowała się znacząco poniżej unijnej średniej – 45 proc. opowiedziało się za jednopłciowymi małżeństwami w Europie, a 50 proc. – przeciwko.
Najrzadziej zgodę na małżeństwa homoseksualne wyrażają Bułgarzy (tylko 16 proc.), Słowacy (20 proc.), Łotysze (24 proc.), Rumuni (29 proc.) i Litwini (30 proc.). Najczęściej natomiast Holendrzy i Szwedzi, gdzie aż 92 proc. badanych akceptuje takie małżeństwa.
Badacze Eurobarometru podkreślają, że wskaźniki tolerancji dla mniejszości seksualnych wzrosły w UE o pięć punktów procentowych od 2015 roku, a grupa zwolenników małżeństw jednopłciowych zwiększyła się o osiem punktów procentowych. W Polsce różnica ta okazała się jeszcze bardziej widoczna: za równouprawnieniem osób LGBT opowiedziało się w tym roku o 12 punktów procentowych więcej badanych niż w 2015, a przyzwolenie na małżeństwa jednopłciowe wzrosło aż o 17 punktów procentowych.
Nasser al-Khater, dyrektor generalny Pucharu Świata w Katarze 2022, powiedział w środę, że chce „zapewnić każdego fana futbolu, dowolnej płci, orientacji [seksualnej], religii, rasy, że będą bezpieczny i mile widziany w Katarze."
Patricio Manuel wziął udział w kampanii „Everlast's Be First”. Manuel jest pierwszym transpłciowym bokserem, który rywalizuje zawodowo. Ciężko walczy żeby wrócić na ring po kontuzji ramienia i zmiany płci.
Gay USA wieści LGBT od Free Speech TV - Najstarszy program LGBT w sieci kablowej amerykańskiej pierwszy raz nadawano 1985
Podczas wspólnego wywiadu David i Samanta Cameron w This Morning, były premier David Cameron, który był jednym z osób odpowiedzialnych za wprowadzenie małżeństw osób tej samej płci w 2013 r., Powiedział, że rozważał wprowadzenie drobniejszych reform, zanim jego żona przekonała go do równości małżeństw.
Samantha Cameron: „Zawsze uważałam, że jako rodzic, wszystko, co możesz zrobić, aby uczynić łatwym w życiu osobom.”
Dodała: „Pracuję w branży modowej, więc oczywiście mam wielu przyjaciół, którzy są gejami… niektórym bardzo łatwo było ujawnić się do rodziców w młodym wieku, ale którzy było bardzo trudno i zajęło dużo czasu. Gdyby jedno z moich dzieci było homoseksualne, nienawidziłam za to, aby musieli przez to przejść akceptować się … i mocno czułam, że możliwość zawarcia małżeństwa była jedną z tych rzeczy, które mogę zmienić im życie”.
„Zajęło mi trochę czasu, zanim dotarło do mnie, że naprawdę potrzebujemy pełnej równości małżeństw mówi David Cameron”.