Transmisja będzie o 16:30 czasu nowojorskiego z czerwonego dywanu na YouTube
sobota, 24 marca 2012
GaydarRadio News i Pinksixty News, 23rd Annual GLAAD Media Awards - New York
Dzisiejsze wiadomości z świata LGBT GaydarRadio News i Pinksixty News:
Późnym wieczorem w Nowym Jorku odbędzie rozdawanie nagród GLAAD Annual Media Awards, więcej informacji na stronie GLAAD.
Transmisja będzie o 16:30 czasu nowojorskiego z czerwonego dywanu na YouTube
Transmisja będzie o 16:30 czasu nowojorskiego z czerwonego dywanu na YouTube
Dzień z Ewa Hołuszko
| Fot: Feminoteka.pl |
Obecnie Ewa mieszka na obrzeżach Warszawy, z kilkoma psami i kotami. Zarabia na życie wpisując dane do komputera - miało to być zajęcie na chwilę, ale ta chwila trwa już lata. Skończyła fizykę i pedagogikę, kiedyś uczyła na Politechnice. Ale to było przed operacją korekty płci.
Jej prywatna “transformacja” zaczęła się w czasie, kiedy trwała transformacja ustrojowa Polski – zmieniała się gospodarka, system polityczny, społeczeństwo.
Studiowała fizykę na Uniwersytecie Warszawskim i Politechnice Warszawskiej. Po studiach wykładała na Politechnice Radomskiej, a następnie pracowała jako meteorolog w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Od 1980 była działaczką "Solidarności". W opozycji działała pod pseudonimem "Hardy". Była członkiem zarządu Regionu Mazowsze i przewodniczącą regionalnej Komisji Interwencyjnej. Delegatka na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ "Solidarność" we wrześniu 1981, zasiadała w komisji uchwał i wniosków. Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywała się.
Kierowała podziemnym Międzyzakładowym Komitetem Koordynacyjnym, w którym odpowiadała za druk i kolportaż podziemnej prasy (m.in. "Tygodnika Mazowsze" i "Woli"). W latach 1982–1983 więziona. W latach 90. zaangażowała się w badania nad mniejszościami narodowymi w Polsce. W wyborach w 1997 kandydowała do Sejmu z listy Unii Pracy. Od 1998 była członkiem Unii Wolności. W 2000 przeszła operacyjną korekcję płci. Działa w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa.
Marzył o Polsce pluralistycznej, kraju wolności i równości. Ale nigdy w czasach tej działalności nie wyjawił swoich najbardziej osobistych marzeń: by skorygować płeć i stać się w pełni kobietą – którą czuł się od dzieciństwa. Kiedy proklamowano stan wojenny Marek działał w konspiracji, w końcu został aresztowany. W czasie śledztwa nie przyznał się do niczego, nie zdradził żadnych kontaktów. Został zwolniony i wyjechał na Zachód.
Wrócił po 1989 roku. Polska była wolnym krajem. Przeszedł kurację hormonalną, operację i proces sądowy potwierdzający nową tożsamość. W wieku 50 lat Marek został Ewą, a raczej Ewa przestała być Markiem, a stała się sobą.
W 2001 odznaczona odznaką Zasłużony Działacz Kultury. 13 grudnia 2006 prezydent Lech Kaczyński odznaczył ją Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jest pierwowzorem bohaterki sztuki Julii Holewińskiej Ciała obce, nagrodzonej w 2010 Gdyńską Nagrodą Dramaturgiczną. W 2011 nakręcono o niej film dokumentalny pt. Ciągle wierzę (reż. Magdalena Mosiewicz).
Starzy znajomi, którzy w międzyczasie zajęli ważne stanowiska w rządzie i lokalnych władzach woleli nie pokazywać się w towarzystwie “dziwadła”. Pracodawcy zwalniali ją pod byle pretekstem. Rodzina wstydzi się tego, co się stało. Wolność, o którą walczyła Ewa okazała się ograniczona. Społeczeństwo trzymane kilkadziesiąt lat w politycznej zamrażarce, żyjące wedlug prostego podziału na “onych” -“władzę” i “nas” - “ludzi”, nie było przygotowane na radzenie sobie z różnorodnością. Ale rodzą się nowe ruchy protestu. Ewa znowu chodzi na demonstracje, teraz na feministyczne. Ciągle wierzy, że warto walczyć o zmiany.
Klub Filmowy LGBT zaprasza na projekcję filmu dokumentalnego o Ewie Hołuszko pt. "Ciągle wierzę" w reżyserii Magdy Mosiewicz. Wstęp wolny. Termin: poniedziałek, 26 marca, godz. 19.00. Miejsce: Nowy Wspaniały Świat, czyli warszawska siedziba Krytyki Politycznej (ul. Nowy Świat 63). Po seansie - spotkanie z bohaterką filmu Ewą Hołuszko i z reżyserką Magdą Mosiewicz. Dyskusję poprowadzą Bartosz Żurawiecki i Mariusz Kurc.
źródło: wikipedia/ciaglewierze.blogspot.com
Dwie matki Zachariasza (Two Mothers of Zachary)
| Fot: wikipedia |
Oj nie jest to zabawny film... szczególnie dla par, które planują potomka. Pokrótce jest to historia walki między matką i babcią o prawa rodzicielskie nad małym Zachariaszem.
Kiedy Jody Ann rodzi swojego synka nie jest ona jeszcze lesbijką, ale mało odpowiedzialną, niedojrzałą, heteroseksualną kobietą. Właśnie porzuciła mężczyznę, który jest ojcem dziecka i zamieszkała z matką. Matka patrzy przez palce na to, że jej córka zostawia małego pod opieką babci aby oddawać się przyjemnościom życia, sypiając z przygodnymi meżczyznami i balując całymi nocami. W nowej pracy Jody Ann poznaje Maggie, która ją całkowicie zmienia - matka małego uspojaka się, więcej zajmuje dzieckiem i domem, rozwija w swojej roli rodzica. Ale i między Jody Ann i Maggie coś się rozwija - kobiety postanawiają zamieszkać razem. Tu napotykają na opór babci, która idzie do sądu po odebranie praw rodzicielskich Jody Ann. Rozpoczyna się długa batalia, w której jedna instancja uznaje matkę chłopca za niezdolną do wychowywania go, podczas gdy nastepna obala tę opinię. Niestety sąd najwyższy stanu Virginia oddaje prawo rodzicielskie babci i jedyne co może zmienić jego decyzję to jakaś radykalniejsza zmiana w życiu matki chłopca. Maggie postanawia stworzyć tę zmianę i odchodzi od Jody Ann. Ta ponownie oddaje sprawę do sądu, rezultatu jednak nie znamy. Historia małego Zachariasza i jego matki jest na swój sposób ostrzeżeniem, bo niestety nie zawsze prawo stoi po stronie homoseksualistów, szczególnie gdy w grę wchodzą uprzedzenia i konserwatyzm.
źródło kobiety-kobietom.com/YouTube - AllSortsOfStuff101
Następne samobójstwo geja i próba samobójstwa nastolatka z powodu nie akceptacji społeczeństwa
Chris Wayne Beers, 38 latek gej i były Mormoński misjonarz który odebrał sobie życie w niedziele, z powodu miał problemy akceptacją jako gej i mormon, kościół mormoński nie akceptuje homoseksualizmu.
Następna ofiara nienawiści wobec LGBT w Ameryce nastolatek Austin Rodriguez z Ohio, próbował się zabić z powodu przemocy w szkole źle go traktowano poniżano w szkole. Tej chwili jest śpiączce żeby tylko obudził się i wrócił do życia.
Oto wolność amerykańska fundamentaliści prawicowi i religijni nękają i poniżają w imię wolności słowa, dodatkowo uchwalają ustawy zakazujący mówić o LGBT w szkołach. Jak pisałem wczoraj ten kraj powinno leczyć najwięcej białasów religijny i prawicowy którzy mają jeden cel nienawiść. W tym kraju są tacy durni że nie widzą problemu i pozwalają cały czas na przemoc.
Tysiące dzieci LGBT jest nękana, wyrzucona z domu, bita, poniżana to są wartości chrześcijańskie? jak krzyczą o Bogu, miłości i wartościach rodziny oni nawet nie wiedzą co to znaczy wartości rodzinę zmuszają rodziców do wyrzucenia dzieci LGBT czy uczyć własne dzieci do poniżana inne dzieci, to normalne tak naprawdę ich ba już czas odejść.
