Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 maja 2011

News: rozwody hetero; Kanada homofobia w szkole; Włochy homofobia; polska homofobia; Larry King; Senator gej z Minnesoty Scott Dibble ...


Z powodu problemów bloger.com, nikt nie miał dostępu do blogów, też nie miał tej chwili publikuje 'news'. Coś na białym tle wyszło mi ale nie jest już ;) Dziś część newsy był tylko swoje konta poprzez Twitter i blipa.

W Polsce istnieje bardzo niski poziom ujawniania przestępstw seksualnych. Przyjmuje się, że ujawnianych jest jedynie około 8 procent tego typu przestępstw - podkreśla Krystyna Żytecka z Fundacji Pomoc Kobietom i Dzieciom. W ponad 90 procent przypadków sprawcy pozostają bezkarni.

Krystyna Żytecka zaznaczyła, że przemocy seksualnej doświadczają głównie kobiety. Często są to kobiety gwałcone przez własnych mężów. Przed złożeniem wniosku o ściganie powstrzymuje je między innymi obawa przed długotrwałą i poniżającą procedurą. Ogromnym problemem jest również brak dyskrecji ze strony przesłuchujących ofiary przemocy seksualnej a także brak intymności podczas takiego przesłuchania.

Obecność kilku osób a czasami ironiczne uwagi są niedopuszczalne - zaznaczyła Krystyna Żytecka. Dodała, że najlepszą drogą do zwalczania przestępstw seksualnych jest sprawienie, by ofiary nie bały się zgłaszać, że zostały zgwałcone, by nie obawiały się, że zostaną niezrozumiane czy zignorowane. Potrzebna jest tutaj współpraca policji, wymiaru sprawiedliwości i służb medycznych.

W ujawnianiu przestępstw seksualnych mają pomóc też 'Procedury postępowania Policji i Placówki Medycznej z Ofiarą przemocy seksualnej'. Procedury opracowane zostały przez zespół powołany przez pełnomocniczkę rządu do spraw równego traktowania Elzbietę Radziszewską. Podstawowe wytyczne zawarte w dokumencie to właściwe zabezpieczenie dowodów i delikatność wobec ofiar.

W ubiegłym roku nieszczęśliwych małżeństw, które zakończyło się rozwodem było 72 tysiące. Dla porównania, w roku 2000 było ich nieco ponad 40 tys. O przyczynach rozpadu małżeństw i budowaniu ich trwałości rozmawiają w Olsztynie uczestnicy II Ogólnopolskiej Konferencji pod hasłem 'Małżeństwo na całe życie?'. Prelegentami seminarium zorganizowanego w Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim są naukowcy z całej Polski. Wśród najczęstszych przyczynach rozwodów jest zdrada, niezgodność charakterów, problemy finansowe i alkoholizm któregoś z partnerów. Szacuje się, że rocznie blisko 60 tysięcy dzieci w Polsce przeżywa rozwód rodziców.

Tak to jest więcej mówią o zakazie związków homoseksualny, ale u siebie nie widza problemu hetero, mówią jacy są super co jakiś czas wychodzi skandale, ojciec gwałci córkę czy morduje rodzinę, widać nie podtrawią u siebie nic zrobić porządek swoimi rodzinami to zajmują się naszymi że mówią zagrażają homoseksualiści rodzinie heteryckiej, a tak naprawdę nie jest jeszcze wmawiają ludziom że do wszystko nasza wina, czas walkę o rodzinę normalną bez przemocy. Dziś małżeństwo kryzys prawicowcy nie widzą prawdziwy problemów, tylko znaleźli sobie ofiarę osób homoseksualny i ich obwinia za swoje błędy.

