niedziela, 10 maja 2026

Terapia konwersyjna nadal realnym zagrożeniem dla młodych osób LGBTQ w USA


Mimo że tzw. terapia konwersyjna została zakazana już w 20 amerykańskich stanach oraz w Waszyngtonie, praktyki mające „zmienić” orientację seksualną lub tożsamość płciową nadal pozostają realnym zagrożeniem dla osób LGBTQ — szczególnie młodych czarnoskórych osób wychowujących się w konserwatywnych wspólnotach religijnych.

Niepokój organizacji broniących praw osób LGBTQ wzrósł po niedawnym orzeczeniu Supreme Court of the United States dotyczącym zakazu obowiązującego w Colorado. Choć wyrok formalnie nie zalegalizował terapii konwersyjnej, aktywiści ostrzegają, że może on otworzyć drogę do podważania kolejnych stanowych zakazów.

Największe organizacje medyczne i psychiatryczne w USA od lat podkreślają, że terapia konwersyjna jest nieskuteczna i szkodliwa. W przeszłości obejmowała brutalne praktyki, takie jak elektrowstrząsy, egzorcyzmy, hipnoza czy lobotomie. Obecnie częściej przybiera formę sesji przypominających zwykłą terapię psychologiczną lub religijnych „programów naprawczych”.

Cel pozostaje jednak niezmienny — przekonanie osoby LGBTQ, że jej orientacja seksualna lub tożsamość płciowa jest czymś, co należy „wyleczyć”.

Szczególnie alarmujące są dane dotyczące młodych czarnoskórych osób LGBTQ. Jak wskazuje dr David Johns z National Black Justice Collective, 9 proc. czarnoskórej młodzieży LGBTQ/SGL deklaruje doświadczenie terapii konwersyjnej, a 82 proc. z nich przeszło ją przed ukończeniem 18. roku życia. Osoby te są ponad dwukrotnie bardziej narażone na próby samobójcze.

Johns podkreśla, że w czarnoskórych społecznościach terapia konwersyjna często nie odbywa się w klinikach, lecz w przestrzeniach religijnych — „opakowana w cytaty z Biblii i sankcjonowana przez autorytet kościoła”.

Tak było m.in. w przypadku Blair Dottin-Haley z New Orleans. Gdy jako nastolatek został przypadkowo wyoutowany przed rodziną, rodzice skierowali go do zaprzyjaźnionego doradcy rodzinnego.

— Jego celem było „wyedukowanie mnie” z tego, co uważał za błędne rozumienie mojej roli w czarnej społeczności — wspomina Dottin-Haley.

Doradca przekonywał go, że homoseksualność jest „narzędziem białej supremacji” mającym zniszczyć czarną rodzinę i czarnych mężczyzn. Nastolatek został również zmuszony do uczestnictwa w kościelnej grupie ex-gay. Po kilku miesiącach zrezygnował, jednak — jak mówi — przez długi czas jedynie „odgrywał rolę”, by móc spokojnie mieszkać z rodziną.

Jeszcze bardziej brutalne doświadczenia opisuje Daniel Downer z Florida, wychowany w rodzinie zielonoświątkowego pastora.

Wspomina wielogodzinne nabożeństwa, podczas których modlono się nad nim o „uzdrowienie”, a także psychiczną i fizyczną przemoc w domu. Ojciec reagował agresją nawet na sposób, w jaki syn siedział czy układał nogi.

— Nie mówią o przemocy emocjonalnej, psychicznej i duchowej. Nie mówią o modlitwach, które zaczynały się od pięciu minut, a kończyły po pięciu godzinach — relacjonuje Downer.

Po jednej z gwałtownych konfrontacji z ojcem uciekł z domu do dziadków, którzy później formalnie go adoptowali.

Zdaniem pastora Kristian Smith z afirmującej wspólnoty The Faith Community terapia konwersyjna stoi w sprzeczności z podstawowym przesłaniem chrześcijaństwa.

— Jeśli coś regularnie prowadzi do depresji, lęku, nienawiści do samego siebie i prób samobójczych, to nie może być dobre — podkreśla duchowny.

Według niego problem wynika z postrzegania osób LGBTQ przede wszystkim przez pryzmat „moralnego upadku”, co sprawia, że łatwiej uwierzyć osobom obiecującym „uratowanie duszy”.

Tymczasem ruchy ex-gay nadal aktywnie działają szczególnie na amerykańskim Południu. Jednym z przykładów jest Brand New You — organizacja promująca programy dla mężczyzn mające pomóc im „uwolnić się od homoseksualnych pragnień” i „odnaleźć tożsamość w Chrystusie”.

Choć zarówno Dottin-Haley, jak i Downer mówią dziś o odbudowywaniu relacji i odzyskiwaniu własnej tożsamości, obaj podkreślają, że skutki terapii konwersyjnej pozostają z nimi do dziś.

— Gdzieś na Południu jest czarny queerowy chłopak, który przechodzi dokładnie przez to samo co ja. Jeśli odnajdzie się w mojej historii, może uda mi się mu pomóc — mówi Downer.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz