Komentarz od przedstawicieli parady równości na temat samej parady:
To było niesamowite popołudnie. Dzięki Wam i dla Was. Parada Równości 2012 za nami, uznajemy ją za sukces, co nie oznacza, że nie uczymy się na błędach.
Po pierwsze, dziękujemy Wam za to, że byliście i byłyście z nami. Pogoda nie dopisywała, było strasznie zimno jak na czerwiec a mimo wszystko – było nas mnóstwo. Szacunki uzgodnione z policją wskazują, że w Paradzie Równości 2012 wzięło udział ok. 3,5-4 tys. osób. To Wy byliście/byłyście Paradą Równości. Nie zapominamy o gościach z zagranicy, którzy nie mogą świętować u siebie i dlatego przybywają do Warszawy oraz tych, którzy korzystając z kilkudziesięcioletniego doświadczenia marszy na rzecz równości w swoich rodzinnych miastach, chcą wspierać nas swoją obecnością.
Po drugie, dziękujemy Wolontariatowi Równości. To Wasza ciężka praca sprawiła, że mimo zmian planów, mimo nerwowej atmosfery, mimo całego zamieszania, przemarsz był bezpieczny, sprawny i wesoły. Wasza ciężka praca jest czymś, za co wszyscy i wszystkie są Wam wdzięczni/wdzięczne.
Po trzecie, dziękujemy gościom, którzy wsparli Paradę Równości. Wiemy, że podczas przemarszu wszyscy/wszystkie jesteśmy równi/równe, ale mamy też świadomość, że wsparcie niektórych osób jest bardziej słyszalne w przekazie mediów. Dziękujemy posłom, posłankom, senatorom, senatorkom, radnym, politykom i polityczkom oraz ich partiom. Dziękujemy artystom i artystkom – także za Wasz wkład w rozbudowę kulturalnej części Parady Równości. Wielkie podziękowania dla ambasadorów, ambasadorek i dyplomatów z innych krajów – nie tylko za podpisanie listu, ale także za udział w samej manifestacji.
Po czwarte, dziękujemy policji i służbom miejskim. Nasza współpraca układa się bardzo dobrze i cieszymy się, że możemy traktować się po partnersku. Dzięki udanej współpracy tegoroczna Parada Równości znów była bezpiecznym i spokojnym świętem równości i otwartości. Postawa Policji, Straży Miejskiej oraz Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego sprawia, że uczestnicy i uczestniczki Parady Równości czują się na niej z roku na rok coraz pewniej.
Po piąte, dziękujemy wszystkim tym, którzy wspomagali Paradę Równości. W tej grupie mieści się mnóstwo osób, których nie jesteśmy w stanie wymienić. Od najdrobniejszych firm, które ułatwiały nam zdobycie niezbędnego sprzętu, przez ludzi, którzy w trakcie samego przemarszu dbali o bezpieczeństwo swoje i innych a skończywszy na tych wszystkich, o których wsparciu nawet my nie wiemy, bo chcą pozostać w cieniu.
Na koniec dziękujemy mediom. Zwłaszcza tym, które rzetelnie i wytrwale relacjonują Paradę Równości. Dzięki temu, że zgodnie z powołaniem realizujecie społeczną misję mediów, możemy próbować trafić z przekazem umiłowania równości, otwartości i różnorodności do większej grupy osób.
Jednocześnie chcemy Was przeprosić za wszelkie niedogodności i niedociągnięcia, jakie Was spotkały podczas Parady Równości. Zgromadzenia publiczne zawsze są żywiołem, nad którym nie da się panować w stu procentach. Dlatego przepraszamy za wszelkie problemy, jakie Was spotkały podczas uczestnictwa w tegorocznym marszu. Wierzcie, że dokładamy wszelkich starań, by eliminować je z roku na rok.
Chcemy uczyć się na własnych błędach. Wkrótce zacznie się ewaluacja minionego roku nad Paradą Równości jak i samego przemarszu. Chcemy wyciągać wnioski i zmieniać naszą pracę, by z roku na rok Parada Równości była bezpieczniejsza, większa, bardziej kolorowa, lepiej przygotowana i skuteczniejsza. Dziękujemy za Wasze zrozumienie i za pomoc.
Do zobaczenia za rok!
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Słowo Boże na dziś. Chrześcijanin na Paradzie Równości, czyli lesbijka i gej w Kościele
Jezus zaczął mówić w przypowieściach do arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych: „Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, tego również zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: «Uszanują mojego syna». Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: «To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo jego będzie nasze». I chwyciwszy go zabili i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. Nie czytaliście tych słów w Piśmie: «Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym. Pan to sprawił i jest cudem w oczach naszych»?” I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim powiedział tę przypowieść. Zostawili więc Go i odeszli.
Rozmowa z Agnieszką i Maksem z grupy polskich chrześcijan LGBT Wiara i Tęcza
Katarzyna Wiśniewska: Trudno być jednocześnie osobą homoseksualną i chrześcijaninem?
Agnieszka: Długie lata myślałam, że to się wyklucza. Jestem ochrzczona i bierzmowana w Kościele rzymskokatolickim. Jako nastolatka byłam zaangażowana w Odnowę w Duchu Świętym, to dość ortodoksyjna wspólnota. Potem rozpoznałam swoją homoseksualność, ale nie chciałam się z nią pogodzić. To był czas niesamowitych zmagań: że spotkam odpowiedniego faceta, wszystko się ułoży.
Ale przyjechałam na studia do Warszawy i przeżyłam totalny bunt. Cały czas miałam świadomość obecności Boga, ale mojej seksualności też nie mogłam dłużej odrzucać.
Kościół potępia akty homoseksualne, czyli de facto życie gejów i lesbijek w związkach. Homoseksualista katolik kojarzy się z człowiekiem nieszczęśliwym, który albo stara się wyprzeć swoją orientację, albo właśnie "wyleczyć się" z homoseksualizmu, co proponują różne środowiska katolickie.
Agnieszka: Długo miałam poczucie bycia gorszym w Kościele. Z jednej strony chciałam w nim być, uczestniczyć w życiu sakramentalnym, ale jestem w długoletnim związku z moją partnerką i nie wyobrażam sobie, że mogłabym z tego zrezygnować. Nie dam wpakować się w schemat, że moja seksualność jest chora.
Maks: Wiarę i orientację homoseksualną można pogodzić. Ja przed maturą należałem do Oazy (Ruch Światło-Życie). Strasznie mi to dużo dało, zacząłem sobie zadawać pytanie, w co wierzę, czytałem Pismo Święte. Potem pojawiła się kwestia orientacji seksualnej.
Dowiedziałem się w Kościele, że to jest złe, więc odrzuciłem swoją seksualność, chodziłem do różnych grup - np. Pomoc2002, Pascha, a chciałem iść do Odwagi - które proponują homoseksualistom "terapię". Modliłem się, żeby nie być gejem. Dopiero na studiach spotkałem gejów, którzy byli ze sobą dziesięć lat, i wszystkie stereotypy runęły. Zobaczyłem, że żyją razem, mają wspólne cele, tworzą dobre związki.
Ujawniliście się?
Agnieszka: Jestem w dużej mierze po coming oucie rodzinnym i pracowo-towarzyskim. Ale nie widzę potrzeby, żeby każdemu na wstępie to komunikować. Jestem prawniczką i nie chcę, żeby - gdy ktoś będzie mnie „googlał”, w pierwszej kolejności dowiadywał się, że jestem lesbijką.
Maks: Ja się raczej nie wychylam, ale gdy wysyłam maile w imieniu Wiary i Tęczy, podpisuję się imieniem i nazwiskiem. Na fejsie zamieszczam informacje np. o stosunku Kościoła do homoseksualistów. Gdy ktoś mnie pyta, czy jestem gejem, odpowiadam: z moją orientacją jest wszystko dobrze, lubię chłopaków.
Czujecie jakiś związek z Kościołem? Nie możecie przystępować do komunii.
Maks: Nie do końca tak jest. Jeśli znajdziemy odpowiedniego spowiednika, rozeznamy w sumieniu, że możemy, to da się z tego jakoś wybrnąć. Ale ja nie chcę kombinować, szukać kruczków w prawie kanonicznym. Chcę, żeby Kościół mi powiedział: Chodź do nas i bądź z nami, bo cię tu chcemy. A Kościół rzymskokatolicki mówi coś przeciwnego: Źle robisz, zmień się.
Chodzicie na mszę?
Agnieszka: Nie straciłam wiary, ale nie czuje się w Kościele u siebie, chociaż czasem na mszę chodzę, do dominikanów, bo to dość otwarty zakon. W Kościele katolickim spotkałam też ludzi, którzy mi pomogli w dojrzewaniu do przekonania, że mogę być chrześcijanką i lesbijką. Na pewno chrześcijaństwo jest ciągle tym, w czym się odnajduję.
Maks: Czasem chodzę z grupą na nabożeństwa do dominikanów, także na ekumeniczne nabożeństwa Taizé.
Katolicka prawica słynie z haseł w rodzaju "zakaz pedałowania". Spotkaliście się z niechęcią ze strony katolików?
Agnieszka: Nie spotkało mnie odrzucenie ze strony katolików czy księży. Mam nawet doświadczenie spowiedzi, w której ksiądz niemal mnie przepraszał, że nie może mnie rozgrzeszyć, gdy powiedziałam, że jestem ze swoją partnerką.
W ortodoksyjnych wspólnotach katolickich są ludzie dużej wiary, ale posłuszni Kościołowi, nie dają sobie prawa do myślenia. Mam znajomych w takich wspólnotach, szanują mnie, ale nie chcą dyskutować, to dla nich temat zbyt trudny. Dla mnie to największe wyzwanie: dotrzeć do tych ludzi, wyrwać ich ze schematów myślowych.