Włochy w Brindisi Cristian Friscina, nie dostał prawo jazdy po jest gejem, do następny przypadek że osoba homoseksualna odmówiono prawo jazdy z powodu że jest gejem, wcześniej na Sycylii który wygrał w sądzie dziś państwo włoskie ma zapłacić odszkodowanie. Do następny incydent homofobii w Włoszech, skazano gejów za całowanie przed koloseum, czy reklama IKEA jak prawica krytykuje za nie legalne i lamię konstytucje włoską. Włochy są na temat osób homoseksualny podtrawią obrażać i chcą zakazywać ale seks nieletnią dziewczyną premiera do akceptują, hipokryci.

Geje w Hiszpanii spada poparcie dla PSOE wcześniej gejów głosowało ponad 50% dziś tylko ponad 30%.  Na partię konserwatywną tylko jeden procent wrosła z 20 na 21. Konserwatyści walczą o uchylenie małżenstw homoseksualny w Hiszpanii.

Według raportu Kanadyjskiego, homofobiczne komentarze w szkołach są akceptowane, nawet wypowiadane przez nauczycieli w szkołach kanadzie. Prawie dwóch na trzech studentów homo nie czuje się bezpiecznie w swoich szkołach. Też pokazano że najbardziej homofobiczni są dziewczyny niż chłopacy, nie który szokowało to. 55% byli obrażani ustnie, 21% fizycznie byli poniżani64% czuje się zagrożeni w swoi szkołach.  Najczęściej wszyscy odwracają głowę od problemów nauczyciel który słyszy woli iść dalej niż interweniować. Też ostatnio jednej szkole rodzice są oburzeni że i protestują że w szkole się uczy na temat homoseksualizmu i dyskryminacji, witać że cześć rodziców akceptuje homofobie w szkole z drugiej strony ktoś dzieci do uczy.

Osoby pozostające w zalegalizowanych związkach homoseksualnych mają prawo do takich samych zwolnień podatkowych jak współmałżonkowie heteroseksualni – orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) w Luksemburgu.

To efekt pozwu niemieckiego geja, który pracował jako urzędnik w ratuszu w Hamburgu. Orzeczenie będzie miało zastosowanie we wszystkich krajach UE, które uznają bądź małżeństwa homoseksualne (jak Holandia), bądź związki partnerskie osób tej samej płci (jak Francja, Wielka Brytania i dziewięć innych krajów Wspólnoty).

Decyzja luksemburskich sędziów nie ma natomiast zastosowania w Polsce, we Włoszech, na Malcie i w ośmiu innych państwach Unii, które nie wprowadziły żadnej legalnej formy związków homoseksualnych.

W wymiarze ogólnoeuropejskim większe znaczenie niż kwestia wiz ma orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Juergen Roemer wystąpił z pozwem do ETS, po tym jak władze Hamburga odmówiły mu obniżenia podatków o 302 euro miesięcznie z powodu dzielenia kosztów życia z partnerem, z którym mieszkał od 1969 roku. Ten związek został zalegalizowany, po tym jak Niemcy uznały w 2001 roku związki homoseksualne.

Zdaniem ETS decyzja hamburskich rajców jest przejawem dyskryminacji na tle orientacji seksualnej.

– Z tego wynika, że obie instytucje (małżeństwo i związek partnerski) są porównywalne i powinny być związane z takimi samymi przywilejami – napisali w uzasadnieniu sędziowie. – Gdyby pokrzywdzony był zamężną kobietą, miałby dogodniejsze przywileje podatkowe – dodali.

Orzeczenie sędziów jest opinią, która musi teraz zostać bezpośrednio wprowadzona do niemieckiego systemu prawnego. Eksperci wskazują jednak, że przyjęta formuła zakazu dyskryminacji jest bardzo szeroka i może obejmować nie tylko przywileje fiskalne związane ze wspólnym rozliczaniem małżonków, ale także inne korzyści wynikające z małżeństwa.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości podkreślił, że ewentualne odszkodowania nie mogą dotyczyć niesłusznie pobranych należności fiskalnych jeszcze sprzed grudnia 2003 roku, kiedy Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej wprowadziły przepisy o zakazie dyskryminacji na tle orientacji seksualnej. Juergen Roemer dzięki orzeczeniu ETS będzie płacił niemal dwa razy niższe podatki niż do tej pory.

Gazeta Wyborcza: Prawnik ze stowarzyszenia "Pracownia Różnorodności", skierował do sądu prywatne akty oskarżenia przeciwko radomskim działaczom PiS. Prawnik, który sam jest gejem, chce, by wiceprezydent Ryszard Fałek i radny Sławomir Adamiec stanęli przed sądem za nazwanie homoseksualizmu dewiacją.

Obaj politycy zostali oskarżeni za 'zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania'. Jeśli sąd uzna, że są winni, będzie im grozić grzywna, ograniczenie wolności lub maksymalnie rok pozbawienia wolności.

Poszło o zapowiadaną obecność geja w miejskiej placówce kultury Resursa w Radomiu, podczas spotkania z tzw. Żywą Biblioteką. - Żywa Biblioteka z gejem, to skandal edukacyjny i propagowanie dewiacji -oburzał się radny PiS-u Sławomir Adamiec . Poparł go wiceprezydent miasta, Ryszard Fałek, też z PiS-u - stwierdził, że homoseksualizm to 'postawa dewiacyjna'.

Tym sposobem działacze PiS pogrzebali ideę Żywej Biblioteki , którą wymyśliła w Danii w 2000 r. grupa młodych ludzi zw. z organizacją Stop Przemocy, by wyczulić społeczeństwo na respektowania praw człowieka. Zorganizowali bibliotekę, w której można było 'wypożyczyć' żywego człowieka, który jest postrzegany w sposób stereotypowy, i porozmawiać z nim.

W Radomiu, przez sześć godzin 'książkami' mieli być m.in. osoba niepełnosprawna, Afrykanin, feministka, ateista, Romka, Żyd, księża - ewangelicko-augsburski i prawosławny oraz gej. Ale obecność geja na tyle poruszyła radnego Adamca, że zażądał od władz miasta zakazu organizacji imprezy i wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za jej przygotowanie i realizację w Resursie.

- Nie jestem homofobem - zaznaczał radny Adamiec i jednocześnie twierdził: 'takiego skandalu edukacyjnego od dawna w Radomiu nie mieliśmy'

Dyrekcja Resursy, placówki podległej miastu, uległa presji. W efekcie organizatorzy przenieśli imprezę do prywatnej kawiarni.

Stowarzyszenie 'Pracownia Różnorodności' zażądało przeprosin od wiceprezydenta i radnego przeprosin za homofobiczne wypowiedzi. Radny Adamiec od początku twierdził, że nie przeprosi, bo 'woli poddać się karze, niż ulec złu'.

Wiceprezydent Ryszard Fałek przeprosił, ale stowarzyszenie ma zastrzeżenia do treści oświadczenia. Chodzi o zdanie: 'Nie można jednakże czynić mi zarzutu z tego powodu, iż jestem zwolennikiem propagowania innego niż homoseksualizm modelu zachowania, który ze względu na swoje właściwości jest w pełni pożądany z punktu widzenia określonego systemu wartości (...)'.

- To wciąż wypowiedź wartościująca. To tak jakbym powiedział, że wszystkie osoby, które mają mniej niż 160 cm wzrostu są mniej pożądane w społeczeństwie - wyjaśnia Przemysław Szczepłocki, prawnik stowarzyszenia.

Delaware Gubernator Jack Markell, podpisał ustawę związki partnerskie tej samej płci:
American Family Association znowu szokuje obraża wszytki teraz osób którzy, praktykują jogę za Zło i jest anty-chrześcijańskie.

