piątek, 31 lipca 2015

Najnowsza kampania Calvina Kleina, wśród niej pary jednopłciowe, biseksualne i hetero


Najnowsza kampania Calvina Kleina, a w niej - po raz pierwszy w historii firmy - pary gejowska, lesbijska i biseksualna oraz hetero. bez aluzji czy podtekstów, tylko wprost.

Kampania wykorzystuje motywy z umawiania się na randki w sieci.

"- Chcesz?
- Może
(...)
- No więc?
- Teraz?"
Lubię to!· Ko



źródło Gay Star News/Replika

News: związki partnerskie, reklamy LGBT, Jelena Klimowa, Izrael, ustawa o uzgodnienie płci, Meksyk, Greg Louganis ...


W trakcie obrad 98. posiedzenia Sejmu, które już w przyszłym tygodniu posłowie i posłanki być może ponownie zdecydują, czy zająć się projektami ustaw o związkach partnerskich. Przypomnijmy, że ostatnie takie "podejście" do związków partnerskich miało miejsce w maju.

W porządku obrad pojawił się zapis: "Rozstrzygnięcie przez Sejm wniosku o uzupełnienie porządku dziennego o punkty: pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o związkach partnerskich (druk nr 2383) i pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o związkach partnerskich (druk nr 2384)" - Queer.pl

Według najnowszego sondażu, dzisiaj w parlamencie znalazłyby się tylko trzy ugrupowania: koalicja Zjednoczona Prawica (PiS, Polska Razem i Solidarna Polska), Platforma Obywatelska i partia Pawła Kukiza. Zdobyłyby odpowiednio: 47,1 proc. poparcia (wzrost w stosunku do czerwcowego badania o 4 pkt procentowe), 30,3 proc. (wzrost o 1,5 pkt proc.) oraz 10,5 proc. (spadek o 4,6 pkt proc.) - Gazeta.pl.

Brak lewicy w sejmie, prawica będzie sama robić co chcieć, zakaz propagandy homoseksualnej w polsce nazywa się "stop pedofilii". Gejbomber, zakaz parad, zakaz mówienia o homoseksualizmie w szkole. Polacy do idioci głosują na skrajną prawice, a lewica jest głupia nie podtrawi zrobić porządną partie i zachęcić do siebie.

Pary homoseksualne w reklamach już nie bulwersują i stają się normą w krajach zachodnich. Na polskim rynku wciąż nie ma akceptacji na pokazywanie takich związków w kampaniach marketingowych. Według ekspertów z agencji reklamowych jesteśmy krajem o bardzo niskim poziomie tolerancji względem inności, szczególnie o charakterze seksualnym, a lęk marketerów budzą możliwe reakcje środowisk prawicowych, skłonnych do przemocy, organizowania bojkotów konsumenckich czy potencjalnych ataków na sklepy lub strony internetowe.

Z drugiej strony tęcza na Placu Zbawiciela w Warszawie od lat wciąż budzi kontrowersje i złe emocje w niektórych środowiskach. - W przypadku branży reklamowej decyzja o wykorzystaniu kontrowersyjnego tematu jest bardziej złożona. Z jednej strony wpływa to na wizerunek marki, jej postrzeganie i wartości, a z drugiej - marketer podejmujący decyzję musi przekonać zarząd czy swoich przełożonych do tego, że jego strategia jest słuszna i często położyć na szali swoją głowę jeśli okazałoby się to nieskuteczne lub zaszkodziło firmie czy marce. Dlatego odważnych działań tego typu jest niewiele - wyjaśnia Sroka. Jako przykłady z rodzimego rynku wskazuje dwie kampanie. LOT, który w komunikacji użył sformułowania „Odwiedź europejską stolicę LGBT”, z hasłem „Friendly travel” na tle kolorowej flagi - komunikat ten stał się przedmiotem konferencji partii PIS, oburzonej takimi działaniami polskiej marki - wirtualne media.

Jelena Klimowa została ukarana za prowadzenie portalu LGBT o nazwie Deti-404 (ros. Dzieci 404) przeznaczonego dla nastolatków.

Jak donosi "The Guardian" Klimowa zapowiada odwołanie od nieprawomocnego wyroku. Według sądu Klimowa poprzez swoją działalność propaguje "nietradycyjne relacje seksualne wśród nieletnich".

Portal, który prowadzi to jedyny serwis w rosyjskojęzycznym internecie przeznaczony dla młodzieży LGBT. Deti-404 powstało po tym, jak aktywistka dostała list w odpowiedzi na swój artykuł od nastoletniej czytelniczki. Młoda dziewczyna przyznała w nim, że świadomość, że jest więcej osób homoseksualnych w Rosji uchroniła ją od próby samobójczej. Klimkowa postanowiła, że stworzy stronę, dzięki której młodzież LGBT będzie mogła nawiązywać kontakty i okazywać sobie wsparcie. Większość użytkowników nie publikowała swoich prawdziwych zdjęć w strachu przed prześladowaniami. Ponad 10 razy więcej przestępstw na tle homofobicznym w Rosji po ustawie o "propagandzie homoseksualnej" - Tok FM.

Ekstremiści żydzi zaatakowali nożem sześć osób podczas parady równości w Jerozolimie, dwie osoby ciężko ranę po ataku ekstremisty żydowskiego. To nie pierwszy atak ekstremizmu w roku 2005 też doszło do ataku podobnego nożem zaatakowano pięć osób. (Jerusalem Post)

Jedna z osób zaatakowanych przez nożownika jest w stanie krytycznym - podaje agencja AFP. Z kolei Reuters informuje, że napastnik ranił sześć osób; stan co najmniej dwóch z nich jest poważny - Gazeta.pl

Premier Izraela Benjamin Netanjahu potępił atak powiedział, że atak jest sprzeczny wartościami podstawowymi Izraela. W państwie Izrael wolność jednostki do wyboru jest jedna z podstawowych wartości. Musimy upewnić się, że w Izraelu, każdy człowiek żyje w bezpieczeństwa. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia rannym. Prezydent Reuven Rivlin też potępił jako "przeszywający strasznej nienawiści zbrodni". "Nie musimy być oszukani, że brak tolerancji doprowadzi nas do katastrofy. Nie możemy pozwolić na takie zbrodnie, a my musimy potępić tych, którzy dopuszczają się i wspiera takie zachowanie." (BBC)

Yeshai Schlissel który zaatakował już został skazany na 12 lat więzienia za atak w 2005 roku, po jego skazaniu pod zarzutem usiłowania zabójstwa i napaści. Jednak w 2007 roku, po odwołaniu, Sąd Najwyższy złagodził jemu karę do 10 lat. Po uwolnieniu Schlissel wrócił do rodzinnego miasta, mieszkańcy mówią, że rozprowadzał ręcznie pisane ulotki, w który wezwał "wszystkich Żydów wierny Boga" ryzykować "biciem i więzieniem" w trosce o zapobieganiu parady. (Haaretz)


Senacka komisja zdrowia opowiedziała się przeciwko projektowi ustawy o uzgodnieniu płci, który przed tygodniem przyjął Sejm. Z kolei senacka komisja praw człowieka, petycji i praworządności nie zajęła dzisiaj stanowiska w sprawie ustawy. Na wniosek senatorów PiS obrady zostały przerwane w oczekiwaniu na opinię Krajowej Rady Sądownictwa. Komisja wróci do sprawy w przyszłym tygodniu, tuż przed posiedzeniem plenarnym Senatu - Gazeta.pl PIS i jego obrzydliwe zachowanie.

Komentarz Anny Grodzkiej w sprawie debaty nad ustawą o uzgodnieniu płci. "Wierzę, że Senat przyjmie ustawę, a prezydent Andrzej Duda ją podpisze"

​Pinksixty News wiadomości LGBT


Ekstremizm katolicki w Meksyku, tysiące ludzi wyszło na ulicach przeciw lesbijkom i gejom, małżeństwa homoseksualne do zagrożenie dla dzieci, jak tradycyjnie. Używają dzieci do walki przeciw nam. Dla nich większym problemem są małżeństwa homoseksualne, niż mafia, pedofilia, skrajna bieda. 



Greg Louganis skoczek do wody najlepszy w historii tego sportu. Był na Igrzyskach Olimpijskich w 1976, 1984 i 1988, zdobywając pięć medali w tym cztery złote. W 1990 roku ujawnił ma hiv, Louganis w "CBS This Morning" rozmawia o dokumencie na kanale HBO USA, opowiada o jego życiu, jeden z pierwszych gejów sportowców w Ameryce.



John Oliver, swoim programie o marnowaniu jedzenia miliony wyrzuca się na śmietnik, a zamiast przeznaczyć głodujący, opłaca się jedzenie wyrzucić. Podobnie w Polsce, nie opłaca się dawać, po skarbówka żąda za to pieniądze, jak było z pewnym piekarzem doprowadzono do upadku, przez państwo po oddawał chleb biednym.

Nie które kraje już zmieniają jak np francuskie supermarkety, nie mogą wyrzucać jedzenia muszą je przeznaczyć biednym.



Rzecznik Białego Domu: nagrania zmontowane przez "konserwatywnych ekstremistów". Rzecznik Białego Domu zapowiedział w czwartek, że jeśli Kongres przyjmie ustawę o wstrzymaniu dofinansowania z budżetu państwa dla Planned Parenthood, to prezydent Barack Obama ją zawetuje. Organizacja popiera m.in. prawo do aborcji, oferuje również wiele innych usług, m.in. badania .mammografem czy testy na HIV. (TVN24)

Grupy ekstremistów pro life, ci ludzie są szaleni, oni chcą zniszczyć i nie pierwszy raz Planned Parenthood Grupy pro life i prawica chce doprowadzić żeby kobiety nie mieli prawa do zdrowia, i nie tylko oni, ale też osoby LGBT po Planned Parenthood też walczy o zdrowie osób LGBT. Więcej o całej aferze jak prawica i ekstremiści pro life na Media Matters


Cytat na dziś Na czym ta intymność polega?


 "Na czym ta intymność polega? - Na tym, że dopuszczasz drugiego człowieka do najtrudniejszych w tobie rzeczy. Nie wstydzisz się być przy nim, kiedy nie jesteś w formie. Kiedy jesteś 'nago psychicznie'. Kiedy jesteś gorszą wersją samego siebie, której się nikomu nie pokazuje. I masz kogoś, komu nie boisz się tego pokazać. Wiesz, że ta osoba tego nie obśmieje, nie wyszydzi, nie użyje przeciwko tobie. Jest w stanie być obok." Cezary Kosiński - Beautiful words and more.

Dziś w telewizji: Hollywood na rowerze, Glee, Współczesna rodzina, Transakcje za milion dolarów ...


Hollywood na rowerze, odc. 3 o 20:00 na E! Entertainment. Na jaw wychodzi historia skomplikowanej relacji Brandona i Nicka. Shannon odkrywa, że Aaron nadal interesuje się innymi kobietami.


Glee 5, odc. 19 i 20 o 11:30 na Fox Comedy


Współczesna rodzina 6, odc. 4 o 10:30 i 14:25 na HBO Comedy. Harry Potter i Czara Ognia o 20:00 na TVN. Przegląd tygodnia: Wieczór z Johnem Oliverem 2, odc. 22 o 20:10 na HBO Comedy. Millerowie 2, odc. 10 i 11 o 15:00 na Universal Channel.

Zmieniam płeć, odc. 5 o 01:05 na TVN Style. W roli głównej: Tomasz Jacyków o 02:30 na TVN Style. Bogate dzieciaki z Beverly Hills, odc. 8 o 21:00 na E! Entertainment. E! News o 22:00/22:45 na E! Entertainment. Transakcje za milion dolarów - Nowy Jork 2, odc. 11 o 17:10 i odc. 10 o 23:40 na Domo+ HD. Mój tata ciacho o 03:50 na Stopklatka TV.

czwartek, 30 lipca 2015

List otwarty do Senatorów RP w sprawie ustawy o uzgodnieniu płci


28 lipca 2015 roku.

Drogie Panie i Panowie Senatorowie

Jestem pewna, że Wasza wiedza, wyobraźnia i empatia pozwoli Wam zrozumieć tragiczną sytuację osób transpłciowych związaną z przeżywaną przez nie sprzecznością pomiędzy odczuwaną płcią psychiczną a zewnętrznymi jej znamionami i społecznym wizerunkiem. Jestem pewna, że zdajecie sobie sprawę, iż jest to zjawisko trwałe - najprawdopodobniej ukształtowane w życiu płodowym człowieka.

Rozumiecie też oczywiście, z jaką opresją spotykają się w naszej kulturze osoby transpłciowe i jak straszne skutki powoduje to dla osób nią dotkniętych. Wystarczy powiedzieć, że najwyższy odsetek samobójstw notuje się wśród osób transpłciowych. Prawdopodobnie wiecie też, że transpłciowość nie jest wytworem współczesnej kultury - występowała w całej historii ludzkości i występuje we wszystkich kulturach na całym świecie.

Z pewnością wiecie Państwo, jaki jest obecny stan prawny: tzw. zmiana płci wymaga procesu sądowego, w którym oskarżonymi są rodzice osoby transpłciowej. A przecież dla nich ta sytuacja jest zwykle bolesna, łączy się z rozczarowaniem, cierpieniami, nierzadko poczuciem winy, czasem wręcz z odrzuceniem swego własnego dziecka. Wiele osób transpłciowych decyduje się na życie w kłamstwie właśnie dlatego, że obawia się reakcji rodziców albo nie chce przysparzać im cierpień i poniżenia w takim procesie sądowym. Chyba zgodzicie się Państwo, że obecne prawo robi wrażenie, jakby wymyślił je perfidny sadysta, który chce, by osoby transpłciowe i ich bliscy cierpieli jeszcze bardziej.

Rozumiem, skąd bierze się opór. Trudno sobie wyobrazić naszą - osób trans - sytuację. Sfera płciowości i seksualności budzi lęk, wolimy myśleć, że wszystko jest w niej proste, jasne i bezproblemowe. Niestety nie jest. Zadaniem Parlamentu jest jednak pochylać się nad każdym realnym problemem, nad cierpieniem każdej grupy społecznej. Zwłaszcza że w tym przypadku możemy łatwo pomóc cierpiącym ludziom. Ten akt życzliwości i humanizmu ma i tę ogromna zaletę, że państwo nie poniesie dodatkowych kosztów. Możemy zrobić coś dobrego właściwie za darmo, kosztem co najwyżej uprzedzeń i stereotypów niegodnych Parlamentarzysty.