Maks: Ja spotkałem się z niechęcią. Mam znajomych księży i doktorantów na UKSW, którzy mówią mi, że żyję niewłaściwie, komentują moje wpisy w internecie. Ale z wyzwiskami się nie zetknąłem. .....
Więcej na Gazeta Wyborcza
Mk 12,1-12
Rozmowa z Agnieszką i Maksem z grupy polskich chrześcijan LGBT Wiara i Tęcza
Katarzyna Wiśniewska: Trudno być jednocześnie osobą homoseksualną i chrześcijaninem?
Agnieszka: Długie lata myślałam, że to się wyklucza. Jestem ochrzczona i bierzmowana w Kościele rzymskokatolickim. Jako nastolatka byłam zaangażowana w Odnowę w Duchu Świętym, to dość ortodoksyjna wspólnota. Potem rozpoznałam swoją homoseksualność, ale nie chciałam się z nią pogodzić. To był czas niesamowitych zmagań: że spotkam odpowiedniego faceta, wszystko się ułoży.
Ale przyjechałam na studia do Warszawy i przeżyłam totalny bunt. Cały czas miałam świadomość obecności Boga, ale mojej seksualności też nie mogłam dłużej odrzucać.
Kościół potępia akty homoseksualne, czyli de facto życie gejów i lesbijek w związkach. Homoseksualista katolik kojarzy się z człowiekiem nieszczęśliwym, który albo stara się wyprzeć swoją orientację, albo właśnie "wyleczyć się" z homoseksualizmu, co proponują różne środowiska katolickie.
Agnieszka: Długo miałam poczucie bycia gorszym w Kościele. Z jednej strony chciałam w nim być, uczestniczyć w życiu sakramentalnym, ale jestem w długoletnim związku z moją partnerką i nie wyobrażam sobie, że mogłabym z tego zrezygnować. Nie dam wpakować się w schemat, że moja seksualność jest chora.
Dowiedziałem się w Kościele, że to jest złe, więc odrzuciłem swoją seksualność, chodziłem do różnych grup - np. Pomoc2002, Pascha, a chciałem iść do Odwagi - które proponują homoseksualistom "terapię". Modliłem się, żeby nie być gejem. Dopiero na studiach spotkałem gejów, którzy byli ze sobą dziesięć lat, i wszystkie stereotypy runęły. Zobaczyłem, że żyją razem, mają wspólne cele, tworzą dobre związki.
Ujawniliście się?
Agnieszka: Jestem w dużej mierze po coming oucie rodzinnym i pracowo-towarzyskim. Ale nie widzę potrzeby, żeby każdemu na wstępie to komunikować. Jestem prawniczką i nie chcę, żeby - gdy ktoś będzie mnie „googlał”, w pierwszej kolejności dowiadywał się, że jestem lesbijką. Maks: Ja się raczej nie wychylam, ale gdy wysyłam maile w imieniu Wiary i Tęczy, podpisuję się imieniem i nazwiskiem. Na fejsie zamieszczam informacje np. o stosunku Kościoła do homoseksualistów. Gdy ktoś mnie pyta, czy jestem gejem, odpowiadam: z moją orientacją jest wszystko dobrze, lubię chłopaków.
Czujecie jakiś związek z Kościołem? Nie możecie przystępować do komunii.
Maks: Nie do końca tak jest. Jeśli znajdziemy odpowiedniego spowiednika, rozeznamy w sumieniu, że możemy, to da się z tego jakoś wybrnąć. Ale ja nie chcę kombinować, szukać kruczków w prawie kanonicznym. Chcę, żeby Kościół mi powiedział: Chodź do nas i bądź z nami, bo cię tu chcemy. A Kościół rzymskokatolicki mówi coś przeciwnego: Źle robisz, zmień się.
Chodzicie na mszę?
Agnieszka: Nie straciłam wiary, ale nie czuje się w Kościele u siebie, chociaż czasem na mszę chodzę, do dominikanów, bo to dość otwarty zakon. W Kościele katolickim spotkałam też ludzi, którzy mi pomogli w dojrzewaniu do przekonania, że mogę być chrześcijanką i lesbijką. Na pewno chrześcijaństwo jest ciągle tym, w czym się odnajduję.
Maks: Czasem chodzę z grupą na nabożeństwa do dominikanów, także na ekumeniczne nabożeństwa Taizé.
Katolicka prawica słynie z haseł w rodzaju "zakaz pedałowania". Spotkaliście się z niechęcią ze strony katolików?
Agnieszka: Nie spotkało mnie odrzucenie ze strony katolików czy księży. Mam nawet doświadczenie spowiedzi, w której ksiądz niemal mnie przepraszał, że nie może mnie rozgrzeszyć, gdy powiedziałam, że jestem ze swoją partnerką.
W ortodoksyjnych wspólnotach katolickich są ludzie dużej wiary, ale posłuszni Kościołowi, nie dają sobie prawa do myślenia. Mam znajomych w takich wspólnotach, szanują mnie, ale nie chcą dyskutować, to dla nich temat zbyt trudny. Dla mnie to największe wyzwanie: dotrzeć do tych ludzi, wyrwać ich ze schematów myślowych.
Maks: Ja spotkałem się z niechęcią. Mam znajomych księży i doktorantów na UKSW, którzy mówią mi, że żyję niewłaściwie, komentują moje wpisy w internecie. Ale z wyzwiskami się nie zetknąłem. .....
Więcej na Gazeta Wyborcza
niedziela, 3 czerwca 2012
Moc dotyku. Dlaczego warto się przytulać?
Gazeta Wyborcza: Skąd bierze się niemal natychmiastowe działanie dotyku i serdecznych uścisków i co się dzieje, gdy z nich rezygnujemy? Sprawdź, jakie korzyści płyną z przytulania i praktykuj je jak najczęściej!
Odpowiednia dieta, regularny wysiłek fizyczny, dbanie o odpoczynek i sen- większość z nas jest w stanie bez większego problemu wyrecytować zasady, dzięki którym ciało może funkcjonować prawidłowo, części udaje się ich przestrzegać. Czy jednak zaspokojenie podstawowych potrzeb i dbanie o formę pozwoli nam cieszyć się pełnym zdrowiem i dobrym stanem ducha? Niekoniecznie. Jak powietrza czy pożywienia potrzebujemy dotyku. Bliskość drugiego człowieka umożliwia prawidłowy rozwój, wpływa na funkcjonowanie organizmu. Przytulanie- taka banalna czynność? Co się dzieje, gdy z niego rezygnujemy, skupiając się jedynie na zaspokajaniu tych "niezbędnych" potrzeb?
Liczne badania pokazują, że dzieci, które są pozbawione ciepła i kontaktu fizycznego rozwijają się znacznie gorzej niż te, których potrzeba bliskości zostaje zaspokojona. Już na początku XX wieku pewien lekarz Johns Hopkins zauważył, że brak dotyku zmniejsza szansę niemowląt na przeżycie. Odkrył, że w sierocińcach, w których koncentrowano się jedynie na potrzebach fizjologicznych trafiających tam niemowląt, większość z dzieci nie dożywała nawet roku.
Maluchy, które nie są przytulane, mimo zapewnienia im odpowiedniej diety i warunków, często cierpią na infekcje dróg oddechowych niewiadomego pochodzenia, nawracające gorączki, nie przybierają na wadze- wykazały badania przeprowadzane na oddziałach szpitalnych na przestrzeni trzydziestu lat.
Ludzie to istoty społeczne, nie jesteśmy stworzeni do tego, żeby żyć w samotności. Już od urodzenia nawiązujemy relacje z innymi: pierwszą z matką, później z rówieśnikami, partnerem, własnymi dziećmi. Co tworzy więź, co sprawia, że jesteśmy sobie bliscy?
To pytanie nurtowało naukowca Harry'ego Harlowa. Przed nim większość psychologów, z twórcą psychoanalizy Zygmuntem Freudem na czele, była skłonna wierzyć, że u podstaw przywiązania leżą pobudki o charakterze praktycznym i ewolucyjnym. Twierdzono, że największą potrzebą człowieka jest przeżycie. Tym samym najbardziej cenioną właściwością relacji z innymi miało być zapewnienie innym odpowiednich do przeżycia warunków. Psycholodzy uważali, że bliskość między dzieckiem a rodzicem tworzy się w wyniku dostarczania potomkowi pożywienia i zaspokajania jego potrzeb fizycznych.
Ponieważ Harlow nie zgadzał się z powszechnie uznanymi tezami, postanowił podjąć się pewnego eksperymentu. W chwili urodzenia oddzielił młode małpki makaki od ich biologicznych matek. Zastąpił je dwiema sztucznymi "opiekunkami": jedną drucianą, jedną z tkaniny frotte. Co się okazało? Małe małpki zdecydowanie wolały "matkę" z miękkiego materiału, nawet jeśli pokarm mogły czerpać tylko od "matki" drucianej.
Makaki szukały bliskości z opiekunką, do której mogły się przytulić, szczególnie w sytuacjach, w których odczuwały strach: słyszały niepokojące hałasy, widziały zagrażające przedmioty. Badacz zaobserwował, że gdy małpki zaczynały wykazywać chęć poznawania świata wokół, co jakiś wracały do znanego przyjemnego w dotyku przedmiotu. Sama możliwość przytulenia, nawet do nieożywionego obiektu, działała kojąco na zwierzęta. Kontakt z nim był, jak uważał Harlow, źródłem pocieszenia, którego makaki potrzebowały w chwilach niepewności.
