niedziela, 30 czerwca 2019

II Marsz Równości w Opolu


Zdjęcie Wiosna Tęczowa
Marsz Równości przeszedł przez Opole po raz drugi. Trasa przebiegała inaczej niż przed rokiem, ale podobnie jak rok temu marsz spotkał się z kontrmanifestacją narodowców. Podczas gdy uczestnicy marszu tańczyli, puszczali muzykę i malowali transparenty, kontrmanifestanci straszyli pedofilią, rzeżączka i HIV.

Liczbę uczestników marszu organizatorzy oszacowali na mniej więcej 1 tys. osób, policjanci – na blisko 700.

Nie potrafię zrozumieć nienawiści. Życzę wam, żebyśmy przeszli przez to miasto i pokazali, czym jest miłość – zachęcał Maciej Kruszka z Tęczowego Opola, jeden z organizatorów. – Niesamowicie się cieszę, że spotykamy się w Opolu po raz drugi. Ten rok jest dla mnie szczególny, bo dokładnie 10 lat temu byłam na swoim pierwszym Marszu Równości i od tamtej pory nasza sytuacja prawna się nie zmieniła. Do dziś można nas nazwać odmieńcami, pederastami. Nie możemy zawierać ani związków partnerskich, ani związków małżeńskich z osobami, które kochamy. Do dziś osoby transpłciowe muszą pozywać swoich rodziców, by móc być sobą. To się nie zmieniło, ale wiecie, co się zmieniło? My się zmieniliśmy. 10 lat temu na Marszu Tolerancji w Krakowie było tylko 600 osób, dzisiaj jest nas znacznie więcej. Wtedy byliśmy zastraszeni, siedzieliśmy cicho w domach i udawaliśmy że nas nie ma. Wiem, że w obecnej sytuacji politycznej można odnieść wrażenie, że jest gorzej niż lepiej, ale to nieprawda. Wychodzimy na ulicę i integrujemy się. Nasze marsze nie są już smutnymi manifestacjami podszytymi lękiem, tylko radosnymi, kolorowymi wydarzeniami pełnymi miłości i wsparcia – mówiła Sandra Mazur z Tęczowego Opola, jedna z organizatorek.

Marsz Równości poparła większość Młodzieżowej Rady Miasta, w jej imieniu przemawiał przewodniczący Franek Posacki. – Trochę hejtu się pojawiło, ale dalej będziemy popierać takie wartości jak równość i tolerancja, nie będziemy się bać. Poparliśmy Marsz Równości, ponieważ niezwykle ważna jest dla nas idea miasta otwartego, które akceptuje i wspiera wszystkich swoich mieszkańców. Chcemy, żeby nasze miasto aktywnie przeciwdziałało aktom przemocy, mowie nienawiści. Mam też apel: żeby rozwiązać te problemy, musimy działać wspólnie, a najpotężniejszym narzędziem, jakim dysponujemy, jest rozmowa, dialog, który już nieraz w historii okazał się najpotężniejszym narzędziem wprowadzania kluczowych zmian. Nie bójmy się rozmawiać z ludźmi o innych poglądach – mówił.

W pewnym momencie jeden z uczestników Marszu Równości poinformował dziennikarzy, że został słownie i fizycznie zaatakowany przez publicystę opolskiego oddziału TVP. Na jednej ze stron portalu społecznościowego zamieszczono film z zatrzymania znanego działacza antykomunistycznego podziemia Wiesława Uklei. W materiale widać, jak siedzący na ziemi mężczyzna pyta się pilnujących go policjantów "Czy wy jesteście Polakami? Czy działacie w interesie społeczeństwa polskiego, czy w interesie jakiegoś obcego lobby, które tutaj finansuje chore demagogie? Kim wy jesteście" - mówi Ukleja. Następnie, kiedy policjanci prowadzą go skutego kajdankami przy pomocy chwytu transportowego do radiowozu mówi do nich: - A może nie tak? Czy ja zamordowałem dziewczynkę? - protestuje zatrzymany.

Doszło także do utarczki słownej dwóch panów, którzy zostali pouczeni o swoich prawach i zatrzymano mężczyznę, który publicznie używał słów wulgarnych i odmówił podania swoich danych. Został on przewieziony na komendę i trwają czynności wyjaśniające z jego udziałem - powiedziała rzecznik opolskiej policji.

Organizatorzy kontrmanifestacji zgłosili policji, że doszło do znieważenia polskiego godła. Jeden z uczestników Marszu Równości miał flagę w kolorach tęczy z godłem Polski. (Gazeta Wyborcza/PAP/NTO)


Lalka dla chłopca – czyli o wychowaniu empatycznych mężczyzn


Czy chłopiec bawiący się lalką to wciąż jeszcze obciach (tak jak to było w połowie ubiegłego wieku), czy już norma, będąca wyrazem zmiany zachodzącej w naszym społeczeństwie od kilkunastu lat? Czy rodzice wciąż jeszcze mają problem z tym, że ich syn przebiera lalki w sukienki, czesze im włosy i układa spać do łóżeczka? I jeśli tak, to czy ich obawy, będące wszakże wyrazem troski, mają jakiekolwiek uzasadnienie?

Czy wiesz, dlaczego zabawa lalkami służy chłopcom?

1. Przełamuje stereotypy płciowe
Żyjemy w kulturze wciąż mocno opartej na stereotypach. Doskonale widać to na przykładzie sklepów z zabawkami dla dzieci. Chłopięce działy uginają się pod naporem sprzętu do majsterkowania, aut i zestawów „małego odkrywcy”. Działy dla dziewczynek to natomiast królestwo różu, tiulu i samej słodyczy. Gdyby przyjrzeć się temu z bliska, widać w tym silną potrzebę zachowania ładu sprzed kilkudziesięciu lat. Ładu, w którym światem rządzili mężczyźni, a jedyną rolą kobiety było im towarzyszyć i zajmować się wspólnym domem i dziećmi. W dzisiejszym świecie kobiety kończą uniwersytety, pracują, podejmują się coraz odważniejszych wyzwań. Wciąż jednak to one wypełniają większość obowiązków domowych, sądząc, że jest to wpisane w ich naturę. A to nieprawda.

2. Rozwija
Zabawy lalkami uczą cierpliwości, usprawniają małą motorykę (rączki ćwiczą się podczas ubierania i rozbierania lalek), pozwalają zaznajomić się z tym, jak funkcjonuje zamek czy guzik. Dziecko, bawiąc się lalką, poznaje części ciała, a nawet uczy się wiązać sznurówki. Karmienie, czesanie, wizyty u lekarza z lalką oswajają też z codziennymi obowiązkami.

3. Uczy
Troskliwość i empatia przydają się nie tylko dziewczynkom, a zabawa lalkami pozwala się ich nauczyć. Chłopiec może bowiem odegrać z lalką scenkę, utożsamić ją z jakąś osobą, przepracować trudne rzeczy, które wydarzyły się w ciągu dnia, na przykład w przedszkolu, a na koniec – po prostu ją przytulić.

4. Rozwija mowę
Zabawy lalkami to zazwyczaj zabawy, w których dominuje narracja ze strony dziecka. Maluch często zwraca się do zabawki bądź opowiada jej, co robi. W połączeniu z różnorodnością sytuacji, w jakie można zaangażować lalki, jest to doskonały pretekst, by rozbudować swoje słownictwo. Nauczyć się nazewnictwa – części ciała, ubrań, czasowników związanych z opiekowaniem się lalką.

5. Pobudza kompetencje społeczno-emocjonalne
Szczególnie lalki niemowlaki wzbudzają w dzieciach czułość, troskę i przywiązanie. Chłopcy, obcując z lalką, uczą się wyrażać wobec niej swoje uczucia, co pomaga w późniejszym życiu, powoduje, że mówienie o swoich uczuciach nie wzbudza takiego lęku.

Czy przejmowanie się tym, że chłopcy bawią się „dziewczyńskimi” zabawkami ma w ogóle sens? Nie, jeśli chcemy, by w przyszłości nasi synowie budowali partnerskie relacje z ludźmi wokół siebie. Dlatego zamiast martwić się na zapas tym, co stanie się z ich męskością, jeśli podarujemy im w dzieciństwie lalkę – po prostu zróbmy to. I zobaczmy, co się stanie.

źródło dziecisawazne.pl

Nowa reklama Moschino Barbie była wielkim hitem, w reklamie pojawia się nie tylko dziewczynki i chłopiec. Następna firma łamie stereotypy coraz więcej zabawki neutralne, chłopcy mogą bawić się lalkami czy dziewczynki samochodami.



Hiszpańska reklama Audi, niesamowite oświadczenie o tym, jak absurdalne jest znakowania zabawek według płci czy dla dziewczynek czy dla chłopców.



