niedziela, 25 stycznia 2026

Czarne ciało, biały ekran: rasowe paradoksy gejowskiego porno w erze cyfrowej


W epoce streamowanej intymności i monetyzowanego pożądania gejowskie porno stało się nie tylko formą rozrywki, lecz także zwierciadłem społecznych sprzeczności. Dla czarnych gejów pracujących w branży to zwierciadło bywa jednak zniekształcone — odbija fetyszyzację, stereotypy i nierówności zakorzenione w rasowych fantazjach.

Choć platformy takie jak OnlyFans zdecentralizowały model biznesowy pornografii, nie zlikwidowały uprzedzeń. Dane PornHub pokazują, że czarni performerzy należą do najczęściej wyszukiwanych, ale popularność nie przekłada się na realny szacunek poza ekranem. Wciąż dominują narracje „BBC”, „power top” czy „thug”, które redukują tożsamość do rasowego stereotypu.

Część performerów świadomie korzysta z tych klisz, traktując je jako strategię zarobkową i sposób na przejęcie kontroli nad własnym wizerunkiem. Inni wskazują na psychologiczne koszty — przenoszenie pornograficznych oczekiwań do relacji intymnych, uprzedmiotowienie oraz trudności w byciu postrzeganym jako pełna, złożona osoba.

Eksperci podkreślają, że pornografia nie tworzy rasowych uprzedzeń, lecz je wzmacnia. W dobie relacji paraspołecznych granica między fantazją a rzeczywistością zaciera się, a konsumenci często nieświadomie przenoszą ekranowe schematy do życia codziennego.

Ostatecznie pytanie nie brzmi, czy gejowskie porno jest problematyczne — bo bywa. Kluczowe jest to, kto kontroluje narrację i kto czerpie zyski z komercjalizacji czarnego pożądania. Dopóki czarne ciała będą jednocześnie pożądane i odczłowieczane, różnica między byciem widzianym a byciem szanowanym pozostanie boleśnie wyraźna - Attitude Magazine

Montreal Canadiens gotowi wesprzeć zawodnika, który zdecyduje się na coming out

Jeśli w historii NHL kiedykolwiek aktywny zawodnik zdecyduje się publicznie dokonać coming outu jako gej, Montreal Canadiens mogą być jedną z drużyn, które bez wahania go wesprą — zarówno w szatni, jak i na ławce trenerskiej.

Takie stanowisko jasno wyrazili zawodnicy Canadiens oraz trener zespołu w rozmowie z Stu Cowanem z „Montreal Gazette”. Obrońca Kaiden Guhle podkreślił, że orientacja seksualna kolegi z drużyny nie stanowiłaby żadnego problemu.

Wiem, że wszyscy byliby wspierający. Zdecydowanie nigdy nie byłby to problem – powiedział Guhle.

Podobne opinie wyraził napastnik Jake Evans, zaznaczając otwartą atmosferę panującą w drużynie.– Wiem, że wszyscy jesteśmy tutaj bardzo otwarci i gościnni – stwierdził.

Trener Canadiens, Martin St. Louis, zwrócił uwagę na szerszy kontekst społeczny:– Myślę, że trzeba zapomnieć o sporcie… żyjemy w społeczeństwie, w którym ludzie po prostu się ujawniają.

NHL wciąż bez jawnie homoseksualnych zawodników

Mimo takich deklaracji, NHL pozostaje jedyną z czterech największych męskich lig zawodowych w Ameryce Północnej, w której nigdy nie było jawnie homoseksualnego aktywnego zawodnika — ani nawet takiego, który dokonał coming outu po zakończeniu kariery.

W swojej kolumnie Stu Cowan przytacza rozmowę z byłym dziennikarzem hokejowym, który twierdzi, że około 25 lat temu jeden z aktywnych graczy NHL rozważał coming out, lecz ostatecznie się wycofał. Podobne historie krążyły w środowisku ligi przez lata.

Doświadczenie Guhle i przykład Luke’a Prokopa

Dla Kaidena Guhle’a gra z gejowskim kolegą z drużyny nie byłaby nowością. Występował on bowiem w niższych ligach razem z Luke’em Prokopem, pierwszym zawodnikiem objętym kontraktem NHL, który publicznie dokonał coming outu.

Grałem z Luke’em Prokopem i wychowałem się z nim w Edmonton. Był jednym z pierwszych, którzy się ujawnili, będąc pod kontraktem NHL. Myślę, że przyjdzie moment, gdy ktoś zrobi ten krok w NHL i otworzy drzwi dla innych – powiedział Guhle.

