Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parada. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 września 2012

Pierwsza parada biseksualistów, Lady Gaga pali marihuanę, Piosenkarka P!nk mówi dlaczego jest ważna równość,


Kalifornia w mieście Berkeley pierwsza parada biseksualistów tak zwana "Bisexual Pride Day". Odbędzie 23 września radny miasta Kriss Worthington przedstawił uchwałę, że to ważne dla miasta wsparcie dla osób biseksualny którzy są marginalizowani i są uprzedzenia do nich. Najczęściej są zepchnięci na bok przez obydwa grupy hetero i homo najczęściej mówi się że to taki kaprys że tak naprawdę są homo lub hetero muszą się wyszaleć się lub zaakceptować się. (Joe My God)

Parada biseksualistów, już krytykowana przez ekstremistów religijny taki jak Brain Fisher idol polski fundamentalistów piszę co później będzie parada pedofilów czy zoofilów.

Tylko zapomniał że już są parady pedofilów miedzy u nas znaczy księża którzy molestują dzieci później idą w procesja.

Piosenkarka P!nk dla radia Gaydar brytyjskiego, mówi dlaczego jest ważna równość i wierzy że Obama zostanie znów prezydentem.


Lady Gaga pali marihuanę na koncercie w Amsterdamie

środa, 5 października 2011

News: Parada gay pride w Serbii, zakaz a UE. Leczenie homoseksualizmu. Wychowały go lesbijki, teraz chce być dziewczynką. Europosłowie zajęli się skargą sprawie polski ...

KPH zwróciło się z prośbą do Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie i zajęcie stanowiska w sprawie zakłóceń i ataków NOP na uczestników Marszu Równości we Wrocławiu.

Fot: AFP/interia.pl
 Ivica Daczić, szef MSW i wicepremier Serbii zapowiedział w poniedziałek, że nie zgadza się na ingerencję Unii Europejskiej w wewnętrzne sprawy dotyczące jego kraju. Słowa wypowiedziane zostały w związku z zakazaniem przez Belgrad parady gejów i lesbijek.

Władze w Belgradzie wydały zakaz zgromadzeń na najbliższy weekend, w tym parady Gay Pride oraz kontrdemonstracji środowisk skrajnie prawicowych. Podkreślano przy tym, że zakaz podyktowany był względami bezpieczeństwa, a nie samym charakterem demonstracji.

Unia Europejska, Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), Rada Europy, Amnesty International oraz inne organizacje międzynarodowe zaapelowały do Belgradu, by zakaz został cofnięty.

- To ja jestem ministrem spraw wewnętrznych (...) i lepiej orientuję się w sprawach bezpieczeństwa swojego kraju - zaznaczył Daczić.

Serbski wicepremier zarzucił także partnerom z koalicji rządzącej brak zdecydowanego stanowiska wobec zagranicy. - Niestety staliśmy się zbyt ulegli wobec zagranicznych szantaży, przez co można nas teraz szantażować wszystkim, co tylko komu przyjdzie do głowy - powiedział Daczić.

W zeszłym roku w starciach specjalnych oddziałów policji w Belgradzie ze skrajnie prawicowymi grupami, które zaatakowały paradę gejów, rannych zostało 150 osób, w większości policjantów. Straty oceniono wtedy na ponad milion euro.

 Fanatyczni naukowcy religijni znowu nalegają leczyć homoseksualizm po leczenie działa 65 osób zbadali i twierdzą że są wyleczeni z homoseksualizmu, ale jak wyszło były przypadki wrócili do homoseksualizmu. Większość naukowców i organizację LGBT potępiło badania, nie są rzetelne i obiektywne. Hipoteza naukowców Jones i Yarhouse mówią, że orientacja seksualna jest zmienna. Tak nie sprawdzą czy z hetero można stworzyć geja, dlaczego nie sprawdzą boją się. Homoseksualne osoby mówią mogą zmienić orientację ale hetero nie pokazuje hipokryzja badań sfrustrowany religijny naukowców. Takie leczenie do inaczej jest pranie mózgów i nie pierwszy raz pokazuje że po 20 lat później takie osoby wracają czy są nie szczęśliwi, mają romanse homoseksualne czy nawet popełniają samobójstwo ale tu przywódcy religijni nie widzą problemu.

John Boenher republikanin trzykrotnie powiększył budżet sprawie obrony ustawy DOMA,  oto hipokryzja tak krzyczą że trzeba oszczędzać po gospodarka amerykańska ma kryzys, ale wydają pieniądze na obronę ustawę która dyskryminuje pary homoseksualne.

 Europosłowie zajęli się skargą, którą złożyła Kampania przeciw Homofobii. Chodzi o to, że urzędy nie chcą wydawać polskim gejom i lesbijkom zaświadczeń potrzebnych do zalegalizowania ich związków partnerskich za granicą. Domagają się bowiem wpisania imienia i nazwiska drugiej osoby i kiedy słyszą, że jest ona tej samej płci, odmawiają wydania zaświadczeń.

Na posiedzeniu komisji petycji Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz mówiła, że sprawa jest już pozytywnie załatwiona, o czym informował ją rząd w Warszawie. Według niej, szef MSWiA nakazał urzędom stanu cywilnego zaprzestanie takich praktyk i bezwarunkowe wydawanie zaświadczeń.

 Podobnie w lipcu w Europarlamencie mówiła pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania Elżbieta Radziszewska. Ale innego zdania są przedstawiciele Kampanii przeciw Homofobii, którzy twierdzą, że urzędy stanu cywilnego działają tak jak w przeszłości - nadal każą wypełniać druki, w których trzeba podać imię i nazwisko osoby, z którą chce się zawrzeć związek małżeński, a niektóre odmawiają wydania zaświadczeń, jeśli okazuje się, że dotyczy to osób tej samej płci.

 Także urzędnicy Komisji Europejskiej narzekali na brak konkretnej odpowiedzi z Warszawy. Petycja pozostała więc w parlamentarnej komisji do czasu wyjaśnienia sprawy.

Całkiem nie jest wina rządu, też urzędników którzy z powodu swoi poglądów na temat homoseksualizm nie chcą wydawać zaświadczeń. To tak ja mają tej chwili amerykanie mają problem z urzędnikami, prawo jest inne ale oni nie chcą się dopasować do prawa. Wcześniej kilka lat temu była afera u nas na temat wprowadzenia związków partnerski, urzędnicy stanu cywilnego protestowali że gdy uchwalą ustawę to i tak będą omawiać z powody przekonań religijny. Urzędnicy nie mają prawa odmawiać z powodu że są urzędnikami publicznymi, a nie prywatnymi,  tylko oni tego nie rozumieją.  

Fot: papilot.pl
 Pochodzący z Kalifornii Thomas Lobel, mimo że ma dopiero 11 lat, jest już całkowicie pewny, kim chce zostać w przyszłości. – Czuję się dziewczynką i z całego serca chciałbym nią być – mówi zdecydowanym tonem. – Kiedy tylko stanę się pełnoletni, poddam się operacji zmiany płci – dodaje.

 Jego wyznania na łamach amerykańskiej prasy zszokowały opinię publiczną, jednak dwie lesbijki, które są prawnymi opiekunkami dziecka, pochwalają jego pomysł. – Adoptowałyśmy Thomasa, gdy miał dwa latka. Już rok później zaczął prosić, aby nazywać go Tammy i przebierać w sukienki – wspominają z rozrzewnieniem Paulina Moreno i Debra Lobel.

 Kobiety stwierdziły, że nie będą przeszkadzać swojemu wychowankowi w spełnianiu marzeń. Natychmiast zaopatrzyły go w masę dziewczęcych ubranek i bibelotów, a od niedawna kupują mu także leki blokujące rozwój testosteronu, dzięki którym Thomas przestanie dojrzewać jako chłopiec.

Inny republikanin kandydat na prezydenta Herman Cain, twierdzi że homoseksualizm jest wyborem:

czwartek, 29 września 2011

"Kampania przeciw Homofobii" spodziewa się kontrmarszu

W sobotę 1 października "Kampania przeciw Homfobii" przeprowadzi we Wrocławiu marsz na rzecz wprowadzenia ustawy o związkach partnerskich. Organizatorzy spodziewają się, że ktoś będzie chciał zakłócić manifestację.

Marsz "Kampanii przeciw Homofobii" ma wyruszyć z Rynku o godz. 14. Tymczasem w urzędzie miasta zgłoszono jeszcze jedną manifestację. O godz. 13 ma rozpocząć się "akcja informacyjna na temat praw mniejszości seksualnych". Zaplanowano ją tak, że w tym samym czasie uczestnicy obu marszów mogą się spotkać. Wniosek o przeprowadzenie "Akcji informacyjnej..." złożyła osoba prywatna. Urzędnicy nieoficjalnie przyznają, że tytuł zgromadzenia może być jedynie kamuflażem, a stoją za nim środowiska słynące z ataków na marsze tolerancji.

Mirosława Makuchowska z Kampanii przeciw Homofobii: - Spodziewamy się kontrmanifestacji. Gdyby rzeczywiście ktoś robił akcję o prawach mniejszości seksualnych, to wiedzielibyśmy o tym. Takie grupy przecież współpracują ze sobą.

Sobotni marsz "Kampanii przeciw Homofobii" rozpocznie się o godz. 14 przy Pręgierzu w Rynku. Jest zaplanowany na około dwie godziny. Uczestnicy będą szli trasą: Rynek - pl. Solny - ul. Ruska - Kazimierza Wielkiego - Nowy Świat - Grodzka - Piaskowa - św. Katarzyny - pl. Dominikański - Kazimierza Wielkiego - Ruska - pl. Solny - Rynek.

Marsz organizowany jest w ramach rozpoczynającego się w piątek 30 września Festiwalu Równych Szans. "Kampania przeciw Homofobii" będzie agitować m.in. na rzecz wprowadzenia ustawy o związkach partnerskich i rozszerzenia ustawy antydyskryminacyjnej.

poniedziałek, 5 września 2011

Wrocław: Festiwal Równych Praw 2011

II Festiwal Równych Praw – Prawo do widoczności

Wyobraź sobie znanego polityka, który z dumą mówi o kochającym partnerze jego syna. Wyobraź sobie ulice, którymi z uśmiechem przechadzają się pary homoseksualne. Wyobraź sobie przedszkola, w których nikogo nie dziwi to, że niektóre dzieci mają dwie mamy. Wyobraź sobie świat, w którym liczy się to, jakim kto jest człowiekiem, a nie to, jakiej jest orientacji. Tak, nam też podoba się ta wizja, dlatego organizujemy Festiwal Równych Praw.

Póki co rzeczywistość nie jest taka kolorowa. Nie wszyscy z nas czują się w Polsce jak we własnym domu. Niektórzy z nas – a są nas dwa miliony – codziennie się ukrywają – przed rodziną, znajomymi, przyjaciółmi, kolegami z pracy, sąsiadami. Jesteśmy niewidoczni, niewidzialni, niektórzy nawet nie wierzą w to, że istniejemy. Boimy się przemocy, bo zagrożenie jest realne. Boimy się wykluczenia, bo doświadczamy go na co dzień. Ale mimo wszystko wychodzimy ze swoich zatęchłych szaf i raz w roku, maszerując ulicami Wrocławia, śpiewając i skandując, czujemy się dumni i szczęśliwi, czujemy, że Polska to także nasz kraj. Na jeden dzień w roku stajemy się widoczni.

 Mocno wierzymy, że obecną sytuację możemy zmienić. Wiemy, że każdy człowiek zasługuje na miłość, szacunek i prawo do istnienia – prawo do widoczności. Dlatego robimy Festiwal Równych Praw. Mamy świadomość kulturotwórczej mocy prawa. Jesteśmy przekonani, że zmiana prawa, np. wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich i uwidocznienie różnorodności, zmieni także Twoje życie na lepsze. Im mniej będzie tu hipokryzji, przemocy i nienawiści, im mniej politycznych przepychanek i „straszenia gejami” – tym bardziej przyjazny będzie nasz kraj. Koniec szukania „winnych”, koniec podziałów na lepszych i gorszych, koniec zamykania w szafach i wmiatania pod dywan. Czas wziąć sprawy we własne ręce!

Tak, ta wizja może jest dość odległa, ale każdy marsz i każdy prywatny coming out przybliża nas do niej. Świat do tego ideału przybliża też nasz Festiwal. To dlatego go robimy. To dla Was i dla nas robimy ten Festiwal. Bądźcie z nami! Czujcie się zaproszeni. Czujcie się u nas, na Festiwalu, jak u siebie w domu. Może tego domu na co dzień Wam brakuje…

Zapraszamy na fantastyczną zabawę w przyjaznym gronie, wspólne malowanie transparentów i wspólne maszerowanie, wykłady i panele dyskusyjne, pokazy filmów i wystawy, których bohaterami jesteśmy MY – zazwyczaj niewidzialni.

 Nasze postulaty: Żądamy uchwalenia ustawy o związkach partnerskich, ustawy o mowie nienawiści, ustawy antydyskryminacyjnej chroniącej osoby LGBT, rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach.

Głównym wydarzeniem festiwalu jest Marsz Równości, którego hasłem przewodnim jest Prawo do widoczności.

Festiwal Równych Praw rozpoczyna się 30.09.2011 r. ale już od 23 września zapraszamy do udziału w :
- benefitowej Imprezie Kobiecej,
- wspólnym malowaniu transparentów na marsz,
- w ciekawych projekcjach filmowych miedzy innymi pokaz Trans-akcja”  Reż. Sławomir Grunberg, Polska, 2010, 71 min. Kamera towarzyszy Annie Grodzkiej, transseksualistce i prezesce fundacji Transfuzja, w jednym z najważniejszych momentów jej życia – prawnej zmianie płci.

Debata o Coming Out-cie: Gośćmi naszej debaty będą: sołtys gej ze wsi Leśniewo – Marcin Nikrant, nauczycielka lesbijka, która ujawniła się w swojej szkole – Marta Konarzewska, polityczka transseksualistka – Anna Grodzka, dziewczyna, która dokonała mejlowego coming outu przed trzema tysiącami swoich korporacyjnych kolegów jednego dnia – Alena Shumczyk.  Jeśli jesteście ciekawi, jak potoczyły się ich losy po coming oucie, przyjdźcie i zapytajcie ich sami.
W sobotę o 14.00 pierwszego października nie jemy obiadu, nie siedzimy u fryzjera ani przed telewizorem, nie leczymy też kaca po piątkowej imprezie. W sobotę o 14.00 z dumą maszerujemy ulicami Ruską i Kazimierza, zachęcając klientów sklepów i kawiarni do machania tęczowymi flagami i wymieniania tęczowych pozdrowień.

Będziemy tupać i gwizdać razem z Sambą RoR, będziemy machać do zdezorientowanych pasażerów komunikacji miejskiej, będziemy głośno domagać się wprowadzenia ustawy o związkach partnerskich, o mowie nienawiści, rozszerzenia ustawy antydyskryminacyjnej, rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach. Zapraszamy wszystkich, którzy chcą się dobrze bawić i walczyć o równe prawa – bez względu na orientację, wiek, kolor skóry i ulubioną markę perfum. Zapraszamy osoby hetero, homo i trans! Bądźcie teraz z nami!

Bawcie się z nami i zmieniajcie z nami świat!

Więcej na stronie festiwalu 

piątek, 26 sierpnia 2011

Kto dobił ul. Piotrkowską? Radna PiS: geje i lesbijki

Fot . Marcin Stępień/Agencja Gazeta
Gazeta Wyborcza: Zamiast zachęcać do wydawania pieniędzy na ul. Piotrkowskiej, radna PiS woli odmawiać homoseksualistom prawa do zgromadzeń. - Marsz Równości ostatecznie zniechęcił do bywania na ulicy - pisze do prezydenta

Internauci znaleźli w serwisie łódzkiego magistratu interpelację Bożenny Jędrzejczak. Radna Prawa i Sprawiedliwości pisze w niej, że prezydent Hanna Zdanowska, pozwalając na Marsz Równości w Święto Łodzi, ostatecznie zniechęciła łodzian do bywania na ul. Piotrkowskiej.

Według Jędrzejczak uczestnicy marszu zaopatrzeni w "stosowne transparenty i towarzyszący kordon policji" wypłoszyli mieszkańców w stronę Manufaktury. Radna swoją interpelację kończy zdaniem: "Szkoda, że zawiodło myślenie, żal kolejnej zmarnowanej szansy ulicy Piotrkowskiej".

Radna nie wyjaśnia w interpelacji, jakie konkretnie ma zastrzeżenia do haseł na transparentach: "Za burtę z homofobią", "Związki partnerskie teraz", "Więcej równości" czy też "Bóg jest miłością"? Wydawałoby się, że to ostatnie powinno być jej szczególnie bliskie.

Nie chciałabym podejrzewać radnej o utożsamianie się z kontrmanifestującymi - bandą wyrostków z zakrytymi twarzami skandującymi na samym środku ul. Piotrkowskiej: "Łódź z nami, nie z pedałami" i "Wypierdalać!". Chuliganami, którzy rzucali w stronę uczestników Marszu Równości nie tylko obelgi, ale też jajka i butelki. To z ich powodu marszowi towarzyszył wspomniany przez radną kordon policji. Jędrzejczak ich jednak o wypłaszanie ludzi nie oskarża.

Radna, wyrażając troskę o Piotrkowską i jej kondycję, za dobicie ulicy obwinia środowisko LGTB (lesbijki, geje, transseksualiści, biseksualiści). Najwyraźniej zapomina, że homoseksualiści zwykle zarabiają więcej niż średnia krajowa, a - co za tym idzie - wydają więcej. Zalicza się ich do tzw. DINKs (ang. Double Income, No Kids), co oznacza podwójny dochód, żadnych dzieci. To jedna z ulubionych grup docelowych nie tylko firm, ale - coraz częściej - władz miast oraz krajów, które bardzo cenią sobie "tęczowych" klientów i ich pieniądze. Gdyby radnej rzeczywiście zależało na poprawie kondycji ulicy, starałaby się ściągnąć tam jak najwięcej homoseksualistów, żeby ci zostawiali swoje pensje właśnie na Piotrkowskiej.

W piśmie do pani prezydent radna obnaża też swoją nieznajomość prawa. Jędrzejczak zachodzi w głowę, jak można było wydać pozwolenie na marsz. Otóż można było, a nawet należało. Bo w naszym kraju obowiązuje wolność zgromadzeń. To jedna ze swobód obywatelskich, tak jak i wolność słowa, która dopuszcza pisanie nawet tak osobliwych interpelacji.

Znów PIS i atak na LGBT normalka po za zaatakowaniem nic PIS nie robić.

wtorek, 9 sierpnia 2011

Słowo Boże na dziś. Sao Paulo parada heteroseksualistów

Kobieta z Samarii powiedziała do Jezusa: „Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga”. Odpowiedział jej Jezus: „Wierz Mi, niewiasto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie”.
J 4,19-24
Fot: Wikipedia
Chrześcijanin24.pl Największa parada homoseksualistów na świecie odbywa się w brazylijskim Sao Paulo. Teraz to największe miasto Ameryki Południowej ma być również miejscem parad heteroseksualistów w ramach "Dnia Dumy Heteroseksualistów" (Heterosexual Pride Day).

Będą się one odbywać co roku - w trzecią niedzielę grudnia. Projekt ustawy w tej sprawie zaakceptowała już rada miasta. Teraz czeka on już tylko na podpis burmistrza.

Autorem projektu jest ewangeliczny radny Carlos Apolinario z Partii Ruchu Demokratycznego Brazylii. Jak oświadczył, jego zamierzeniem nie jest dyskryminowanie homoseksualistów, lecz stworzenie przeciwwagi dla przywilejów gejów i lesbijek, a także "uświadomienie i zachęcenie społeczeństwa do chronienia moralności i dobrych obyczajów".

Apolinario powiedział również mediom, że Dzień Dumy Heteroseksualistów "nie ma charakteru antygejowskiego. Stanowi jedynie protest przeciwko przywilejom, które nadano społeczności gejowskiej".

Radny wskazał, że homoseksualistom wolno paradować na jednej z głównych alej miasta, podczas gdy na tej samej ulicy zabrania się organizowania ewangelicznego "Marszu dla Jezusa".

Apolinario zaznaczył przy tym: "Szanuję gejów, jestem przeciwny jakiejkolwiek agresji wobec nich. Koegzystencja z nimi nie stanowi dla mnie problemu dopóki ich zachowanie jest normalne".

Sao Paulo liczy 20 mln mieszkańców.

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Gay Pride na Chorwacji starcia z przeciwnikami ponad 100 aresztowań

Parada też odbyła się w sobotę na Chorwacji, ale nie było miło nienawiść do uczestników gay pride na Chorwacji. Okropna rzucano petardy, butelki, obrażano ponad 100 osób aresztowano, przerażający ekstremizm skrajnej prawicy i wierzący osób atak na społeczność LGBT w Chorwacji. Kilka osób rany w tym tez dziennikarze.

Organizatorzy musieli przerwać paradę, ponieważ około 10 tysięcy osób zaatakowało jej uczestników.

Minister spraw wewnętrznych broni się przed zarzutem bezczynności w obliczu agresji. Mówi, że policja zatrzymała 137 osób, które dopuszczały się agresji wobec demonstrujących członków LGBT i przeciwników ich dyskryminacji.

Władze policji - dodaje minister - mają zdjęcia i filmy wideo, na podstawie których krok za krokiem identyfikują napastników i prowadzą wśród nich dalsze aresztowania.

Prezydent Chorwacji Ivo Josipovic powiedział że to anty-gejowscy protestujący są odpowiedzialni za przemoc na podczas parady, to nie jest prawdziwe oblicze Chorwacji. Prezydent potępił przemoc wobec uczestników parady. Podobnie zareagował premier Jadranka Kosor ostrzegł, że przemoc i nienawiść to co nie może być tolerowane w Chorwacji.

sobota, 11 czerwca 2011

Dziś Parada Równości 2011

Z powodu wyjazdu na paradę nie będzie aktualizowany przez kilka dni nie będzie nowości, będzie jedynie zaplanowane czasowo wcześniej "newsy", dziś jest parada równości nie zgadzamy się w nie który sprawa ale to nasze święto, myślimy inaczej myślimy i mamy poglądy inne tym dniu bądźmy razem, może nie jest idealnie ale cieszmy że jest parada może nie być wcale jak się robi to w inny krajach jak np w Rosji. "Parada" rocznica zamieszek w Nowym Jorku, nasza parada kilka lat temu podobnie miała zakaz przez byłego prezydenta warszawy Lech Kaczyńskiego. Warto iść na paradę wiadomo jak media informują więcej do pokazuje przeciwników niż naszą paradę. Część narzekają na parady nic nie daję daję ale najczęściej moto parady zawsze ginie w zamieszaniu organizowany przez przeciwników parady. Inaczej jest na marsza i paradach niż media pokazują, trzeba przeżyć i zobaczyć niż obrażać.
Parada pójdziecie przez ulice Warszawy! Manifestacja rozpocznie się 11 czerwca 2011 o godzinie 13.00 na placu przy Sejmie RP. Stąd uczestnicy i uczestniczki przejdą ul. Jana Matejki do Alei Ujazdowskich. Z nich zaś wejdą w ul. Piękną, która doprowadzi ich do ul. Kruczej. Stąd dojdą do Alei Jerozolimskich i skręcą w stronę Ronda Dmowskiego, na którym skierują się w ul. Marszałkowską. Daje trasa wiedzie prosto aż do pl. Bankowego.
Poniżej audio hymnów z parad równość dokładnie z parady z 2006:


sobota, 28 maja 2011

Rosja. Policja rozpędziła manifestację gejów i lesbijek w Moskwie

Siły specjalne policji OMON uniemożliwiły w sobotę przedstawicielom mniejszości seksualnych zorganizowanie w Moskwie parady Gay Pride, na którą - podobnie jak w ubiegłych latach - nie mieli oni zgody władz stolicy Rosji.
Co najmniej 34 osoby zostały zatrzymane. Wśród zatrzymanych są zarówno geje i lesbijki, jak i skrajnie nacjonalistyczni bojówkarze, którzy ich atakowali. Kilkunastu uczestników manifestacji zostało poturbowanych.

Reprezentanci mniejszości seksualnych najpierw próbowali złożyć kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza w Parku Aleksandrowskim, przed Murem Kremlowskim. Policja zablokowała im drogę. Doszło do przepychanek.

Później uczestnicy akcji przeszli na pobliski plac Twerski, gdzie przed siedzibą mera Moskwy chcieli zaprotestować przeciwko łamaniu ich praw. Tam zaatakowali ich zamaskowani nacjonaliści. Interweniowała policja.

Jednym z zatrzymanych jest organizator manifestacji, szef stowarzyszenia GayRussia Nikołaj Aleksiejew.

Przedstawiciele mniejszości seksualnych próbują zorganizować swoją akcję od 2006 roku. Za każdym razem spotykali się z odmową pozwolenia na paradę. Co roku byli też brutalnie rozpędzani przez milicję. Poprzedni mer Moskwy Jurij Łużkow określał parady homoseksualistów jako 'dzieło szatana'.

W październiku 2010 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ukarał Rosję finansowo za łamanie praw gejów i lesbijek przez zakazywanie ich parad w Moskwie. Do Trybunału wystąpił Aleksiejew, według którego Rosja łamie w ten sposób Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Trybunał orzekł, że Rosja złamała prawo do zgromadzeń oraz dopuściła się dyskryminacji na tle orientacji seksualnej. Nakazał Moskwie zapłacenie Aleksiejewowi 29 510 euro z tytułu odszkodowania i zwrotu kosztów sądowych.

Mimo tego wyroku władze stolicy Rosji w tym roku znów odmówiły zgody na paradę.

Wśród aresztowani byli obcokrajowcy aktywiści LGBT m.in. działacz praw LGBT z Ameryki Dan Choi, z Wielkiej Brytanii Peter Tatchell i z Francji Louis-George Tin.

  Przeciwnicy krzyczeli Bóg spalił Sodomę i Gomorę do spali Moskwę gdy będzie akceptacja homoseksualizmu. Przeciwnicy nosili czarne szaty i krzyżami na lesbijki i gejów, grupy nacjonalistyczne i religijne zapraszali do protestowania i bicia lesbijek i gejów na swoi stronach, jeden przeciwnik targał zdjęcie Eltona Johna.

źródło:  gayrussia.eu
PAP


Dan Choi wysłał wiadomości na swoje konto Twitter: 

czwartek, 26 maja 2011

Protest wobec relacji TVP Kraków z Marszu Równości

Detencyjny jak na TVP specjalnie pokazać najgorszej środowisko LGBT. TVP do nie pierwszy raz obraża osób LGBT, w inny swoi programach jak np 'warto rozmawiać'. Też najgorsze to nie problem TVP większość naszych mediów takie zachowanie jest, czy ostatnio w Kiedrzynie Koźlu  jak atak na kampania 'miłość nie wyklucza'. Nie które media specjalnie jeszcze buntują naród do przeciwko żeby byli LGBT osobom. To ich ba nie pierwszy materiał kilka laty temu też obrażający środowisko LGBT. Druga strona dla mediów są bardziej ciekawi narodowcy niż marsz równości, więcej o  nich mówi się niż o nas. Gdy jest bijatyka do dla mediów cieszą się że mają co pokazywać.

Oświadczenie Festiwalu Queerowy Maj i Marszu Równości w Krakowie:

Apelujemy o składanie podpisów pod protestem przeciw manipulacjom TVP Kraków, który zamierzamy przesłać Telewizji Polskiej S.A. i Radzie Etyki Mediów. Można to zrobić przesyłając imię, nazwisko, miejscowość i ewentualnie afiliację na adres: queerowymaj@gmail.com. Sprawa dotyczy każdej i każdego z nas. Walczmy z homofobiczną marginalizacją w mediach!

[Materiał o Marszu Równości wyemitowany w krakowskiej 'Kronice' - kliknij, aby przejść na stronę TVP]

Kraków, 25 maja 2011 r.

Telewizja Polska S.A., Oddział w Krakowie

Rada Etyki Mediów (do wiadomości)

Protest

Protestujemy przeciw nierzetelnym praktykom dziennikarskim ukazującym nasze równościowe działania w nieuczciwy, zafałszowany sposób. Przykładem jest pseudorelacja z Marszu Równości w Krakowie wyemitowana w Kronice TVP w dniu 21 maja 2011 roku o godz. 18.30. Autorem tego materiału był red. Adam Liss, a zapowiadała go prezenterka Kroniki red. Olimpia Górska. Cały przekaz, już w swoim obliczonym na sensację tytule „Gorąco na krakowskim Rynku: Narodowcy kontra Marsz Równości”, skupiał się na chuliganach z NOP (którzy urządzili znacznie mniejszą manifestację). Mówiono więc głównie o działaniach policji (jakby to nie była ich zwyczajna praca zawodowa) i o agresywnych zachowaniach manifestantów, jednak bez istotnego wyjaśnienia, że agresorami byli wyłącznie narodowcy. Choć do ich fizycznych ataków doszło dopiero pod koniec Marszu Równości, w istocie przemilczano treść przesłania Marszu. Jego uczestników określono w kuriozalny sposób jako „aktywistów homoseksualnych”, chociaż działacze ruchu emancypacyjnego ludzi LGBT (lesbijek, gejów, biseksualnych i transpłciowych) stanowili jego nikły odsetek, a sami nie określiliby się przy pomocy takiej obrosłej mitami i uprzedzeniami etykiety.

Ta manipulacja ‒ wyraźnie dla nas widoczna, choć wykonana w rękawiczkach ‒ jest przejawem stosowania wobec nas dyskryminacji i banalizowania wysuwanych przez nas postulatów. Właśnie między innymi przeciw takim praktykom protestujemy organizując co roku publiczne wydarzenie w Krakowie, jakim jest Marsz Równości. Co roku biorą w nim udział również ludzie heteroseksualni i całe rodziny z dziećmi oraz wiele osób popierających idee równościowe. Stać ich widocznie na zademonstrowanie solidarności z poniżanymi i dyskryminowanymi. Także tym ludziom należy się szacunek i rzetelna informacja o ich intencjach i udziale w Marszu Równości. Dziennikarzy z TVP Kraków nawet nie zastanawia przesłanie tkwiące w nazwie Marszu. Oni wolą uparcie konfrontować uczestników pokojowego marszu z chuliganami spod znaku NOP.

My takiej konfrontacji nie chcemy i jej sobie nie życzymy!

Protestujemy więc także przeciwko marginalizacji nas: lesbijek, gejów, ludzi biseksualnych czy transpłciowych. Nasze wychodzenie z ukrycia i domaganie się respektowania naszych praw człowieka jest ważne i życiowo istotne dla wielu krakowian, bo wiele tysięcy mieszkańców tego miasta to właśnie ludzie LGBT. Protestujemy przeciwko dezinformowaniu ogółu widowni krakowskiej telewizji!

Dla dziennikarzy z TVP Kraków znacznie ważniejsze od tego, co wygłoszono przed rozpoczęciem Marszu Równości na placu Wolnica i co mówiły hasła na transparentach, były ekscesy chuliganów. A wszystko po to, by zbanalizować Marsz Równości i zamazać jego intencje. Aby potem ludzie nadal bezradnie pytali: O co im właściwie chodzi ? Po co oni chodzą po tych ulicach? Dziennikarze winni bezstronnie przekazywać społeczeństwu naszą odpowiedź na te pytania, a nie stawiać nas ‒ poprzez nierzetelne informacje ‒ na jednym poziomie z bandytami, którzy atakowali uczestników Marszu jeszcze po jego zakończeniu.

Podobny protest tuż po wyemitowaniu wspomnianej pseudorelacji wysłała do TVP Kraków uczestniczka Marszu Równości, działaczka na rzecz praw człowieka jako praw lesbijek Roma Cieśla, która udzieliła tej telewizji wywiadu, lecz potem spotkał ją szok, gdy zobaczyła zmanipulowany kontekst, w którym ją ukazano. Ten słuszny sprzeciw zdecydowanie popieramy.

Niestety taka tendencyjność TVP Kraków jest polityką stosowaną od dłuższego czasu. W związku z tym Komitet Organizacyjny festiwalu Queerowy Maj i Marszu Równości w Krakowie już w 2009 roku uznał, że udzielanie wypowiedzi dla TVP – jak pisaliśmy w naszym oświadczeniu, tym samym odmawiając udziału w programach TVP – oznaczałoby akceptację i dowartościowywanie grup szerzących nienawiść. Jednak TVP z założenia ma pełnić szczególnie ważną rolę społeczną wśród mediów i powinna spełniać ogólnie znane standardy pracy dziennikarskiej.

Przeciw nieprofesjonalnemu postępowaniu TVP Kraków stanowczo protestujemy!

Podpisani:

Członkinie i członkowie Komitetu Organizacyjnego festiwalu Queerowy Maj i Marszu Równości w Krakowie

Podpisują się także: (należy wysłać imię, nazwisko, miejscowość i ewentualnie afiliację na adres queerowymaj@gmail.com)

poniedziałek, 23 maja 2011

News: Charlie Howard, Marszu Równości w Krakowie, Złota Palma w Canne ...

Pomnik upamiętnia geja 23-latka, który utonął po wrzuceniu go z mostu w Bangor, stanie Maine przez trzech nastolatków w 1984 roku zdewastowano w tym miesiącu, pomalowano sprayem napis "die fog". Około 75 osób w sobotę ponownie jest pomnik Charlie Howard Memorial już oczyszczony.

Obchodzony jest Dzień Różnorodności każdego roku w dniu 7 lipca w mieście Bangor, jest datą śmierci Howard.

 
TVN24: 12 z 14 osób zatrzymanych po sobotnim Marszu Równości w Krakowie usłyszało zarzut udziału w zbiegowisku, które próbowało uniemożliwić legalną demonstrację. Jeden z mężczyzn odpowie za czynną napaść na policjanta. Robert Biedroń z Kampanii Przeciw Homofobii twierdzi, że w sobotę 'doszło do polowania na uczestników Marszu'.

Prawda z moi doniesień po marszu część uczestników marszu atakowano, grożono im skrajna prawica i kibole chcą zastraszyć nas, to zdarza się co paradę i marszy podobnie było w Wrocławiu, gryziono mi. Nie ma w Polsce potępienia taki grup jak NOP czy kibole najczęściej tylko broni się ich. czy ataki na mniejszości seksualne, na żydów,  czarny,  czy zwykły obywateli jak w Poznaniu opluto rodzinę.  Większość nie chcę widzieć problemu, część polityków chcą zbić kapitał na nienawiści to nie normalne, już dochodzi do morderstw przez pseudo kibiców przeprowadzony. Gdy klub piłkarski, dobrzy kibice nie zrobią z tym porządek oraz nie akceptować, w polsce piłka nożna do bagno coraz częściej afery korupcja, kibole  już czas poważnie zabrać się do pracy z tym problem nie kosmetyczne zmiany tylko od podstawy.

Organizatorzy Marszu Równości zachęcają wszystkie osoby, które posiadają zdjęcia, filmy z zajść, były świadkami pobić, bądź poszkodowanymi, ofiarami agresji chuliganów, do nadsyłania swoich materiałów oraz zgłaszania się na adres queerowymaj@gmail.com.
innastrona.pl: 'Gazeta Wyborcza' umieściła na swych stronach filmik, na którym widać jedno z pobić. Dotarliśmy do świadka zajścia, który jednak woli pozostać na chwilę obecną anonimowy. Pani Kasia, działaczka LGBT, nie kryła w rozmowie z nami swojego oburzenia z powodu pomarszowych wydarzeń: 'Narodowe Odrodzenie Polski było bardzo aktywne w tym roku, było ich dużo i byli agresywni. Trzeba przyznać, że policja bardzo dobrze chroniła Marsz Równości, który przeszedł spokojnie' - podkreśla. Kasia jest jednak zawiedziona późniejszą reakcją policjantów: 'Problemy zaczęły się po zakończeniu Marszu. Grupka 9-10 osób, w tym organizatorzy, przechodziła ulicą Sienną, gdzie 20-30 osobowa grupa faszystów zaczęła nas otaczać, poleciały także niecenzuralne wyzwiska. Próbowaliśmy prosić Policję o pomoc. Jedyne co udało nam się uzyskać to eskortę nyski policyjnej, która i tak dojechała tylko do Plant. Szliśmy dalej w stronę kina Wanda, faszyści zaczęli rzucać w naszą stronę jakieś gazy - chyba własnej roboty, chłopców z naszej grupy zaczęli pojedynczo odławiać, rzucać na ziemię. Jednego chłopaka rzucili prawie pod samochód, który na szczęście w porę się zatrzymał. Kijami trekkingowymi, na których niosłam swój transparent, przegoniłam napastnika. Reszta prawdopodobnie od własnego gazu - w końcu uciekła, część rzuciła się za resztą naszej grupy, która pobiegła w stronę placu Dominikańskiego. Zostałam przy poszkodowanym koledze, który długo był oślepiony. Na placu Dominikańskim pobito kolejną osobę, tym razem dotkliwiej. Słyszałam jeszcze o trzeciej' - relacjonuje Kasia. Dodaje, że do domów udali się własnym transportem.

Gazeta.pl: : Wypatrując marszu równości, wykrzykiwali swoje hasła: 'Rynek krakowski nigdy nie będzie gejowski', 'Każdy to powie - nie chcemy gejów w Krakowie', 'Zboczeńcy!'. Byli coraz bardziej agresywni. - Pederaści, lesby i geje nie mają prawa wstępu na Rynek! Wielka Polska katolicka zwycięży! - pokrzykiwali. Manifestacje spotkały się w strugach deszczu. Oddzielał je kordon policji. Pomimo to doszło do starć. Policja, by przepuścić marsz równości, użyła pałek i rozpyliła substancje łzawiące. Dostało się również dziennikarzom, którzy znaleźli się między policją a NOP-em.

Po interwencji policji narodowcy rozeszli się, ale nie zrezygnowali. Po zakończeniu marszu szli kilkaset metrów za jego uczestnikami, krzyczeli w ich stronę obraźliwe hasła. Policjanci ze stojących przy drodze radiowozów nie reagowali. Po chwili na ulicach zaczęła się gonitwa na uczestników parady.
 
Heterycy Ryan Gosling całuje reżysera Drive Nicolas Winding Refn
Gazeta.pl: Drzewo życia' triumfowało na tegorocznej edycji jednego z najbardziej prestiżowych festiwali filmowych na świecie. Zobacz pozostałych laureatów. 
Nagrody:
Złota Palma „The Tree of Life”, Terrence Malick, Ex equo: „Chłopak na rowerze”, Jean-Pierre i Luc Dardenne i „Once upon a time in Anatolia”, Nuri Bilge Ceylan.
Najlepszy reżyser Nicolas Winding Refn, „Drive”.
Najlepszy scenariusz Joseph Cedar, „Footnote”.
Najlepsza aktorka Kirsten Dunst, „Melancholia”.
Najlepszy aktor Jean Durjardin, „The Artist”.
Nagroda jury „Polisse”, Maiwenn Le Besco.
Film krótkometrażowy - Złota Palma „Cross”, Maryna Vroda.
Film krótkometrażowy -Nagroda Jury „Swimsuit 46”, Wannes Destoop.

 Chris Colfer rozmawia w programie Piersa Morgana w CNN na temat homofobów którzy robią zdjęcia z osobami homoseksualnymi.
 Reklama google chrome nie dawno It Gets Better teraz z lady Gagą:

Geje zamordowani w Iraku
Newsweek.pl: "Organizacje charytatywne finansujące zabijanie? Takie rzeczy tylko w Arabii Saudyjskiej. Według WikiLeaks to islamskie organizacje charytatywne z Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich finansowały w Pakistanie siatkę rekrutującą dzieci i młodzież do prowadzenia dżihadu.

O sprawie poinformował w niedzielę pakistański dziennik 'Dawn', powołując się na WikiLeaks.

Według poufnej depeszy amerykańskiego dyplomaty opublikowanej przez WikiLeaks, z państw arabskich nad Zatoką Perską trafia rocznie na wspomnianą siatkę wsparcie finansowe rzędu 100 mln dol.

Depesza z listopada 2008 r. autorstwa Bryana Hunta z amerykańskiego konsulatu w Lahaurze na ten temat była oparta na rozmowach z przedstawicielami władz lokalnych i źródeł pozarządowych przeprowadzonych podczas jego wizyt w najludniejszej prowincji Pakistanu, Pendżabie.

Według tych źródeł, pomoc finansowa z ZEA pochodzi od 'islamskich charytatywnych' i 'misyjnych' organizacji przy, jak się wydaje, bezpośrednim wsparciu rządów obu państw.

Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie to sojusznicy Stanów Zjednoczonych.

W grudniu ubiegłego roku WikiLekas ujawniła tajne depesze, w których dyplomaci amerykańscy, z sekretarz stanu Hillary Clinton włącznie, skarżą się, że sojusznicze kraje arabskie nie współpracują lojalnie z USA w działaniach na rzecz odcięcia terrorystom źródeł finansowania.
Nie tylko w Pakistanie podobnie w Europie, pod przykrywką pomocy humanitarnej finansują swoje poglądy nienawiści do zachodu. On i nie mają nic prawdziwego z islamem do fałszywi którzy chcą kontrolować świat po przez nienawiść, jak to robią skrajni chrześcijańscy przywódcy, jedna ich łączy nienawiść do osób homsoeksualny. 

niedziela, 22 maja 2011

Marsz Równości w Krakowie

Gazeta.pl: Marsz Równości przeszedł z placu Wolnica na Rynek Główny. Policja oddzielająca jego uczestników od manifestantów spod znaku Narodowego Odrodzenia Polski użyła gazu i pałek. 14 osób zostało zatrzymanych. Do szpitala trafił uczestnik Marszu Równości, pobity prawdopodobnie przez jednego z członków NOP. Po zakończeniu demonstracji nad Krakowem rozszalała się burza.

Marsz Równości rozpoczął się po godz. 14 na placu Wolnica. Aleksandra Sowa, rzeczniczka prasowa festiwalu 'Queerowy maj', odczytała manifest. - Jesteśmy w Krakowie, mieście, które powinno być symbolem wielokulturowości i szacunku wobec nienormatywności. Chcemy, by nasza lokalna społeczność była otwarta na różnorodność i nie spychała na margines nikogo, bez względu na jego seksualność, płeć, religię czy pochodzenie etniczne - mówiła. Organizatorzy zapowiadali też, że w roku wyborczym będą się przyglądać politykom i ich poglądom na zmiany w prawie. Na manifestacji pojawił sie też Robert Biedroń z Kampanii przeciw Homofobii. Mówił, że choć wciąż odbywają się kontrmanifestacje, to nie pojawiają się już na nich politycy. Dodał, że kilka lat temu Polacy przyznawali, że nie znają żadnego geja i lesbijki, a teraz się to zmienia - także pod wpływem fali 'coming-outów' znanych osób.

Uczestnicy - których było mniej niż w ubiegłych latach - rozwinęli na czele duży transparent z napisem: 'Marsz Równości świętem miasta'. Nieśli także tęczową flagę, trzymali w rękach różnokolorowe balony i transparenty z napisami, np.: 'Hetero! Też możecie mieć swój marsz', 'Nieważna płeć, ważne uczucie', 'Chrześcijanie LGBTQ', 'Jestem twoim sąsiadem', 'JCC - Żydzi dla tolerancji'. Podobnie jak w poprzednich latach pojawili się też sambiści - grupa z bębnami.

Pochodowi, który przeszedł obok Wawelu, przyglądało się wielu turystów. Komentarze były różne. - Niech oni się idą rozmnażać, zobaczymy, jak długo pociągną - mówił Michał - jak się przedstawił - 'z małego, bardzo homofobicznego miasta'.

Na Rynku Głównym zgromadziło się tymczasem około 100 osób z Narodowego Odrodzenia Polski. Krążyli wokół Rynku, niosąc tabliczki z napisem 'Zakaz pedałowania'. Wznosili okrzyki: 'Polska bez pedałów!', 'Rynek krakowski nigdy nie będzie gejowski', 'Każdy to powie - nie chcemy gejów w Krakowie', 'Kto nie skacze - jest pedałem'.

Marsz Równości dotarł po godz. 15 na Rynek. Tam zetknął się z uczestnikami manifestacji NOP. Policja osłaniająca marsz użyła gazu, w ruch poszły pałki. Ucierpieli także dziennikarze, którzy znaleźli się między kordonem policji a NOP. Narodowcy zostali zepchnięci, policja legitymowała uczestników zajść, niektórzy byli zakuwani w kajdanki.

Uczestnicy Marszu Równości na zakończenie tańczyli w rytm samby, skandowali: 'Dziękujemy'. Pozostali na Rynku kontrmanifestanci odpowiedzieli: 'Idźcie do domu, my nie powiemy nikomu'.

Nad centrum Krakowa przez cały ten czas krążył policyjny helikopter. Jak poinformował kom. Robert Spólak z krakowskiej policji - zaplanowane manifestacje zabezpieczało na trasie pochodu oraz na Rynku Głównym około 300 policjantów, wspieranych przez około stu strażników miejskch.

Po marszu policja zatrzymała 14 osób. - Jedna osoba została zatrzymana za czynną napaść na funkcjonariusza, pozostałe trzynaście za zakłócanie manifestacji - poinformował Dariusz Nowak z małopolskiej policji. Chodzi o członków Narodowego Odrodzenia Polski, ktorzy już po rozwiązaniu przez nich manifestacji rozbiegli się i próbowali przedrzeć się przez kordon policji, by zaatakować uczestników Marszu Równości.

Do szpitala przy ul. Wrocławskiej w Krakowie trafił mężczyzna - uczestnik Marszu Równości, który został pobity już po zakończeniu pochodu w okolicach ul. św. Gertrudy w Krakowie. - Śledztwo w tej sprawie zostało już wszczęte - poinformował Dariusz Nowak. Ze wstępnych informacji wynika, że mężczyzna nie ma poważnych obrażeń, choć został dosyć dotkliwie skopany, prawdopodobnie przez jednego z członków NOP.

Marsz Równości z udziałem mniejszości seksualnych odbył się w Krakowie po raz siódmy. Zorganizowano go w ramach Festiwalu Queerowy Maj, który w zamyśle organizatorów ma być świętem tolerancji i różnorodności oraz forum dyskusji wokół zagadnień ważnych dla osób nieheteroseksualnych.
Video Wojciech Matusik z  Mojemiasto.pl
 Video TVN24

Co roku jest z problem w Krakowie. NOP i kibole, kobiety i mężczyźni, mówią precz z wolnością, witać są za dyktaturą i jeszcze nacjonalistyczną taką jak trzecia rzesza.  Nienawidzą lesbijek, gejów żydów emigrantów, czas edukacji i potępiać takie zachowanie, należę u nas pobierają częśc polityków oraz część przeciwników którzy ostatnio jest probierem na stadionach, którzy najczęściej bronią ich przez PIS i nawet też SLD. 

środa, 18 maja 2011

News: Marsz Równości Kraków, Idol amerykański z Ellen, Arnold Schwarzenegger ma dziecko pokojówką, Hiszpańska młodzież, Jarosław Kaczyński ...

Wp.pl: Marsz Równości z udziałem mniejszości seksualnych po raz siódmy przejdzie w sobotę ulicami Krakowa, domagając się równych praw dla osób homoseksualnych. Tego samego dnia skrajny NOP zgłosił swoją kontrmanifestację na Rynku Głównym, promującą 'wartości rodzinne'.

Jak poinformowała rzeczniczka festiwalu Queerowy Maj Aleksandra Sowa, Marsz Równości rozpocznie się na placu Wolnica na Kazimierzu, następnie przejdzie ulicami Krakowską, Stradom i Grodzką na Rynek Główny, gdzie planowane jest jego zakończenie. Ma w nim uczestniczyć około tysiąca osób. Przemarsz będzie częścią festiwalu Queerowy Maj.

- W tym roku podczas marszu chcemy położyć główny nacisk na rozwiązania prawne dotyczące równouprawnienia, takie jak związki partnerskie, przeciwdziałanie agresji i dyskryminacji w przestrzeni publicznej, miejscu pracy czy szkole oraz edukacja seksualna - zaznaczyła Sowa.

Uczestnicy marszu będą żądać m.in. wprowadzenia rozwiązań prawnych zapewniających parom homoseksualnym takie same prawa, jakie obecnie przysługują parom heteroseksualnym. - Żądamy też wprowadzenia w szkołach rzetelnej, niezafałszowanej, opartej na faktach edukacji dotyczącej seksualności człowieka - dodała Sowa.

Pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. bezpieczeństwa imprez sportowych i miejskich imprez masowych Adam Młot poinformował, że w sobotę w godzinach Marszu Równości została zgłoszona kontrmanifestacja Narodowego Odrodzenia Polski pod hasłem 'Zakaz Pedałowania'.

Na stronie nacjonalista.pl, NOP zachęca do udziału w manifestacji 'promującej wartości rodzinne' i sprzeciwiającej się 'promocji dewiacji'. Działacze organizacji piszą: 'Narodowe Odrodzenie Polski jak co roku sprzeciwi się temu sodomicznemu światopoglądowi, zbierając się na Rynku Głównym w Krakowie'.

W zeszłym roku w Marszu Równości w Krakowie uczestniczyło około 400 osób. Jego uczestnicy na Rynek Główny weszli ochraniani przez policyjny kordon, który odgradzał ich od kilkudziesięciu protestujących przedstawicieli NOP.

Zanim przemarsz dotarł na rynek, narodowcy obrzucili odgradzających ich policjantów jajkami i kilkoma petardami. Krzyczeli 'Chłopak, dziewczyna - normalna rodzina' i 'Nie oddamy wam Krakowa'. Zatrzymano pijanego 28-letniego mężczyznę, który obrzucił policjantów jajkami.

30 maja na TV 6, wraz ze swoim startem, rozpoczyna emisję programu „Idol” - wersja amerykańska (sezon 9), który nadawany będzie od poniedziałku do piątku o godz. 20.00. W sezonie tym, w roli jurorów wystąpią: Randy Jackson, Simon Cowell, Kara DioGuardi oraz Ellen DeGeneres. Gościnnie wystąpią między innymi: Elton John, Lady Gaga, Justin Biber, Christina Aguilera.

Robert Węgrzyn wciąż ma nadzieję, że Zarząd Krajowy PO wpisze go na listę wyborczą. Jeżeli stanie się inaczej, zdaniem posła, będzie oznaczało to zwycięstwo homoseksualnego lobby. - Będę to odbierał jednoznacznie, że środowiska homoseksualne miały większe wpływ i większe przełożenie - stwierdził.

Żadnych złudzeń nie pozostawia Węgrzynowi Hanna Gronkiewicz-Waltz. Komentując wypowiedź posła w Radiu Park stwierdziła: Pogrążył się, generalnie go odrzucono, a jak jeszcze powiedział, że to spisek, to to przypieczętował. - Już nie ma 90 kilku procent pewności, że go nie będzie, ale 100 procent - stwierdziła prezydent Warszawy na antenie Radia Zet.

Redaktorka Vogue Anna Wintour, wystąpiła w kampanii HRC pobiera małżenstwa tej samej płci w Nowym Jorku:
Były gubernator amerykańskiego stanu Kalifornia i popularny aktor Arnold Schwarzenegger ujawnił, że jest ojcem dziecka jednej z kobiet pracujących w jego domu. To dlatego jego żona Maria Shriver wystąpiła o separację - podaje 'Los Angeles Times'. Schwarzenegger wydał dziś oświadczenie, wyjaśniając, że powiedział Shriver o dziecku po tym, jak odszedł z urzędu gubernatora na początki tego roku.

W liście do 'Los Angeles Times' Schwarzenegger napisał: 'Nie mam żadnego usprawiedliwienia i biorę pełną odpowiedzialność za krzywdy, jakie wyrządziłem'. 9 maja para poinformowała, że po 25 latach małżeństwa zdecydowała się na separację. W oświadczeniu wydanym przez rzecznika Schwarzeneggera napisano, że para będzie pracowała nad przyszłością swojego związku, żyjąc osobno i wspólnie będzie opiekowała się czwórką dzieci. Shriver, która jest siostrzenicą prezydenta USA w latach 1961-63 Johna F. Kennedy'ego, zrezygnowała z pracy dziennikarki w stacji telewizyjnej NBC, kiedy Schwarzenegger został gubernatorem. Jako pierwsza dama Kalifornii organizowała doroczną konferencję na temat kobiet, która przyciągała rzesze polityków, biznesmenów i przedstawicieli świata rozrywki.

 Badania młodzieży hiszpańskiej wykazały że są tolerancyjni wobec osób homsoeksualny. 86 procent mówią, że powinni w stanie rozmawiać naturalnie o swojej seksualności,  81% zaakceptuje gejów, a 84 procent lesbijki, 76% aprobuje małżeństwa homoseksualne, 74 procent operacji zmiany płci u dorosłych i 54 procent mają przyjaciół osób homoseksualny.

Dodatkowo, 86 procent nie zgadza się z twierdzeniem, że homoseksualizm jest chorobą, 81 procent nie zrywa kontaktu gdy wyjdzie na jaw ich najlepszy przyjaciel powiedział, że jest gejem i tyle samo mówi że nie ma znaczenia, gdy nauczyciel jest gejem.

Osoby homoseksualne trudne im powiedzieć że są inni ojcu 67 procent, a matka 52% swoim kolegom 62 procent, łatwiej jest powiedzieć najlepszym przyjacielem. 77 procent młodzieży słyszało obelgi wobec osób homsoeksualny, 79 procent słyszało jak źle mówi się o homoseksualizmie oraz 18 procent byli świadkiem bicia i popychanie osób homsoeksualny. Najwięcej niechęci i poniżenia jest we wszystkich szkołach publicznych, prywatnych czy katolicki, zanotował wzrost przemocy wobec osób homsoeksualny najbardziej u osobach związanej poglądy mają konserwatywne, niski wykształcenie oraz brak edukacji seksualnej na temat różnorodności.

 71 procent wyborców w PP (prawicowa partia Hiszpanii) zaakceptuje małżeństwa homoseksualne, oraz chcą wycofanie wniosku z Trybunału Konstytucyjnego i nie chcą zakazywać małżeństw lesbijkom i gejom. Jak wiadomo że Hiszpańska prawica wraz z kościołem katolickim walczy o uchylenie małżenstw homsoeksualny i praw LGBT w Hiszpanii.

Badanie też wykazały, że telewizja jest głównym i niemal jedynym, źródłem informacji na temat różnorodności seksualnej dla młodzieży, dzięki telewizji bardziej akceptują osób homoseksualny, pod warunkiem gdy jest pokazywanie społeczność LGBT pozytywnie, a nie negatywnie.

Wielka Brytania podczas międzynarodowego dnia walki  homofobią nad budynkiem Manchester policji powiewa tęczowa flaga.

Jak wcześniej pisałem parada gay pride w Moskwie, ostatecznie nie dostali pozwolenia na paradę dnia 28 maja, z powodu że braku możliwości zapewnienia bezpieczeństwa, ble ble.

Komisja Europejska wszczęła dochodzenie w sprawie tzw. testów penisa przeprowadzanych na imigrantach podających się za homoseksualistów. Specjalna procedura obowiązuje w Czechach imigrantów ubiegających się o status uchodźcy ze względu na prześladowania z powodu orientacji seksualnej. Rzekomym homoseksualistom wyświetlane są heteroseksualne filmy pornograficzne.W trakcie pokazu badana jest fizjologiczna reakcja imigrantów. Praktyka testów fallusometrycznych to silna ingerencja w ludzką prywatność i podeptanie godności. Dla takich procedur nie może być miejsca w Unii Europejskiej . To łamanie prawa - stwierdziła unijna komisarz do spraw wewnętrznych. Komisarz dodała, że nie jest przypadkiem poruszenie tematu 'testów penisa' akurat teraz. Obchodzony jest bowiem właśnie Dzień Walki z Homofobią.

 Onet.pl: Według prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w Polsce nie jest możliwy scenariusz zmiany społeczno-obyczajowej jak w Hiszpanii za rządów Jose Zapatero. Odniósł się w ten sposób do szykowanego projektu ustawy autorstwa SLD o związkach partnerskich. - SLD to partia środowisk homoseksualnych - mówił Kaczyński na konferencji prasowej.

Według prezesa PiS w Polsce niemożliwa jest zmiana 'ala Zapatero'. - To jest sztuczne. To jest takie przenoszenie z zewnątrz spraw, które w istocie Polski w ogóle nie dotyczą. Nie ma polskiej tradycji prześladowania osób o innej orientacji seksualnej - mówił Kaczyński i przywoływał przedwojenny kodeks karny, w którym nie było penalizacji osób homoseksualnych, 'tak jak w innych krajach w tym czasie'. - To czego się domagają takie środowiska, to afirmacja, a nie ma potrzeby afirmacji przez państwo tych środowisk. Tolerancja tak, afirmacja nie - mówił Kaczyński.
 Czarnogóra miała być pierwsza gay pride na 31 maj, ale została odroczona z ponieważ organy państwowe nie są zaangażowanie w paradę.  Są tylko słowa od polityków jak premier który pobiera, ale po za tym nic nie robi.

Joy Behar swoim programie na CNN na temat Coming Out Dona Lemona:  
Trochę artykuł detencyjny na temat życia Anglii i w Polsce, nie którzy jeszcze używają słowo "murzyn" dla mnie to rasistowskie słowo, też inne są błędy artykule ZielonyDziennik.pl: "Za niedługo w Warszawie kolejne święto gejów i lesbijek – Gay Pride. Nasze państwo zachęca uczestników zza wschodniej granicy niższymi wizami na to wydarzenie – specjalnie dla Ukraińców, Białorusinów i Rosjan. W Warszawie i w innych dużych miastach taka impreza to nie jest nowość, ale wciąż budzi to wielkie poruszenie wśród społeczeństwa. Pozostałe kraje Wspólnoty Europejskiej mają dużo luźniejsze prawa zawierania związków przez gejów i lesbijki, Polska jest pod tym względem bardzo zapóźniona, o czym nieustannie przypomina nam Komisja Europejska, zalecając zmianę prawa. A jak to jest w Wielkiej Brytanii? Zdecydowanie inaczej.

To, że prawo jest zupełnie inne to żadna nowość. Choć prawo do małżeństwa i adopcji jest czymś nowym, to już od dawna istniały zapisy delegalizujące wszelką dyskryminację, w tym ze względu na seksualność. Związki partnerskie, które są równe pod względem prawa z małżeństwami mężczyzny i kobiety to kwestia paru ostatnich lat. Również prawo do adopcji jest rzeczą nową. Jednym z pierwszych osób, które zawarły takie małżeństwo był słynny piosenkarz Elton John, który poślubił wieloletniego partnera David Furnisha. Ostatnio też małżonkowie adoptowali dziecko urodzone przez surogatkę, a media publikowały zdjęcia szczęśliwego taty. Do tego jeszcze w Polsce długa droga. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie zupełnie inne nastawienie Anglików do gejów i lesbijek, które zmieniało przez ostatni wiek. Na początku dwudziestego wieku homoseksualizm był karalny i nawet znany pisarz Oscar Wilde został skazany na więzienie z tego powodu. Dziś to nie do pomyślenia. Czasy się zmieniły. Diametralnie.

Największą jednak różnicą pomiędzy naszymi dwoma krajami jest mentalność. Ta mentalność zmieniała się przez długi czas i jest wynikiem szeregu starań środowiska. Tutaj matki powiedzą, że marzyłyby gdyby ich dzieci były szczęśliwe, niezależnie kogo sobie wybiorą. Nawet starsi ludzie nie są temu przeciwni, a przynajmniej tego nie okazują. Owszem, to co sobie pomyślą to ich sprawa, ale głośno tego nie powiedzą (chyba, że w zaciszu swych domów) bo tak po prostu nie wypada. Bo przez ten ostatni wiek zostali nauczeni że osoby homoseksualne i heteroseksualne w zasadzie poza niewielkimi szczegółami się nie różnią. To dla nich nie jest terra incognita, niewiadoma. Ta odmienność jest w sumie niewielka przecież. Każdy człowiek chcą być kochanym czy kochaną, mieć dobrą pracę, pieniądze, prestiż, przyjaciół, wille na Lazurowym Wybrzeżu – i to nie zależnie czy jest homo czy heteroseksualny, jest Żydem, Arabem albo Chińczykiem. Wszyscy jesteśmy podobni. Więc skoro nasze pragnienia są takie same – to dlaczego z tym walczyć? Potępiać? To chyba mało chrześcijańskie. Tą zmianę mentalności po trosze wymusiło też prawo – które zakłada (nie tylko w teorii – jak jest w Polsce), że wszyscy są wobec prawa równi. Z tym, że samo prawo jest tu zupełnie inaczej przestrzegane – nie jako narzędzie do opresji, ale jako sposób na to żeby się lepiej żyło. I to prawo mówi, że nie wolno podżegać do nienawiści z powodów rasy, religii, czy seksualności – bo to jest karane surowo. Nawet surowiej od przestępstw nie związanych z dyskryminacją. Podobnie jest z prawem pracy – nie można kogoś zwolnić tylko dlatego, że ktoś jest gejem czy lesbijką. Powiedzieć ktoś może, że w Polsce obowiązuje podobne prawo. Owszem, ale jak jest z jego przestrzeganiem i jego bronieniem choćby przez policję. Z tym jeszcze tak dobrze jak w Anglii nie ma. Oczywiście tutaj, w Anglii to się nie zmieniło z dnia na dzień – przestępstwa na tle rasizmu (albo dyskryminacji) traktuje się priorytetowo dopiero od momentu głośnej zbrodni bodajże w Londynie na pewnym Murzynie. Policja nie potraktowała należycie tej sprawy i winni tej sytuacji funkcjonariusze ponieśli konsekwencje – po serii burzliwych demonstracji, a na dodatek potem zmieniono prawo. To właśnie wykonywanie prawa w praktyce musi się zmienić w Polsce. Niestety zapisy o karaniu dyskryminacji są w Polsce martwym prawem. W ostatnich czasach powoli to się zmienia, też dzięki wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej.

To zrozumienie niemożliwe byłoby gdyby nie nastawienie największego kościoła na Wyspach – kościoła anglikańskiego. To tu widać było zmiany – kobiety księża (przyznam, że i dla mnie był to mały szok, ale nie widzę przeciwwskazań), księża geje i lesbijki, biskup gej. To jest kolosalna różnica między polskim kościołem katolickim, który jest bardzo konserwatywny. Ja nie mówię, że w Polsce trzeba było tego samego. Ale to kościół w Polsce ma moralny obowiązek, żeby wszystkich ludzi przyjmować do wspólnoty. Taka jest jego posługa. I to on ma szanse zmieniać nasze zachowania, bo wciąż jeszcze to on kreuje nasz system moralny. Zmiana nastawienia będzie długotrwała i zależy po równi od kleru, nastawienia mediów i nastawienia społeczeństwa do prawa jako takiego.

Przeniesienie prawa angielskiego na nasz grunt literalnie pewnie byłoby błędem. Myślę, że społeczeństwo musi jeszcze dorosnąć do pewnych spraw. Ale przykład musi iść z góry. Poza tym pewnie zmiany są potrzebne – choćby sprawy konkubinatu. Tu nie chodzi o jakiś krok milowy, ale po prostu prawo musi nadążać za zmianami w życiu. Prawo nie powinno być anachroniczne. Umożliwienia prawa do adopcji parom tej samej płci jest z pewnością odległe, ale nie można zapominać o 50 tysiącach takich rodzin, które obecnie w Polsce mieszkają (to są ostrożne szacunki). Dlaczego prawo ma ich wysuwać poza nawias społeczeństwa? Gdzie ta równość o której mowa w polskiej konstytucji? Czyż to nie jest hipokryzja?

Angielscy homoseksualiści cieszą się dużą swobodą. Zarówno w pracy, jak i w urzędach, czy też na ulicy. Długo to trwało, zanim tak się stało. Nie mówię, że Polska musi od razu wszystko akceptować, ale to nie znaczy, że możemy trwać w jakimś skansenie – tylko dlatego, że to się nam nie podoba."

niedziela, 15 maja 2011

Łódzki Marsz Równości

Gazeta Wyborcza: Ponad 30 radiowozów i kilkudziesięciu policjantów prewencji towarzyszyło pierwszemu łódzkiemu Marszowi Równości, na którym homoseksualiści domagali się związków partnerskich. Szybko okazało się, że środki bezpieczeństwa nie były przesadzone.
Manifestacja zaczęła się o godz. 14.00 na Starym Rynku. Idąc od strony pl. Wolności trzeba było przejść obok kilkusetosobowej grupy chłopców w dresach lub glanach i wojskowych spodniach. Kontrmanifestację pół godziny wcześniej zorganizowały środowiska skrajnie prawicowe. Przybyłych na marsz równości witały równe, jak na stadionie sportowym, okrzyki: 'dwaj faceci nie mają dzieci' , 'kto nie skacze jest pedałem' czy 'sodomici precz z ulicy'. - Nasza pikieta to sprzeciw przeciwko promowaniu homoseksualizmu na ulicach - mówił Adam Małecki, organizator spotkanie przeciwników Marszu. - Seksualność to sprawa prywatna. A już na pewno nie powód by zmieniać prawo - dodał.

Marsz Równości zgromadził o połowę mniej uczestników niż kontrmanifestacja. - To dlatego, że o wiele łatwiej organizować się przeciwko czemuś niż za czymś - tłumaczyła Alicja, jedna z uczestniczek.

Wśród gejów i lesbijek wyczuwał się niepokój. Gdy tylko pochód ruszył w kierunku pl. Wolności w stronę maszerujących poleciały jajka. Kilku skinheadów próbowało osobiście wytłumaczyć swoje racje, ale dwie manifestacje rozdzielał kordon policjantów prewencji w pełnym bojowym umundurowaniu, uzbrojonych w tarcze, pałki i strzelby na naboje gładkolufowe. Trwała walka na okrzyki. Z jednej strony: 'Łódź wolna od pedalstwa', z drugiej, w rytm bębnów 'Żądamy związków partnerskich'.

Oba pochody szły ul. Nowomiejską. W pewnej chwili grupa kilkudziesięciu obrońców 'tradycyjnych wartości' rzuciła się biegiem do ul. Wschodniej i przez jedno z podwórek próbowała dosięgnąć uczestników Marszu. Policjanci byli jednak szybsi i zablokowali przejście. Skinheadzi nie zostali wpuszczeni na ul. Piotrkowską. Nie dawali jednak za wygraną. Obiegli policję ul. Wschodnią i przez podwórko, na wysokości Piotkowskiej 60 zastawili ulicę. Pomiędzy dwiema manifestacjami stanęło kilkudziesięciu funkcjonariuszy i wozów policyjnych. Sytuacja zrobiła się patowa. 'Nie przejdziecie! Nie przejdziecie!' krzyczeli narodowcy. Organizatorzy Marszu byli jednak nie ugięci. - Mamy pozwolenie na przemarsz aż do ul. Traugutta i z powrotem. Nie zamierzmy rezygnować - mówiła Ewelina Niedzielska z organizacji Kampania Przeciwko Homofobii.

Całemu zamieszaniu przyglądali się z niepokojem łodzianie spacerujący po Piotrkowskiej. Wreszcie po dwudziestu minutach policjanci zdecydowali się siłą usunąć blokujących Marsz chłopców. Dalej manifestacja przebiegała bez problemów. Homoseksualiści wrócili na Stary Rynek.

- Cieszy nas poparcie ze strony przypadkowych osób. Uniesione kciuki i brawa dają pozytywnego kopa - mówiła Niedzielska. - Chodzi nam o to, co gejom i lesbijkom w cały kraju. Chcemy normalnie egzystować i zawierać związki. Móc dziedziczyć po sobie. Najtrudniej jest przełamać znieczulicę. Pamiętam z moją dziewczyną szłyśmy za rękę do sklepu na Dąbrowie. Jakiś dres zaczął nas wyzywać. Nikt z przechodniów nie zareagował. Takie marsze mogą to zmienić - dodała.


sobota, 14 maja 2011

Wystawa w Parlamencie Europejskim Walk With Pride

 Z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią (17 maja). W tym roku Jerzy Buzek uroczyście otworzył wystawę fotograficzną w paramencie europejskim pod tytułem "Walk With Pride", dokumentuje różne europejskie parady LGBT.

W przyszłym tygodniu będziemy świętować 7. rocznicę Międzynarodowego Dnia Przeciwko Homofobii. W zeszłym roku ogłosiliśmy, że tradycją stanie się przypominanie tej daty by podkreślić jak bardzo jest ważna' - powiedział Jerzy Buzek na otwarciu wystawy. 'Każdy ma prawo do bycia innym. W przeszłości zbyt często używano siły by wywierać presję na ludziach, którzy w jakiś sposób byli inni' - dodał, podkreślając równocześnie, że 'homofobia jest godna ubolewania ponieważ dąży do oczerniania ludzi oraz pozbawiania ich praw na podstawie orientacji seksualnej'. Buzek nawiązał także do sytuacji w Ugandzie.

Buzek jest politykiem PO po za granicami polski broni prawa LGBT, tylko w Polsce nie najczęściej jego partia PO unika społeczność LGBT, a nawet jest homofobiczna.Raz tylko powiedział coś pozytywnego u nas że pobiera związki partnerskie no tylko nic nie robi w tym żeby zachęcić rząd do uchwalenia je. Słowa są słowa, a czyny są czynami. Też problem z kim rozmawiać u nas, nasze społeczność LGBT nie jest zjednoczone, może raz było kiedy nam w tyłek chcieli wejść znaczy Lech Kaczyński zakazał paradę równości. Znowu mam marzenie żeby coś zmieniło się, myślałem że parada równości 2011 będzie lepsza i co ma swoje afery. Witać jestem za głupi że wiesze że może być lepiej u nas.