Ojciec Kuśmierski: Kościół powinien przeprosić osoby LGBT i inne teksty Kontaktu Magazynu


Kościół nie jest zwolniony z myślenia. Być może za jakiś czas zweryfikuje swoje nauczanie i będzie mówił o orientacji homoseksualnej inaczej – mówi dominikanin o. Andrzej Kuśmierski w rozmowie z „Kontaktem”.

Wywiad z o. Andrzejem Kuśmierskim ukazał się dziś na stronie magazynu „Kontakt”. Rozmowa Ignacego Dudkiewicza dotyczy sytuacji osób LGBT w Kościele.

„Moim marzeniem jest, żeby powstało prawdziwe duszpasterstwo osób LGBT, prowadzone przez formalnych duszpasterzy. Boję się jednak, że obecnie – wobec trwającej w społeczeństwie nagonki, histerii i lęku – szanse na to są małe” – wyznaje.

Czego potrzebujemy w takim duszpasterstwie? Indywidualnego rozeznawania – przekonuje zakonnik. „Bliskie mi jest ujęcie duszpasterstwa opartego na idei towarzyszenia, o którym mówi papież Franciszek. W towarzyszeniu jest przestrzeń na to, żeby zgodzić się, że ludzie są różni i ich sytuacje życiowe też są różne. Są osoby, które żyją w czystości, ale są też osoby, które chcą żyć z kimś i nie wyobrażają sobie życia w samotności. Owo życie z kimś tworzy przestrzeń także do relacji intymnej, by wyrazić w ten sposób miłość i bliskość – odpowiedzialność za siebie nawzajem. Jeśli duszpasterstwo przyjęłoby formę towarzyszenia, to mogłoby pomóc wielu osobom wzrastać w ich człowieczeństwie i w drodze do Pana Boga, niezależnie od tego, jakich dokonują wyborów” – podkreśla. Jak dodaje, „towarzyszenie nie oznacza, że nie przekazujemy jasnej nauki Kościoła. Trzeba jednak najpierw akceptować osoby, które żyją w związkach jednopłciowych, i pomagać im – powoli i pokornie – iść dalej w głąb i wzwyż w relacji z Bogiem, samym sobą i drugim człowiekiem. To proces skomplikowany, ale musimy odważyć się go rozpocząć”.

Pozostawanie w wiernych i trwałych związkach jednopłciowych powinno zostać rozeznane jako możliwy do zaakceptowania krok w dobrym kierunku – uważa o. Kuśmierski. „Gdy spotykam osobę – hetero- czy homoseksualną – która wcześnie rozpoczęła życie seksualne, zatraciła się w nim i nie umie żyć w czystości, to tworzenie trwałej i silnej relacji może być dla niej ratunkiem” – mówi.

Wykluczanie osób LGBT z Kościoła to z kolei wyrzut sumienia dla dominikanina. „Jeżeli osoba homoseksualna dzieli się informacją o swojej orientacji na przykład z kimś z oazy i zostaje z niej wyrzucona, to jest przemoc”. „Źródłem wielu dramatów jest sytuacja, gdy główną osią naszego postrzegania drugiej osoby jest seksualność. To prowadzi do nieakceptacji, potępienia, wykluczenia, duchowej przemocy. Ale wiele osób doświadcza też w Kościele łagodności, zrozumienia i przyjęcia. Na szczęście” – dodaje.

Jak zauważa, „w dużej mierze” we współczesnej nagonce na osoby LGBT uczestniczą ludzie Kościoła. „Myślę o biskupach i księżach wypowiadających się w przestrzeni publicznej, w internecie, podczas rekolekcji czy konferencji, których słowa należy uznać bardzo często za co najmniej nieroztropne, jeśli nie po prostu szkodliwe. Niemałą część tej nagonki produkują również kościelne portale o linii prawicowej” – wyjaśnia. „Odpowiadamy za język, którym mówiono i mówi się o osobach LGBT, za działania, jakie były podejmowane, za przymuszanie do terapii konwersyjnej. Znane są nawet sytuacje, że w skrajnych przypadkach osoby LGBT skutecznie targnęły się na własne życie. Ludzie Kościoła powinni za to przeprosić” – czytamy.

„Jakie jest ojca spojrzenie na kwestię uregulowania kwestii związków partnerskich w prawie państwowym?” – pyta redaktor „Kontaktu”. „W mądrej i dobrej demokracji ta forma życia powinna znaleźć ochronę prawną. Po pierwsze, demokracja jest między innymi po to, żeby chronić mniejszości i ich prawa. Po drugie, ochrona prawna sprzyja trwałości związków, która jest wartością dla społeczeństwa – niezależnie od tego, czy chodzi o związki różno-, czy jednopłciowe” – odpowiada zakonnik. (...) - Wież.


Pozostawanie w Kościele, w którym jest tyle homofobii, wydaje się irracjonalne. Ale jest w nim również przestrzeń bez homofobii. My też jesteśmy częścią Kościoła. Nie damy się z niego wykluczyć - Magazyn Kontakt.


W dyskusji o miejscu osób LGBT w Kościele warto wyzwolić się z defensywy wobec ostrzału wyjętymi nierzadko z kontekstu fragmentami Pisma, których używa strona konserwatywna. To zaś wymaga znalezienia takiego rozumienia Biblii, które mogłoby stać się pozytywnym punktem odniesienia dla duchowych poszukiwań chrześcijan LGBT.

W Biblii znajduje się około 35 tysięcy wierszy (dokładna liczba różni się nieznacznie między tłumaczeniami). Te, w których dostrzec można jakikolwiek związek z negatywną oceną zachowań nieheteroseksualnych, da się policzyć na palcach obu rąk. Jeżeli uznać krytykę praktyk homoseksualnych za temat natury etycznej poruszany przez Pismo (chociaż ani razu nie czyni tego Jezus), okaże się, że jest on dalece mniej istotny od krytyki nierówności społecznych, wyzysku czy przemocy wobec słabszych. (Szczególne miejsce w tym kontekście zajmuje księga Izajasza, którą wielokrotnie cytował Jezus – w Nowym Testamencie znaleźć można ponad czterysta odwołań do niej) - Magazyn Kontakt.

sobota, 29 czerwca 2019

Ślub pary gejów w reklamie Burger Kinga


Niemiecki oddział Burger Kinga ruszył z kampanią „Whopper diamond”, której bohaterami jest para gejów. W spocie pokazano jak Whopper zmienia się w pierścionek z diamentem, a para mężczyzn bierze ślub. Kampanię przygotowała agencja Grabarz&Partners.

Bohaterami filmu jest para gejów z Wschodniej Europy, gdzie zawieranie związków małżeńskich przez pary jednopłciowe jest zabronione. Są to Dima i Alvar.

Burger King przywozi ich do Niemiec, gdzie małżeństwa homoseksualne są legalne. W spocie pokazano ich przygotowania do ślubu, zawarcie związku małżeńskiego i zakończenie w postaci wesela. Whopper staje się tutaj symbolem miłości par jednopłciowych oraz synonimem spełniania marzeń - Wirtualne Media.


Para gejów próbuje każdego pocałunku jak całują na świecie



Reportaż - Życie w małym miasteczku w Norwegii i pierwszej paradzie Pride


„Wyjście wydawało się najgorszą rzeczą w historii”, mówi Anbjørn, mieszkaniec Volda na wiejskiej Norwegii. „Po prostu się boisz. Myślę, że każdy gej w małym miasteczku czy wsi słyszał opowieści grozy.  Pomimo strachu, który pochłonął go w młodości, Anbjørn zaakceptował swoją tożsamość w dorosłym życiu. Teraz ma nadzieję podzielić się swoją dumą z konserwatywną społecznością chrześcijańską, którą nazywa domem. W krótkim dokumencie „Pride Came to Town” Anbjørn organizuje pierwszą w Norwegii paradę dumy na prowincji.


piątek, 28 czerwca 2019

Pinksixty News. Geje pingwini w zoo świętuj Pride. Szef partii w Izraelu został gej. Gay USA. Tęczowe Opole ...


Pingwiny w związkach homoseksualnych w londyńskim zoo przygotowują się do świętowania paradę równości - Pride w przyszłym tygodniu.

Baner pojawił się z napisem „niektóre pingwiny są gejami, daj sobie z tym spokój”, w zoo mieszka najsłynniejsza para gejów, Ronnie i Reggie.

Nitzan Horowitz jest pierwszym gejem szefem partii politycznej w Izraelu. O wyborze zadecydowało 1000 członków konwencji partyjnej socjaldemokratyzacji, a Horowitz uzyskał 54 procent głosów, a Tamar Zandberg 46 procent, a frekwencja 81 procent.