„Heated Rivalry” i zmiana narracji

Dyskusję na temat jawnych zawodników NHL dodatkowo podsycił sukces serialu hokejowego „Heated Rivalry”, który opowiada historię romansu dwóch zawodników. Produkcja ta dotarła nawet do szatni NHL i wywołała reakcje na najwyższym szczeblu ligi, w tym komentarze komisarza Gary’ego Bettmana.

Co ciekawe, ani Guhle, ani Evans nie oglądali serialu, choć obaj wyrażają poparcie dla jego istnienia.– Nie oglądałem go, nie jestem wielkim fanem telewizji – przyznał Guhle. – Ale to dobry serial dla tej społeczności. Słyszałem, że ma dobre wątki fabularne.

Małe kroki, duże znaczenie

Choć zawodnicy Montreal Canadiens nie są pierwszymi hokeistami NHL, którzy deklarują wsparcie dla potencjalnie jawnego kolegi z drużyny, każdy kolejny głos ma znaczenie. Fakt, że temat obecności gejów w NHL trafia do szatni, wywiadów i kultury popularnej, może być sygnałem stopniowej zmiany w lidze, która przez dekady pozostawała w tej kwestii wyjątkowo zamknięta.

źródło Out Sports

Bobby Berk okazuje wsparcie Karamo Brownowi po napięciach wokół „Queer Eye”

Bobby Berk publicznie wsparł Karamo Browna po tym, jak ten niespodziewanie wycofał się z kilku wystąpień na żywo promujących finałowy, dziesiąty sezon programu Queer Eye. Brown zrezygnował z udziału w porannych programach telewizyjnych, tłumacząc decyzję koniecznością ochrony własnego zdrowia psychicznego.

Berk, który opuścił Queer Eye w 2023 roku po ośmiu sezonach, okazał solidarność, zostawiając pod najnowszym postem Browna na Instagramie emotikony serca. Gest ten został odebrany jako wyraźny sygnał wsparcia w trudnym momencie.

Według źródeł cytowanych przez PEOPLE, decyzja Browna miała związek z sytuacją, do której doszło podczas nagrań ostatniego sezonu. Aktor i aktywista przyznał, że od lat czuł się „psychicznie i emocjonalnie nadużywany”, a terapeuta doradził mu wycofanie się z publicznych wystąpień. W oświadczeniu odczytanym w programie CBS Mornings Brown podkreślił, że jednym z najważniejszych przesłań, jakie zawsze starał się przekazywać, jest dbanie o własny spokój i granice.

Choć w przeszłości między Berk’em a Brownen pojawiały się napięcia, ich obecne relacje wydają się poprawne. Cała sytuacja rzuciła jednak cień na finał programu i ujawniła, że za kulisami popularnego show nie brakowało trudnych emocji i konfliktów.

źródło People Magazine

„Z Bożej łaski jestem tym, kim jestem” – refleksje katolika LGBTQ+ o nawróceniu św. Pawła i własnej tożsamości

25 stycznia obchodzimy Święto Nawrócenia św. Pawła — moment, w którym Chrystus spotkał Szawła z Tarsu na drodze do Damaszku, a Paweł odkrył, że prześladował Boga, którego kochał.

Nie jestem odosobniony/a wśród katolików LGBTQ+, którzy mają skomplikowaną relację z tym świętym. W końcu to Paweł napisał wszystkie nowotestamentowe „wersety-pałki”, które często są używane przeciwko ludziom takim jak ja. A jednak historia jego nawrócenia zawiera elementy — spotkanie z Chrystusem oraz pomoc pełnych współczucia ludzi, takich jak Ananiasz i Barnaba — które przypominają moją własną drogę, a być może także drogę innych katolików, którzy doświadczyli swojego nawrócenia.

Nawet nie mając na to słów, wiedziałem/wiedziałam już od około trzeciego roku życia, że jestem tym, co dziś nazywamy osobą transpłciową. Poza tym wczesnym uświadomieniem sobie swojej tożsamości miałem/miałam całkiem zwyczajne dzieciństwo.

Dorastałem/dorastałam na Filipinach w latach 90., w burzliwym okresie odbudowy po dyktaturze Marcosa. Osoby lesbijki i geje były obecne w codziennym życiu, istniało nawet kilka znanych gejowskich celebrytów, ale kwestie praw osób LGBTQ+ właściwie się nie pojawiały.

Ale historia nawrócenia Pawła zawiera elementy, które przypominają moją własną drogę oraz drogę innych katolików.

W młodości łatwo było mi odkładać „kwestię LGBTQ+” na później. Skupiałem/skupiałam się na szkole, sporcie i muzyce — i odnosiłem/odnosiłam sukcesy.