Te zdjęcia zostały zrobione przez fotografa nagradzanego Charles Meacham. Wystawa, Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii Komitetu, Ukazuje różnorodność dumy, jak również homofobie w społeczeństwie inny krajach.

Walk With Pride wystawa pojawi się w ponad 20 lokalizacjach na całym świecie w 2011 roku, począwszy w Parlamencie Europejskim, od 9 do 12 maja.
Wilno, Litwa - Młodzi Litwini z tęczową flagą i wyświetli komunikat "Welcome to gay Vilnius" w 2010 roku podczas Baltic Pride, pierwszej w historii Litwy parady równości. Przed paradą polityczne manewry miało miejsce, aby zapobiec marszu, została cofnięta pozwolenie. Ale Sąd Najwyższy uchylił decyzje władz. Około 350 osób wzięło udział w historycznym wydarzeniu, chroniony przez 800 policjantów.

PS zwiastun dokumentu o LGBT na Litwie "HOMO@LV":

Ateny, Grecja - Kobieta trzyma ikonę prawosławną wśród maszerujących w paradzie w koło tęczowe flagi. Tylko jeden religijny protestujący pojawiła się w Atenach Pride 2010.

Religii
Wilno, Litwa - Dwa wierzących obserwuję marsz Baltic Pride. Baltic Pride spotkał się z silną opozycją, oraz przywódców kościoła protestowali, mówili że marsz jest niezgodny społecznymi wartościami rodzinnmi. W końcu miało to miejsce spokojnie, ale dla dwóch posłów litewskich Kazimieras Uoka i Petras Gražulis, przeszło kordon policji i groziło maszerującym podczas parady.
Bukareszt, Rumunia - Wielebna Diane Fisher, z kościoła Metropolitan Community Church w Rumunii, podczas parady równości w Bukareszcie. Dla przywódców kościoła i wierzących w Rumunii, najczęściej protestują przeciw paradzie i wyzywają lesbijki, gejów, biseksualny oraz transseksualny.
Grup prawicowych ekstremistów
Wilno, Litwa - Neo-nazistowscy przywódcy przemawiają przez megafon anty homoseksualne hasła obok kordonu policji podczas Baltic Pride. Chociaż jest to niezgodne z prawem, są swastyki na Litwie, ale policja nie zabiera flagi im, stwierdzają, że niewielkie zmiany są na flaga swastyki są zgodnie z prawem Litwińskim. (Tak do jest faszyści mają większe prawa i mogą maszerować ale lesbijki i geje donie mogą zakazują, wiemy od nie dziś część Litwinów współpracowało z Hitlerem, widać został im poglądy do dziś).
Zagrzeb, Chorwacja - Protestują młodzież pozdrawiają w stylu hitlerowskim oraz w inny sposób wyrażając niezadowolenie przeciw paradzie gay pride. Niektórzy brutalni protestujących zostało aresztowanych, kilku uczestników parady zostało pobity po paradzie.
'Rodzina wartość' grupy
Bukareszt, Rumunia - Młoda matka i jej dziecko na wiecu zorganizowanego przez grupę która twierdzi, że reprezentuje 'wartości rodzinne', na dzień przed paradą. Podczas gdy uczestnikom parady odmówiono przejścią ruchliwą ulicą w centrum miasta, organizacji posługującej się 'mową nienawiści' z małymi dziećmi została wydana zgoda na wiec w najbardziej ruchliwej części miasta.
Bukareszt, Rumunia - Ulotki anty homoseksualne, że lesbijki i geje pójdą do piekła.Ulotki były rozdawane przez małe dzieci, wykorzystują dzieci do swoi obrzydliwy anty homoseksualnej kampanii.
Wobec publicznych
Sofia, Bułgaria, kilka dni przed paradą, dwóch organizatorów Sofia Pride (z tyłu) podczas debaty na żywo w radiu publicznym z przedstawicielem grup reprezentujących tzw. 'wartości rodzinne'. Przedstawiciel homofobicznej grupy na antenie wypowiadał pełne nienawiści treści o tym, że wszyscy homoseksualiści są prostytutkami, sprzedają narkotyki i są zakażeni HIV.
Zagrzeb, Chorwacja - Policjanci podczas ochrony uczestników Zagrzeb Prideg w Chorwacji. Setki policjantów były potrzebne do powstrzymania agresywnych anty homoseksualny protestantów w 2010 roku. Jednym z wysuwanych argumentów przeciwko paradom jest u nas też, że koszty poniesione przez władze w celu zapewnienia bezpieczeństwa maszerującym mogą być bardzo wysokie. Wiele razy, to uczestników marszy obwinia się o koszty, a nie osób agresywny grup protestowali przeciw nam.

Edukacja policji
Stambuł, Turcja - Bilge, młoda transseksualna kobieta ma siniaki od fizycznego ataku na krótko przed Istanbul Pride. Kiedy poszła na posterunek policji, śmiano się z niej i nie chciano jej pomóc do momentu, gdy został wezwany jej adwokat. Ważne jest, aby kształcić policjantów w zakresie ochrony osób LGBT, i uświadamiać policję, że mogą być pociągnięci do odpowiedzialności, gdy nie zastosują się do procedur.
Mińsk, Białoruś - Siergiej Yenin, działacz LGBT białoruski, jest sam w biurze Gay Belarus. Siergiej, jak wielu innych uczestników marszu, został aresztowany i przebywał przez kilka dni w trudnych warunkach w areszcie. Po wypuszczeniu posłał mi ten e-mail:

'Zostałem wypuszczony dziś popołudniu. Jestem bezpieczny i cały, ale całe ciało mam pokryte siniakami i krwawiącymi ranami. Policjanci bili mnie i wyśmiewali. Spędziłem 2 dni w izolatce dla przestępców. Wspominam to ze łzami w oczach.'

PS zwiastun dokumentu o LGBT Białorusi: 

Znaczenie osób publicznych
Sofia, Bułgaria - Członek Parlamentu Europejskiego Michael Cashman z flagą Unii Europejskiej, podczas gdy Sofia Pride Organizatorzy dyskutowali czy udać się na marsz. Władze lokalne i krajowe są pod większą presją w celu ochrony uczestnikom parady gdy pojawia się publicznie, jakiś członkowie Parlamentu Europejskiego, biorą udział w paradzie. W 2010 r. członkowie Parlamentu Europejskiego uczestniczyli marsza równości i przyczynili się do zapewnienia zwiększonego bezpieczeństwa w tym Polska, Malta, Litwa, Słowacja, Bułgaria, Rumunia, Mołdawia i Serbia.
Warszawa, Polska - Rosyjski działacz LGBT Nikolai Alekseev oraz niemiecka polityk Volker Beck idą razem podczas EuroPride 2010 w Warszawie. Członek Bundestagu Volker Beck maszerował Moscow Pride mimo że został fizycznie zaatakowany i wkrótce aresztowany w marcu w 2006 roku. Wybrani politycy  biorą udział w marsza równości pomóc w zapewnieniu wydarzeniu większą uwagę ze strony mediów i wzmożonej ochrony policji.
Historia LGBT w podejmowaniu
Budapeszt, Węgry - Dwaj przyjaciele trzymają się na cmentarzu Kerepesi, na obrzeżach stolicy Węgier. Co roku odbywa przy grobie Károly Mária Kertbeny, węgierskiego pisarza, twórcy pojęć 'homoseksualista' i 'heteroseksualista'. Kilka miesięcy po zrobieniu tego zdjęcia jego grób został zniszczony i zamazany homofobicznymi napisami.
Budapeszt, Węgry - Przy głównej ulicy centrum Budapesztu.Pierwsze parady rozpoczęły się już w 1992 roku, historia Budapeszt Pride sięga prawie 20 lat.Najczęściej dochodzi do brutalny ataków homofobiczny organizowane prze skrajną prawice.
Tęczowa flaga: potężny symbol
Moskwa, Rosja - Marie Yefremenkova, współorganizator Saint Petersburg Pride, zbiera siły przed wyruszeniem na marsz w Moskwie. W 2010 roku Moskwa Pride został zakazany już ósmy rok z rzędu, ale działacze zorganizowali spontaniczny marsz, który zaskoczył władze. To wymaga koordynacji spotkań na niejawnej lokalizacji.
London, Wielka Brytania - Młodzi działacze LGBT odpoczywają w centrum Londynu, po London Pride odbył się w samym centrum miasta, długa tęczowa flaga być złożone na chodniku. Istnieje wyraźny kontrast pomiędzy tą flagą pozostawioną na ziemi przez pół godziny po zakończeniu parady a spaleniem flagi na Litwie, schowaniu jej w Rosji, skonfiskowaniu na Białorusi i zwinięciu w Polsce z powodu praw, które reprezentuje flaga.
Sponsorowany przez państwo homofobii
Bukareszt, Rumunia - Młoda kobieta unosi tęczową flagę przed rumuńskim parlamentem. To jest przejaw wolności, które poprzednie pokolenie nie mogły się cieszyć w tym kraju. Władze rumuńskie niedawno starania, aby chronić prawa do wolności wypowiedzi i zgromadzeń dla osób LGBT. Wiele z tych pozytywnych zmian były dzięki przystąpieniem Rumunii do Unii Europejskiej w 2007 roku.
Moskwa, Rosja - Działacz LGBT Nikolai Alekseev siedzi w poczekalni w sali rozpraw przed przesłuchaniem w sprawie zakazu Moskwa Pride. Nikolai zalicza się do ceniony o walkę LGBT marsze w Rosji od wielu lat. W październiku 2010 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że władze Rosji nie ma prawa zakazywać paradę, jak to uczynił w ciągu ostatnich 7 lat. Odwołanie Rosji zostało odrzucone w kwietniu 2011 roku. Po wyroku w Strasburgu, Nikolai wnioskiem o zezwolenie na zorganizowanie parady w maju 2011 r. Mówią, działacze planują marsz, niezależnie od tego, czy władze miasta wydadzą na nie zezwolenie.