Słowo Boże na dziś Święty Sebastian
Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: «Ten prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». Jeszcze inni mówili: «Czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem?» I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do kapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: «Czemuście Go nie pojmali?» Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak Ten człowiek przemawia». Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty». Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha i zbada, co czyni?» Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei». I rozeszli się każdy do swego domu.
Święty Sebastian, Sabastián (zm. ok. 287 w Rzymie) – męczennik chrześcijański i święty Kościoła katolickiego oraz prawosławnego.
Pisarz francuski Dominique Fernandez w tym kontekście, w książce ”Kradzież Ganimedesa - Historia kulturalna homoseksualizmu”, napisał: Geje liczą na wstawiennictwo św. Sebastiana u bram raju.
O życiu Sebastiana dostarcza informacji Opis męczeństwa nieznanego autora z roku 354 roku oraz komentarz św. Ambrożego do Psalmu 118. Według tych źródeł, ojciec Sebastiana pochodził z rodziny urzędniczej w Narbonne (hist. Narbona w Galii), matka - z Mediolanu. Dzięki starannemu wychowaniu i stanowisku ojca, Sebastian został przywódcą gwardii cesarza Marka Aurelego Probusa (panującego 276-282). Według św. Ambrożego Sebastian miał być dowódcą przybocznej straży Dioklecjana (panującego 284-305).
Za wyznawanie nauki Chrystusa został przywiązany do słupa (drzewa) i przeszyty strzałami. Sebastian nie zginął jednak. Kobieta, która postanowiła go pochować, zauważyła oznaki życia i doprowadziła go do zdrowia. Gdy Sebastian wyzdrowiał, poszedł bezpośrednio do cesarza i zarzucił mu barbarzyństwo w stosunku do chrześcijan. Cesarz w przypływie gniewu kazał go ukamienować, żeby mieć pewność, iż tym razem Sebastian na pewno zginie. Prawdopodobnie nastąpiło to w 287 roku.
Św. Sebastian, otoczony wielką czcią w całym Kościele, należał do najbardziej znanych świętych. Rzym uczynił go jednym ze swoich głównych patronów. Św. Sebastian jest patronem chorych na choroby zakaźne, inwalidów wojennych, kamieniarzy, konwisarzy, łuczników, myśliwych, ogrodników, rusznikarzy, strażaków, strażników, strzelców, żołnierzy. Również patron Niemiec oraz Gwardii Szwajcarskiej. Jest orędownikiem w czasie epidemii.
W ikonografii przedstawiany jest, jako obnażony młodzieniec przywiązany do słupa lub drzewa, przeszyty strzałami; zbroja u nóg, nad głową przybity wyrok śmierci. Atrybutami świętego są: krucyfiks, palma męczeństwa, włócznia, miecz, tarcza, dwie strzały w dłoniach, przybity wyrok śmierci nad głową. W tradycji prawosławnej Sebastian przedstawiany jest jako typowy męczennik. Jest mężczyzną w średnim wieku z króciutką, jasnokasztanową brodą i krzyżem (a niekiedy również Ewangelią) w dłoni, ubranym w czerwony płaszcz.
Sebastian jest patronem Niemiec, inwalidów wojennych, kamieniarzy, łuczników, myśliwych, ogrodników, rusznikarzy, strażników, strzelców, rannych i żołnierzy. Także puszkarzy, strażaków, odlewników, grabarzy, krzyżowców-inwalidów wojennych (tych z wojny 100-letniej), garncarzy, sukienników, słabych i chorych dzieci, umierających. Wstawiennik i orędownik przeciwników i prześladowców jedynej prawdziwej wiary - katolicyzmu. Poświęcono mu liczne i wspaniale dzieła. Jego męczeństwo natchnęło wielu artystów - malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy i muzyków.