Ocalony portal Star Observer i jego nowy właściciel Out Publications ogłosili byłego redaktora Sydney Star Observer, Andrew M Pottsa, jako redaktorem naczelnym portalu z okazji 40-lecia powstania, zastępując odchodzącego redaktora naczelnego Matthew Wade'a.


Gay USA wieści LGBT od Free Speech TV


Działacze Tęczowego Opola Maciej Kruszka i Sandra Mazur w radiu Opole na temat marszu równości


Podróże GayStarNews Reykjavik Islandia gorące źródła gejzerów



Democracy Now! wiadomości w perspektywy lewicowe


Książę William: Wspierałbym moje dziecko, gdyby było gejem


Wyświetl ten post na Instagramie.

Ahead of the annual #prideinlondon parade and in recognition of the 50th anniversary of the Stonewall uprising, The Duke of Cambridge visited Albert Kennedy Trust (akt) to learn about the issue of LGBTQ+ youth homelessness, and the positive change that akt are enacting through their unique prevention and early action approach. The Duke met people supported by akt, and spoke to staff about the services they provide including the ‘Purple Door’ safe house, LGBTQ+ ‘host’ (or carer) services, in-person and online mentoring programmes and a range of youth engagement activities. Among the people The Duke met was Faz, an akt Young Ambassador and trans Muslim man. Faz lost his parents when he was younger and was living with extended family, but had to leave home after they reacted badly to him coming out as trans. akt helped support Faz, and he was one of the first people to move into Purple Door. Swipe to see Faz speak about how akt helped him, and see more from The Duke’s visit. Almost one quarter of the 150,000 young people facing or experiencing homelessness identify as LGBTQ+, and 77 per cent of those cite rejection or abuse from their families as what has led them to being so. akt has provided over 250,000 nights off the street and supported over 50,000 LGBTQ+ young people at risk of or experiencing homelessness. Today The Duke officially opened akt’s new services centre in Hoxton, which will host drop-in sessions for young people and grow its youth engagement offering. The Stonewall uprising took place in New York on June 28, 1969, and is seen as the moment that sparked the modern LGBTQ+ movement around the world. Pride marches around the world will be recognising the anniversary, including Pride in London, where akt staff and supporters will be marching. @aktcharity #LGBTQ #Pride
Post udostępniony przez Kensington Palace (@kensingtonroyal)

Książę William udzielił sporego wsparcia osobom LGBT. Wnuk królowej Elżbiety stwierdził, że nie miałby żadnego problemu, jeśli w przyszłości okazałoby się, że jego dzieci są homoseksualne.

Książę William pojawił się na otwarciu centrum organizacji Albert Kennedy Trust, która pomaga młodym osobom LGBT. List z zaproszeniem wysłała do niego Lady Gaga. Podczas uroczystości członek brytyjskiej rodziny królewskiej został zapytany o to, co by zrobił, gdyby okazało się, że któreś z jego dzieci jest gejem lub lesbijką. – Nie pierwszy raz słyszę to pytanie, ostatnio zadało mi je kilkoro rodziców. Dopóki samemu nie zostanie się rodzicem, tak naprawdę się o tym nie myśli. Teraz jako ojciec mogę jednak powiedzieć, że nie miałbym z tym absolutnie żadnego problemu i z całego serca wspierałbym moje dzieci – tłumaczył.

 Bałbym się reakcji innych ludzi i tego, że spoczywałaby na nich ogromna presja – podkreślił. – Osoby LGBT muszą się zmagać z wieloma przeszkodami, w ich stronę jest kierowanych masa nienawistnych słów, w wielu regionach świata homosekuslaiści są prześladowani. Z tego względu obawiałbym się o los moich dzieci. Jednak chcę wyraźnie podkreślić, że ich orientacja seksualna nie byłaby dla mnie żadnym problemem - dodał książę William - Wprost.


Także w roku 2016 pierwszy raz w historii książę William udzielił wywiadu i pojawił się na okładce brytyjskiego magazynu gejowskiego "Attitude".

"Nikogo nie wolno prześladować ze względu na seksualność - czy też z jakiejkolwiek innej przyczyny. Młodzi geje, lesbijki, osoby bi- i transseksualne, które poznałem przez "Attitude", to wspaniali ludzie, którzy poprzez to, że nie godzą się milczeć w tych ważnych sprawach - dają nadzieję na zmianę.

Młodym ludziom LGBT, którzy spotykają się z dyskryminacją w szkołach, mówię: Nie próbujcie tego wytrzymać. Reagujcie i głośno tym mówcie. To, kim jesteście, nie może być powodem do wstydu. Bądźcie dumni, będąc sobą" - mówi książę w wywiadzie.

Redaktor Attitude Matthew Todd dodał: "W czasie mojej pracy jako redaktor Attitude poznałem rodziców, których stracili dziecko lub było zastraszane za bycie LGBT lub po prostu postrzegane jako LGBT.

"Jestem bardzo szczęśliwy, przyszły król Wielkiej Brytanii zgadza że trzeba zatrzymać przemoc i namawiam rodziców, w szczególności w celu podniesienia ich głosy w swoich społecznościach, aby zapewnić, że każda szkoła będzie chronić. - Wszystkie dzieci" (Replika/PinkNews)


Książę William opowiedział o homofobicznym zastraszaniu, gdy przyjął nagrodę brytyjskiej LGBT Award za sojusznika osób LGBT.


Dziś obchodzimy 50 rocznice zamieszek Stonewall


28 czerwca 1969 roku, przy kolejnej próbie aresztowań, policja wtargnęła do Stonewall Inn, popularnego baru dla gejów w dzielnicy Greenwich Village w Nowym Jorku. Takie ataki naloty na gejowskie kluby nie były niczym niezwykłym w latach 1960, czasach, gdzie homoseksualizm był niezgodny z prawem Ameryce. Tej nocy jednak, na ulicy wybuchły gwałtowne protesty i demonstracje gejów, które trwały przez kolejne sześć dni. "Zamieszki Stonewall", stało się znane, oznaczone punktem zwrotnym w ruchu gejowskim praw obywatelskich w Stanach Zjednoczonych oraz na całym świecie.

Bar Stonewall Inn w Greenwich Village był jednym z nielicznych miejsc, oferujących namiastkę bezpieczeństwa dla najbardziej marginalizowanych grup ze społeczności, którą później nazwano LGBT: drag queens, osób transpłciowych i bezdomnej młodzieży. Zgodnie z ówczesnym amerykańskim prawem, nowojorska policja regularnie dokonywała nalotów na Stonewall, które często kończyły się aresztowaniami.

Jednak 28 czerwca 1969 roku, gdy w Stonewall pojawili się mundurowi, osoby obecne w lokalu stawiły opór. Według relacji osób obecnych na miejscu, goście najpierw nie pozwolili się wylegitymować, co wywołało konsternację policji, przyzwyczajonej do uległości bywalców baru. Gdy przed lokalem zaczął zbierać się coraz większy tłum, funkcjonariusze wezwali posiłki. W którymś momencie, gdy jedna z ciągniętych do radiowozu drag queens odpowiedziała na poszturchiwania policjanta uderzeniem torebki, a inny policjant uderzył jedną z lesbijek pałką w głowę, ktoś krzyknął „gay power!”.

Tłum ruszył na policję. Doszło do zamieszek. W ciągu kolejnych kilku dni nie tylko bar Stonewall Inn, ale cała Christopher Street zmieniła się w „wolną strefę", w której tłum, liczący już kilka tysięcy osób LGBT+, przez lata wyszydzanych, zastraszanych i brutalnie wykluczanych, powiedział: dość!

Pojawiły się ulotki wzywające do odzyskania przestrzeni publicznej i stworzenia bezpiecznych miejsc. Narodziło się nowe pokolenie aktywistów i aktywistek, którzy nie mieli zamiaru pokornie znosić przemocy, życia w ciągłym strachu przed ujawnieniem. Na opresję opartą na wmówionym poczuciu wstydu, odpowiedzieli hasłem wzywającym do dumy: Gay Pride.

Rok później, na pamiątkę wydarzeń w Stonewall Inn, w Nowym Jorku, Los Angeles i Chicago przeszły pierwsze marsze Gay Pride. Już w kolejnym roku demonstracje odbyły się również w Bostonie, Dallas i Milwaukee oraz – co istotne – w Londynie, Paryżu, Berlinie Zachodnim i Sztokholmie. Narodził się ruch sprzeciwu wobec opresji i działania na rzecz emancypacji osób, które dziś opisujemy skrótem LGBT+.