* Senator gej z Minnesoty Scott Dibble,przemawia podczas debaty o zakazie małżenstw homoseksualny.
* Larry King dziennikarz CNN pobiera małżenstwa homoseksualne w Nowym Jorku.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Magdalena Środa: Tęczowy raport

Wprost: Przyjmuje się, że około 50 tys. dzieci jest wychowywanych przez rodziców tej samej płci. Zgroza?
W czasie gdy wszyscy emocjonowali się raportem MAK, środowiska gejowskie, i nie tylko, czytały „tęczowy raport, czyli socjologiczną, prawną i kulturową analizę sytuacji rodzin lesbijskich i gejowskich w Polsce. Myślałby kto: rzecz marginalna. Tylko z pozoru. „Tęczowy raport” – z zachowaniem wszelkich proporcji – przedstawia nam wiedzę o społeczeństwie równie istotną, jak reakcje na raport w sprawie katastrofy. W jednym i drugim przypadku nie jest to wiedza radosna. Przez porównanie z innymi krajami przyjmuje się, że około 50 tys. dzieci jest wychowywanych przez rodziców tej samej płci (najczęściej dzieci pochodzą z dawnych związków heteroseksualnych). Zgroza? Według wielu osób – tak. Trudno nawet powiedzieć, że rodziny takie są dyskryminowane, bo – do niedawna – starały się być niewidoczne. Teraz chcą to zmienić, bo nie są chronione przez prawo i nie mają pełni praw rodzicielskich. Do Kampanii przeciw Homofobii, która raport wydała, co roku wpływa kilkadziesiąt spraw związanych z próbą ograniczenia lub pozbawienia władzy rodzicielskiej homoseksualnego rodzica. Ich heteroseksualni partnerzy lub nawet rodzice starają się odebrać dziecko. I robią to skutecznie, choć jak dowodzą badania przytaczane w raporcie, homoseksualni rodzice nie są gorsi od heteroseksualnych.

Pary homoseksualne nie różnią się niczym specjalnym od heteroseksualnych, jeśli chodzi o zmienność i trwałość związków. W Polsce rozpada się jedno na cztery małżeństwa heteroseksualne. W związkach homoseksualnych podobnie. Co i tak jest wielkim sukcesem, bo przecież związki heteroseksualne cieszą się wsparciem państwa, opieką prawa i powszechną akceptacją. Wielokrotny rozwodnik, zbój niepłacący alimentów czy domowy agresor są bardziej społecznie akceptowalni niż wierny i opiekuńczy partner w związku gejowskim.

Boimy się, że dzieci wychowane w związkach homoseksualnych nie będą normalne, nie będą szczęśliwe i nie będą reprodukowały wzorców zachowań, które pozwolą przetrwać tradycyjnemu społeczeństwu. Jeśli przyjrzeć się tym lękom, to są one słabe i z reguły oparte na ignorancji i przesądach. Kwestia normalności, zwłaszcza w sprawach seksualnych, jest więcej niż względna. Dlaczego celibat lub promiskuityzm mają być bardziej normalne niż homoseksualizm? Korzystając z nauk katolickich, można powiedzieć, że bardziej naturalne z seksualnego punktu widzenia są te zachowania, które prowadzą do prokreacji. Ale przecież gwałt i kazirodztwo mają charakter prokreatywny, a celibat i dajmy na to masturbacja – nie, czy to więc znaczy, że gwałt jest bardziej zgodny z prawem naturalnym niż masturbacja? Dziecko, które z reguły nie przygląda się relacjom seksualnym własnych rodziców, musi uznawać, że bardziej naturalna i pożądana jest ich miłość niż nienawiść, i to niezależnie od konfiguracji płci.

Czym innym jest problem szczęśliwości. W społeczeństwie nietolerancyjnym i homofobicznym dzieci wychowywane przez parę homoseksualną są napiętnowane. Ale problem tych dzieci jest jedynie odblaskiem prawdziwego problemu – społecznej nietolerancji; jest więc raczej problemem społeczeństwa niż ofiar jego homofobii.