Pisze o nim Homiki.pl:
Skąd wzięła się zatem ta niezwykła afirmacja Sebastiana wśród gejów? Fenomen to jest zaiste niezwykły: zupełnie niezależnie od autorytetu Kościoła jakiś święty awansował do roli patrona czegoś, co nazwałbym międzynarodową społecznością gejów - Gay Community. Wizualna atrakcyjność postaci Sebastiana jest tu oczywiści nie bez znaczenia. Św. Sebastian był jedną z niewielu postaci świętych, których wizerunki, przedstawiane w sposób ocierający się niemal o akt męski, były jednak przez Kościół tolerowane. Właściwie tyko Chrystus na krzyżu mógł być przedstawiany jako z szat obnażony. Jezus jednak dla gejów nie ma takiej warstwy znaczeniowej, takiej symboliki. Krzyż, jako symbol cierpienia, był zatem już zajęty albo budził odbiorcy zbyt wielki respekt, zbyt duży szacunek, by móc identyfikować się z postacią Chrystusa. Dla wielu gejów tematyka cierpienia jest właśnie tym, co ich w ikonografii Sebastiana pociąga i najgłębiej do nich przemawia. Wielu z nas doświadcza namacalnie i niemalże codziennie cierpienia czy to pod postacią dyskryminacji, wykluczenia, czy złośliwości i upokorzenia. W dobie AIDS tematyka śmiercionośnych strzał staje się niezwykle paląca i nabiera nowej aktualności. Sebastian, święty chroniący od moru i zarazy jawi się tu w zupełnie nowej, jakże aktualnej roli. Zatem cierpienie to najbardziej znaczący, prócz nagości i młodości, atrybut tego świętego. Cierpienie nie rozumiane wyłącznie pasywnie, lecz także jako opór, jako wytrwałość i konsekwencja w walce z przeciwnościami. Motyw strzał może także symbolizować męskiego członka, a ostrzał z łuku bądź kuszy może być rozumiany jako męska penetracja. Jako mężczyzna doznawać może penetracji zarówno Sebastian, jak i twórca jego wizerunku, ale także widz–odbiorca pozwala się niszczyć przez własną podświadomość. Libido jako Cierpienie wdziera się w jego ciało, straszliwy bóg pozbawia go mocy, i przeszywa bolesnymi strzałami, pragnień i żądz (Carl Gustaw Jung - Symbole der Wandlung) Strzała czy też inne podobne gadżety staja się tu symbolem libido, a przebicie stanowi akt pojednania ze sobą, samozaspokojenia, samo-zgwałcenia i samobójstwa. Zranienie taką strzałą to zatem obraz stanu introwertycznego.
W środowisku SM gra miłosna przebiega między bólem-cierpieniem a rozkoszą. Cierpienie i ekstaza - rozdziela je cienka, często nierozpoznawalna linia. Jeżeli z tej perspektywy spojrzymy na obraz cierpienia św. Sebastiana, jego pełne erotyzmu ułożenie ciała, jego wykrzywioną z bólu graniczącego z rozkoszą twarz wtedy możemy zrozumieć, czemu właśnie dla ludzi związanych ze środowiskiem bdsm, sado-masochistów oraz fetyszystów postać Sebastiana jest tak fascynująca. Oczywiści wszyscy „normalni” mogą taką interpretacje uznać za grubo przesadzoną.
Odważne wyznanie Sebastiana dot. wiary porównywane być może także do coming outu. To wyznanie, rodzaj wyjścia-przejścia, ukazania intymnej, lecz jakże istotnej części mojego ja, czegoś, co jest immanentnie ze mną nierozerwalnie związane, co jest istotową cząstką mojego życia. Przyznaje się do tego, i wierny jestem temu, co dla mnie ważne i istotne. Sebastian w swej wierności wierze był konsekwentny aż do śmierci, może nas zatem jako gejów motywować do odwagi i konsekwencji. W samoświadomym oporze wobec wrogiego, często homofobicznego świata nawet śmiertelne strzały mogą, wobec takiej postawy, stracić swą śmiertelną moc.
Myślę, że dobrze się stało, że geje mają swojego świętego, postać, na która się mogą powoływać w budowaniu swej religijnej, chrześcijańskiej duchowości, postać która wprawdzie nie została im przypisana przez oficjalne czynniki kościelne, lecz którą z biegiem wielu stuleci zaadaptowali i zaadoptowali na swojego patrona, właśnie dlatego że mogli się z nim naprawdę, w wielu aspektach, identyfikować. I dlatego właśnie jest to patron gejów, nasz święty Sebastian; również mój ulubiony święty.
J 7, 40-53
| Fot: wikipedia |
Pisarz francuski Dominique Fernandez w tym kontekście, w książce ”Kradzież Ganimedesa - Historia kulturalna homoseksualizmu”, napisał: Geje liczą na wstawiennictwo św. Sebastiana u bram raju.