Zaangażowałem/zaangażowałam się w parafialną posługę muzyczną i zakochałem/zakochałam się w muzyce liturgicznej. To właśnie tam, podczas niedzielnej Mszy, znalazłem/znalazłam przestrzeń, która wydawała się nietknięta przez moją narastającą świadomość rozdźwięku płciowego. Choć kontrast między płcią wskazywaną przez moje ciało a moją tożsamością płciową był już wtedy bardzo wyraźny, potrafiłem/potrafiłam odsunąć na bok pytania, które w innym wypadku zdominowałyby moją adolescencję.

Fakt, że byłem/byłam znany/a jako „ten niezawodny dzieciak od skrzypiec”, stawiał mnie w dobrym świetle w oczach personelu parafii, w tym księży, którzy zapraszali mnie do wspólnej posługi więźniom i kobietom w kryzysie. To wszystko sprawiło, że Kościół stał się miejscem, w którym czułem/czułam się najbezpieczniej. Prawdopodobnie dlatego, gdy jako dorosły/a po raz pierwszy się ujawniłem/ujawniłam, zrobiłem/zrobiłam to wobec zaprzyjaźnionego księdza. Natychmiast zapewnił mnie o swoim wsparciu, a nawet zaproponował rozmowę z moimi rodzicami (z czego wtedy nie skorzystałem/skorzystałam — czego później żałowałem/żałowałam). Choć nie rozmawialiśmy wprost o mojej transpłciowości, w wieku zaledwie 19 lat z łatwością powiedziałem/powiedziałam: „Proszę się nie martwić, Ojcze — po prostu nie będę się z nikim spotykać”.

Wydawało mi się, że dopóki pozostanę „w celibacie”, mogę całkowicie uniknąć pytań o seksualność i tożsamość płciową. Ta naiwność była sama w sobie tragiczna, ale pogorszyłem/pogorszyłam ją jeszcze bardziej, rozwijając w sobie pogardę wobec queerowych rówieśników, których uważałem/uważałam za zbyt skorych do odrzucania nauczania Kościoła. Byli to moi przyjaciele, a nawet członkowie rodziny — ludzie, którzy w większości nie mieli takich przywilejów jak ja: nienagannej reputacji i łatwego dostępu do osób u władzy. Stałem/stałam się gorliwym obrońcą instytucji, patrząc z góry na tych, którzy żyli autentycznie.

Momenty „dama­sceńskie” popchnęły mnie do dostrzegania Chrystusa w osobach marginalizowanych z powodu bycia LGBTQ+.

Te momenty były dla mnie kluczowe, ale potrzebowałem/potrzebowałam także kilku Ananiaszów i Barnabów — ludzi, którzy zatroszczyli się o mnie i towarzyszyli mi, choć mieli wszelkie powody, by mnie unikać.

Pierwszy taki moment nastąpił, gdy starsi koledzy z drużyny koszykarskiej na studiach — zaniepokojeni moją niezdolnością do tworzenia bliskich relacji — zabrali mnie na rozmowę. Mając zaledwie rok czy dwa więcej doświadczenia życiowego, podzielili się ze mną tym, co wiedzieli o doświadczeniu LGBTQ+. Zamiast mnie potępiać, moi przyjaciele — jak Ananiasz — pomogli mi zobaczyć, że moje postawy i działania nie były wyrazem słuszności, lecz braku akceptacji i samoświadomości. Cierpliwie tłumaczyli, że w ten sposób

prześladowałem/prześladowałam zarówno siebie, jak i innych. Choć ta „interwencja” pomogła mi zacząć żyć bardziej otwarcie jako osoba LGBTQ+, nie wykorzeniła całkowicie mojej skłonności do bycia czasem mało gościnnym i inkluzywnym.

Decydujący moment przyszedł około 15 lat później, podczas moich pierwszych kontaktów z duszpasterstwami katolickimi LGBTQ+. Po zakończeniu długiego związku zrobiłem/zrobiłam sobie przerwę od randkowania i wreszcie zacząłem/zaczęłam mierzyć się z pytaniami dotyczącymi LGBTQ+ wprost. Uświadomiłem/uświadomiłam sobie na przykład, że moje doświadczenie transpłciowości — choć powiązane — wymaga osobnego namysłu, niezależnie od orientacji seksualnej. Wciąż jednak trudno było mi wyobrazić sobie Kościół, który choćby przestał automatycznie zakładać, że wszystkie osoby LGBTQ+ w związkach jednopłciowych żyją w stanie grzechu ciężkiego.

Historia nawrócenia Pawła pokazuje, że Bóg często przemienia nas, działając przez innych ludzi.

Dość agresywnie prosiłem/prosiłam kilku katolików LGBTQ+, by „złożyli świadectwo nadziei” (por. 1 P 3,15), która pozwalała im żyć autentycznie. Być może chciałem/chciałam, by przyznali, że oni także żyją w lęku przed grzechem śmiertelnym. Zamiast tego ich spokojne odpowiedzi emanowały cichą ufnością w Chrystusa, a nie w prawo. Starszy gej-katolik z mojej nowej parafii zaprosił mnie nawet na lunch, by porozmawiać, a jego wrażliwość i współczucie sprawiły, że zacząłem/zaczęłam kwestionować samego/samą siebie. Stał się dla mnie Barnabą — poręczył za mnie wobec doświadczonych działaczy katolickich LGBTQ+.

Rozważając te spotkania, coraz częściej czułem/czułam, jakby Chrystus pytał mnie: „Czy nie widzisz albo nie obchodzi cię, że wielu twoich sióstr i braci LGBTQ+ również bardzo się z tym zmaga?”

Z pewnością nie jestem św. Pawłem, który resztę życia poświęcił głoszeniu Ewangelii aż po męczeństwo. Ale — jak często słyszymy — jego historia pokazuje, że Bóg może i chce przemieniać nawet wielkich grzeszników. Dzięki pismom Pawła uwierzyłem/uwierzyłam, że nic nie jest w stanie oddzielić mnie od Boga. I choć wciąż mam wiele pytań, postanowiłem/postanowiłam, że moją odpowiedzią na pytanie Chrystusa będzie skupienie się bardziej na ludziach niż na zasadach — na nauce miłowania Boga i bliźniego tak, jak Bóg miłuje nas wszystkich.

Historia nawrócenia Pawła pokazuje, że Bóg często przemienia nas przez innych ludzi. Gdy przyglądam się początkom jego posługi, uderza mnie, jak trudne i przerażające musiały być decyzje Ananiasza i Barnaby. Ananiasz posłuchał Bożego wezwania, by towarzyszyć komuś, kogo miał wszelkie powody się bać. Barnaba zbudował most między Pawłem a apostołami. Moja własna droga ku bardziej autentycznemu życiu była możliwa dzięki tym, którzy wybrali współczucie zamiast potępienia.

Być może, modląc się o nawrócenie tych, którzy marginalizują osoby LGBTQ+, lub innych katolików LGBTQ+, którzy zdają się sprzeciwiać własnemu włączeniu, powinniśmy również rozpoznać nasze własne powołanie do bycia dla siebie nawzajem Ananiaszem i Barnabą — do budowania mostów tam, gdzie Kościół często wznosił fosy — i zaufać, że Bóg potrafi przemienić nawet najbardziej nieoczekiwane osoby. Nawrócenie św. Pawła inspiruje mnie do marzenia o dniu, w którym Kościół w pełni obejmie katolików LGBTQ+, a my wszyscy będziemy mogli powiedzieć otwarcie i bez zastrzeżeń: „Z Bożej łaski jestem tym, kim jestem.”

źródło Outreach

Hipokryzja prawicy nie zna granic

Cała prawica — z Donaldem Trumpem na czele — próbuje dziś wmówić opinii publicznej, że Alex Pretti był terrorystą tylko dlatego, że miał przy sobie broń. Z dnia na dzień robi się z niego mordercę i zagrożenie dla państwa. Problem w tym, że ta sama amerykańska prawica od lat broni prawa swoich zwolenników do swobodnego paradowania po ulicach z karabinami i pistoletami. Wtedy broń jest „symbolem wolności”. Teraz nagle staje się pretekstem do zabójstwa.

Alex Pretti nie został zastrzelony dlatego, że stanowił realne zagrożenie. Został zabity, bo nagrywał agentów ICE, którzy popychali kobietę. To fakt niewygodny, więc trzeba go było natychmiast przykryć narracją o „terroryście”. To stara metoda: najpierw strzał, potem uzasadnienie.

Jeszcze bardziej szokujące jest to, że polska prawica — w tym jeden z polityków PiS — otwarcie wychwala działania agentów ICE, mówiąc, że „zrobili dobrą robotę”. Brzmi znajomo? Gdy PiS rządził w Polsce, policja również nadużywała siły wobec obywateli. Podczas Strajku Kobiet bili protestujących, używali gazu, a jedna z posłanek została spryskana gazem przez policjanta. Wtedy też słyszeliśmy, że „działania były uzasadnione”.

PiS wspiera Trumpa, bo marzy o podobnym modelu władzy w Polsce — o trzymaniu ludzi za gardło, o strachu jako narzędziu kontroli. To nie są metody demokratyczne. To są metody autorytarne, wręcz dyktatorskie.