Jeśli chodzi natomiast o argument, że homoseksualizm doprowadzi do destrukcji rodziny i społeczności, to jest on niepoważny. Nie jest tak, że dzieci wychowane w rodzinach gejowskich będą gejami, wszak znacząca większość gejów pochodzi z rodzin heteroseksualnych. Poza tym niesłuszne są obawy, że w przypadku regulacji prawnych dozwalających na małżeństwa i adopcje homoseksualizm rozpanoszy się tak, że zniszczy heteroseksualną rodzinę. Ilość homoseksualistów w społeczeństwie od wieków jest constans i tak, jak nie da się wyleczyć homoseksualisty z jego seksualnej tożsamości, tak nie da się przekształcić heteroseksualisty w geja (choć wielu członków, głównie skrajnie prawicowych ugrupowań, doświadcza takich obaw).

A tradycyjne społeczeństwo? Jeśli ma być ono nietolerancyjne, to może lepiej, by się rozpadło? Może narodzi się jakieś lepsze?

czwartek, 17 marca 2011

Mamo, tato, wasze dziecko jest homoseksualistą

Dziennik Łódzki: "Dopóki w rodzinie nie pojawi się homoseksualne dziecko, świat gejów i lesbijek wielu rodzicom wydaje się egzotyczny. Gdy dowiadują się o orientacji swoich pociech, przeżywają szok, lęk i wyrzuty sumienia. Jak zareagować na taką wiadomość, by nie zerwać więzi z dzieckiem?
Rodzice robią gejom i lesbijkom pyszny obiad
25-letni łodzianin, Tomek Felczak o swoim homoseksualizmie powiedział rodzicom, gdy miał 17 lat.
- Wtedy już od trzech lat zdawałem sobie sprawę, że podobają mi się chłopcy. Gdy się ujawniałem, nie miałem już żadnych wątpliwości. Byłem pewien - wspomina Tomek.

Są zwykłą, łódzką rodziną, mieszkającą w starej kamienicy w centrum Łodzi.

Mama jest z zawodu szwaczką, tata - murarzem. Tomek, który jest pierwszym w rodzinie gejem, decydującą rozmowę przeprowadził z mamą w kuchni.

- W pewnym momencie poczułem impuls i po prostu to powiedziałem. Nie chodziłem i nie biłem się tygodniami z myślami - opowiada łodzianin.

Mama była w szoku. Jednak po pierwszych pytaniach w stylu 'czy na pewno?', 'czy próbowałeś z dziewczyną?', szybko zaakceptowała sytuację.

- Po latach dowiedziałem się, że z powodu mojego wyznania zdarzało jej się płakać. Ale nigdy nie dała mi tego odczuć. Zachowała się wspaniale - wspomina.

Jednocześnie okazało się, że tata o jego orientacji wiedział już wcześniej. Kiedyś spojrzał w historię stron internetowych wyświetlanych na domowym komputerze.

- Zobaczył, że są wśród nich również gejowskie i domyślił się wszystkiego. Ale mamie nie pisnął ani słowa - wspomina.

Po wyznaniu prawdy w jego kontaktach z rodzicami praktycznie nic się nie zmieniło.
- Kłóciliśmy się jak dawniej o zwykłe rzeczy: złe oceny, nieposprzątany pokój czy nieumyte naczynia. Nigdy
nie wyciągnęli mojej orientacji seksualnej jako argumentu - mówi łodzianin.

Z czasem dowiedziała się też dalsza rodzina, choć oficjalnego coming out-u nie było. A gdy zaczął działać w Grupie Łódź Gender oraz Amnesty International i organizować w Łodzi skierowaną przeciwko homofobii akcję Dzień Milczenia, wiedziało już całe miasto. Także dawni koledzy z podwórka.

- I gdy pewnego dnia w okna naszego mieszkania poleciały kamienie, był to problem całej rodziny. Rodzice nie mogli zrozumieć, jak 'koledzy' mogą się tak zachować - mówi Tomek.

Potem na podwórku pojawił się napis 'Chłopiec+dziewczyna=normalna rodzina'. Tata dał Tomkowi farbę, żeby go zamalować.