Pytając o sens Parad czy Marszy Równości, które od lat odbywają się także w Polsce, warto wspomnieć o ich korzeniach. Dlaczego ludzie wyszli i wciąż wychodzą na ulice? Bo osoby LGBT+ były i są bite, mordowane i dręczone. Tak wtedy, jak i dziś boją się i popełniają samobójstwa. Nie tylko w USA, czy na Bliskim Wschodzie, ale także tutaj, w Polsce.

W latach 1960, American Psychiatric Association nadal klasyfikowało homoseksualizm jako zaburzenia psychiczne geje i lesbijki otrzymały niemal powszechne potępienie moralne od głównego nurtu religijnego część to tej pory potępia. Akty homoseksualne seksualne, nawet w prywatnych domach, były karane nawet do 20 lat więzienia lub nawet do dożywocia.

Nowy Jork miał największą gejowską społeczność w Stanach Zjednoczonych. Było to także miasto, które najbardziej agresywnie walczyło z tak zwanie prawem sodomii. W połowie lat 1960 w Nowym Jorku zostały stworzone oddziały specjalne policji na gejowskie bary i sauny. W 1966 roku ponad 100 mężczyzn w jednym tygodniu zostało aresztowany w wyniku taki aresztowań. To był koszmar dla lesbijek i gejów, który zostali aresztowani, ale także był koszmarem dla lesbijek i gejów, którzy żyli w ukryciu. Spowodowało to ogromne ilości gniewu w społeczności lesbijek i gejów w Nowym Jorku. W końcu coś musiało wydarzyć żeby powiedzieć stop".

Stonewall Inn obsługiwany przez mafię, bar serwowane napoje alkoholowe bez koncesji po gejom nie można było sprzedawać alkohol. Nie był czystym barem ale Stonewall Inn był jednak jednym z niewielu miejsc dla gejów w Nowym Jorku gdzie można było, spotkać się, zatańczyć być sobą pamiętajcie szczególnie młode pokolenie że nie było internetu itp.

'Stonewall Inn' był jednym z wielu nielicencjonowanych klubów działających w tej dzielnicy, do którego wejście kosztowało 3 dolary. W środku można było dostać drinki i zatańczyć z kim się chciało. Większość bywalców była robotnikami, emigrantami z krajów trzeciego świata, w dużej części czarnoskórymi lub Latynosami. Bywali tam też hipisi, chłopcy z tzw. dobrych domów, a także mieszkańcy slumsów lub ekskluzywnych hoteli. Wielu z nich nie miało 18 lat.

Bywalców taki klubów gejowski traktowano brutalnie, spisywano personalia wszystkich obecnych, a policjanci czynili pod ich adresem złośliwe komentarze. Pod zarzutem 'nieprzyzwoitości' zazwyczaj również dochodziło do aresztowań przypadkowych, najbardziej rzucających się w oczy przedstawicieli mniejszości LGBT to byli najczęściej transwestyci. Nazwiska drukowano w gazetach, co rujnowało życie i kariery wielu osób.

Poprzednie naloty policji na Stonewall Inn miały pokojowe. Zazwyczaj, gdy policja dokonała kilku aresztowań, bar zamykano, ponowne otwarty był zaledwie kilka godzin później. Ale nalot w dniu 28 czerwca był inny: na Stonewall opór aresztowań i policja szybko straciła kontrolę nad sytuacją. Tłum zebrał się na ulicy przed Stonewall, zmuszając policję do zabarykadowania się w barze. Gwałtowne protesty i demonstracje, które wybuchły w nocy trwała prawie tydzień.

Najprawdopodobniej przypadkowo jeden z przechodniów, heteroseksualny muzyk Dave van Ronk, został schwytany przez policjantów, a następnie zaciągnięty do środka baru, gdzie był bity. Funkcjonariusze zabarykadowali od środka drzwi lokalu. Doszło do wybuchu gniewu i agresji wśród tłumu. Gdy próbowano wedrzeć się do środka, policjanci odbezpieczyli broń i zagrozili jej użyciem krzycząc Zastrzelimy pierwszego gnoja, który przekroczy drzwi!. Hałas ściągnął pod lokal osoby z innych okolicznych pubów i mieszkańców Greenwich Village. Tłum osiągnął liczbę ok. 1000 osób. Najbardziej agresywna część tłumu wyrwała licznik parkingowy i próbowała posłużyć się nim jako taranem. Usiłowano także podpalić drzwi

Po 45 minutach posiłki policyjne uwolniły zabarykadowanych funkcjonariuszy, co kosztowało ich czterech rannych. Ranni byli również po stronie tłumu. Aresztowano w sumie 13 uczestników zajścia. Na ulicach wybuchły jednak zamieszki, które trwały do późna w nocy. Do rana cała ulica była wymazana na ścianach napisami Support gay power!, Drag power!, They invaded our rights, Gay is good. Na zabitym deskami oknie 'Stonewall Inn' widniał napis Gay power!.

Wieczorem następnego dnia ponownie doszło do zamieszek z udziałem ponad 2000 gejów i lesbijek. W całej okolicy wybuchały pożary. Do rozpędzania tłumu skierowano 400 policjantów ze specjalnych jednostek porządkowych. Starcia z policją trwały do 4 rano. Zamieszki w mniejszym zakresie wybuchały również w kolejnych dniach. W nocy z 2 na 3 lipca do rozpędzenia tłumu użyto specjalnych jednostek porządkowych i ciężkiego sprzętu. Doszło do wybuchu kilku pożarów.

Był to pierwszy wspólny opór grupy większej liczby homoseksualistów przeciwko sposobowi traktowania ich przez ówczesne władze. Nigdy wcześniej w historii osoby homoseksualne nie działały razem.

Mimo że bunt w Greenwich Village nie miał żadnych dających się wskazać przywódców, podziałał mobilizująco na całe środowisko homoseksualistów w Stanach Zjednoczonych i skłonił do okazania jawnego oporu. W kilka dni po zamieszkach na placu Waszyngtona zorganizowano pierwszy wiec 'Gay Power'. Miesiąc później powstał w Nowym Jorku Gay Liberation Front (Front Wyzwolenia Gejów). Szybko powstały filie tej organizacji w czterech kolejnych dużych miastach oraz dziesiątki mniejszych, jak na przykład lokalne Gay Activist Alliances. W ciągu roku w USA uformował się zorganizowany ruch walki o prawa LGBT. Od tamtych czasów datuje się też tworzenie gay villages w Ameryce.

Wiele z tych organizacji wyrastało z ruchu lewicowego. Łączyły swoją działalność ze znacznie szerszymi ideałami, a prawie wszystkie odnosiły się do Stonewall riots, czego przejawem były organizowane regularne manifestacje w kolejne rocznice wybuchu zamieszek. Stonewall stało się symbolem wolności, równości, tolerancji i wspólnoty. Dzień zamieszek, 27 czerwca, utrwalił się jako Christopher Street Day (CSD), obchodzony na całym świecie. W metropoliach wielu państw organizowane są kolorowe pochody, w których, tak jak np. w Berlinie, co roku biorą udział setki tysięcy osób. (Miłość Nie Wyklucza/Wikipedia)


Historyczny gejowski bar, znany Stonewall Inn wpisany został na listę zabytków przez prezydenta Obamę



Pamiętajmy kto walczył miedzy innymi Marsha P. Johnson czy Sylvia Rivera. Marsha afroamerykańska drag queen, jedna z najważniejszy postaci zamieszek w Stonewall, kiedy policja znów rozpoczynała nalot na bar Stonewall Inn w Nowym Jorku. Marsha miała już dość rzuciła szklanką o lustro. Nazywają ją „Rosą Parks ruchu LGBT”.

Marsha P. Johnson, afroamerykańska drag queen, która nie była bogata biedna, wiele lat spędziła na ulicy. Była sobą kiedy wielu chowali się w szafach, dziś gdy rzuca się w kamienie miedzy innymi w Polsce że jakie to straszne drag queen po szkodzą "normalnym", nie takie osoby jak ona, ruch LGBT nie istniałby. Marsha razem inną działaczką i przyjaciółką na rzecz praw osób trans Sylvią Riverą założyły Street Transvestite Action Revolutionaries (STAR).

Marsha już nie ma zmarła 6 czerwca 1992, ciało zostało wyłowiono z rzeki Hudson. Policja stwierdziła, że przyczyną śmierci było samobójstwo. Wielu do dziś nie wierzy w tą teorie. Wiele mówią że Marsha, wielokrotnie była zastraszana prosi ponowne śledztwo i nigdy nie doczekano prawdy jak na prawdę umarła.