Retoryka prawicy, że „działania ICE były uprawnione, bo miał przy sobie broń”, jest absurdalna i skrajnie obłudna. Donald Trump ułaskawił osoby, które z bronią w ręku atakowały Kapitol. Wtedy nie przeszkadzało mu zagrożenie dla demokracji ani bezpieczeństwa państwa. Liczyła się lojalność polityczna.

W tym samym czasie Polsat News informuje o spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem na marginesie szczytu w Davos. Według doniesień Polska miałaby otrzymać propozycję wejścia do nowo utworzonej przez Trumpa „Rady Pokoju” (Board of Peace) — tajemniczej inicjatywy, firmowanej osobiście przez byłego prezydenta USA.

Polska powinna jasno powiedzieć NIE. Wiele krajów już odmówiło udziału w tej farsie.

Tymczasem u nas nawet Donald Tusk zdaje się kręcić, byle tylko nie urazić Trumpa. Coraz bardziej wygląda to tak, jakby Polska była przejmowana politycznie przez Stany Zjednoczone — zamiast być krajem suwerennym, pozwalamy, by ktoś z zewnątrz mówił nam, jak mamy się zachowywać.

Czy to sprytna partia szachów w stylu: „my damy wam twarz i lojalność, wy dacie nam wojsko”? A może naiwna wiara, że Trump dotrzyma słowa tylko dlatego, że je wypowiedział? Czy naprawdę warto ryzykować suwerenność i relacje europejskie dla niepewnych obietnic? Może lepiej poczekać na konkrety, chłodno policzyć koszty i przestać zachowywać się jak petent?

Trump w ostatnim czasie obrażał wiele narodów i żołnierzy — także tych, którzy ginęli w amerykańskich wojnach, w tym Polaków. Zamiast stanowczej reakcji słyszymy ciszę. „Nic się nie stało”. Strach przed reakcją Waszyngtonu. Gdy ktoś nas poniża i opluwa, a my udajemy, że tego nie widzimy — to nie jest polityka bezpieczeństwa. To jest słabość.

Bezpieczeństwo nie może być oparte na iluzjach, a sojusze — na strachu. Polska zasługuje na politykę odważną, ale też godną i dalekowzroczną. To, co dziś robi Trump, powinno nas szczególnie niepokoić. Im dalej będziemy od jego metod i jego wizji świata, tym lepiej dla Polski.

Na koniec warto przypomnieć jeszcze jedno: zwolennicy prawicy i Trumpa wciąż bez problemu paradują po ulicach z bronią w ręku. Dla nich to „wolność”. Dla innych — wyrok śmierci.

W sobotę 24 stycznia 2026 r. w Minneapolis (stan Minnesota, USA) doszło do tragicznego incydentu, w wyniku którego 37-letni Alex Jeffrey Pretti, intensywista i pielęgniarz oddziału intensywnej terapii w szpitalu Veterans Affairs, został postrzelony i zginął w konfrontacji z federalnymi agentami podczas akcji przeprowadzonej w ramach ogólnokrajowej akcji imigracyjnej. Pretti był aktywnie zaangażowany w lokalne protesty przeciwko obecności federalnych służb w mieście i miał opinię osoby głęboko troszczącej się o innych.

Rodzina zmarłego podkreśliła, że był to człowiek oddany swojej pracy i społeczności, bez poważniejszych problemów z prawem, o czym świadczyły dostępne rejestry oraz świadectwa sąsiadów i współpracowników.

W reakcji na śmierć Pretti była wiceprezydent USA Kamala Harris opublikowała mocne oświadczenie, w którym nazwała wydarzenie „rozszarpującym serce”, a samego Pretti — człowiekiem służącym społeczności poprzez swoją pracę dla weteranów i chorych. W swoim wpisie podkreśliła, że jego ostatnie działania, zanim został zastrzelony przez agentów federalnych, polegały na próbie ochrony swojej społeczności i innych osób obecnych na miejscu. Harris wyraziła głębokie oburzenie i żal zarówno z powodu śmierci Pretti, jak i szerzej pojętej sytuacji w Minneapolis oraz w całych Stanach Zjednoczonych.

W oświadczeniu Harris pojawiły się również słowa uznania wobec tysięcy mieszkańców Minnesoty, którzy jej zdaniem odważnie stawiali czoła obecności federalnych funkcjonariuszy w mieście, określając tę obecność jako „morderczą okupację amerykańskiego miasta” — co w jej ocenie podkreśla dramat tej sytuacji.

Do śmierci Pretti doszło w czasie nasilających się napięć wokół federalnej operacji imigracyjnej w Minneapolis, która rozpoczęła się wcześniej w tym miesiącu po podobnym incydencie, w którym zginęła inna osoba.

Śmierć Alexa Pretti stała się punktem zapalnym szerokiej debaty publicznej — politycy po obu stronach amerykańskiej sceny politycznej wyrazili skrajne opinie na temat zasadności działań federalnych służb i granic odpowiedzialności w egzekwowaniu prawa. 

sobota, 24 stycznia 2026

Ostatni sklep Bruno's w Berlinie zamknięty – koniec ikony dla społeczności gejowskiej

Wraz z zamknięciem berlińskiego oddziału przy Maaßenstraße w dzielnicy Schöneberg, ostatni sklep sieci Bruno's, niegdyś odnoszącej sukcesy w branży odzieży i produktów dla gejów, zakończył działalność. Dyrektor zarządzający, Franz Landgraf-Happach, wcześniej był zmuszony zamknąć oddziały w Kolonii, Hamburgu i Monachium w 2025 roku.

W zeszłym roku firma złożyła wniosek o upadłość w ramach samozarządzania, co pozwalało zarządowi pozostać na stanowisku i kierować firmą. Nie zapobiegło to jednak ostatecznemu zamknięciu byłego sklepu flagowego. 7 stycznia pojawiła się tabliczka informująca, że lokal pozostanie „zamknięty do odwołania z przyczyn operacyjnych”. Pracownicy zostali poinformowani, że zostali „zwolnieni bez wypowiedzenia”, bez wcześniejszego ostrzeżenia i bez referencji, jak zeznał jeden z byłych pracowników.

Przez dekady sklepy Bruno's w Berlinie – od Ku'damm Eck po Nürnberger Straße i Nollendorfplatz – były ważnym miejscem spotkań i integracji dla społeczności gejowskiej, zwłaszcza w latach 90. i 2000. Wówczas lokal był częścią odnoszącej globalne sukcesy niemieckiej firmy medialnej Bruno Gmünder GmbH. W sklepach można było znaleźć pornografię, książki, zabawki erotyczne, lubrykanty, prezerwatywy, a czasami odbywały się tam także sesje autografów z ówczesnymi gwiazdami i producentami porno, takimi jak John Galt czy Chi Chi LaRue.

Bruno's Berlin był również miejscem, w którym na początku swojej kariery stali klienci i pracownicy, tacy jak Tim Kruger, zdobywali pierwsze doświadczenia w branży. Niestety, po przeprowadzce na Maaßenstraße sklep nigdy nie odzyskał dawnej atmosfery i znaczenia.

Zamknięcie Bruno's oznacza dla Berlina kolejną utratę tradycyjnego ośrodka dla społeczności LGBTQ+, który przez dekady był miejscem spotkań, integracji i kultury. To symboliczny koniec pewnej epoki w życiu miejskiej społeczności gejowskiej.

Valentino Garavani, włoski „cesarz haute couture”, pożegnany w Rzymie

W piątek w Rzymie odbyły się uroczystości pogrzebowe Valentino Garavani, legendarnego projektanta mody, który zmarł w wieku 93 lat. Charakterystyczny czerwony kolor Valentino, znak rozpoznawczy jego kolekcji, pojawił się w drobnych akcentach wśród żałobników ubranych na czarno, tworząc subtelny hołd dla artystycznego dziedzictwa projektanta.

Pogrzeb miał miejsce w Bazylice Santa Maria degli Angeli, zaprojektowanej przez Michała Anioła i wzniesionej na ruinach starożytnych łaźni rzymskich. W ceremonii uczestniczyły największe nazwiska świata mody, w tym Donatella Versace, Tom Ford, Maria Grazia Chiuri, a także obecni i byli dyrektorzy kreatywni Valentino – Alessandro Michele i Pierpaolo Piccioli.

Do bazyliki wniesiono prostą drewnianą trumnę, towarzyszyli Giancarlo Giammetti, współzałożyciel domu mody, oraz ostatni partner projektanta, Bruce Hoeksema. Giammetti w przemówieniu pożegnalnym wspominał:

„Dzięki niemu odkryłem piękno, które towarzyszyło nam przez całe życie. Spotkaliśmy się, gdy byliśmy dziećmi, marzyliśmy te same marzenia i udało nam się zrealizować wiele z nich.”

Hoeksema dodał wzruszająco:

„Valentino, byłeś przy mnie, gdy słowa nie były potrzebne. Życie nie zawsze było idealne, ale było prawdziwe. Jeden dzień naraz, przez ponad 40 lat.”

Wśród żałobników znaleźli się również Anna Wintour, Anne Hathaway, Elizabeth Hurley, Olivia Palermo, a także wybitni przedstawiciele świata biznesu i mody, m.in. Riccardo Bellini – szef Valentino, Francois-Henri Pinault, Antoine Arnault i Rachid Mohamed Rachid.