Po uchwaleniu projektu tej ustawy przez Sejm RP obserwujemy kampanię dezawuującą ten projekt, a także burzliwą dyskusję na ten temat.

Być może także i Wy macie wątpliwości co do niektórych postanowień projektu ustawy. Sądzę, że opierają się one na nieporozumieniu.

Bardzo Was zatem proszę, przeczytajcie poniższą polemikę z podnoszonymi w debacie publicznej obawami i fałszywymi przekonaniami. Mam nadzieję, że przekonają Was przedstawione tu fakty i argumenty.

Oponenci twierdzą:

"Że o płci decyduje biologia i nie może ona być swobodnym wyborem człowieka".

Całkowicie należy się z tym zgodzić. Płeć i wszystkie jej przejawy mają charakter biologiczny. "Plan" na każdego człowieka zapisany jest w genach i chromosomach. Tam zapisane jest (czasem nie do końca dokładnie) to, jaki będziemy mieli wzrost, jaki typ umięśnienia, jaki temperament. Tam też zapisany jest "plan" na nasze cielesne i psychiczne znamiona płci. Ale w toku życia płodowego, a także potem, okazuje się często, że ten "plan" nie zostaje zrealizowany. W przypadku osób transpłciowych znamiona cielesne (fenotyp) rozwijają się według chromosomalnego "planu". Ale jeśli między 8. a 12. tygodniem życia płodowego nastąpi określona interferencja hormonalna między płodem a matką, zdarza się, że w mózgu płodu ośrodek, który determinuje płeć, kształtuje się inaczej niż fenotyp.

To też jest biologia.

A więc płeć to nie "swobodny wybór człowieka" - czyli nie wpływ kultury - to biologia. Osoba transpłciowa nie wybiera "płci kulturowej", ale na przekór radykalnemu treningowi płciowemu realizowanemu w procesie wychowania i socjalizacji, dalej odczuwa swoją, zdeterminowaną biologicznie płeć psychiczną. Czy umiecie sobie Państwo wyobrazić, jak silna musi być potrzeba utrzymania spójności własnego ciała, wizerunku publicznego i tożsamości psychicznej, aby zdecydować się na ekstremalnie trudne zaprzeczenie płci, jaka jest nam przypisywana?! Jak dokonać tego wobec najbliższych w domu, szkole lub w pracy wbrew posiadanym dokumentom i widocznym znamionom ciała? Jak trudno zdecydować się na korektę płci!? Proszę Was o odrobinę wyobraźni.

Projekt ustawy, podobnie jak dotychczas stosowana praktyka, wyklucza "swobodny wybór płci", stwarza solidne bariery formalne. Dla decyzji pochopnych , gdyby ktoś - choć trudno to sobie wyobrazić - chciał to zrobić pochopnie. Aby skorygować płeć prawną trzeba uzyskać dwie niezależne diagnozy (dzisiaj wystarczy jedna) wydane przez wykwalifikowanych lekarzy specjalistów, a decyzję podejmuje Sąd. Tak jak obecnie, tylko w trybie nieprocesowym.

W kontekście tego, co napisałam, jakże absurdalnym staje się kolejny argument przeciw projektowi ustawy, że "dla homoseksualistów będzie to ścieżka do zawierania jednopłciowych małżeństw". Wydaje się, że tego komentować nie trzeba, trzeba chorobliwej podejrzliwości i nieznajomości psychologii osób homoseksualnych, by snuć takie fantazje. Może tylko warto wspomnieć, że dotychczas nie było przypadków, aby korekta płci prawnej stawała się taką ścieżką. Nie ma też żadnych przesłanek, by tak miało stać się w wyniku działania ustawy w proponowanym brzmieniu.

Z mównicy sejmowej, w zapale krytyki projektu ustawy, padł także przerażający postulat: "zmianie metrykalnej powinna towarzyszyć interwencja medyczna", bo "w przeciwnym przypadku, jeśli ustawa wejdzie w życie, to korektę płci metrykalnej będzie można dokonywać wielokrotnie w ciągu życia, pozostając przy swojej płci biologicznej". Jak można tak brutalnie wymuszać decyzje, które należą do sfery wolności i intymności każdego człowieka! I skąd takie obawy? W myśl ustawy o zmianie decydować będzie Sąd na podstawie opinii lekarzy specjalistów. O ewentualnym odwrotnym procesie również. Takie przypadki zdarzają się owszem, ale niezmiernie rzadko, w Polsce ich dotąd nie było. Jeszcze raz powiem, że wpisanie do ustawy wymagania dokonania jakichkolwiek interwencji medycznych jako warunku dopuszczenia do prawnej korekty płci byłoby sprzeczne z Konstytucją, zwykłą etyką i prawami człowieka.

Dodam jeszcze, że projekt ustawy jest pełen dodatkowych "zabezpieczeń", by uniknąć decyzji pochopnych. Wprowadzamy limit wieku, a także obowiązek rozwodu przed podjęciem starań. Doprawdy, nie ma tu, Szanowni Państwo, żadnego ryzyka poza ryzykiem zrobienia czegoś dobrego dla innych.

Przyznam na koniec szczerze, że nie wszystko z tego, co mówią krytycy, rozumiem.

Nie rozumiem na przykład tego, co powiedział, mówiąc o tej ustawie, Abp Hoser: "Jej cel to zatomizowanie społeczeństwa do takiego stopnia, że staje się łatwym przedmiotem dla sprawujących władzę". Podzielam co prawda pogląd Arcybiskupa, że zatomizowane społeczeństwo trudniej stawia opór autorytarnej władzy, jednak całkiem nie potrafię znaleźć związku przyczynowo-skutkowego między zapisami ustawy a atomizacją społeczeństwa. Wręcz przeciwnie, jej przyjęcie świadczyć będzie o ludzkiej solidarności i zwykłej empatii.

Dziwią mnie także osoby, które z pozycji wiary katolickiej atakują projekt ustawy, twierdząc, że naszą płeć determinuje ciało, jakie dał nam Stwórca, a nie tożsamość psychiczna, czyli mówiąc innym językiem - dusza, jaką nas obdarzył. Zawsze sądziłam, że dla osób wierzących podstawą jest prymat ducha nad cielesnością, a miłość bliźniego jest moralnym nakazem. Tak niewiele tego uczucia obserwuję u niektórych katolickich krytyków projektu ustawy o uzgodnieniu płci.

Wierzę, że Panie i Panowie Senatorowie pochylą się z uwagą na faktami i argumentami dotyczącymi tej ustawy i uchwalą jej przyjęcie.

Serdecznie za to, w imieniu własnym i w imieniu osób transpłciowych, dziękuję.

Anna Grodzka

****

Szanowna Pani Senator, Szanowny Panie Senatorze,

30 lipca podczas posiedzenia Komisji Senackiej będziecie rozpatrywać Państwo ustawę o uzgodnieniu płci. Ustawa jest odpowiedzią na dotychczasowy brak ustawowych regulacji procedury korekty płci prawnej przez osoby, u których istnieje niespójność między tożsamością płciową a oznaczeniem płci wpisanej do aktu urodzenia.