Tomek nie ma też problemów z przyprowadzeniem swoich sympatii do domu. Na imprezę urodzinową, na której pojawili się głównie geje i lesbijki, mama Tomka przygotowała dla wszystkich wystawny obiad.

- A kilka lat temu razem z moim byłym chłopakiem i mamą smażyliśmy faworki. Bardzo miło spędziliśmy ten czas - wspomina łodzianin.

Mama szyje Tomkowi oryginalne ubrania, martwi się, że ktoś może mu zrobić krzywdę z powodu orientacji, a znajomym przypomina, by nawet w żartach nie mówili słowa 'pedał'. Tata czasem żartuje z jego orientacji, ale bez złośliwości.

- Jako rodzina zdaliśmy ten egzamin celująco. Mama na piątkę z plusem, tata na szóstkę - twierdzi Tomek.

Powiedzieć siostrze - to dopiero jest wyzwanie

Bez kłopotów odbył się także rodzinny coming out u Marty Konarzewskiej, 33-letniej łodzianki, mieszkającej obecnie w Warszawie.

- Mama sama się zorientowała, że jestem lesbijką. Niczego nie musiałam ujawniać - wspomina Marta.
Zasadnicze słowa padły, gdy Marta kończyła liceum, przy okazji poważnej rozmowy o życiu i miłości. Marta miała już wtedy dziewczynę.

- Wiem, że ty ją kochasz, a ona daje ci szczęście - powiedziała mama Marty, z wykształcenia inżynier, ale z artystyczną duszą. I wszystko stało się jasne.

- Dla mnie najważniejsze było to, że odbyło się to przy okazji rozmowy o miłości i w atmosferze akceptacji - mówi Marta.

Więcej dylematów Marta miała ze swoją młodszą o sześć lat siostrą.
- Myślałam, że taka informacja może być dla niej zbyt dziwna. Dlatego unikałam rozmów - wspomina Marta. - Na szczęście siostra sama jakoś doszła, że z moją dziewczyną łączy mnie coś wyjątkowego. I przyjęła to naturalnie. Czasem zdaje nam się, że młodsze rodzeństwo trzeba jakoś specjalnie chronić przed innością, ale to nieprawda.

Bez problemu poszło też z tatą - nie mieszkał już wtedy z Martą, więc rozmawiała z nim jak dorosła z dorosłym.

Jednak wśród niektórych jej znajomych rodzinne wyznania zakończyły się poważnym kryzysem. - Znam przypadek chłopaka, który po takim oświadczeniu musiał wyprowadzić się z domu - mówi Marta. Na szczęście tam też wszystko skończyło się dobrze, bo gdy młody człowiek usamodzielnił się, rodzice zrozumieli, że mogą go stracić. Sami zaczęli szukać z nim kontaktu i załagodzili konflikt.

Czasem żyje się dalej z poczuciem winy
Ale rodzice, którzy w stosunku do dzieci starają się zachować pogodę ducha, w samotności często przeżywają męczarnie.

Łodzianka, mama 25-letniego geja o orientacji swojego syna dowiedziała się niedawno, gdy był już dorosły.

- Gdy mi powiedział, przeżyłam szok. Zaczęłam zastanawiać się, czy swoim zachowaniem nie pogłębiłam jego skłonności, czy zrobiłam coś nie tak - opowiada.

Potem pojawiły się lęki o przyszłość syna i żal, że nie da jej wnuków.
- Wiadomo jak w Polsce traktuje się homoseksualnych obywateli: gorzej niż trędowatych- wspomina łodzianka. - Bolało mnie, że nie zostanie ojcem. Mam też inne dzieci, ale dla mnie każde jest wyjątkowe i było mi smutno, że syn dzieci nie będzie miał, a jeśli je spłodzi, pewnie nie będzie mógł ich wychowywać.