Setki osób zgromadziły się wewnątrz i przed bazyliką, słynącą z czerwonych marmurowych ścian i kolumn – odcienia ciemniejszego niż klasyczny czerwony Valentino. Na ołtarzu ustawiono biało-czerwone kwiaty oraz czarno-białe zdjęcie projektanta. Wśród ław pojawiały się akcenty czerwieni: kapelusze, szaliki, płaszcze w jaskrawym karminie i wełniany szal.

Wcześniej, w środę i czwartek, ponad 10 000 osób oddało hołd Valentino, gdy leżał w stanie w Piazza Mignanelli, obok historycznej siedziby swojego domu mody, nieopodal słynnych Schodów Hiszpańskich w Rzymie.

Po uroczystości w bazylice odbędzie się prywatny pochówek, który zakończy ceremonie pożegnalne jednego z najważniejszych kreatorów mody XX i XXI wieku. Valentino Garavani pozostaje ikoną włoskiej haute couture, a jego twórczość nadal inspiruje kolejne pokolenia projektantów i miłośników mody na całym świecie.

źródło Reuters

Kapitan gej pozywa policję w Waszyngtonie. Sędzia utrzymał część zarzutów

21 stycznia sędzia federalny Sądu Okręgowego USA odrzucił wniosek prawników reprezentujących Departament Policji Metropolitalnej w Waszyngtonie (D.C.) o oddalenie pozwu wniesionego przez kapitana będącego gejem. Funkcjonariusz zarzuca władzom policji, że bezprawnie zdegradowały go za skorzystanie z urlopu rodzicielskiego, który wziął, aby wraz z mężem opiekować się nowo narodzonym synem.

Pozew złożony przez kpt. Paula Hrebenaka zarzuca kierownictwu policji naruszenie federalnej ustawy o urlopach rodzinnych i medycznych (Family and Medical Leave Act), analogicznego prawa obowiązującego w Dystrykcie Kolumbii oraz konstytucyjnej zasady równej ochrony prawa. Według pozwu odmówiono mu powrotu na stanowisko dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa Szkolnego po zakończeniu urlopu rodzicielskiego.

W dokumencie wskazano, że wbrew jego woli przeniesiono go do innego wydziału policji, na stanowisko znacznie mniej pożądane i faktycznie stanowiące degradację, mimo że formalnie wiązało się z tym samym stopniem i wynagrodzeniem co poprzednia funkcja.

Sędzia Randolph D. Moss, rozpatrując wniosek złożony przez prawników Biura Prokuratora Generalnego Dystryktu Kolumbii, które reprezentuje miejskie agencje rządowe, zgodził się na oddalenie siedmiu z czternastu zarzutów zawartych w pozwie, ale pozostawił w mocy sześć z nich.

Scott Lempert, prawnik reprezentujący Hrebenaka, poinformował, że on i jego klient zgodzili się wycofać jeden z zarzutów jeszcze przed rozprawą 21 stycznia.

– „Nie oddalił kluczowych zarzutów w tej sprawie” – powiedział Lempert w rozmowie z Washington Blade. – „Krótko mówiąc: wygraliśmy. Pokonaliśmy wniosek o oddalenie pozwu”.

Rzecznik Biura Prokuratora Generalnego D.C., Gabriel Shoglow, oświadczył, że urząd nie komentuje toczących się postępowań sądowych i nie odniesie się do decyzji sędziego podtrzymującej sześć z czternastu zarzutów.

Ogłaszając decyzję z ławy sędziowskiej, Moss dał Lempertowi możliwość złożenia do 6 marca zmienionego pozwu w celu przywrócenia oddalonych zarzutów. Prawnikom prokuratora generalnego wyznaczył termin do 20 marca na odpowiedź na ewentualną zmienioną skargę.

Lempert powiedział, że on i Hrebenak nie zdecydowali jeszcze, czy złożą poprawiony pozew, czy też wystąpią do sądu o skierowanie sprawy do procesu z udziałem ławy przysięgłych, o co wnioskowali pierwotnie.

W 26-stronicowym wniosku o oddalenie sprawy, złożonym 30 maja 2025 roku, prawnicy Biura Prokuratora Generalnego argumentowali, że departament policji ma prawo przenosić funkcjonariuszy, w tym kapitanów, na inne stanowiska. Twierdzili, że przeniesienie Hrebenaka na funkcję oficera dyżurnego (watch commander) w Pierwszym Okręgu było w pełni równoważne z jego wcześniejszą rolą dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa Szkolnego.