Apeluję dziś do Państwa o opowiedzenie się za prawem człowieka do samostanowienia, apeluję jako osoba, której ustawa nie dotyczy, jako zwykła kobieta - normatywna płciowo i seksualnie - żona, matka i babcia.

Pragnę zaznaczyć, że osoby transpłciowe nie są wytworem współczesnej kultury, istniały w całej historii ludzkości i nadal istnieją we wszystkich kulturach świata. I chociaż stanowią mniejszość społeczeństwa, to nie można odmawiać im prawa do życia zgodnie z tym, jak się czują.

Ustawa, którą będziecie rozpatrywać, dotyczy wyłącznie procedur prawnych, nie dotyka kwestii medycznych, które pozostawione są w gestii specjalistów medycyny w zakresie psychiatrii i seksuologii. To do nich należy skrupulatne zbadanie wnioskodawcy, przeprowadzenie diagnozy i wydanie orzeczenia o występowaniu utrwalonej tożsamości płciowej odmiennej od płci wpisanej do aktu urodzenia.

Tymczasem ugrupowania sprzeciwiające się prawom człowieka osób transpłciowych robią wszystko, by przekazywać Państwu nieprawdziwe informacje zarówno na temat samej ustawy, jak i sytuacji osób transpłciowych w Polsce.

Sugerują m.in., że osoby homoseksualne będą „zmieniać płeć, by zawrzeć homomałżeństwo ze swoim partnerem czy partnerką”. Trudno nawet wyobrazić sobie, by osoba homoseksualna dobrze czująca się w swoim ciele, akceptująca swoją tożsamość płciową i seksualną chciała przechodzić długi, żmudny i kosztowny proces diagnostyczny, a następnie funkcjonować społecznie niezgodnie ze swoim psychicznym poczuciem płci. Przecież właśnie dlatego osoby transpłciowe dążą do zmiany swoich danych, by wreszcie być sobą prawnie i społecznie. Trudno mi również wyobrazić sobie, by lekarze specjaliści z ogromnym, nierzadko wieloletnim doświadczeniem w diagnozowaniu osób transpłciowych wydali takie orzeczenie osobie, która nie wykazuje niespójności między tożsamością płciową i oznaczeniem płci wpisanej do aktu urodzenia.

Innym manipulacyjnym stwierdzeniem jest, że ustawa „znacząco upraszcza procedurę zmiany płci metrykalnej – tak, aby do przeprowadzenia tej operacji nie była potrzebna opinia niezależnej komisji lekarskiej, lecz jedynie orzeczenia dwóch dowolnych lekarzy”. Ustawa wprowadza obowiązek przedstawienia dwóch niezależnych orzeczeń specjalistów psychiatrii i seksuologii, a nie „dwóch dowolnych lekarzy”, a więc jeszcze bardziej niż dotychczas zabezpiecza przed ewentualnymi omyłkami i pochopnymi decyzjami. Należy też podkreślić, że w obecnym stanie prawnym do korekty płci prawnej sąd wymaga orzeczenia jednego specjalisty, a nie komisji lekarskiej!
Istotnym uproszczeniem wprowadzonym przez ustawę jest natomiast nieprocesowy tryb rozpoznawania wniosku zamiast dotychczasowego trybu procesowego, podczas którego dorosła osoba transpłciowa zmuszona jest pozywać do sądu własnych rodziców, co niejednokrotnie nasila konflikty rodzinne. Po wejściu w życie ustawy ten proces będzie odbywać się z poszanowaniem godności zarówno osób transpłciowych, jak również ich bliskich.

Niektórzy przeciwnicy ustawy próbują grać na uczuciach twierdząc, że wniosek o uzgodnienie płci może złożyć osoba niepełnoletnia. To nieprawda! O uzgodnienie płci może wnosić tylko osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych, u której stwierdzono występowanie tożsamości płciowej odmiennej od płci wpisanej do aktu urodzenia i nie pozostaje w związku małżeńskim.

Kolejnym argumentem przeciwników ustawy są pieniądze: „Koszt przeprowadzenia wszystkich tych procedur (zmiana numeru PESEL, dowodu osobistego, a nawet… aktu urodzenia) poniosą oczywiście podatnicy". To nieprawda! Nigdzie w ustawie nie ma zapisu, że wydawanie nowych dokumentów jest bezpłatne dla wnioskodawcy.

Pani Senator, Panie Senatorze, proszę zaufać prawnikom, specjalistom medycyny i seksuologii oraz ekspertom organizacji pozarządowych, którzy kilka lat pracowali nad ustawą, wypracowując najbardziej możliwy do przyjęcia kształt tego aktu prawnego.

Z poważaniem,

Lalka Podobińska
Wiceprezeska Fundacji Trans-Fuzja

****

"Mam na imię Zbigniew. Urodziłem się jako biologiczna kobieta" Historia Zbigniewa

Jestem transseksualistą k/m. Dziś już po wszystkich zabiegach. Droga do celu, aby być sobą była długa i wyboista.

Kiedy to się zaczęło. Bardzo wcześnie, odkąd pamiętam, jeszcze przed przedszkolem miałem może około 4 lat, kiedy pierwszy raz publicznie powiedziałem, że jestem chłopcem. Cieszyłem się, kiedy inni mnie tak postrzegali, niestety moja matka zawsze prostowała tę opinię pośpiesznie, dodając, że jestem dziewczynką.

Lata szkolne przeminęły szybko. W podstawówce nienawidziłem sprawdzania obecności, chyba że robiono to z nazwiska, w innym przypadku czułem się jak ufoludek. To imię nie pasowało do mnie, do tego, kim byłem.

Często zmieniałem szkoły, ponieważ często się przeprowadzaliśmy. Nie miałem większych problemów z nauką, ale sam strach przed wezwaniem mnie do tablicy jako dziewczyny mnie paraliżował.

Ci, którzy mnie znali, szczególnie koledzy akceptowali to, zawsze byłem lubiany i miałem powodzenie u dziewcząt.

Jednak kiedy moi koledzy umawiali się na randki, ja mogłem tylko pomarzyć, bo nie wyobrażałem sobie randki z chłopakiem, a koleżanki nie traktowały mnie jako obiekt westchnień.

Nie wiedziałem, co mi dolega, dlaczego się różnię od innych, nie rozumiałem tego.

W wieku 15 lat przeczytałem artykuł na temat transseksualizmu i zrozumiałem, że to dotyczy mnie. Mój świat się zawalił, to kosztowało masę pieniędzy. Nie wierzyłem, że kiedyś mi się uda być sobą.Zacząłem nienawidzić siebie. Piłem z rozpaczy. Niby dla innych uśmiechnięty w głębi rozerwany wciąż zadający sobie pytanie: „czemu mnie to spotkało? za jaką karę?”
W końcu po długich rozmowach z różnymi nauczycielami w różnych szkołach, trafiłem na Panią pedagog, która poradziła mojej matce kontakt z seksuologiem. Pierwszym był Lew-Starowicz, drugim dr Dulko. Nie przekonało jej to.

Wyjechałem za granicę, bez dokumentów pracowałem na czarno, ale mogłem chociaż w pewnym sensie być sobą, jednak wciąż cierpiałem.
Trafiłem na Pastora kościoła protestanckiego, który mi powiedział, że jestem człowiekiem i mam prawo do szczęścia, ale żebym o tym nie opowiadał, bo ludzie nie zrozumieją. I nie mówiłem.