Sprawę dodatkowo pogorszył fakt, że rodzina jest religijna.
- Wychowywałam go w wierze chrześcijańskiej. Byłam pewna, że w historiach biblijnych nie wyczyta niczego złego. A one potępiają homoseksualizm. Wiem, że mój syn czuł się przez to jeszcze bardziej odrzucony - opowiada łodzianka.

Sytuacja jej syna poprawiła się, gdy wyjechał za granicę i zobaczył, że tam osoby homoseksualne traktowane są jak każde inne.

- Żałuję tylko, że dowiedziałam się tak późno. Nie mogłam towarzyszyć synowi, gdy w swoim życiu czuł się osamotniony. A to bardzo wrażliwy, wartościowy człowiek - mówi.

Niepokój poczuła także łodzianka, której 24-letnia córka zaczęła przebąkiwać, że jest osobą biseksualną.

- To były takie sugestie, trochę na żarty, po których córka sprawdzała moją reakcję - opowiada. -Poczułam lęk, bo wiadomo jak takie osoby są traktowane. Na szczęście wszystkie poważne związki miała z mężczyznami, teraz ma chłopaka i cieszy się na myśl o założeniu rodziny. Ale boję się, że kiedyś pozna jakąś dziewczynę i jej rodzina runie - mówi mama.

W większej grupie jest zawsze raźniej
Nie wiadomo dokładnie, skąd bierze się homoseksualizm. Część specjalistów skłania się ku teoriom genetycznym, część akcentuje wpływ środowiska. Jedno jest pewne: w ludzkiej populacji według różnych szacunków od 3 do 10 proc. osób ma orientację inną niż heteroseksualna. W liczącym 2,5 mln mieszkańców województwie łódzkim osób o orientacji homoseksualnej jest więc od 100 do 250 tys. Rodzin z niepełnoletnim dzieckiem, które jest lub w przyszłości będzie homoseksualne jest w tej chwili od 20 do 50 tysięcy!

Choć jest to zjawisko tak częste, rodzicom gejów i lesbijek nie jest łatwo znaleźć kogoś w podobnej sytuacji. Dlatego od listopada ubiegłego roku w Łodzi działa grupa wsparcia dla rodziców osób homoseksualnych. To jedna z pierwszych takich grup w Polsce.

- Rodzice często pozostawieni są sami sobie. Nie mają z kim porozmawiać, czują się winni i odrzuceni przez społeczeństwo - mówi Kinga Karp, psycholog, która prowadzi grupę.

Na razie odbyły się dwa spotkania grupy. Przychodzi na nie kilka mam.
- Najpierw robimy herbatę, potem rozmawiamy - mówi Kinga Karp. - Nie jest to typowa grupa terapeutyczna, nie trzeba więc opowiadać o swoich problemach. Rodzice mają tu znaleźć odpowiedzi na pytania i poczuć, że nie są jedyni. Że ani z nimi ani z dziećmi nic złego się nie dzieje. Po prostu tak się czasem zdarza, że dzieci są homoseksualne.

Kolejne spotkanie grupy planowane jest na wtorek, 29 marca na godz. 17 w siedzibie Łódzkiego Centrum Społecznego przy ul. Rewolucji 1905 r 46.
- Wszystkich rodziców serdecznie zapraszamy, także ojców - mówi Kinga Karp.

Słynna cher też musiała się z tym zmierzyć

Jedną z najsłynniejszych matek wspierających swoje nieheteroseksualne dziecko jest amerykańska piosenkarka Cher. Jej córka Chestity przeszła niedawno zmianę płci.

Urodzona w 1969 roku Chestity od dawna otwarcie przyznawała się, że jest lesbijką. Kilka lat temu postanowiła zmienić płeć na męską. Od 2008 roku Chestity starała się o zmianę płci, rok temu decyzję tę potwierdził sąd. Teraz nazywa się Chaz. Jest artystą, obrońcą praw osób nieheteroseksualnych. Cher zawsze wspierała swoje dziecko i występowała we wspólnych sesjach zdjęciowych. Jest wzorem dla wielu rodziców dzieci homoseksualnych.