Eksperyment wykazał, że to co ma wpływ na tworzenie się więzi, to w dużym stopniu utrzymywanie bliskości fizycznej. Czy my ludzie różnimy się bardzo od małych makaków? Tak samo odczuwamy potrzebę ciepłego kontaktu. Świadomość tego, że jest ktoś, do kogo możemy się przytulić, sprawia, że świat staje się bezpieczniejszym miejscem, a my zyskujemy siłę i odwagę, żeby odkrywać nowe lądy.
Podczas tej prozaicznej z pozoru czynności wydziela się hormon zwany oksytocyną, która zwana jest również hormonem przywiązania. Hormon wydziela się między innymi u świeżo upieczonych mam i ułatwia kobiecie nawiązanie bliskiej relacji z nowo narodzonym dzieckiem. Przytulanie się zbliża więc nas do siebie i sprawia, że darzymy się większą sympatią. Brzmi zachęcająco? To nie wszystko.
Masz zszargane nerwy? Jak najczęściej się przytulaj! Gdy to robisz, obniża się poziom kortyzolu, hormonu towarzyszącego odczuwaniu stresu. Prawda, że przyjemny sposób na uwolnienie się od zgromadzonego napięcia?
Gdy się przytulamy, serce zwalnia tempo, spada ciśnienie krwi. Organizmy osób, które doświadczają bliskości innych są bardziej odporne, lepiej radzą sobie z wirusami, a nawet komórkami nowotworowymi. Przytulanie nie tylko wpływa na odporność i działa jak tabletka przeciwbólowa, może być także skutecznym środkiem ułatwiającym zasypianie i głęboki sen.
* Wiem coś o tym brak przytulenia co to jest, nie mogę do nikogo przytulić się, tak mi brak uczucia i przytulenia. Dotyk ma duży wpływ na zdrowie, brak niego zdrowie nie jest dobre. Dziś czułość przytulanie nie jest modne, gdy było więcej przytulania było też mniej nienawiści i przemocy na świecie.
Odpowiednia dieta, regularny wysiłek fizyczny, dbanie o odpoczynek i sen- większość z nas jest w stanie bez większego problemu wyrecytować zasady, dzięki którym ciało może funkcjonować prawidłowo, części udaje się ich przestrzegać. Czy jednak zaspokojenie podstawowych potrzeb i dbanie o formę pozwoli nam cieszyć się pełnym zdrowiem i dobrym stanem ducha? Niekoniecznie. Jak powietrza czy pożywienia potrzebujemy dotyku. Bliskość drugiego człowieka umożliwia prawidłowy rozwój, wpływa na funkcjonowanie organizmu. Przytulanie- taka banalna czynność? Co się dzieje, gdy z niego rezygnujemy, skupiając się jedynie na zaspokajaniu tych "niezbędnych" potrzeb?
Liczne badania pokazują, że dzieci, które są pozbawione ciepła i kontaktu fizycznego rozwijają się znacznie gorzej niż te, których potrzeba bliskości zostaje zaspokojona. Już na początku XX wieku pewien lekarz Johns Hopkins zauważył, że brak dotyku zmniejsza szansę niemowląt na przeżycie. Odkrył, że w sierocińcach, w których koncentrowano się jedynie na potrzebach fizjologicznych trafiających tam niemowląt, większość z dzieci nie dożywała nawet roku.
Maluchy, które nie są przytulane, mimo zapewnienia im odpowiedniej diety i warunków, często cierpią na infekcje dróg oddechowych niewiadomego pochodzenia, nawracające gorączki, nie przybierają na wadze- wykazały badania przeprowadzane na oddziałach szpitalnych na przestrzeni trzydziestu lat.
Ludzie to istoty społeczne, nie jesteśmy stworzeni do tego, żeby żyć w samotności. Już od urodzenia nawiązujemy relacje z innymi: pierwszą z matką, później z rówieśnikami, partnerem, własnymi dziećmi. Co tworzy więź, co sprawia, że jesteśmy sobie bliscy?
To pytanie nurtowało naukowca Harry'ego Harlowa. Przed nim większość psychologów, z twórcą psychoanalizy Zygmuntem Freudem na czele, była skłonna wierzyć, że u podstaw przywiązania leżą pobudki o charakterze praktycznym i ewolucyjnym. Twierdzono, że największą potrzebą człowieka jest przeżycie. Tym samym najbardziej cenioną właściwością relacji z innymi miało być zapewnienie innym odpowiednich do przeżycia warunków. Psycholodzy uważali, że bliskość między dzieckiem a rodzicem tworzy się w wyniku dostarczania potomkowi pożywienia i zaspokajania jego potrzeb fizycznych.
Ponieważ Harlow nie zgadzał się z powszechnie uznanymi tezami, postanowił podjąć się pewnego eksperymentu. W chwili urodzenia oddzielił młode małpki makaki od ich biologicznych matek. Zastąpił je dwiema sztucznymi "opiekunkami": jedną drucianą, jedną z tkaniny frotte. Co się okazało? Małe małpki zdecydowanie wolały "matkę" z miękkiego materiału, nawet jeśli pokarm mogły czerpać tylko od "matki" drucianej.
Makaki szukały bliskości z opiekunką, do której mogły się przytulić, szczególnie w sytuacjach, w których odczuwały strach: słyszały niepokojące hałasy, widziały zagrażające przedmioty. Badacz zaobserwował, że gdy małpki zaczynały wykazywać chęć poznawania świata wokół, co jakiś wracały do znanego przyjemnego w dotyku przedmiotu. Sama możliwość przytulenia, nawet do nieożywionego obiektu, działała kojąco na zwierzęta. Kontakt z nim był, jak uważał Harlow, źródłem pocieszenia, którego makaki potrzebowały w chwilach niepewności.
Eksperyment wykazał, że to co ma wpływ na tworzenie się więzi, to w dużym stopniu utrzymywanie bliskości fizycznej. Czy my ludzie różnimy się bardzo od małych makaków? Tak samo odczuwamy potrzebę ciepłego kontaktu. Świadomość tego, że jest ktoś, do kogo możemy się przytulić, sprawia, że świat staje się bezpieczniejszym miejscem, a my zyskujemy siłę i odwagę, żeby odkrywać nowe lądy.
Podczas tej prozaicznej z pozoru czynności wydziela się hormon zwany oksytocyną, która zwana jest również hormonem przywiązania. Hormon wydziela się między innymi u świeżo upieczonych mam i ułatwia kobiecie nawiązanie bliskiej relacji z nowo narodzonym dzieckiem. Przytulanie się zbliża więc nas do siebie i sprawia, że darzymy się większą sympatią. Brzmi zachęcająco? To nie wszystko.
Masz zszargane nerwy? Jak najczęściej się przytulaj! Gdy to robisz, obniża się poziom kortyzolu, hormonu towarzyszącego odczuwaniu stresu. Prawda, że przyjemny sposób na uwolnienie się od zgromadzonego napięcia?
Gdy się przytulamy, serce zwalnia tempo, spada ciśnienie krwi. Organizmy osób, które doświadczają bliskości innych są bardziej odporne, lepiej radzą sobie z wirusami, a nawet komórkami nowotworowymi. Przytulanie nie tylko wpływa na odporność i działa jak tabletka przeciwbólowa, może być także skutecznym środkiem ułatwiającym zasypianie i głęboki sen.
* Wiem coś o tym brak przytulenia co to jest, nie mogę do nikogo przytulić się, tak mi brak uczucia i przytulenia. Dotyk ma duży wpływ na zdrowie, brak niego zdrowie nie jest dobre. Dziś czułość przytulanie nie jest modne, gdy było więcej przytulania było też mniej nienawiści i przemocy na świecie.
zdjęcia queerblog.it
sobota, 2 czerwca 2012
Zdjęcie dnia: 12 powodów dla których LGBT zniszczą świat
Argumenty przeciwników Parad Równości zazwyczaj są dość zabawne. A że potrafimy się śmiać sami/same z siebie, to dziś prezentujemy infografikę „12 powodów, dla których małżeństwa jednopłciowe zniszczą świat”.
Źródło parada równości
Źródło parada równości
Dziś Parada Równości 2012
Z powodu wyjazdu na paradę nie będzie aktualizowany przez kilka dni nie będzie nowości, będzie jedynie zaplanowane czasowo wcześniej "newsy", dziś jest parada równości nie zgadzamy się w nie który sprawa ale to nasze święto, myślimy inaczej myślimy i mamy poglądy inne tym dniu bądźmy razem, może nie jest idealnie ale cieszmy że jest parada może nie być wcale jak się robi to w inny krajach jak np w Rosji. "Parada" rocznica zamieszek w Nowym Jorku, nasza parada kilka lat temu podobnie miała zakaz przez byłego prezydenta warszawy Lech Kaczyńskiego. Warto iść na paradę wiadomo jak media informują więcej do pokazuje przeciwników niż naszą paradę. Część narzekają na parady nic nie daję daję ale najczęściej moto parady zawsze ginie w zamieszaniu organizowany przez przeciwników parady. Inaczej jest na marsza i paradach niż media pokazują, trzeba przeżyć i zobaczyć niż obrażać.
W Paradzie Równości 2012 wziąć może udział każda osoba, która wspiera idee wolności, równości i tolerancji. Zapraszamy wszystkich i wszystkie! Nie musicie się wcześniej zgłaszać ani rejestrować. Wystarczy, że zjawicie się i wraz z nami pójdziecie przez ulice Warszawy!
Z powodu zorganizowania przez przeciwników Parady zgromadzeń pod Sejmem Parada rusza w sobotę 2 czerwca z Placu Konstytucji, a nie z pod sejmu. Godzina pozostaje bez zmian - 15.
TVN Warszawa: Elewacja urzędu dzielnicy Ursynów została podświetlona w barwach tęczowej flagi, symbolizującej środowisko homoseksualistów. Iluminacja będzie działać przez trzy kolejne noce. W sobotę natomiast odbędzie się parada równość oraz kontrmanifestacja w obronie życia i rodziny.
Tęczowa iluminacja ursynowskiego ratusza jest częścią obchodów tygodnia równości, podczas którego odbywają się debaty, pokazy filmowe czy wystawy. Iluminacja będzie świecić do nocy z 2 na 3 czerwca.
Gazeta.pl: Ambasadorowie Wielkiej Brytanii i USA w komitecie honorowym Parady Równości. Jej organizatorzy zmieniają trasę przemarszu, by ominąć protestujących skrajnych prawicowców.
"Chcemy wyrazić naszą solidarność z uczestnikami parady, którzy przez pokojowe gromadzenie się działają na rzecz podnoszenia świadomości w zakresie problemów społeczności LGBT (lesbijki, geje, osoby bi i transseksualne) w Polsce. To doskonała okazja, by pokazać, że równość to samo sedno demokracji, wartości cenionej przez oba nasze narody. W "Miesiącu Dumy" wielu amerykańskich ambasadorów w tej części świata weźmie udział w podobnych paradach i wydarzeniach. Czynimy to, by pokazać, że prawa społeczności LGBT to prawa człowieka. Stany Zjednoczone są dumne z tego, że bronią tych praw - zarówno w Ameryce, jak i za granicą" - napisał w oświadczeniu dla "Gazety" Lee A. Feinstein, ambasador USA w Polsce. Obok niego na Paradzie pojawi się ambasador Wielkiej Brytanii. Nigdy na niej nie była prezydent Warszawy. Kolejny już raz nie zgodziła się też udzielić Paradzie Równości swojego patronatu.
Poniżej audio hymnów z parad równość dokładnie z parady z 2006:
W Paradzie Równości 2012 wziąć może udział każda osoba, która wspiera idee wolności, równości i tolerancji. Zapraszamy wszystkich i wszystkie! Nie musicie się wcześniej zgłaszać ani rejestrować. Wystarczy, że zjawicie się i wraz z nami pójdziecie przez ulice Warszawy!
Z powodu zorganizowania przez przeciwników Parady zgromadzeń pod Sejmem Parada rusza w sobotę 2 czerwca z Placu Konstytucji, a nie z pod sejmu. Godzina pozostaje bez zmian - 15.
TVN Warszawa: Elewacja urzędu dzielnicy Ursynów została podświetlona w barwach tęczowej flagi, symbolizującej środowisko homoseksualistów. Iluminacja będzie działać przez trzy kolejne noce. W sobotę natomiast odbędzie się parada równość oraz kontrmanifestacja w obronie życia i rodziny.
Tęczowa iluminacja ursynowskiego ratusza jest częścią obchodów tygodnia równości, podczas którego odbywają się debaty, pokazy filmowe czy wystawy. Iluminacja będzie świecić do nocy z 2 na 3 czerwca.
Gazeta.pl: Ambasadorowie Wielkiej Brytanii i USA w komitecie honorowym Parady Równości. Jej organizatorzy zmieniają trasę przemarszu, by ominąć protestujących skrajnych prawicowców.
"Chcemy wyrazić naszą solidarność z uczestnikami parady, którzy przez pokojowe gromadzenie się działają na rzecz podnoszenia świadomości w zakresie problemów społeczności LGBT (lesbijki, geje, osoby bi i transseksualne) w Polsce. To doskonała okazja, by pokazać, że równość to samo sedno demokracji, wartości cenionej przez oba nasze narody. W "Miesiącu Dumy" wielu amerykańskich ambasadorów w tej części świata weźmie udział w podobnych paradach i wydarzeniach. Czynimy to, by pokazać, że prawa społeczności LGBT to prawa człowieka. Stany Zjednoczone są dumne z tego, że bronią tych praw - zarówno w Ameryce, jak i za granicą" - napisał w oświadczeniu dla "Gazety" Lee A. Feinstein, ambasador USA w Polsce. Obok niego na Paradzie pojawi się ambasador Wielkiej Brytanii. Nigdy na niej nie była prezydent Warszawy. Kolejny już raz nie zgodziła się też udzielić Paradzie Równości swojego patronatu.
Poniżej audio hymnów z parad równość dokładnie z parady z 2006:
piątek, 1 czerwca 2012
Parada Równości zmienia trasę
Informacja od organizatorów parady równości 2012, zmiana trasy:
Zmienia się trasa zaplanowanej na sobotę Parady Równości. Przemarsz, którego hasłem jest „Po prostu równość!” wyruszy z pl. Konstytucji o godzinie 15:00 i zakończy się na pl. Teatralnym. Będzie bezpiecznie.
Zmiana trasy to wynik konsultacji z Komendą Stołeczną Policji, Komendą Policji Warszawa-Śródmieście i Biurem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m. st. Warszawy. Nowa trasa wiedzie z pl. Konstytucji przez ul. Marszałkowską, Al. Jerozolimskie, ul. Emilii Plater, pl. Grzybowski, ul. Królewską, ul. Krakowskie Przedmieście, pl. Zamkowy, ul. Senatorską do pl. Teatralnego.
Do ustalenia zmiany doszło na spotkaniu, które co roku poprzedza Paradę Równości, a które organizuje BBiZK.
– Zgłoszone obok Parady Równości zgromadzenia publiczne uniemożliwiłyby nam wyjście spod Sejmu. Wszystkie są legalne, więc jeśli nie zachowują się w sposób niewłaściwy, organ gminy nie ma prawa ich zdelegalizować, policja nie może ich usunąć. Stąd decyzja o zmianie przebiegu trasy – wyjaśnia Jej Perfekcyjność, rzecznik prasowy Parady Równości.
Przy okazji tegorocznej Parady Równości zarejestrowano na jej pierwotnej trasie aż 13 legalnych kontrmanifestacji, które nie mogą zostać usunięte przez służby miejskie. Organizatorzy podjęli więc trudną, ale jedyną możliwą decyzję i zamienili pierwotną trasę na dwa dni przed wydarzeniem. W tym momencie bowiem nie można już rejestrować nowych zgromadzeń publicznych – ustawa pozwala na to najpóźniej na trzy dni przed planowaną datą wydarzenia.
Na nowej trasie przemarszu nie ma ani jednej kontrmanifestacji.
Dodatkowym argumentem jest obawa, że… nie wszyscy zmieszczą się pod Sejmem. Służby miejskie przewidują, że tegoroczna manifestacja może przyciągnąć jeszcze więcej ludzi niż zwykle. Plac Konstytucji jest w stanie pomieścić znacznie więcej manifestantów niż skwer naprzeciw Sejmu. Organizatorzy podkreślają, że nowa trasa pozwala przejść przez ścisłe centrum miasta i zająć najważniejsze arterie miejskie. To zdecydowanie zwiększy widoczność Parady Równości. Zgodnie z pierwotnym celem, Parada przejdzie po raz pierwszy od wielu lat przez Krakowskie Przedmieście.
– Proszę wierzyć, że to nie była łatwa decyzja. Zmusiła nas m.in. do zmiany 5 tysięcy wydrukowanych ulotek i szybkiego działania informacyjnego. Ale bezpieczeństwo uczestniczek i uczestników Parady Równości jest dla nas priorytetem – tłumaczy Jej Perfekcyjność.
Przemarsz wyruszy o 15:00 z pl. Konstytucji i potrwa około trzech godzin. Jego finałem będzie krótkie i symboliczne Miasteczko Równości, które z racji Euro2012 i zablokowania większości centrum Warszawy będzie jedynie zapowiedzią tego, do czego w przeciągu kilku lat dojść chcą organizatorzy Parady Równości.
Bezpieczeństwo podczas Parady Równości
Z roku na rok manifestacja gromadzi coraz mniej przeciwników. Niewielkie grupki kontrmanifestantów są usuwane przez policję, jeśli zachowują się w sposób niezgodny z prawem. Ustawa o zgromadzeniach publicznych zaznacza bowiem, że za zakłócanie legalnej manifestacji grozi grzywna i kara ograniczenia wolności do dwóch miesięcy.
W tym roku o sprawny i bezpieczny przebieg Parady Równości dbać będzie grupa ponad 30 osób z Fundacji Wolontariat Równości. Specjalnie oznaczone osoby będą czuwać, by w tłumie nie stała się nikomu krzywda, ale także wypraszać z manifestacji osoby, które będą łamać jej regulamin. Dodatkowe zabezpieczenia wprowadzono także wokół platform poruszających się z maszerującymi – będą otoczone sznurkiem trzymanym przez obsługę techniczną każdego pojazdu, by uniemożliwić zbliżanie się do niego.
– Wolontariat Równości jest przeszkolony i wie, czego może się spodziewać. Dochodziły do nas m.in. słuchy, że przeciwnicy Parady Równości chcą wejść na teren zgromadzenia publicznego i próbować sabotować je od środka. Nic z tego, jesteśmy na to gotowi – tak my, jak i policja – wyjaśnia Jej Perfekcyjność.
Ubiegłoroczne postępowanie policji w sprawie petard rzucanych w stronę uczestników i uczestniczek Parady Równości pod Sejmem zakończyło się brakiem ustalenia sprawców. W tym roku nie ma możliwości, by ktokolwiek legalnie stanął na nowej trasie Parady Równości.
Kto będzie na Paradzie?
Swoje przybycie na manifestację potwierdziło kilkadziesiąt znanych z życia publicznego osób, m.in. politycy: Ryszard Kalisz, Janusz Palikot, Anna Grodzka, Robert Biedroń, Jerzy Wenderlich, Marek Borowski i Joanna Senyszyn, artyści: Ramona Rey, Fiolka Najdenowicz ale i Doda. Kontrowersyjna artystka chce w ten sposób wraz z innymi okazać swoje wsparcie dla postulatów Parady Równości. Nie będzie jednak, jak podawały niektóre serwisy plotkarskie, śpiewać „hymnu Parady”, bowiem hymn taki nie istnieje.
Swoje przybycie zapowiedzieli także Ambasador USA Lee A. Feinstein oraz Ambasador Wielkiej Brytanii Robin Barnett. Jeszcze większa grupa ambasadorów dzień przed Paradą Równości wystosuje do polskich władz list otwarty, w którym wspiera ideały stojące za manifestacją.
Wśród maszerujących jechać będzie 6 platform przygotowanych specjalnie na ten dzień. Swoje wozy przygotowały m.in. Sojusz Lewicy Demokratycznej i Ruch Palikota. Pozostałe należeć będą do klubów kojarzonych z mniejszościami LGBT oraz do organizatorów. Na platformach zaplanowano jak zwykle muzykę, przemówienia, ale i występy drag queen.
Ubiegłoroczny przemarsz zgromadził około 5 tys. osób. Jak będzie w tym roku? Komitet Organizacyjny podkreśla, że kluczową rolę dla frekwencji Parady Równości ma… pogoda. To właśnie deszcz w 2009 roku sprawił, że manifestacja była bardzo mała. Wszyscy liczą, że w najbliższą sobotę pogoda nie pokrzyżuje planów przemarszu.
Postulaty Parady Równości 2012
Postulaty, które akcentuje w tym roku Parada równości to:
Znoszenie barier architektonicznych, ograniczających dostępność dóbr kultury, miejsc rozrywki, a także innych miejsc publicznych osobom z niepełnosprawnościami lub rodzicom z wózkami dziecięcymi. Wykluczenie przestrzenne to izolacja społeczna.
Uchwalenie ustawy regulującej związki nie będące małżeństwami, w tym szczególnie zabezpieczenie wzajemnych zobowiązań opiekuńczo-prawnych.
Wprowadzenie aktywnej polityki antydyskryminacyjnej dotyczącej wszystkich mniejszości, w tym szczególnie rozszerzenie przepisów dotyczących mowy nienawiści o kwestie dotyczące tożsamości płciowej i orientacji seksualnej oraz skuteczne egzekwowanie już istniejących regulacji.
Wprowadzenie uregulowań prawnych ułatwiających proces medycznego i prawnego potwierdzenia płci osobom transseksualnym.
Nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt, zaostrzenie przepisów dotyczących maltretowania i zabijania zwierząt oraz zwiększenie wykrywalności i karalności tego typu przestępstw.
Wprowadzenie do szkół rzetelnej, nowoczesnej i neutralnej światopoglądowo edukacji dotyczącej ludzkiej seksualności, życia w różnorodnym społeczeństwie oraz nauczanie otwartości na inność.
Otwieranie i udostępnianie przestrzeni miejskiej społeczeństwu oraz zaprzestanie zamykania już istniejących obszarów integracji społeczności lokalnych.
After party w klubie Akademia
Finałowa impreza po Paradzie Równości odbędzie się w klubie Akademia, mieszczącym się w Pałacu Kultury i Nauki (w bramie po prawej stronie Sali Kongresowej). Swój występ tej nocy zapowiedziała m.in. znana z „Mam Talent” drag queen Żaklina (myślę nie będzie tak jak rok wcześniej większość wyszło czasie występu). To jednak nie koniec atrakcji, jakie tej nocy przygotowano. Wstęp do klubu kosztuje 10 zł – w cenie biletu zapewnione jest piwo. Całkowity dochód wspiera organizację Parady Równości 2012.
Zmienia się trasa zaplanowanej na sobotę Parady Równości. Przemarsz, którego hasłem jest „Po prostu równość!” wyruszy z pl. Konstytucji o godzinie 15:00 i zakończy się na pl. Teatralnym. Będzie bezpiecznie.Zmiana trasy to wynik konsultacji z Komendą Stołeczną Policji, Komendą Policji Warszawa-Śródmieście i Biurem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m. st. Warszawy. Nowa trasa wiedzie z pl. Konstytucji przez ul. Marszałkowską, Al. Jerozolimskie, ul. Emilii Plater, pl. Grzybowski, ul. Królewską, ul. Krakowskie Przedmieście, pl. Zamkowy, ul. Senatorską do pl. Teatralnego.
Do ustalenia zmiany doszło na spotkaniu, które co roku poprzedza Paradę Równości, a które organizuje BBiZK.
– Zgłoszone obok Parady Równości zgromadzenia publiczne uniemożliwiłyby nam wyjście spod Sejmu. Wszystkie są legalne, więc jeśli nie zachowują się w sposób niewłaściwy, organ gminy nie ma prawa ich zdelegalizować, policja nie może ich usunąć. Stąd decyzja o zmianie przebiegu trasy – wyjaśnia Jej Perfekcyjność, rzecznik prasowy Parady Równości.
Przy okazji tegorocznej Parady Równości zarejestrowano na jej pierwotnej trasie aż 13 legalnych kontrmanifestacji, które nie mogą zostać usunięte przez służby miejskie. Organizatorzy podjęli więc trudną, ale jedyną możliwą decyzję i zamienili pierwotną trasę na dwa dni przed wydarzeniem. W tym momencie bowiem nie można już rejestrować nowych zgromadzeń publicznych – ustawa pozwala na to najpóźniej na trzy dni przed planowaną datą wydarzenia.
Na nowej trasie przemarszu nie ma ani jednej kontrmanifestacji.
Dodatkowym argumentem jest obawa, że… nie wszyscy zmieszczą się pod Sejmem. Służby miejskie przewidują, że tegoroczna manifestacja może przyciągnąć jeszcze więcej ludzi niż zwykle. Plac Konstytucji jest w stanie pomieścić znacznie więcej manifestantów niż skwer naprzeciw Sejmu. Organizatorzy podkreślają, że nowa trasa pozwala przejść przez ścisłe centrum miasta i zająć najważniejsze arterie miejskie. To zdecydowanie zwiększy widoczność Parady Równości. Zgodnie z pierwotnym celem, Parada przejdzie po raz pierwszy od wielu lat przez Krakowskie Przedmieście.
– Proszę wierzyć, że to nie była łatwa decyzja. Zmusiła nas m.in. do zmiany 5 tysięcy wydrukowanych ulotek i szybkiego działania informacyjnego. Ale bezpieczeństwo uczestniczek i uczestników Parady Równości jest dla nas priorytetem – tłumaczy Jej Perfekcyjność.
Przemarsz wyruszy o 15:00 z pl. Konstytucji i potrwa około trzech godzin. Jego finałem będzie krótkie i symboliczne Miasteczko Równości, które z racji Euro2012 i zablokowania większości centrum Warszawy będzie jedynie zapowiedzią tego, do czego w przeciągu kilku lat dojść chcą organizatorzy Parady Równości.
Bezpieczeństwo podczas Parady Równości
Z roku na rok manifestacja gromadzi coraz mniej przeciwników. Niewielkie grupki kontrmanifestantów są usuwane przez policję, jeśli zachowują się w sposób niezgodny z prawem. Ustawa o zgromadzeniach publicznych zaznacza bowiem, że za zakłócanie legalnej manifestacji grozi grzywna i kara ograniczenia wolności do dwóch miesięcy.
W tym roku o sprawny i bezpieczny przebieg Parady Równości dbać będzie grupa ponad 30 osób z Fundacji Wolontariat Równości. Specjalnie oznaczone osoby będą czuwać, by w tłumie nie stała się nikomu krzywda, ale także wypraszać z manifestacji osoby, które będą łamać jej regulamin. Dodatkowe zabezpieczenia wprowadzono także wokół platform poruszających się z maszerującymi – będą otoczone sznurkiem trzymanym przez obsługę techniczną każdego pojazdu, by uniemożliwić zbliżanie się do niego.
– Wolontariat Równości jest przeszkolony i wie, czego może się spodziewać. Dochodziły do nas m.in. słuchy, że przeciwnicy Parady Równości chcą wejść na teren zgromadzenia publicznego i próbować sabotować je od środka. Nic z tego, jesteśmy na to gotowi – tak my, jak i policja – wyjaśnia Jej Perfekcyjność.
Ubiegłoroczne postępowanie policji w sprawie petard rzucanych w stronę uczestników i uczestniczek Parady Równości pod Sejmem zakończyło się brakiem ustalenia sprawców. W tym roku nie ma możliwości, by ktokolwiek legalnie stanął na nowej trasie Parady Równości.
Kto będzie na Paradzie?
Swoje przybycie na manifestację potwierdziło kilkadziesiąt znanych z życia publicznego osób, m.in. politycy: Ryszard Kalisz, Janusz Palikot, Anna Grodzka, Robert Biedroń, Jerzy Wenderlich, Marek Borowski i Joanna Senyszyn, artyści: Ramona Rey, Fiolka Najdenowicz ale i Doda. Kontrowersyjna artystka chce w ten sposób wraz z innymi okazać swoje wsparcie dla postulatów Parady Równości. Nie będzie jednak, jak podawały niektóre serwisy plotkarskie, śpiewać „hymnu Parady”, bowiem hymn taki nie istnieje.
Swoje przybycie zapowiedzieli także Ambasador USA Lee A. Feinstein oraz Ambasador Wielkiej Brytanii Robin Barnett. Jeszcze większa grupa ambasadorów dzień przed Paradą Równości wystosuje do polskich władz list otwarty, w którym wspiera ideały stojące za manifestacją.
Wśród maszerujących jechać będzie 6 platform przygotowanych specjalnie na ten dzień. Swoje wozy przygotowały m.in. Sojusz Lewicy Demokratycznej i Ruch Palikota. Pozostałe należeć będą do klubów kojarzonych z mniejszościami LGBT oraz do organizatorów. Na platformach zaplanowano jak zwykle muzykę, przemówienia, ale i występy drag queen.
Ubiegłoroczny przemarsz zgromadził około 5 tys. osób. Jak będzie w tym roku? Komitet Organizacyjny podkreśla, że kluczową rolę dla frekwencji Parady Równości ma… pogoda. To właśnie deszcz w 2009 roku sprawił, że manifestacja była bardzo mała. Wszyscy liczą, że w najbliższą sobotę pogoda nie pokrzyżuje planów przemarszu.
Postulaty Parady Równości 2012
Postulaty, które akcentuje w tym roku Parada równości to:
Znoszenie barier architektonicznych, ograniczających dostępność dóbr kultury, miejsc rozrywki, a także innych miejsc publicznych osobom z niepełnosprawnościami lub rodzicom z wózkami dziecięcymi. Wykluczenie przestrzenne to izolacja społeczna.
Uchwalenie ustawy regulującej związki nie będące małżeństwami, w tym szczególnie zabezpieczenie wzajemnych zobowiązań opiekuńczo-prawnych.
Wprowadzenie aktywnej polityki antydyskryminacyjnej dotyczącej wszystkich mniejszości, w tym szczególnie rozszerzenie przepisów dotyczących mowy nienawiści o kwestie dotyczące tożsamości płciowej i orientacji seksualnej oraz skuteczne egzekwowanie już istniejących regulacji.
Wprowadzenie uregulowań prawnych ułatwiających proces medycznego i prawnego potwierdzenia płci osobom transseksualnym.
Nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt, zaostrzenie przepisów dotyczących maltretowania i zabijania zwierząt oraz zwiększenie wykrywalności i karalności tego typu przestępstw.
Wprowadzenie do szkół rzetelnej, nowoczesnej i neutralnej światopoglądowo edukacji dotyczącej ludzkiej seksualności, życia w różnorodnym społeczeństwie oraz nauczanie otwartości na inność.
Otwieranie i udostępnianie przestrzeni miejskiej społeczeństwu oraz zaprzestanie zamykania już istniejących obszarów integracji społeczności lokalnych.
After party w klubie Akademia
Finałowa impreza po Paradzie Równości odbędzie się w klubie Akademia, mieszczącym się w Pałacu Kultury i Nauki (w bramie po prawej stronie Sali Kongresowej). Swój występ tej nocy zapowiedziała m.in. znana z „Mam Talent” drag queen Żaklina (myślę nie będzie tak jak rok wcześniej większość wyszło czasie występu). To jednak nie koniec atrakcji, jakie tej nocy przygotowano. Wstęp do klubu kosztuje 10 zł – w cenie biletu zapewnione jest piwo. Całkowity dochód wspiera organizację Parady Równości 2012.
Pary tej samej płci chcą zaskarżyć stan Illinois
Pary mogą żyć w związkach partnerskich, ale nie małżeńskich w stanie Illinois.
Pary twierdzą, że zabranianie im małżeństwa jest niezgodne z Konstytucją i wierzą, że wniosek nie zostanie odrzucony.
Pozew popiera też partia libertyńska ACLU oraz nowojorska grupa broniąca praw LGBT.
Prezydent Barack Obama ogłosił w tym miesiącu, że małżeństwa homoseksualne zostaną zalegalizowane, a gubernator Illinois Pat Quinn poparł tę decyzję. Rok wcześniej gubernator wprowadził pozwolenie na legalne jednopłciowe związki partnerskie.
Związki partnerskie są pewnym udogodnieniem, natomiast nie zapewniają takiego spektrum zabezpieczeń i praw jak małżeństwo.
Niektóre grupy konserwatywne są przeciw decyzji legalizacji, ponieważ małżeństwo jest w myśl religii "świętym związkiem kobiety i mężczyzny".
Wcześniej pisałem o kampaniach w sprawie małżeństw tej samej płci w Illinois:
Kampania w stanie Illinois sprawie małżeństw tej samej płci. Ed Hamilton i Gary Magruder są zmęczeni podwójnym życiem, maja 48 lat, a Gary chciałby, aby przed śmiercią, najlepiej ich 50 rocznicę wziąć ślub być obywatelem równoprawnym.
Lambda legal: kampania sprawie małżeństw tej samej płci w stanie Illinois:
News: Sąd zakaz małżeństw tej samej płci nielegalny, na Biedronia można pluć, katolicy oburzają w Kanadzie, Aktor porno podejrzany o morderstwo, Departament Sprawiedliwości zażądał by transseksualistka mogła używać ...
Warszawska Bastylia i "Replika" zapraszają na spotkanie z Kasią Adamik i Olgą Chajdas we wtorek, 5 czerwca, o godz. 20.00 (oczywiście w Bastylii, przy pl. Zbawiciela). Prowadzenie: Marta Konarzewska i Mariusz Kurc. Na InnejStronie pojawił się wywiad Repliki z Kasią Adamik i Olgą Chajdas.
Rzeczpospolita: To potężny głos, ale nie kończący amerykańską debatę na temat legalizacji małżeństw jednopłciowych.
Federalny sąd apelacyjny w Bostonie uznał w czwartek za sprzeczną z prawem ustawę Kongresu USA uznającą za legalne jedynie małżeństwa między kobietą i mężczyzną. Jednocześnie sąd przyznał, że sprawę ostatecznie musi teraz rozstrzygnąć Sąd Najwyższy w Waszyngtonie.
Ustawa „O obronie małżeństwa", przyjęta w 1996 roku głosami Republikanów i Demokratów, nie delegalizowała małżeństw gejowskich jako takich, a jedynie uznawała, że rząd federalny nie może uznawać małżeństw jednopłciowych za legalne. Nawet w stanach, które takie małżeństwa zalegalizowały, współmałżonkowie nie mogli więc np. rozliczać się wspólnie z fiskusem, a wdowy i wdowcy nie mogli powoływać się przed sądami federalnymi na prawo spadkowe ani pobierać np. federalnych zasiłków pogrzebowych.
Z powodu zorganizowania przez przeciwników Parady zgromadzeń pod Sejmem Parada rusza w sobotę 2 czerwca z Placu Konstytucji, a nie z pod sejmu. Godzina pozostaje bez zmian - 15.
Wprost: Zostałem opluty przez kibiców na przystanku autobusowym, a policja umorzyła postępowanie - żalił się w Radiu Zet poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń.
11 lutego kibice protestowali w Warszawie przeciw odwołaniu meczu o Superpuchar na Stadionie Narodowym. Robert Biedroń twierdzi, że został tego dnia opluty przez grupę kibiców, którzy popchali przechodniów i pluli na nich.
- Złożyłem zawiadomienie na policji, a policja umorzyła postępowanie. Mimo że był monitoring, mimo że byli świadkowie i można było łatwo ustalić sprawców - powiedział Biedroń w Radiu Zet.
Nasz Dziennik: O przeciwstawienie się "promocji homoseksualizmu" w szkołach apelował ks. kard. Thomas Collins. Metropolita Toronto wezwał do sprzeciwu wobec forsowanych przez rząd kanadyjskiej prowincji Ontario programu szkolnego, mającego na celu zwalczanie tzw. przemocy wobec orientacji seksualnej.
Program przygotowuje rządząca w Ontario Partia Liberalna. Według forsowanego przez nią projektu ustawy specjalne kluby, które rzekomo mają walczyć z nienawiścią z powodu odmiennej orientacji seksualnej, powinny powstać we wszystkich szkołach prowincji Ontario.
Katolicy krzyczą to "promowanie homoseksualizmu" wśród dzieci i młodzieży. Konsekwencje wprowadzenia progejowskich przepisów dotkną nie tylko katolików. Metropolita Toronto przestrzegł, że gdyby ustawa została zalegalizowana, będzie dotyczyła także wspólnot innych wyznań i naruszała wolność do postępowania w zgodzie z ich sumieniem i przekonaniami. Poparcie dla księdza kardynała wyraziła organizacja Campaign Life Coalition, która przeciwstawia się forsownemu prawu. - Katolicy i ludzie wszystkich wiar i religii muszą teraz podnieść się i przeciwstawić brutalnym machinacjom tego dyktatorskiego rządu - podkreśliła Mary Ellen Douglas z CLC. Organizacja zachęca rodziców, aby w trosce o dzieci starali się wpływać na postawę swoich przedstawicieli w parlamencie podczas głosowania nad projektem prawa.
Lepiej nienawidzić i poniżać po to dla nich wolność, do poniżania, wielkie hallo robią, sami chcą traktowani ludzku, ale innym zabraniają mają pogardę.
Nowojorski hiena katolicka kardynał Timothy Dolan, oskarżają go że ukrywał pedofilów księży płacił tym pedofilom żeby odeszli z kościoła, ale dla ofiar księży pedofilski nie miał pieniędzy. Dolan nie pierwszy raz jest zamierzany w brudne sprawy, jeszcze tym roku został kardynałem nominowany przez obecnego papieża. Dolan wiele razy mówił pogardzicie dla większość katolików miedzy ataki na LGBT, jest człowiekiem nie czystym i taki mówi o moralności. Dopóki tacy idioci będą w kościele nic nie zmieni, już na gorzej.