O życiu Sebastiana dostarcza informacji Opis męczeństwa nieznanego autora z roku 354 roku oraz komentarz św. Ambrożego do Psalmu 118. Według tych źródeł, ojciec Sebastiana pochodził z rodziny urzędniczej w Narbonne (hist. Narbona w Galii), matka - z Mediolanu. Dzięki starannemu wychowaniu i stanowisku ojca, Sebastian został przywódcą gwardii cesarza Marka Aurelego Probusa (panującego 276-282). Według św. Ambrożego Sebastian miał być dowódcą przybocznej straży Dioklecjana (panującego 284-305).
Za wyznawanie nauki Chrystusa został przywiązany do słupa (drzewa) i przeszyty strzałami. Sebastian nie zginął jednak. Kobieta, która postanowiła go pochować, zauważyła oznaki życia i doprowadziła go do zdrowia. Gdy Sebastian wyzdrowiał, poszedł bezpośrednio do cesarza i zarzucił mu barbarzyństwo w stosunku do chrześcijan. Cesarz w przypływie gniewu kazał go ukamienować, żeby mieć pewność, iż tym razem Sebastian na pewno zginie. Prawdopodobnie nastąpiło to w 287 roku.
Św. Sebastian, otoczony wielką czcią w całym Kościele, należał do najbardziej znanych świętych. Rzym uczynił go jednym ze swoich głównych patronów. Św. Sebastian jest patronem chorych na choroby zakaźne, inwalidów wojennych, kamieniarzy, konwisarzy, łuczników, myśliwych, ogrodników, rusznikarzy, strażaków, strażników, strzelców, żołnierzy. Również patron Niemiec oraz Gwardii Szwajcarskiej. Jest orędownikiem w czasie epidemii.
W ikonografii przedstawiany jest, jako obnażony młodzieniec przywiązany do słupa lub drzewa, przeszyty strzałami; zbroja u nóg, nad głową przybity wyrok śmierci. Atrybutami świętego są: krucyfiks, palma męczeństwa, włócznia, miecz, tarcza, dwie strzały w dłoniach, przybity wyrok śmierci nad głową. W tradycji prawosławnej Sebastian przedstawiany jest jako typowy męczennik. Jest mężczyzną w średnim wieku z króciutką, jasnokasztanową brodą i krzyżem (a niekiedy również Ewangelią) w dłoni, ubranym w czerwony płaszcz.
Sebastian jest patronem Niemiec, inwalidów wojennych, kamieniarzy, łuczników, myśliwych, ogrodników, rusznikarzy, strażników, strzelców, rannych i żołnierzy. Także puszkarzy, strażaków, odlewników, grabarzy, krzyżowców-inwalidów wojennych (tych z wojny 100-letniej), garncarzy, sukienników, słabych i chorych dzieci, umierających. Wstawiennik i orędownik przeciwników i prześladowców jedynej prawdziwej wiary - katolicyzmu. Poświęcono mu liczne i wspaniale dzieła. Jego męczeństwo natchnęło wielu artystów - malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy i muzyków.
Pisze o nim Homiki.pl:
![]() |
| Fot: anthonygayton.blogspot.com |
W środowisku SM gra miłosna przebiega między bólem-cierpieniem a rozkoszą. Cierpienie i ekstaza - rozdziela je cienka, często nierozpoznawalna linia. Jeżeli z tej perspektywy spojrzymy na obraz cierpienia św. Sebastiana, jego pełne erotyzmu ułożenie ciała, jego wykrzywioną z bólu graniczącego z rozkoszą twarz wtedy możemy zrozumieć, czemu właśnie dla ludzi związanych ze środowiskiem bdsm, sado-masochistów oraz fetyszystów postać Sebastiana jest tak fascynująca. Oczywiści wszyscy „normalni” mogą taką interpretacje uznać za grubo przesadzoną.
Odważne wyznanie Sebastiana dot. wiary porównywane być może także do coming outu. To wyznanie, rodzaj wyjścia-przejścia, ukazania intymnej, lecz jakże istotnej części mojego ja, czegoś, co jest immanentnie ze mną nierozerwalnie związane, co jest istotową cząstką mojego życia. Przyznaje się do tego, i wierny jestem temu, co dla mnie ważne i istotne. Sebastian w swej wierności wierze był konsekwentny aż do śmierci, może nas zatem jako gejów motywować do odwagi i konsekwencji. W samoświadomym oporze wobec wrogiego, często homofobicznego świata nawet śmiertelne strzały mogą, wobec takiej postawy, stracić swą śmiertelną moc.