Inna postać Sylvia Rivera, była z pierwszych działaczek na rzecz praw społeczności transpłciowej. Całe życie spędziła walcząc o zmianę prawa nie tylko dla osób homoseksualnych ale też transpłciowych ale także na rzecz Afroamerykanów. Ale dziś wielu zapomina one nawet sama Rivera doświadczyła w roku 1973 tłum homoseksualistów krzyczało do niej "wypierdalaj".



Modern Rocketry-Homosexuality - W dobie kryzysu AIDS Ameryka Północna i europejskie społeczności homoseksualne doświadczyły bezprecedensowej wolności, a kluby były pełne gorących facetów cieszących się ich wyzwoleniem - z małym pojęciem o tym, co nas wszystkich pochłonie. Ten utwór rządził parkietami tanecznymi klubów na całym świecie w 1985 roku: ostateczny krzyk sprzeciwu wobec zagubionego pokolenia w obliczu HIV/AIDS.



Ploty: Madonna, RuPaul Talk Show, Adam Lambert, Rosie O'Donnell, Ryan O'Connell, Troye Sivan, Leah Remini, Love Bailey ...


Madonna udostępniła prawdopodobnie najbardziej szokujący teledysk w swojej 37-letniej karierze. Utwór pochodzi z albumu "Madame X", który ukazał się 14 czerwca 2019 roku.

Klip przedstawia bardzo drastyczne sceny strzelaniny w klubie nocnym Studio 54. Madonna bawi się doskonale ze swoimi znajomymi, gdy w pewnym momencie wchodzi uzbrojony mężczyzna i zaczyna zabijać wszystkich na swojej drodze. Na początku teledysku artystka ostrzega fanów:

Historia, którą zaraz zobaczycie jest bardzo drastyczna. Nie zabraknie szokujących scen z użyciem broni, ale to się dzieje każdego dnia. To musi się skończyć - Złote Przeboje.


W talk show RuPaula gościli miedzy innymi Ryan O'Connell, Adam Lambert, Sarah Cunningham, Iggy Azalea, Tyler Henry, Leah Remini, Cheyenne Jackson.






Ekstra para gejów zaręcza się w programie RuPaula



Adam Lambert z nowym singlem "Comin in Hot", w nowym klipie pojawił się jego partner Javim Costa Polo.


Troye Sivan w serii 73 pytań od Vogue'a, w której wcześniej uczestniczyły takie gwiazdy, jak Margot Robbie, Anna Wintour, Zendaya, Kim Kardashian, Zac Efron i Victoria Beckham.

Troye pytania na temat życiu, procesie pisania piosenek, byciu ikoną gejowską czy debiutancki film na terapii konwersji Boy Erased. Później dołączył do niego jego chłopak, model, fotograf Jacob Bixenman.


Rosie O'Donnell gościła w programie Andy Cohena opowiadała, jakie były ciernie i dobre strony w jej karierze, mówiąc, że kręcenie Ich własna liga i prowadzenie The Rosie O'Donnell Show były ważnymi punktami, a ona mówi o powrocie do stand-up.


Nowa piosenka Love Bailey jest zaciętym hymnem trans.


czwartek, 27 czerwca 2019

Pinksixty. Nowy szef HRC. Gniezno odrzuca deklarację antyLGBT. Lady Gaga o zaimkach. Pride Dublin. Spot Google Pixel ...


Pinksixty News wiadomości LGBT - Liczba przestępstw z nienawiści wobec osób transpłciowy zarejestrowanych przez policję w Anglii, Szkocji i Walii wzrosła o 81%, wynika z najnowszych danych.

Podczas ostatniego koncertu w Nowym Jorku Lady Gaga miała ważną wiadomość dla "wszystkich osób, które słuchają": przyznała, że od swoich fanów i fanek nauczyła się, jak ważne jest pytanie ludzi o zaimki, które preferują. " Wielu osobom jest z tym bardzo trudno, ich zaimki nie są respektowane, nikt ich o to nie pyta" - mówiła artystka. Uhonorowała także ikonę zamieszek w Stonewall transpłciową Marsha P. Johnson.

Irlandzka policja będzie uczestniczyć w paradzie równości w Dublinie w swoi mundurach, pokazać różnorodność społeczeństwa i akceptację.


W najnowszej kampanii promującej smartfon Pixel 3 Google pokazuje w spotach całujące się pary homoseksualne. Z jednej strony promuje w ten sposób nową funkcję w swoim telefonie, z drugiej - nawiązuje do zapoczątkowanej niedawno akcji „Pride”.


Alphonso David zastąpi Chada Griffina na czele największej w Ameryce organizacji praw LGBTQ - Human Rights Campaign.

David - który rozpocznie szefostwo w HRC w sierpniu, zastępując Chada Griffina - ostatnio służył jako doradca nowojorskiego gubernatora Andrew Cuomo; był pierwszym otwarcie gejem, który zajmował to stanowisko. Wcześniej był zastępcą sekretarza i radcą praw obywatelskich w stanie.


Democracy Now! wiadomości w perspektywy lewicowe


Paryż honoruje ikony LGBT - Harvey Milk, Pierre Seel, Ovida Delect i Gilbert Baker



Burmistrz Paryża Anne Hidalgo w paryskiej dzielnicy gejowskiej Marais, by uczcić czwórkę ikon LGBTQ. Paryż uhonorowali w tym roku Harvey Milk, Pierre Seel, Ovida Delect i Gilberta Bakera.

Podczas środowej inauguracji placu Harveya Milka, placu Ovida Delect, placu zamieszek Stonewall i ulica Pierre Seel, Paryż świętuje wszystkich działaczy LGBTQI +, powiedziała burmistrz Hidalgo na Instagramie.

Harvey Milk był pierwszym gejem ujawnionym radnym San Francisco, został zamordowany wraz z burmistrzem George'em Moscone przez byłego inspektora Dana White'a w 1978 roku.

Ovida Delect była francuską transpłciową kobietą, która była częścią francuskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej. Podczas wojny została deportowana do niemieckiego obozu koncentracyjnego, ale przeżyła. Zmarła w 1996 roku.

Pierre Seel był gejem, który przeżył Holokaust i mówił o swoich doświadczeniach po wojnie. Seel zmarł w 2005 roku.

Gilbert Baker zaprojektował tęczową flagę, zmarł w 2017 roku, po tym jak jego pomysł stał się światową ikoną równości i praw obywatelskich.

Inni, którzy wcześniej zostali uhonorowani w Paryżu, to gejowski artysta Keith Haring, irlandzki działacz Mark Ashton i biseksualna pisarka Susan Sontag.

Reportaż przemoc wobec dziewczynek w Afryce - nauczyciele zmuszają dziewczynki do seksu


Szkoła ma być miejscem, w którym dzieci mają mieć prawo do nauki. Ale miliony dziewczynek w Afryce są wykorzystywane przez swoi nauczycieli i są zmuszane do seksu groźbami że nie dostaną ocenę czy nie przejdą do następnej klasy.


Polska stoi na patologii - Polacy dają dupy za 500 plus


Okazało się, że była żona Adama Bodnara reprezentuje pro bono Marię Mackiewicz-Pereirę, która jest w sporze o dzieci z Samuelem Pereirą. Ujawnienie tej informacji zbiegło się z atakami na RPO i jego 14-letniego syna, które przypuszczało TVP Info, a Pereira szefuje portalowi telewizji. "To jest tak gigantyczny konflikt interesów, że uczciwy szef by to dostrzegł" - napisała Kataryna.

Następny prawicowiec rozwodzi się. Sama Marta Kaczyńska ta już co chwile zmienia facetów i każdym razem ma z innym dziecko. Mimo to wszyscy mówią moralności i świętości małżeństwa, ale sami nie podtrawią żyć w nim. Taka obłuda katolickiego.

Rodzicom dziewięciomiesięcznej Blanki z Olecka raz dziecko odebrano, gdy pracownicy opieki społecznej dowiedzieli się, że matka "chodziła po mieście z noworodkiem i usiłowała je oddać". – Każdy wiedział, że ćpała – mówią sąsiedzi. Zapewniają, że w jej sprawie wielokrotnie informowali policję. Dziewczynka jednak wróciła pod "opiekę" biologicznych rodziców, którzy tym razem zafundowali córce okrutną śmierć. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Ordo Iuris wymyśliło, a ministerstwo poparło. Od jesieni biologiczni rodzice, którym odebrano dzieci np. z powodu przemocy i ciężkich zaniedbań, dostaną obligatoryjnego pełnomocnika procesowego. Państwo chce sprzyjać sprawcom przemocy, nie ofiarom. Interesu dzieci nie reprezentuje nikt, a one same nie mają głosu - pisze dla OKO.press Anna Krawczak

Mimo Premier Mateusz Morawiecki osobiście zatrzymał nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Z projektu wynikało m.in., że jednorazowa przemoc to nie przemoc. "Dobrze, że premier się opamiętał, projekt zawierał mnóstwo szkodliwych zapisów" - mówi OKO.press Renata Durda z Niebieskiej Linii. Sylwia Spurek: "System trzeba uszczelnić, ale nie tak"

Pokazuje dla rządu, kościoła krzywdzenie dzieci to nie jest nic złego, kiedy duchowny molestuje dzieci to kościół woli ukryć, że ofiara cierpi to w dupie mają, ważny jest kościół i rodzina tradycyjna.

- W Olecku doszło do sytuacji, która nie powinna się wydarzyć - powiedziała w "Faktach po Faktach" działaczka opozycji w PRL i posłanka Platformy Obywatelskiej Henryka Krzywonos. Jej zdaniem w sprawie śmierci dziewięciomiesięcznej Blanki "zawinił system". Z kolei adwokat Grzegorz Wrona, specjalista w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie, przekonywał, że "system zadziałał", ale "na początku".

We Włoszech, we Francji, a nawet w Rosji spożycie alkoholu spada. Nad Wisłą przeciwnie. Polacy piją coraz więcej alkoholu - został pobity rekord z czasów PRL. Wyroby alkoholowe w Polsce są tanie i wypijane hektolitrami. Niektórzy od wychylenia kieliszka zaczynają dzień.

Zgłoszenia o ponad 12 tysiącach małoletnich ofiar przemocy w rodzinie wpłynęły w 2018 roku za pośrednictwem procedury Niebieskiej Karty - przekazała policja. Według jej statystyk liczba ta maleje od roku 2015. Rzecznik Komendanta Głównego Policji, inspektor Mariusz Ciarka tłumaczył na antenie TVN24, że "już nie ma ciszy, ludzie nie są ślepi i głusi na przemoc w rodzinie, tak jak to miało miejsce jeszcze kilka lat temu".

Płakała tak bardzo, że jedna z okolicznych mieszkanek wezwała w końcu policję. Dzięki temu łódzcy policjanci mogli uratować nagą, wystraszoną i zaniedbaną dwuletnią dziewczynkę. Dziecko siedziało w przyczepie kempingowej. Obok - na zniszczonym fotelu - spała kompletnie pijana matka.

Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku to miejsce, gdzie wielka rozpacz miesza się z wielką nadzieją. Mirosława Romanowska, psycholog kliniczny dziecka, niechcianym maluchom z województwa mazowieckiego daje szansę na rodzinę lepszą niż ich biologiczna.

Jest problem jaki problem alkohol nie problem gorsze jest LGBT, Blanka nie żyje pochodziła z pijackiej rodziny tradycyjnej, rząd nie widzi problemu, a jak lepiej walczyć LGBT tu podprawią pokazywać jacy to odważni, ale prawdziwe problemy to nie podprawią, a polacy naprawdę głupim ludem są nie widza problemu.

Wmawiają problem to LGBT, a nie pijana matka, bijący ojciec, molestujący ksiądz, w takim katolickim kraju i tyle przemocy wobec dzieci, prawica i kościół wmawia to problem zachodu u nas zdrowy naród. Pokazuje do codziennie wieści przemoc, gwałty, morderstwa dzieci kto przeprowadza nie jacy LGBT, tylko osoby którzy mają chrzest w kościele.

Następny cudowny przykład jak krzyczą chłopak i dziewczyna normalna para. Artur K., który zamordował swoją była partnerkę, ma spędzić w więzieniu resztę swoich dni - tak zdecydował Sąd Apelacyjny we Wrocławiu.

Arkadiusz B. pastwił się nad dwumiesięcznym niemowlęciem, dlatego w celi powinien spędzić 12 lat - tak we wtorek stwierdził łódzki sąd. O siedem lat mniej w więzieniu ma spędzić jego partnerka i jednocześnie matka chłopczyka, który był ofiarą przemocy.

Proboszcz parafii w Ruszowie został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem wykorzystania seksualnego dziewczynki, którą przygotowywał do pierwszej komunii. Lokalna społeczność broni kapłana i ma za złe matce dziewczynki, że zgłosiła sprawę.

29-letni Mateusz Śliwa twierdzi, że w dzieciństwie był regularnie gwałcony przez starszą o 10 lat, niepełnosprawną intelektualnie sąsiadkę. Kobieta zaszła w ciążę, a testy wykazały, że ojcem jest właśnie pan Mateusz. I choć kobieta została skazana za wykorzystywanie dzieci, to sąd zezwolił, by wychowywała 11-letniego już dziś syna. A pan Mateusz musi płacić alimenty. Materiał "Interwencji".

Poważnie jakim chorym kraju żyjemy ksiądz molestuje dziewczynkę parafianie bronią go, chłopak molestowany przez kobietę zmuszony do płacenia alimentów, jeszcze pozwolili jej wychowywać dziecko. To jakaś patologia, została skazana za molestowanie chłopców i jeszcze pozwoli mieć prawa rodzicielskie, później dziwimy się taka Blanka nie żyje która została oddana rodzicom po biologiczni rodzicami.

Zimą kobiety z dziećmi boją się postawić mężowi. Znoszą bicie i znęcanie się. Gdy robi się cieplej, znajdują odwagę, by odejść od toksycznego partnera. Najtrudniejsza rzecz na świecie? Powiedzieć dziecku, że nie ma już gdzie mieszkać. Bezdomne dzieci razem z matkami trafiają do domów samotnej matki lub schronisk.

Czołowy polityk przyznaje bił własne dziecko, nie dziwmy później dzieci jak Blanka umierają, jest na to przyzwolenie z góry. Wielu prawicy nie widzi problemu bicie dzieci po wmawiają to wychowanie, obłuda kiedy uderzysz dorosłego jest kara, ale dziecko to wychowanie.
anuela Gretkowska, ostro polacy dają dupy, tylko bez wazeliny później będzie im boleć tyłek kiedy obudzą się za późno polski już nie ma demokracji.

"Zostało mniej więcej 100 dni do wyborów. Może 100 ostatnich dni, jeszcze nie całkiem, ale demokratycznej Polski. PiS domknie swoje reformy - sądownictwa, szkolnictwa wszystkiego co pozwalało na normalność. A potem, po iluś latach będziemy znowu szczęśliwi, gdy uda się nam wyzwolić z koszmaru. Nie iść do przodu, ale stać w miejscu.

PSL startując samodzielnie wymyślił program, który da się streścić - Bóg istnieje więc PSL też. Mogli dorzucić nowoczesny postulat o zaganianiu z pastwisk bydła dronami. A Kaczyński by ich zdyskontował programem: Tucznik powyżej pół tony głosuje, kto mu zabroni? Świni?
Z Biedroniem, derwiszem polskiej polityki, nie da się rozmawiać. Z derwiszami się tylko tańczy. Szkoda, że na Titanicu. To tyle o zjednoczeniu opozycji.

Co do jej przywództwa - wycofanie się Tuska usprawiedliwia jedynie jego nadzieja na najwyższe stanowisko w Unii. Ogłoszenie wyników - 30 czerwca. Jeśli zrezygnuje z kandydowania na prezydenta Polski, przez brak przewagi w sondażach, znaczyło by że oczekiwał władzy podanej na tacy. Sprytnie? Radził nam przecież użyć sprytu.

Śmieszy mnie bicie się polskiej inteligencji w pierś : nasza wina, tyle lat nie edukowaliśmy narodu, nie pochylaliśmy się nad maluczkimi. Gnojami, które zabierają nam wolność. Popatrzcie na nich w sejmie, na ich posłów - Suskiego szarpiącego się z bohaterem podziemia Klichem, Pawłowicz zaplutą nienawiścią, Piotrowicza ciumkającego pedofilów, komuchów i prezesa. Zamiast bić się w pierś, walnijmy się w mózg. Przewaga pisowców nie jest ogromna. Mimo kasy, propagandy. Trzeba namówić tych, którzy wybrali splendid isolation.

To nie XIX wiek pozytywistycznych zrywów i lektur. „Kamizelka” stała się kuloodporna, „Siłaczka” poszła do korpo. „Antek” M. kolaboruje z ruskimi. Mówienie o braku dostępu do wiedzy w XXI wieku jest śmieszne, gdy każdy ma dostęp do internetu. Czyja wina, że zamiast czytać Żiżka, tłucze na nim porno albo gry.( to był żart, zwykłych ludzi nie stać na taką czystą kokainę jak Żizka).

Kiedy w Niemczech drugą siłą polityczną stają się Zieloni, u nas największym problemem jest czy starcy w sutannach poprą starca w paranoi. Młodzież, wszędzie indziej w ekologicznej awangardzie, u nas głosuje tylko w 25% i do tego większość na konserwatywnych idiotów. Jakby mieli żyć w cyrku z klaunami, a nie demokratycznym kraju. Tak, to klęska szkoły i zwycięstwo lekcji religii nad rozumem. To jest nasz problem, największy, bo największym sprzymierzeńcem PiS-u jest Kościół.

Przez niego, plus lekcje religii, Polacy są konserwatystami w przebraniu socjalistów. Instytucja, która ekskomunikowała łódzkiego księdza za herezję, hołubi pedofili. Duchowny gwałcący dzieci nie może wierzyć w Boga. Więc Kościół polski prędzej ekskomunikuje Boga niż swoich. Ulubiona pieśń kościelna : „Dzięki nam uzyskaliście wolność”. A przez kogo straciliśmy ją na 200 lat? Co zrobiliście żeby uratować wtedy Rzeczpospolitą, zamiast rozmiękczać ją w infantylnej Sarmacji? Wszystko, byle nie dopuścić do protestanckiej dyscypliny myślowej i moralnej. Tylko w upadku sumień, rozumu potraficie dobić leżących krzyżem. Historia się powtarza jak refren.

Polska stanie się znowu krajem zastępczym. Już jest drugorzędnym z podróbą chemii, kultury, nowoczesności. Polacy tak lubią, po swojemu, staropolsko w słomianych łapciach i gaciach, dupcyć po bożemu i dawać tej dupy każdemu kto ją posmaruje, 500 plus albo obietnicą zbawienia."

środa, 26 czerwca 2019

Pinksixty News - nie żyje transpłciowa kobieta, Turcja i LGBT, Lesbijka uciekła od męża, Barbara Gittings, Frank Kameny ...


Pinksixty News wiadomości LGBT -  32-letnia Brooklyn Lindsey z Kansas znaleziona w domu opuszczonym, zalicza się do następnej ofiary śmiertelnej osoby transpłciowej w Ameryce.

Osoby identyfikują się jako biseksualni, są bardziej skłonni do gorszego samopoczucia niż heteroseksualni. Dane pokazują, że 1,9% mieszkańców Nowej Zelandii określa się jako biseksualny, a 1,1% twierdzi, że jest gejem lub lesbijką. Prawie siedem na dziesięć osób, które identyfikuję się jako osoby biseksualne, to kobiety, a sześć na 10 osób, które określili jako homoseksualne było mężczyznami.

Około 96,5% Nowozelandczyków identyfikuje się jako heteroseksualni. Pozostałe 0,5% osób zidentyfikuje się jako inne tożsamości, w tym takatāpui, bezpłciowe.

Turecki deputowany Sezgin Tanrıkulu złożył we wtorek dochodzenie parlamentarne z pytaniem, dlaczego zastępca gubernatora Stambułu zakazał marszów LGBT, podały tureckie media.

Tanrıkulu zapytał również, ilu członków LGBT zostało zabitych w ciągu ostatnich 17 lat, w okresie władzy partii rządzącej.

Indie lesbijka uciekła od męża do swojej partnerki, została zmuszona do poślubienia mężczyźni jej małżeństwo zostało zaaranżowane.



Pinksixty Culture na temat dwóch ikon aktywizmu LGBT Barbara Gittings i Frank Kameny



Democracy Now! wiadomości w perspektywy lewicowe



Trybunał Konstytucyjny otwiera furtkę do dyskryminacji – sprawa drukarza z Łodzi


Swoim orzeczeniem ws. drukarza z Łodzi i art. 138 Kodeksu wykroczeń Trybunał Konstytucyjny otworzył dzisiaj furtkę do dyskryminacji w dostępie do usług. Ofiarami tej decyzji padną nie tylko osoby LGBT, ale również osoby z niepełnosprawnościami czy kobiety. Moc wyroku wydaje się być jednak wątpliwa z uwagi na obecność w składzie orzekającym sędziego dublera, Mariusza Muszyńskiego.

Sprawa drukarza z Łodzi ciągnie się od maja 2015 roku, kiedy pracownik łódzkiej drukarni odmówił Fundacji LGBT Business Forum wykonania roll-up’u. Fundacja poszła do sądu i przy wsparciu pełnomocnika dw. Pawła Knuta z Kampanii Przeciw Homofobii wygrała 4 razy w różnych instancjach (sprawa krok po kroku została opisana tutaj). Wydawało się, że swój finał sprawa będzie miała w Sądzie Najwyższym, który na mocy art. 138 KW uznał drukarza winnym popełnienia wykroczenia. Na wniosek Prokuratora Generalnego, Zbigniewa Ziobro sprawa trafiła jednak do Trybunału Konstytucyjnego, który 26 czerwca orzekł o niekonstytucyjności art. 138 KW w części penalizującej umyślną i nieuzasadnioną odmowę świadczenia usług. Wyrok zapadł większością 3 głosów przy zdaniu odrębnym sędziego Leona Kieresa i sędziego Wojciecha Sycha.

Polska to kraj, w którym wciąż żywa jest pamięć o czasach, kiedy na sklepach wisiały tabliczki „Żydom wstęp wzbroniony”. Czy teraz zastąpią je tabliczki „Gejów nie obsługujemy” albo „Osoby na wózkach niemile widziane”? Polska nie potrzebuje kolejnych podziałów, tylko solidarności i serdeczności. I taka Polskę KPH buduje – ludzi solidarnych i szanujących siebie nawzajem– komentuje orzeczenie Trybunału Mirosława Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii.

Ziobro kwestionuje – Trybunał przytakuje

Prokurator Generalny zwrócił uwagę na sprawę drukarza z Łodzi na jej początkowym etapie. Kiedy sprawa trafiła do Sądu Najwyższego postanowił skorzystać z przysługującej mu możliwości skierowania do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją wybranego przepisu ustawy. Ziobro zakwestionował treść art. 138 KW, który zabrania dyskryminacji w dostępie do usług m.in. osób LGBT, ale również osób z niepełnosprawnościami czy kobiet. Trybunał Konstytucyjny zgodził się z zarzutem Prokuratora Generalnego, orzekając, że art. 138 KW jest zbyt represyjny. Trzech z pięciu sędziów uznało, że adekwatne jest sięgnięcie do środków przewidzianych przez prawo cywilne – ochrony dóbr osobistych oraz tzw. ustawy równościowej. Natomiast w zgłoszonych zdaniach odrębnych sędziowie Kieres i Sych podkreślili walor antydyskryminacyjny tego przepisu wskazując jednocześnie, że uchwalenie przepisu w czasach PRL’u nie deaktualizuje możliwości korzystania z niego również po 1989 roku.

Dzisiejszy wyrok TK zapisze się jako czarny epizod na kartach historii walki o prawa człowieka w Polsce. Orzeczenie zapamiętamy jako arbitralne działanie, w którym w celu osiągnięcia bieżących interesów poświęca się prawa i wolności człowieka – stwierdza pełnomocnik sądzącej się z drukarzem Fundacji LGBT Business Forum, adw. Paweł Knut z Kampanii Przeciw Homofobii.

Osoby LGBT na początek. Kto następny?

Konsekwencje dzisiejszego orzeczenia poczują nie tylko osoby LGBT, ale też osoby z niepełnosprawnościami czy kobiety.

Chcąc uderzyć w społeczność osób LGBT, pod pretekstem sprawy drukarza z Łodzi, Trybunał Konstytucyjny pozbawił dzisiaj ochrony wszystkich obywateli, którzy są narażeni na dyskryminację w dostępie do usług – komentuje wyrok Trybunały prawniczka KPH, adw. Karolina Gierdal.

Podobnego zdania jest apl. adw. Kamila Ferenc z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny – Wyrok Trybunały otwiera drogę do zachowań dyskryminacyjnych ze względu płeć. Jako przykład można wskazać nie uzasadnioną względami medycznymi odmowę wykonania procedury zapłodnienia in vitro lub sytuacje, gdy do miejsc świadczenia usług, jak np. sklepy czy kawiarnie, nie są wpuszczane kobiety z wózkami dziecięcymi czy karmiące piersią. – stwierdza Ferenc i dodaje – Dzisiejszy wyrok pozbawia Polki środka ochrony. Ten dostępny na podstawie tzw. ustawy równościowej jest bardzo trudny do wykorzystania w praktyce. Dzisiejszym orzeczeniem Trybunał pozbawił ochrony przed dyskryminacją również osoby z niepełnosprawnościami. Jak wskazywał w swoim stanowisku RPO, to właśnie na podstawie art. 138 KW ukarani zostali m.in. właściciel sklepu obuwniczego, który odmówił obsłużenia klientki poruszającej się na wózku czy właściciel klubu, który odmówił wstępu na koncert osobie poruszającej się na wózku,

Wątpliwa moc wyroku

Kampania Przeciw Homofobii poddaje w wątpliwość moc dzisiejszego wyroku.