Jak pisałem o zdjęciu w katalogu JCPenney na dzień ojca, długo nie trzepa było czekać grupa nienawiści już krzyczy oburzona za to że pokazali gejów z dziećmi. Grupa One Million Moms wydała informację prasową potępiając JC Penney za ten katalog, mówią że bronią biblijnych wartości i prawdy. Pismo Święte mówi wielokrotnie, że homoseksualizm jest złem, a Bóg nie toleruje tę grzeszną naturę.
Polskie Radio: Lepsze zwalczanie rasizmu, antysemityzmu, dyskryminacji i przemocy wobec kobiet, legalizacja związków tej samej płci – to główne postulaty Rady Praw Człowieka ONZ wobec Polski.
Postulaty powstały po przeglądzie sytuacji pod względem praw człowieka w Polsce, na podstawie którego powstał raport. Poprzedniemu takiego przeglądowi Polska była poddana w 2008 roku. Rada Praw Człowieka pozytywnie oceniła postęp w dziedzinach promocji praw osób niepełnosprawnych, kobiet i dzieci, oraz propagowanie równości płci.
Nie dość skutecznie, w opinii Rady, Polska zajmuje się jednak tematami rasizmu i antysemityzmu. Według organizacji rząd powinien zwrócić szczególną uwagę na sytuację „muzułmanów, Romów i osób pochodzących z Afryki”. Dalej RPCz apeluje o ułatwienie kobietom dostępu do aborcji – ale nie o zmianę prawa. Chodzi o egzekucję prawa, które w Polsce na aborcję w określonych przypadkach zezwala, jednak jest niestosowane. Rada chce też, by Polska przyjęła Konwencję Rady Europy dotyczącą metod zapobiegania i zwalczania przemocy domowej.
Instytucja, która w 2006 roku zastąpiła Komisję Praw Człowieka, chce też by Polska przyjęła przepisy umożliwiające zawieranie związków partnerskich przez osoby jednej płci.
Sceptyczny wobec części z tych postulatów jest minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Jego zdaniem niektóre z nich są wyrazem „ideologii feministycznej” i służą „zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promocji związków homoseksualnych”. Inne jeszcze, w jego opinii, są niezgodne z Polską konstytucją.
Polskie Radio: Kanadyjska policja poszukuje 29-letniego Luki Magnotty w związku z zamordowaniem, rozczłonkowaniem i wysłaniem pocztą części ciała mężczyzny.
W Kanadzie służby intensywnie poszukują mordercy w związku z odkryciem w Montrealu korpusu mężczyzny, oraz wysłaniem pocztą do kilku miejsc – w tym siedziby Partii Konserwatywnej – innych części ciała. Policja nie potwierdziła jeszcze oficjalnie, że wszystkie odkryte fragmenty ludzkiego ciała należały do jednej ofiary.
Podejrzanym jest 29-letni Luka Rocco Magnotta urodził się jako Eric Clinton Newman, jednak to jako Magnotta występuje w gejowskich filmach pornograficznych. Pochodzący z Montrealu mężczyzna miał znać ofiarę i sfilmować akt morderstwa przed wysłaniem części jego ciała pocztą.
Kanadyjska gazeta "The Star" pisze, że 10-minutowe nagranie brutalnego morderstwa nieznanego Azjaty trafiło do internetu.
- Dwie części ciała, które znaleziono w Ottawie (…) uważamy za powiązane z „naszym” zabójstwem – powiedział przedstawiciel policji w Montrealu. Policja poprosiła media o pokazywanie zdjęć podejrzanego, który jest obecnie poszukiwany. Nie mający żadnej przeszłości kryminalnej Magnotta ma zostać oskarżony o morderstwo z premedytacją.
Chrześcijanin24.pl: Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych wysłał do Uniwersytetu Arkansas w mieście Fort Smith list, w którym "zachęcił" jego władze, by pozwoliły transseksualistce, 38-letniemu ojcu, który obecnie nosi nazwisko Jennifer Braly, wchodzić do damskiej toalety.
Braly urodził się jako mężczyzna. Jest dwukrotnym rozwodnikiem. Obecnie identyfikuje się jako kobieta. Taka też płeć widnieje w jego dokumentach.
Władze uniwersytetu starały się zachęcić go do korzystania z neutralnych płciowo toalet, ale to nie wystarczyło. Braley złożył skargę do Departamentu Sprawiedliwości USA. To spowodowało, że uniwersytet zmienił swoje zasady i pozwolił mu korzystać z damskich WC.
Konferencja w sejmie Robert Biedroń (RP), Jej Perfekcyjność - Mariusz Drozdowski (rzecznik prasowy Parady Równości 2012):
![]() |
| Fot: reuters |
Federalny sąd apelacyjny w Bostonie uznał w czwartek za sprzeczną z prawem ustawę Kongresu USA uznającą za legalne jedynie małżeństwa między kobietą i mężczyzną. Jednocześnie sąd przyznał, że sprawę ostatecznie musi teraz rozstrzygnąć Sąd Najwyższy w Waszyngtonie.
Ustawa „O obronie małżeństwa", przyjęta w 1996 roku głosami Republikanów i Demokratów, nie delegalizowała małżeństw gejowskich jako takich, a jedynie uznawała, że rząd federalny nie może uznawać małżeństw jednopłciowych za legalne. Nawet w stanach, które takie małżeństwa zalegalizowały, współmałżonkowie nie mogli więc np. rozliczać się wspólnie z fiskusem, a wdowy i wdowcy nie mogli powoływać się przed sądami federalnymi na prawo spadkowe ani pobierać np. federalnych zasiłków pogrzebowych.
Z powodu zorganizowania przez przeciwników Parady zgromadzeń pod Sejmem Parada rusza w sobotę 2 czerwca z Placu Konstytucji, a nie z pod sejmu. Godzina pozostaje bez zmian - 15.
Wprost: Zostałem opluty przez kibiców na przystanku autobusowym, a policja umorzyła postępowanie - żalił się w Radiu Zet poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń.
11 lutego kibice protestowali w Warszawie przeciw odwołaniu meczu o Superpuchar na Stadionie Narodowym. Robert Biedroń twierdzi, że został tego dnia opluty przez grupę kibiców, którzy popchali przechodniów i pluli na nich.
- Złożyłem zawiadomienie na policji, a policja umorzyła postępowanie. Mimo że był monitoring, mimo że byli świadkowie i można było łatwo ustalić sprawców - powiedział Biedroń w Radiu Zet.
Nasz Dziennik: O przeciwstawienie się "promocji homoseksualizmu" w szkołach apelował ks. kard. Thomas Collins. Metropolita Toronto wezwał do sprzeciwu wobec forsowanych przez rząd kanadyjskiej prowincji Ontario programu szkolnego, mającego na celu zwalczanie tzw. przemocy wobec orientacji seksualnej.
Program przygotowuje rządząca w Ontario Partia Liberalna. Według forsowanego przez nią projektu ustawy specjalne kluby, które rzekomo mają walczyć z nienawiścią z powodu odmiennej orientacji seksualnej, powinny powstać we wszystkich szkołach prowincji Ontario.
Katolicy krzyczą to "promowanie homoseksualizmu" wśród dzieci i młodzieży. Konsekwencje wprowadzenia progejowskich przepisów dotkną nie tylko katolików. Metropolita Toronto przestrzegł, że gdyby ustawa została zalegalizowana, będzie dotyczyła także wspólnot innych wyznań i naruszała wolność do postępowania w zgodzie z ich sumieniem i przekonaniami. Poparcie dla księdza kardynała wyraziła organizacja Campaign Life Coalition, która przeciwstawia się forsownemu prawu. - Katolicy i ludzie wszystkich wiar i religii muszą teraz podnieść się i przeciwstawić brutalnym machinacjom tego dyktatorskiego rządu - podkreśliła Mary Ellen Douglas z CLC. Organizacja zachęca rodziców, aby w trosce o dzieci starali się wpływać na postawę swoich przedstawicieli w parlamencie podczas głosowania nad projektem prawa.
Lepiej nienawidzić i poniżać po to dla nich wolność, do poniżania, wielkie hallo robią, sami chcą traktowani ludzku, ale innym zabraniają mają pogardę.
Nowojorski hiena katolicka kardynał Timothy Dolan, oskarżają go że ukrywał pedofilów księży płacił tym pedofilom żeby odeszli z kościoła, ale dla ofiar księży pedofilski nie miał pieniędzy. Dolan nie pierwszy raz jest zamierzany w brudne sprawy, jeszcze tym roku został kardynałem nominowany przez obecnego papieża. Dolan wiele razy mówił pogardzicie dla większość katolików miedzy ataki na LGBT, jest człowiekiem nie czystym i taki mówi o moralności. Dopóki tacy idioci będą w kościele nic nie zmieni, już na gorzej.
Jak pisałem o zdjęciu w katalogu JCPenney na dzień ojca, długo nie trzepa było czekać grupa nienawiści już krzyczy oburzona za to że pokazali gejów z dziećmi. Grupa One Million Moms wydała informację prasową potępiając JC Penney za ten katalog, mówią że bronią biblijnych wartości i prawdy. Pismo Święte mówi wielokrotnie, że homoseksualizm jest złem, a Bóg nie toleruje tę grzeszną naturę.
Polskie Radio: Lepsze zwalczanie rasizmu, antysemityzmu, dyskryminacji i przemocy wobec kobiet, legalizacja związków tej samej płci – to główne postulaty Rady Praw Człowieka ONZ wobec Polski.