Myślę, że dobrze się stało, że geje mają swojego świętego, postać, na która się mogą powoływać w budowaniu swej religijnej, chrześcijańskiej duchowości, postać która wprawdzie nie została im przypisana przez oficjalne czynniki kościelne, lecz którą z biegiem wielu stuleci zaadaptowali i zaadoptowali na swojego patrona, właśnie dlatego że mogli się z nim naprawdę, w wielu aspektach, identyfikować. I dlatego właśnie jest to patron gejów, nasz święty Sebastian; również mój ulubiony święty.
piątek, 23 marca 2012
GaydarRadio News i Pinksixty News, AllOut z przemówieniem szefa ONZ, 17 latek walczy o równość
Dzisiejsze wiadomości z świata LGBT GaydarRadio News i Pinksixty News:
AllOut grupa LGBT stworzyli film z przymówieniem szefa ONZ sprawie prawa LGBT szacunku.
Towleroad - 17 latek z Ohio opowiada swoją historie i wspiera walkę o równość dla LGBT
Film: The Gwen Araujo Story
Oparta na faktach historia, kobiety samotnie wychowującej syna. Nastoletni Eddie decyduję że nie chce być chłopcem, zapuszcza włosy, zmienia imię na Gwen na cześć swojej ulubionej piosenkarki (Gwen Stefani). Decyzja Eddiego doprowadza do trudności i konfliktów w latynoskiej rodzinie, z czasem jednak wszyscy uczą się akceptować jej wybór. Niestety podczas miejscowej imprezy pewien chłopak odkrywa prawdę o Gwen i brutalnie ją morduje. Śmierć Gwen wstrząsa całą społecznością, a cała sprawa odbija się głębokim echem w całym kraju. Celem matki Gwen staje się wymierzenie sprawiedliwości zabójcy córki i walka o prawa dla transseksualistów.
źródło FilmWeb.pl/YouTube - AllSortsOfStuff101
Wieści z Gotowy na wszystko
Gotowe na wszystko czy syn Bree Andrew teraz z kobietą jest?
Słowo Boże na dziś. Świeci Sergiusz i Bakchus
Jezus obchodził Galileję. Nie chciał bowiem chodzić po Jude, i, bo Żydzi mieli zamiar Go zabić. A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie. Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic Mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest». A Jezus ucząc w świątyni zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam od siebie; lecz prawdziwy jest tylko Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał». Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.
Sergiusz i Bakchus, Sergius i Bacchus, cs. Muczeniki Siergij Rimljanin i Wakch Rimljanin (zm. 6 października ok. 290-303) - żołnierze rzymscy znad Eufratu w armii Galeriusza, męczennicy chrześcijańscy, święci Kościoła katolickiego i prawosławnego, czczeni przez Apostolski Kościół Ormiański, koptyjski i syryjski Kościół Ortodoksyjny.
Obaj byli chrześcijanami. Straceni zostali za wiarę w czasach panowania Maksymiana lub Maksymina Dai. Bakchus został zamęczony w Barbalissus nad Eufratem, Sergiusz, zabrany przez rządcę Antiocha do Syrii, ścięty mieczem. Obaj męczennicy byli popularnymi świętymi starożytnego Wschodu. Ich groby miał widzieć Anonim z Piacenzy. Św. Bakchus jest patronem Loceri i Bolotany na Sardynii, zaś św. Bakchus Triestu. Obaj patronują służbom wojskowym.
Wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest za Martyrologium Rzymskim 7 października. Kościoły wschodnie, z uwagi na liturgię według kalendarza juliańskiego, wspominają męczenników 7/20 października, tj. 20 października wg kalendarza gregoriańskiego. Kościół koptyjski, z uwagi na własny kalendarz, wspomina 4 dnia Paopi (1 października) wg kalendarza juliańskiego. Sergiusza pochowano w miejscu, które później nazwano Sergiopolis (dzisiejsza Resafa). Z czasem stało się ono jednym z największych ośrodków pielgrzymkowych. Obu świętym (szczególnie Sergiuszowi) poświęcono wiele świątyń.