Wróciłem do Polski. Zostałem zgwałcony przez syna przyjaciółki mojej matki. Moja matka skwitowała to krótko: „skoro się zachowujesz jak facet, to on chciał sprawdzić czy tak jest, to twoja wina”.

Zamknąłem się jeszcze bardziej w sobie. Chciałem umrzeć, próbowałem się zabić. Nigdzie mnie miałem wsparcia, nikt mnie nie rozumiał.
Znów wyjechałem.

Wróciłem po 2 latach pełen nadziei, że mi się uda.

Znalazłem nowego lekarza. Przeszedłem wiele godzin różnego rodzaju testów psychologicznych, psychiatrycznych, różnych badań w tym genetycznych.

Zacząłem leczenie w 2003 roku, wtedy testosteron kosztował 5,60 zł był refundowany (dziś omnadren kosztuje około 50 zł), opakowania starczało na miesiąc. Potem pierwsza operacja. Byłem sam. Nawet moja matka nie rozumiała jak można sobie robić taką krzywdę, widziała blizny i krwiaki po operacji, ale ja wiedziałem, że tylko tak uda mi się odzyskać życie.

Nadszedł etap rozprawy sądowej. Musiałem pozwać swoich rodziców, ponieważ ojciec mieszkał za granicą, został wyznaczony za niego kurator. Trzy lata walczyłem w sądzie o siebie. Raz w miesiącu zawsze byłem osobiście w sądzie. dopytując o termin rozprawy. W ciągu tych 3 lat byli wyznaczani biegli. Znów psycholog, psychiatra i seksuolog. Wtedy już nie byłem sam, wspierała mnie moja dziewczyna, chociaż broniłem się długo przed tym uczuciem, mój lekarz prowadzący doradził mi, żebym komuś zaufał i zaczął być szczęśliwy.
Po prawie dwugodzinnej rozprawie, na której prowadziłem debatę z Panią Sędzią na tematy Biblijne, udowadniając, że mam prawo żyć, pracować i być szczęśliwym wygrałem, zapadł wyrok stwierdzający, że jestem mężczyzną. Cieszyłem się jak dziecko, wreszcie mogłem zacząć żyć w miarę normalnie.

Skończyłem szkołę policealną jako najlepszy na roku. Zacząłem pracować. Mając pieniądze, skończyłem studia ekonomiczne, bo zawsze chciałem mieć własną firmę. Kolejny etap druga operacja usuwająca macicę i przydatki we Wrocławiu. Pojechałem ze mną moja matka, nawet jadąc na salę operacyjną, zażartowałem do anestezjologa, że może się nie obudzę. Cieszyłem się, że próbuję walczyć o siebie i pokonuję kolejne etapy, ale z drugiej strony był strach, że ktoś się dowie o mojej przeszłości i zada mi ból.

Zacząłem kolejne studia tym razem inżynierskie informatyczne, przekonałem się, że to moja pasja dawno temu, ale operacje były priorytetem więc musiałem odczekać chwilę, żeby się móc kształcić dalej, w międzyczasie skończyłem policealną szkołę z dyplomem państwowym technik informatyk.

Przyszła pora na ostatnio operację, składającą się z dwóch etapów wytworzenia prącia i zaprotezowania.

Na ulicy nikt nigdy by nie powiedział, że jestem osobą transseksualną. Moje życie zaczęło się dopiero w 2006 roku, wtedy dostałem nowy dowód, a od tego czasu skończyłem dwie szkoły policealne, studia licencjackie na kierunku ekonomia, podyplomowe z informatyki i jestem w trakcie kończenia studiów inżynierskich. Znam cztery języki obce. Kocham zwierzęta i ludzi, nawet jeśli potrafią być podli dla innych, wierzę, że skoro taki się urodziłem, to jest w tym jakiś cel, dlatego staram się być dobrym człowiekiem, odpowiedzialnym i pracowitym.

Transseksualizm to nie wybór, nie mój wybór. Gdybym mógł wybrać, wiedząc, że to mnie czeka, wolałbym się nigdy nie urodzić.

Sam się nie ujawniam, bo chcę żyć w miarę normalnie bez spojrzeń, uśmieszków, docinek czy wrogości. Piszę to aby pomóc innym osobom w takiej sytuacji, pozwólcie nam żyć.

Jeżeli ktoś uważa, że to własny wybór, niech przejdzie to, co ja. Niech przejdzie wszystkie te operacje, poczuje ten ból, niech czuje spojrzenia innych i się zastanawia każdego dnia: „Dlaczego ja?”

Nie, nie życzę tego największemu wrogowi. Bez względu co o nas myślicie. Rodzimy się z naszych matek i ojców, nie ich wina, że tacy się urodziliśmy, więc dlaczego ich mamy za to winić i walczyć z nimi w sądzie? Człowiek to nie płeć, nie za płeć kogoś kochamy, lubimy, czy szanujemy, ale za jego charakter, postawę i zasady.

—-Wysyłajcie nam swoje historie, spostrzeżenia i potrzeby. Wszystkie zbierzemy i przekażemy osobom decyzyjnym. Komisje senackie zbiorą się w najbliższy czwartek, 30 lipca, a 4 sierpnia odbędzie się posiedzenie, na którym najpewniej będzie miało miejsce głosowanie nad ustawą!

Do tego czasu chcemy zebrać jak najwięcej Waszych spostrzeżeń. To jest ten czas, kiedy mamy szansę sprawić, aby transpłciowe głosy z całej Polski zostały usłyszane!

Wszystkim osobom zapewniamy anonimowość. Swoje historie przesyłajcie na adreswiktor.dynarski@transfuzja.org.

Inne historie na stronie TransFuzji.

News: aktywizm LGBT, Ksiądz Juan Andres z Quevedo-Bosch, Malta, Skauci, armia, Kostrzewa ...


„Zgłosił się niedawno do „Repliki”, pewien chłopak. 24 lata, inteligentny. Powiedział, że już tak nie może – wprawdzie pracuje i studiuje jednocześnie, ale sumienie nie pozwala mu dłużej nie działać na rzecz LGBT. Idzie nowe? Oby.” – pisze Mariusz Kurc w najnowszej „Replice”.

„Bo jak dotąd, to miałem wrażenie, że nawet ci, którzy byliby skorzy do działania, są ściągani w dół – panuje jakby moda na stanie z boku. Na „daj spokój, nie bawię się w takie rzeczy”, na „mam biegać z flagą po mieście, chyba kpisz”, na „ale mnie jest to do niczego niepotrzebne”, na „masz poczucie misji, tak? Proszę cię!” Do tego dochodzi wielkie narzekanie: „czekam na związki partnerskie i co? I nic!”, „nie zdajesz sobie sprawy, jakimi homofobami są moi starzy/sąsiedzi/ludzie u mnie w pracy”.

O tym, jak działać, jak znajdywać ludzi, jak przemóc myślenie pt. „No, fajnie, ale u nas to nie przejdzie”, jak tworzyć grupę nie tylko przyjaciół, ale też aktywistów/ek zdolnych do np. zorganizowania Marszu Równości dyskutowaliśmy niedawno na specjalnym spotkaniu w Lambdzie Warszawa.