Od dłuższego czasu jesteśmy w sytuacji kryzysu Trybunału Konstytucyjnego. Obecność sędziego dublera, Mariusza Muszyńskiego w składzie orzekającym każe zastanowić się czy ten wyrok ma w ogóle moc prawną – mówi Mirosława Makuchowska z KPH.

Jednocześnie organizacja zauważa, że konsekwencją wydanego dzisiaj przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia będzie wzrost znaczenia dla walki o prawa człowieka w Polsce instytucji międzynarodowych – W sytuacji, w której sami dobrowolnie pozbawiamy się krajowych narzędzi ochrony przed dyskryminacją, wzrosnąć może w najbliższym czasie rola Trybunału Luksemburskiego i Strasburskiego oraz narzędzi ochrony zapewnianych przez prawo międzynarodowe – podsumowuje prawnik KPH, adw. Paweł Knut.

W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że przyznaliśmy klauzule sumienia wszystkim usługodawcom - mówiła TOK FM prof. Ewa Łętowska.

Profesor Ewa Łętowska oceniła, że jest "zasmucona takim rozstrzygnięciem TK". - W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że przyznaliśmy klauzule sumienia wszystkim usługodawcom. Boję się, że za chwilę powstaną apteki tylko dla katolików czy hotele tylko dla ludzi rasy białej. Bo każdy usługodawca powie, że nie będzie obsługiwać tych, którzy mu się nie podobają, mają inny kolor skóry, inaczej mówią - podkreślała w TOK FM była Rzecznik Praw Obywatelski i sędzina Trybunału Konstytucyjnego.

Jak podkreślała, takie orzeczenie TK może doprowadzić do tego, że osoby nietolerowane czy społecznie nielubiane, będą spotykały się odmową udzielenia świadczeń. - Których inne osoby nie miałyby problemy uzyskać. Ubolewam nad tym, bo prawo powinno minimalizować liczbę tego typu konfliktów, a takie rozstrzygnięcie tylko je zwiększy - oceniła prof. Łętowska.

Zdaniem Łętowskiej w Polsce mamy do czynienia z "obniżeniem standardów walki z dyskryminacją". - Idziemy w zupełnie innym kierunku, niż reszta państwa europejskich. Co to jest, jak nie polexit w faktach czy zachowaniach? Do takich myśli skłania mnie to orzeczenie - podsumowywała prof. Ewa Łętowska i dodała, że przez takie rozstrzygnięcia w Polsce będzie dochodziło do większej ilości sporów. - Więcej spraw będzie trafiać do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - powiedziała prof. Łętowska.

TK uznał, że art. 138 narusza art. 2 Konstytucji RP, w którym wyrażona jest zasada proporcjonalności prawa. Oznacza to, że aktywność ustawodawcza państwa powinna być adekwatna. Według Trybunału penalizowanie odmowy świadczenia usługi jest nadmiernie represyjne, narusza prawa i wolności innych osób (usługodawcy), a więc jest nieproporcjonalne.

W ten sposób TK zniósł jedyny przepis, który chronił przed dyskryminacją w dostępie do usług osoby nieobjęte tzw. unijną ustawą wdrożeniową z 2010 roku w zakresie równego traktowania. Rzecz w tym, że katalog przesłanek chronionych wymieniony w art. 6 tej ustawy równościowej obejmuje tylko płeć, rasę, pochodzenie etniczne i narodowość.

Najgłośniejszą sprawą, w której sąd przychylił się do antydyskryminacyjnego waloru art. 138 kodeksu wykroczeń, była sprawa łódzkiego drukarza. W 2015 roku odmówił on wydruku baneru dla Fundacji LGBT Business Forum, powołując się na przekonania religijne (o sprawie więcej piszemy niżej). Ten sam art. 138 był też podstawą do uznania winy:

- właściciela sklepu obuwniczego w Tarnobrzegu, który odmówił obsłużenia klientki na wózku (wyrok Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu z 8 marca 2013, sygn. akt II W 13/13);
- właściciela sklepu z używaną odzieżą, który zakazał wejścia osobom z wózkami dziecięcymi (wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie z 5 grudnia 2016, sygn. akt V W 4937/16);
- właściciela klubu, który odmówił wstępu na koncert osobie na wózku (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście w Warszawie z 26 lutego 2018, sygn. akt XI W 5001/17);
- trenera, który odmówił szkolenia samoobrony organizacji działającej m.in. na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda z 20 marca 2018, sygn. akt VI W 1441/17). O tym wyroku pisaliśmy tutaj.

Zniesienie ochrony państwa wystawia najbardziej wrażliwe grupy na dyskryminację. Możemy wyobrazić sobie, że teraz każdy usługodawca zgodnie ze swoim sumieniem odmówi wykonania jakiejś usługi - Oko Press.

Sprawa drukarza z Łodzi krok po kroku:
1. maj 2015 – Fundacja LGBT Business Forum zamawia usługę w postaci wykonania wydruku roll up’u w jednej z łódzkich drukarni. Pracownik drukarni odmawia wykonania usługi. Swoją decyzję uzasadnia mailowo: „Odmawiam wykonania roll up’u z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą”.
2. luty 2016 – Fundacja LGBT Business Forum wnosi skargę na zachowanie pracownika do Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik informuje o zaistniałej sytuacji Komendanta Stołecznego Policji, co prowadzi do wszczęcia postępowania w sprawie.
3. maj 2016 – Policja wnosi do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi wniosek o ukaranie pracownika wskazując, że jego zachowanie doprowadziło do popełnienia wykroczenia z art. 138 Kodeksu wykroczeń.
4. czerwiec 2016 – Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi wyrokiem nakazowym uznaje pracownika drukarni winnym popełnienia wykroczenia z art. 138 Kodeksu wykroczeń i wymierza mu karę grzywny w wysokości 200 zł. Wyrok nie jest prawomocny. Pracownik wnosi sprzeciw od wyroku. Sprawa musi być ponownie rozpoznana przez sąd.
5. lipiec 2016 – na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości pojawia się oświadczenie Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry ws. wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy w Łodzi. Stanowisko Prokuratora wobec wyroku jest krytyczne. Na jego polecenie do sprawy przyłącza się Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
6. lipiec 2016 – na oświadczenie Ministra Sprawiedliwości reaguje Kampania Przeciw Homofobii wydając swoje oświadczenie (oświadczenie dostępne TUTAJ)
7. marzec 2017 – Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi ponownie uznaje pracownika winnym popełnienia wykroczenia. Jednocześnie sąd odstępuje od wymierzenia grzywny. Wyrok nie jest prawomocny (więcej TUTAJ). Zarówno prokuratura, obrońca obwinionego jak i pełnomocnik Fundacji wnoszą w sprawie apelacje.
8. maj 2017 – Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymuje w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa uznając to rozstrzygnięcie za prawidłowe. Wyrok jest prawomocny (więcej TUTAJ).
9. wrzesień 2017 – Prokurator Generalny wnosi do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi, wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie pracownika.
10. grudzień 2017 – pełnomocnik Fundacji, adw. Paweł Knut z Kampanii Przeciw Homofobii wnosi do Sądu Najwyższego odpowiedź na kasację Prokuratora Generalnego, wnosząc o utrzymanie wyroku w mocy.
11. grudzień 2017 – Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro kieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją art. 138 KW, który był przepisem na podstawie, którego drukarz z Łodzi został uznany winnym popełnienia wykroczenia.
12. luty 2018 – Rzecznik Praw Obywatelskich zgłasza udział w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym z wniosku Prokuratora Generalnego wnosząc jednocześnie o stwierdzenie, że art. 138 KW jest zgodny z Konstytucją.
13. czerwiec 2018 – Sąd Najwyższy odracza ogłoszenie wyroku na 14 czerwca argumentując swoją decyzję zawiłością sprawy (więcej TUTAJ)
14. czerwiec 2018 – Sąd Najwyższy oddala kasację Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro w sprawie drukarza z Łodzi. Kampania Przeciw Homofobii ogłasza historyczne zwycięstwo równości w Polsce.
15. kwiecień 2019 – Trybunał Konstytucyjny odwołuje ogłoszenie orzeczenia w odniesieniu do wniosku skierowanego do Trybunału przez Prokuratora Generalnego.
16. 26 czerwca 2019 – Trybunał Konstytucyjny ma ogłosić orzeczenie w sprawie konstytucyjności art. 138 KW.




Marzenie wielu katolików w Polsce