Postulaty powstały po przeglądzie sytuacji pod względem praw człowieka w Polsce, na podstawie którego powstał raport. Poprzedniemu takiego przeglądowi Polska była poddana w 2008 roku. Rada Praw Człowieka pozytywnie oceniła postęp w dziedzinach promocji praw osób niepełnosprawnych, kobiet i dzieci, oraz propagowanie równości płci.
Nie dość skutecznie, w opinii Rady, Polska zajmuje się jednak tematami rasizmu i antysemityzmu. Według organizacji rząd powinien zwrócić szczególną uwagę na sytuację „muzułmanów, Romów i osób pochodzących z Afryki”. Dalej RPCz apeluje o ułatwienie kobietom dostępu do aborcji – ale nie o zmianę prawa. Chodzi o egzekucję prawa, które w Polsce na aborcję w określonych przypadkach zezwala, jednak jest niestosowane. Rada chce też, by Polska przyjęła Konwencję Rady Europy dotyczącą metod zapobiegania i zwalczania przemocy domowej.
Instytucja, która w 2006 roku zastąpiła Komisję Praw Człowieka, chce też by Polska przyjęła przepisy umożliwiające zawieranie związków partnerskich przez osoby jednej płci.
Sceptyczny wobec części z tych postulatów jest minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Jego zdaniem niektóre z nich są wyrazem „ideologii feministycznej” i służą „zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promocji związków homoseksualnych”. Inne jeszcze, w jego opinii, są niezgodne z Polską konstytucją.
| Fot: towleroad |
W Kanadzie służby intensywnie poszukują mordercy w związku z odkryciem w Montrealu korpusu mężczyzny, oraz wysłaniem pocztą do kilku miejsc – w tym siedziby Partii Konserwatywnej – innych części ciała. Policja nie potwierdziła jeszcze oficjalnie, że wszystkie odkryte fragmenty ludzkiego ciała należały do jednej ofiary.
Podejrzanym jest 29-letni Luka Rocco Magnotta urodził się jako Eric Clinton Newman, jednak to jako Magnotta występuje w gejowskich filmach pornograficznych. Pochodzący z Montrealu mężczyzna miał znać ofiarę i sfilmować akt morderstwa przed wysłaniem części jego ciała pocztą.
Kanadyjska gazeta "The Star" pisze, że 10-minutowe nagranie brutalnego morderstwa nieznanego Azjaty trafiło do internetu.
- Dwie części ciała, które znaleziono w Ottawie (…) uważamy za powiązane z „naszym” zabójstwem – powiedział przedstawiciel policji w Montrealu. Policja poprosiła media o pokazywanie zdjęć podejrzanego, który jest obecnie poszukiwany. Nie mający żadnej przeszłości kryminalnej Magnotta ma zostać oskarżony o morderstwo z premedytacją.
Chrześcijanin24.pl: Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych wysłał do Uniwersytetu Arkansas w mieście Fort Smith list, w którym "zachęcił" jego władze, by pozwoliły transseksualistce, 38-letniemu ojcu, który obecnie nosi nazwisko Jennifer Braly, wchodzić do damskiej toalety.
Braly urodził się jako mężczyzna. Jest dwukrotnym rozwodnikiem. Obecnie identyfikuje się jako kobieta. Taka też płeć widnieje w jego dokumentach.
Władze uniwersytetu starały się zachęcić go do korzystania z neutralnych płciowo toalet, ale to nie wystarczyło. Braley złożył skargę do Departamentu Sprawiedliwości USA. To spowodowało, że uniwersytet zmienił swoje zasady i pozwolił mu korzystać z damskich WC.
Konferencja w sejmie Robert Biedroń (RP), Jej Perfekcyjność - Mariusz Drozdowski (rzecznik prasowy Parady Równości 2012):
Słowo Boże na dziś, Wiara i Tęcza podczas Parady równości organizuje debatę „Przychodzi homo do Kościoła”
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim».
Wiara i Tęcza organizuje wydarzenie towarzyszące Paradzie Równości
1.06. (piątek)
Godz. 20.00 Kino KC, ul. Nowy Świat 6/12, Warszawa, Wstęp 20 zł (coś tylko dla większości cena jest za wysoka i nie rozumiem to, czy wstęp na film czy na debatę będzie płatny to, może być klapa z debaty, film rozumiem może być płatny z powodu praw autorski, a debata była płatna to byłoby głupota).
„Przychodzi homo do Kościoła”
Czy gej może być chrześcijaninem? Czy chrześcijanin może być gejem? Czy tzw. „leczenie” homoseksualizmu jest etyczne? I czy Kościół w swej istocie jest homofobiczny?
Grupa „Wiara i Tęcza” zaprasza na pierwszą niezależną debatę o problemach chrześcijan LGBT w Polsce połączoną z pokazem głośnego filmu „Modlitwy za Bobby’ego” (USA, 2009).
W dyskusji wezmą udział:
dr Dominika Kozłowska, redaktor naczelna miesięcznika „Znak”
Barbara Kapturkiewicz, współzałożycielka grupy „Wiara i Tęcza”
prof. Tadeusz Bartoś, filozof i teolog
prof. Jakub Slawik, teolog
Jan Świerszcz, psycholog, działacz Kampanii Przeciw Homofobii
Spotkanie poprowadzi redaktor Marcin Dzierżanowski
Modlitwy za Bobby’ego (Prayers for Bobby) – (reż. Russell Mulcahy) nominowany do Złotych Globów i nagrody Emmy film opowiada historię Bobbiego Griffitha (Ryan Kelley), młodego homoseksualisty, który aby zyskać akceptację głęboko wierzącej matki staje się aktywnym członkiem religijnej wspólnoty prezbiteriańskiej. Kościół odrzuca go jednak, w wyniku czego chłopak popełnia samobójstwo. Film powstał na podstawie prawdziwej historii, opisanej w powieści Leroy'a Aaronsa z 1995 r. pod tym samym tytułem.
2.06 (sobota)
Godz. 12.30 – 14.30: Spotkanie Grupy „Wiara i Tęcza”
Dom Metalowców, ul. Długa 29
Na spotkaniu, m.in.:
- relacja z tegorocznego European Forum of LGBT Christian Groups w Amsterdamie,w którym aktywnie uczestniczyli członkowie Grupy Wiara i Tęcza,
- wspólna modlitwa oraz rozmowy,
- kawa, herbata.
Godz. 15.00 – 18.00: Udział w Paradzie Równości, która przejdzie ulicami Warszawy
Godz. 18.00 – 20.00: Namiot grupy Wiara i Tęcza w Miasteczku Równości na Placu Teatralnym w Warszawie, w którym będziemy udzielać informacji o działalności Grupy, prezentować materiały i publikacje dotyczące sytuacji chrześcijan LGBT w Polsce i na świecie.
Mt 5, 13-19
Wiara i Tęcza organizuje wydarzenie towarzyszące Paradzie Równości
1.06. (piątek)
Godz. 20.00 Kino KC, ul. Nowy Świat 6/12, Warszawa, Wstęp 20 zł (coś tylko dla większości cena jest za wysoka i nie rozumiem to, czy wstęp na film czy na debatę będzie płatny to, może być klapa z debaty, film rozumiem może być płatny z powodu praw autorski, a debata była płatna to byłoby głupota).
„Przychodzi homo do Kościoła”
Czy gej może być chrześcijaninem? Czy chrześcijanin może być gejem? Czy tzw. „leczenie” homoseksualizmu jest etyczne? I czy Kościół w swej istocie jest homofobiczny?
Grupa „Wiara i Tęcza” zaprasza na pierwszą niezależną debatę o problemach chrześcijan LGBT w Polsce połączoną z pokazem głośnego filmu „Modlitwy za Bobby’ego” (USA, 2009).
W dyskusji wezmą udział:
dr Dominika Kozłowska, redaktor naczelna miesięcznika „Znak”
Barbara Kapturkiewicz, współzałożycielka grupy „Wiara i Tęcza”
prof. Tadeusz Bartoś, filozof i teolog
prof. Jakub Slawik, teolog
Jan Świerszcz, psycholog, działacz Kampanii Przeciw Homofobii
Spotkanie poprowadzi redaktor Marcin Dzierżanowski
Modlitwy za Bobby’ego (Prayers for Bobby) – (reż. Russell Mulcahy) nominowany do Złotych Globów i nagrody Emmy film opowiada historię Bobbiego Griffitha (Ryan Kelley), młodego homoseksualisty, który aby zyskać akceptację głęboko wierzącej matki staje się aktywnym członkiem religijnej wspólnoty prezbiteriańskiej. Kościół odrzuca go jednak, w wyniku czego chłopak popełnia samobójstwo. Film powstał na podstawie prawdziwej historii, opisanej w powieści Leroy'a Aaronsa z 1995 r. pod tym samym tytułem.
2.06 (sobota)
Godz. 12.30 – 14.30: Spotkanie Grupy „Wiara i Tęcza”
Dom Metalowców, ul. Długa 29
Na spotkaniu, m.in.:
- relacja z tegorocznego European Forum of LGBT Christian Groups w Amsterdamie,w którym aktywnie uczestniczyli członkowie Grupy Wiara i Tęcza,
- wspólna modlitwa oraz rozmowy,
- kawa, herbata.
Godz. 15.00 – 18.00: Udział w Paradzie Równości, która przejdzie ulicami Warszawy
Godz. 18.00 – 20.00: Namiot grupy Wiara i Tęcza w Miasteczku Równości na Placu Teatralnym w Warszawie, w którym będziemy udzielać informacji o działalności Grupy, prezentować materiały i publikacje dotyczące sytuacji chrześcijan LGBT w Polsce i na świecie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