Głos zabrał m.in. Przemek Minta z Tolerado, aktywista opromieniony sukcesem pierwszego marszu Równości w Trójmieście (pełnił funkcję „Przewodniczącego Zgromadzenia”:

„Dwa lata temu przeczytałem w sieci, że Tolerado organizuje kursy Queer Tanga. Zawsze chciałem zatańczyć tango z moim facetem, zgłosiliśmy się. Poznałem świetnych ludzi, m.in. Annę Strzałkowską, która dosłownie zaraża energią i chęcią do działania. Ledwo się obejrzałem i już nie tylko tańczyłem tango, ale robiłem mnóstwo innych rzeczy. Sam byłem zaskoczony, jak się wkręciłem. Marsz Równości to był ogromny wysiłek, niesamowita adrenalina – a satysfakcja z sukcesu ogromna. Na pomarszowy poniedziałek i wtorek miałem urlop w pracy, ale jeszcze w środę nie ochłonąłem w pełni. Mamy już pomysły na kolejne działania. A Marsz za rok w Trójmieście będzie jeszcze lepszy.”

Aktywizm naprawdę może być kręcący. Spójrzcie, ile może wyzwolić emocji – na zdjęciu cytowany wyżej Przemek Minta – właśnie ogłosił, że gdański Marsz uważa za zamknięty – wszystko się udało, był tak szczęśliwy, że rzucił się w ramiona swojego chłopaka. (drugie zdjęcie zrobione 5 sekund później) (foto: M. Kurc)

Cały tekst Mariusza Kurca „Aktywizm jest sexy” – w najnowszej „Replice”. Bardzo dobry ważny że trzeba walczyć i nie siedzieć gratuluje odwagi, powinno tysiące taki chłopaków. Dzięki nim Polsce może coś zmienić. Nikt za nas nic nie zrobi, to my musimy zrobić, po tak jest wszędzie.

Pewni wierni w kościele Episkopalnym, byli dużym zaskoczeniem, gdy ich ksiądz ujawnił się że jest gejem i rozwiódł się żoną i ożenił się z mężczyzną.

Ksiądz Juan Andres z Quevedo-Bosch, z Nowego Jorku, wielu jego wierni są podzieleni, starsi nie chcą już chodzić do kościoła. Jednakże, istnieje wiele osób, głównie Hiszpańskiego języka, którzy popierają kapłana. Petycja została rozesłana, aby nakłonić go do pozostania.

Biskup Larry Provenzano, szef diecezji w Quevedo-Boscha, powiedział, że jest w kontakcie z księdzem, że ksiądz ma jego pełne poparcie. Na Twitterze ksiądz powiedział, że będzie utrzymanie jego życie osobiste i zawodowe oddzielone. (Pink News)

Premier Ewa Kopacz przestrzega przed uczynieniem z Polski państwa wyznaniowego. Powodem jest nie tylko spór o in vitro, ale też zbliżające się wybory. Czy Prawo i Sprawiedliwość po dojściu do władzy będzie bardziej niż Platforma Obywatelska słuchać biskupów?

PiS w wielu sprawach idzie rękę w rękę z Kościołem. - Nie chcę żyć w republice wyznaniowej. Szanuję Kościół, Episkopat, biskupów, naszą tradycję chrześcijańską. Ale nikt nie nakazuje ludziom, którym sumienie nie pozwala skorzystać z tej metody [in vitro – red.], by z niej korzystali. Dajmy ludziom wolność wyboru – mówiła Ewa Kopacz.- TVN Fakty.

Prawicowe media kontra bezdomni, O'Reilly mówi też że bezdomni "nie podtrawią się utrzymać", ponieważ "myślą tylko żeby upić" są po prostu "zbyt leniwy". Znieczulica prawicowy mediów to nie tylko w USA, ale w polsce. Biskupi dostają miliony, na swoje luksusowe życie, a biedne katolickie rodziny, nie mają co wykarmić. Albo młody gej jest wyrzucony z domu przez rodziców, dla prawicowca jest "leniwy" i "chce tylko pić".

Malta jak Irlandii i kilka inny katolicki, idzie w stronę równości, a polska w drugą stronę pro rosyjskie poglądy o LGBT.

Malta ministerstwo edukacji będzie rozdawać książki dla uczniom i nauczycielom które mówią o związkach homoseksualny, jak np bajki dla dzieci. ‘Daddy, Papa and Me’, ‘The Sissy Duckling’, ‘Be Who You Are’ i ‘My Princess Boy’.

Zapowiedziani są też, eksperci  z USA, będą dawać wykłady dla organizacji pozarządowych na temat zagadnień LGBT.

U nas książka o dwóch pingwinach, jak czyta się dzieciom to wielkie hallo to atak na wartości katolickie, ble ble. Nie mówić nawet jeden Maltański biskup publicznie przeprosił LGBT osób, a u nas jad za jadem. (Independent)

Matka z piekła rodem z Alabamy, która po śmierci syna przypomniała że ma syna wyrzekła go po był gejem i chce odebrać majątek syna mężowi, sąd nakazał wypłatę mężowi wdowcowi pieniądze. Zła matka i jej obrońcy For Moral Law, kierowana przez żonę sądu najwyższego Alabamy złożył wniosek o uchylenie nakazu. (Joe My God)

​Pinksixty News wiadomości LGBT


Pana młoda na swoim ślubie w San Diego, w tradycyjnym momencie kiedy rzuca bukiet kwiatów, postanowiła oddać bukiet mężczyźnie, a on później oświadczył się swojemu partnerowi.



Były Navy SEAL Brett Jones mówił dla ABC News że jego koledzy z drużyny szydzili z jego seksualności i wulgarne obraźliwy homofobiczny język wobec niego.



Syn dwóch matek Zach Wahls, i założyciel Scouts for Equality (skauci dla równości) gościł w PBS News Hour omawiał decyzję skautów amerykański że częściowo znoszą zakaz dla dorosły osób homoseksualny, w szeregach skautów. Dodam częściowo znaczy nie które lokalne organizację skautów jak np przy kościele będą nadal mogą zakazywać zatrudnienia osób homoseksualny.



Panorama TVP2 o słowa Prof. Lew-Starowicz: przepraszam za elektrowstrząsym. Występują w klipie też Bartosz Staszewski - reżyser filmu Artykuł Osiemnasty, Yga Kostrzewa z Lambda Warszawa oraz Mariusz Kurc z Repliki.



Ploty: Blake Skjellerup, Caitlyn Jenner, KaDo, Noah Mills, Jimmy Kimmel ...


Nowozelandzki sportowiec Blake Skjellerup poślubił swojego partnera Saul Carrasco na początku tego miesiąca na Hawajach.

"Podekscytowany, jestem aby mieć możliwość udostępniania zdjęć z naszego ślubu! Życie w małżeńskie po 3 tygodniach ślubu jestem szczęśliwy..."

Nowozelandzki sportowiec Blake Skjellerup, poznał swojego chłopaka Saul Carrasco, po przez Instagram, Saul wysłał jemu wiadomość "Jeśli kiedykolwiek będziesz w Nowym Jorku, wyślij mi wiadomość."

Wybrali się na pierwszą randkę do restauracji Cafeteria [Chelsea]. Blake był w Nowym Jorku, występował w filmie dokumentalnym z To Russia With Love. Póżniej wrócił do domu w Calgary. Ale zaczęli rozmawiać i pisać wiadomości, później swędzieli dwa tygodnie w Las Vegas i wrócili razem do Nowego Jorku. Opowieść o nim na Out Magazine.

„Kocham cię kochanie moje” – mówi Karol do Dominika, a Dominik odwdzięcza się tym samym.

KaDo, czyli Karol Wilamowski i Dominik Rybarczyk, para vlogerów zdobywająca coraz większą popularność, świętuje właśnie podwójną rocznicę: 1 rok vlogowania oraz – uwaga – 10 lat związku.

Dominik powiedział nam, że poznali się 27 lipca 2005 r. (jak wynika z filmiku – na ulicy) i ponieważ była to miłość od pierwszego wejrzenia – już dwa dni później, 29 lipca 2005 r. postanowili być ze sobą. Kilka tygodni temu gościli w „Dzień Dobry TVN” i odpowiadali na pytania prowadzących „jak utrzymać stały, szczęśliwy związek?”

Dominik i Karol nie wymyślają żadnych cudów – na swych filmikach idą na plażę, do klubu, na siłownię, rozmawiają o butach, o kompleksach, prezentują zdjęcia z dzieciństwa, robią eksperyment z depilacją, kupują prezent dla jednej z mam itp. itp. Słowem: życie, drodzy, samo życie Emotikon smile

Ale przy tym, jakby mimochodem, dokładają swą cegiełkę do rozwalenia naszego publicznego heteromatriksu, w którym par tej samej płci jest tak niewiele.

Dominik i Karol za nic nie przepraszają, z bycia gejowską parą nikomu się nie tłumaczą. Cieszą się życiem, kochają się, są otwarci i naturalni - jak mają ochotę się objąć, to się obejmują, jak mają ochotę się pocałować, to się całują. Jak to w zakochanej parze.

Ich vlog polecamy wszystkim, a szczególnie nastolatkom LGBT, którzy czują się „jedynymi gejami/les/bi/trans we wsi”, są przekonani, że nigdy nikogo nie poznają itd.

Z okazji 10-lecia związku i pierwszej rocznicy vlogowania – Karol, Dominik – od „Repliki” wszystkiego najlepszego i powodzenia.


Jimmy Kimmel emocjonalne dał mowa o zamordowaniu lwa Cecil: "... Nie ma go już ... Pytanie brzmi, dlaczego strzeliłeś lwa w pierwszej kolejności? To znaczy, że jestem szczerze ciekaw, jak to jest zabic? Jak to jest zabawne? Czy dostać erekcję, to musisz zabić ... Jeśli o to chodzi, to masz pigułkę, działa świetnie. Po prostu zostań w domu i połknij ją, a zaoszczędzisz sobie być najbardziej znienawidzonym człowiekiem w Ameryce, który nigdy nie reklamował w telewizji budyń Jello."


Modelu i aktor Noah Mills wie coś więcej o kondycji, a on jest na tyle uprzejmy podzielił się jego wskazówkami. Podczas niedawnej wizyty w magazynie Vogue, Mills wykonał kilka prostych ćwiczeń, podczas pracy w biurze.



Vanity Fair kulisy sesji zdjęciowej słynnej Caitlyn Jenner, emocjonalne mówiła o swojej przemianie


Dziś w tv: Współczesna rodzina 6, odc. 3 o 10:30 i 14:45 na HBO Comedy. Glee 5, odc. 18 i 19 o 11:30 na Fox Comedy. Millerowie 2, odc. 8 o 15:00 na Universal Channel. Grace Helbig Show: Lance Bass, odc. 6 o 21:30 na E! Entertainment. E! News o 22:00/22:45 na E! Entertainment. Transakcje za milion dolarów - Nowy Jork 2, odc. 10 o 17:10 i odc. 9 o 23:30 na Domo+ HD.

Para gejów Brazylijska protest przeciw homofobii


Będąc nagim na ulicy prezentujemy siebie, a także podatność miasta: Musimy być utopijni i przemyśleć miasto nagi swoich uprzedzeń, sympatycznych nawet pod szarym niebem, kompletnym tylko z powodu różnic i szacunku ze względu na różnorodność. Stanie się to kiedyś, ale również cierpliwość czas. Może jutro, kto wie, dni nie są utopią, ale po prostu prawdziwymi dniami.

Więcej na Cichos

środa, 29 lipca 2015

Prof. Lew-Starowicz: przepraszam za elektrowstrząsy


- Teraz mogę przeprosić swoich pacjentów, których leczyłem elektrowstrząsami - powiedział prof. Lew-Starowicz w wywiadzie dla twórców filmu "Artykuł osiemnasty".

Lew-Starowicz przyznaje, że sam był zwolennikiem tej terapii w przeszłości i próbował stosować elektrowstrząsy na osobach homoseksualnych. Jednak obecnie lekarz jest przekonany, że homoseksualizm czy biseksualizm jest stanem normalnym i nie podlega leczeniu: - Orientacja jest w sercu i mózgu, a nie w genitaliach. Tak samo ja teraz też mogę przeprosić swoich pacjentów, których leczyłem elektrowstrząsami, i których leczyłem głównie technikami awersyjnymi - przyznał. Seksuolog przypomniał też, że jeden z pionierów terapii konwersyjnej, Robert Splitzer również wycofał się z jej stosowania: - Był autentycznie przekonany, że ta metoda jest dobra i że może pomóc. Dwa lata temu napisał list otwarty, w którym przyznał się do błędu i przepraszał kolegów, że upowszechniał takie poglądy - tłumaczył Lew-Starowicz - Tok FM.


News: Irlandia, Grupa Stonewall, mowie nienawiści, Turcja, Tajlandia, Skauci, Penny Wong, ateizm ...


„Przyjechałem do Irlandii w 2006 r. Jak większość Polaków i Polek - z powodów ekonomicznych i na chwilę, rok, może dwa. (…) Irlandia stała się moim domem, miejscem, gdzie da się żyć, będąc sobą. Bardzo ubolewam, że Zielona Wyspa daje mi więcej praw niż moja ojczyzna. W Irlandii mogę już poślubić mężczyznę, którego kocham. W Polsce, gdy przyjeżdżam z moim ukochanym, z punktu widzenia państwa jesteśmy dla siebie obcymi osobami.”– pisze w najnowszej „Replice” Piotr Gawlik, prezes polonijnej organizacji Dialogue Diveristy, członek zarządu irlandzkiej National LGBT Federation.

Gawlik opisuje w „Replice” niesamowitą transformację mentalności, którą przeszła Irlandia w ciągu ostatnich 30 lat w kwestiach LGBT (i nie tylko):

„W 1983 r. niejaki David Norris próbował znieść karalność homoseksualizmu, wnosząc sprawę do sądu. – tak Sąd Najwyższego Irlandii uzasadnił swój wyrok w 1983 r. – i podtrzymał karalność. Zniesiono ją dopiero w 1993 r. (!). A David Norris? Od 1987 r. jest senatorem, pierwszym wyoutowanym parlamentarzystą w Irlandii.”

22 lata po zniesieniu karalności homoseksualizmu Irlandia, jako pierwszy kraj na świecie, 22 maja przyjęła małżeństwa jednopłciowe w referendum.

„Akurat, gdy przyleciałem do Irlandii w 2006 r. - pisze Gawlik – ówczesny premier Bertie Ahern powiedział w jednym z wywiadów: Marzę o tym, by i w Polsce się zmieniło. Przykład Irlandii pokazuje najdobitniej, że taka zmiana jest możliwa.” – konkluduje Gawlik. Cały tekst Piotra Gawlika - do przeczytania w najnowszej “Replice”.

Grupy LGBT katolickie w Irlandii spotkali się z prymasem Irlandzkim arcybiskupem Eamonem Martinem, spotkanie było pozytywnym krokiem w otwarciu dialogu.

Brendan Butler, powiedział, że zwrócił uwagę arcybiskupowi na pkt z Listu do Biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych, co mówił, było "moralnie obraźliwe", do osób homoseksualny jak to opisuje orientację homoseksualną zaburzeniem i złem moralnym. Chcą zmian w kościele i więcej akceptacji dla osób homoseksualny. (Eile Magazyn)

W Polsce też było kilka spotkań z jednym biskupem ale inni odmawiają jeden taki arcybiskup polski odmawia kręci szkoda słów, woli słuchać księdza Oko. U nas jest bardzo skomplikowanie, kilka lat temu grupa Wiary i Tęczy pisało list do biskupów Polski, prawie brak reakcji.

Arek Kluk i Paweł Skrodzki – para na życie i, jak się okazuje, na działanie. Założyli organizację Grupa Stonewall i zamierzają reaktywować poznański Marsz Równości, który po gruntownym retuszu – przejdzie ulicami Poznania 26 września.

Czy będzie taki sukces, jak 30 maja na pierwszym Marszu w Gdańsku? Oby!

„Historia poznańskich Marszów sięga 2004 r.” – przypominają Arek i Paweł w najnowszej „Replice” – „Pierwszy zdołał przejść jakieś 100 metrów i cofnął się na żądanie policji i pod wpływem agresywnej kontrmanifstacji (skandującej m.in. „pedały do gazu”). Drugi nie ruszył w ogóle z miejsca, za to odbił się echem na całą Europę – ponad 60 pokojowo manifestujących ludzi aresztowano. Tak rozpoczynały się dwuletnie rządy PiS.

Potem było już lepiej, w 2006 r. Marsz przeszedł całą trasę. Ale nigdy nie było naprawdę dobrze. Po części ze względu na termin. 16 listopada to wprawdzie Międzynarodowy Dzień Równości i Tolerancji UNESCO, ale zwykle było po prostu szaro i zimno. Klimat poznańskich Marszów był przytłaczający – fatalna pogoda, brak muzyki, niemrawo głoszone hasła, mała frekwencja, źle wytyczona trasa.

Tegoroczny Marsz odbędzie się 26 września, a od 2016 r. będzie w maju. Chcemy, by uczestnicy paradowali radośnie, aktywnie, a nie trzęsąc się z zimna. Trasa również będzie inna – taka, by mieszkańcy Poznania mogli lepiej nas poznać, zobaczyć nasze postulaty – i przyłączyć się. Ma być też dużo muzyki i tańca, dużo tęczowych kolorów. Chcemy też, by Marsz miał spójny przekaz. Skupiamy się na prawach osób LGBTQ, na naszej pełnej równości wobec prawa.”

Dochodzą nas słuchy, że poznańska społeczność LGBT rzeczywiście nabrała energii – ponoć na spotkania Grupy Stonewall przychodzi po 30 osób, przygotowania do Marszu idą pełną parą. (grupa.stonewall@gmail.com)


Trzymamy kciuki! A przy okazji: "Replika" pojawiła się w Poznaniu w nowym miejscu, o tu:
https://www.facebook.com/PracowniaGODny Cały tekst Arka i Pawła – w najnowszej „Replice”.


Platforma Obywatelska przyspiesza prace nad projektami SLD i Ruchu Palikota o tzw. mowie nienawiści, informuje "Rzeczpospolita". Przewidują one, że LGBT byłyby szczególnie chronione przed zniewagami, tak jak np. Żydzi.

Proponuje się, by za znieważenie osób ze środowisk LGBT groziły trzy lata więzienia, a za stosowanie wobec nich gróźb - nawet pięć lat pozbawienia wolności - TVN24.

Katolicka transfobia. Hiszpania ksiądz i biskup odrzucił skargę, Alex Salinas chciał być chrzestnym, ale ksiądz powiedział nie może być po odrzuca naukę kościoła katolickiego z powodu transpłciowości. (Pink News)

Australijscy biskupi katolicy dostają coraz większej szału, frustrację ich i atakowanie osób LGBT i każdego kto myśli inaczej pro LGBT. Wmawiają biskupi to oni są normalni, a LGBT i zwolennicy są agresywni. Tylko Geoffrey Robinson, biskup pomocniczy, który jest już na emeryturze z Sydney, który mówi racjonalnie i współczuciem, ale biskupi inni nie słuchają go. (New Ways Ministry)

Charakterystyczne tęczowe schody w Stambule zostały zburzone przez władze lokalne. Stały się one popularne miejsce zarówno wśród turystów i społeczności LGBT. Według władz że one będą odbudowane na nowo i pomarnowane. (Pink News)

Surogatka, która urodziła dziecko dwóm homoseksualistom, zabroniła mężczyznom wyjazdu z córką z Tajlandii, bo „para nie jest normalna”. Sprawa trafiła do sądu.

Kwestie prawne są o tyle skomplikowane, że kobieta nie jest biologicznie spokrewniona z dziewczynką, którą urodziła. Ojcem małej Carmen jest jeden z homoseksualistów Gordon Lake z Ameryki, a dostarczycielką jajeczka – anonimowa dawczyni. Mimo to surogatka z Tajlandii chce odebrać dziecko parze, bo, jak twierdzi, nie wiedziała, że rodzi je dla małżeństwa gejów – Gordona i jego męża Manuela z Hiszpanii – pisze „Guardian”. Teraz para ukrywa się w Tajlandii i zapewnia, że nie opuści kraju bez Carmen – sprawa stała się głośna. W poniedziałek mężczyźni ponowili apel do surogatki, by pozwoliła im wyjechać.

Tajlandzka surogatka przekazała dziecko ojcu w styczniu. Wątpliwości naszły ją później, dlatego nie podpisała stosownych dokumentów, które umożliwią wyrobienie paszportu dla Carmen. Poinformowała o tym Lake'a mailowo - Newsweek.pl

Rewolucja u amerykańskich skautów. Męska organizacja skautowska USA zniosła zakaz pełnienia w niej funkcji liderów, instruktorów i płatnych ekspertów przez osoby o orientacji homoseksualnej.

Dotychczas było to zakazane, ale po fali krytyki i po serii procesów o dyskryminację, przyszedł czas na zmiany - Radio Zet.


Emocjonalne przemówienie na temat małżeństw homoseksualnych na krajowej konferencji Partii Pracy w Australii, lesbijka Penny Wong.


​Pinksixty News wiadomości LGBT


Fäde Zu Grau niemiecki projektant z znany z amerykańskiej wersji Project Runway, obecnie mieszka z mężem na Florydzie, przemawiał w Memphis w stanie Tennessee na konwencji ateistów.


Działacz Matt Baume dotyczące skautów amerykański