Według naukowca Boswella święci Sergiusz i Bacchus żyjący w IV w. mogli być zjednoczeni przez adelphopoiesis
Adelphopoiesis to znaczy braterstwo duchowe lub duchowa adopcja, usankcjonowany prawnie i obrzędowo związek między osobami tej samej płci w Kościele prawosławnym. Sytuacja historyczna adelphopoiesis nie jest całkowicie wyjaśniona. Była ona przedmiotem badań takich naukowców jak np John Boswell i William N. Eskridge. Boswell przebadał 62 greckie i słowiańskie dokumenty opisujące ceremonię zawiązywania braterstwa, które miały miejsce w zakonnych instytucjach kościoła katolickiego i prawosławnego w okresie V-XV wieku, głównie w Grecji i w krajach bałkańskich. Na tej podstawie wysunął hipotezę, że adelphopoiesis było pewnego rodzaju homoseksualnym małżeństwem. O ile fakty prezentowane przez Boswella nie budzą zastrzeżeń, to ich interpretacja, co do charakteru tych związków, nie w pełni przekonuje wielu historyków i teologów.
Badania zostały zakwestionowane przez wielu historyków na temat seksualności święty. Niezależnie od tego, w wyniku prac Boswella, Sergiusz i Bakchus stały się powszechnie czczona w gejowskiej społeczności katolickiej. W 1994 roku od Franciszkanina Roberta Lentza ikona przestawiona Sergiuszem i Bachusem, często pojawiła się na parada (Gay pride).
J 7, 1-2. 10. 25-30
![]() |
| Franciszkanin Robert Lentz |
Obaj byli chrześcijanami. Straceni zostali za wiarę w czasach panowania Maksymiana lub Maksymina Dai. Bakchus został zamęczony w Barbalissus nad Eufratem, Sergiusz, zabrany przez rządcę Antiocha do Syrii, ścięty mieczem. Obaj męczennicy byli popularnymi świętymi starożytnego Wschodu. Ich groby miał widzieć Anonim z Piacenzy. Św. Bakchus jest patronem Loceri i Bolotany na Sardynii, zaś św. Bakchus Triestu. Obaj patronują służbom wojskowym.
Wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest za Martyrologium Rzymskim 7 października. Kościoły wschodnie, z uwagi na liturgię według kalendarza juliańskiego, wspominają męczenników 7/20 października, tj. 20 października wg kalendarza gregoriańskiego. Kościół koptyjski, z uwagi na własny kalendarz, wspomina 4 dnia Paopi (1 października) wg kalendarza juliańskiego. Sergiusza pochowano w miejscu, które później nazwano Sergiopolis (dzisiejsza Resafa). Z czasem stało się ono jednym z największych ośrodków pielgrzymkowych. Obu świętym (szczególnie Sergiuszowi) poświęcono wiele świątyń.
Według naukowca Boswella święci Sergiusz i Bacchus żyjący w IV w. mogli być zjednoczeni przez adelphopoiesis
Adelphopoiesis to znaczy braterstwo duchowe lub duchowa adopcja, usankcjonowany prawnie i obrzędowo związek między osobami tej samej płci w Kościele prawosławnym. Sytuacja historyczna adelphopoiesis nie jest całkowicie wyjaśniona. Była ona przedmiotem badań takich naukowców jak np John Boswell i William N. Eskridge. Boswell przebadał 62 greckie i słowiańskie dokumenty opisujące ceremonię zawiązywania braterstwa, które miały miejsce w zakonnych instytucjach kościoła katolickiego i prawosławnego w okresie V-XV wieku, głównie w Grecji i w krajach bałkańskich. Na tej podstawie wysunął hipotezę, że adelphopoiesis było pewnego rodzaju homoseksualnym małżeństwem. O ile fakty prezentowane przez Boswella nie budzą zastrzeżeń, to ich interpretacja, co do charakteru tych związków, nie w pełni przekonuje wielu historyków i teologów.
Badania zostały zakwestionowane przez wielu historyków na temat seksualności święty. Niezależnie od tego, w wyniku prac Boswella, Sergiusz i Bakchus stały się powszechnie czczona w gejowskiej społeczności katolickiej. W 1994 roku od Franciszkanina Roberta Lentza ikona przestawiona Sergiuszem i Bachusem, często pojawiła się na parada (Gay pride).
| Fot: homotography.tumblr.com/Anthony Gayton |
Subskrybuj:
Posty (Atom)