– „Stanowisko watch commandera nie wiązało się ze zmianą stopnia kapitana, świadczeń ani wynagrodzenia, dlatego powód nie wykazał w sposób wiarygodny, że został przeniesiony na stanowisko nierównorzędne” – napisano we wniosku.– „Zatem przeniesienie nie stanowiło degradacji. Sam fakt zmiany godzin pracy nie oznacza, że stanowisko nie było równoważne. Prawo nie wymaga, by każdy pojedynczy aspekt stanowisk był identyczny”.

Pozew Hrebenaka wskazuje, że heteroseksualni funkcjonariusze regularnie korzystali z podobnych urlopów rodzinnych i rodzicielskich, aby opiekować się nowo narodzonym dzieckiem, i nie byli z tego powodu przenoszeni na inne stanowiska. Według pozwu praca w Wydziale Bezpieczeństwa Szkolnego pozwalała mu pracować na dziennej zmianie, co było istotne ze względu na uznaną niepełnosprawność – chorobę Leśniowskiego-Crohna – która, jak podkreślono, nasila się przy pracy nocnej.

Pozew zaznacza, że Hrebenak ujawnił chorobę Crohna już na etapie ubiegania się o pracę w policji i uznano wówczas, że mimo tej dolegliwości jest zdolny do wykonywania obowiązków służbowych.

Wśród innych argumentów wskazano, że na poprzednim stanowisku miał przydzielone zarezerwowane miejsce parkingowe, które utracił po przeniesieniu.

– „Usunięcie powoda ze stanowiska dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa Szkolnego MPD było celową i zaplanowaną karą za skorzystanie z ustawowo chronionego urlopu jako gej” – stwierdza pozew. – „Nie istniała żadna potrzeba operacyjna, by odwołać powoda z funkcji, którą z powodzeniem pełnił przez wiele lat”.

W celu wzmocnienia sprzeciwu wobec wniosku miasta o oddalenie sprawy Lempert złożył 15 stycznia tzw. „zawiadomienie o dodatkowych podstawach prawnych”, do którego dołączył dwa kontrowersyjne raporty. Według Lemperta pokazują one, że była szefowa policji w D.C., Pamela Smith, wprowadziła politykę przymusowych przeniesień mających „faktycznie degradować i kończyć kariery funkcjonariuszy, którzy narazili się jej lub innym członkom kierownictwa MPD”.

Jeden z raportów przygotowali republikańscy członkowie Komisji Nadzoru i Reform Rządowych Izby Reprezentantów, a drugi biuro Jeanine Pirro, prokurator federalnej dla Dystryktu Kolumbii mianowanej przez prezydenta Donalda Trumpa.

Oba dokumenty zarzucają Smith, która zrezygnowała ze stanowiska z końcem 31 grudnia, że wywierała presję na funkcjonariuszy, by manipulowali danymi dotyczącymi przestępczości w celu zaniżenia liczby brutalnych przestępstw, grożąc im przeniesieniem na niepożądane stanowiska. Smith zaprzeczyła tym oskarżeniom.

– „Te ustalenia wspierają argument powoda, że polityką lub utrwalonym zwyczajem MPD było stosowanie przymusowych przeniesień jako odwetu za działania lub wypowiedzi, które nie podobały się kierownictwu” – napisał Lempert w piśmie procesowym.– „Jak pokazano, wielu funkcjonariuszy ucierpiało z powodu tej powszechnej praktyki, w tym kapitan Hrebenak. W konsekwencji, z definicji, przeniesione stanowiska nie były równoważne z wcześniejszymi”.

Źródło Washington Blade

Wieści LGBTQ: Nicolás Keenan, Gay USA, Pride Today, Queer News, Janja Lesar, Hudson William, Vlogowe wieści ...


Olimpijski hokeista Nicolás Keenan opowiedział o początkach relacji z Robem Jettenem – holenderskim politykiem i liderem liberalnej partii Democrats 66. Ich historia zaczęła się od wiadomości na Instagramie, jeszcze zanim Keenan dokonał publicznego coming outu jako osoba biseksualna. Para wcześniej wielokrotnie mijała się w Hadze, gdzie Keenan grał zawodowo, a Jetten był posłem.

Choć uczucie szybko się rozwinęło, związek przez długi czas obciążony był tajemnicą. Keenan bał się ujawnienia orientacji, co prowadziło do bolesnych sytuacji, m.in. proszenia Jettena o usunięcie publicznego komentarza czy udawania, że się nie znają. Te doświadczenia stały się punktem zwrotnym i doprowadziły do szczerej rozmowy oraz krótkiej przerwy.

Wkrótce potem Keenan zdecydował się na coming out, a para oficjalnie potwierdziła związek w mediach społecznościowych. Zaręczyli się podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Dziś Jetten jest typowany na pierwszego otwarcie homoseksualnego premiera Holandii, a ich historia stała się inspirującą opowieścią o miłości, odwadze i życiu w zgodzie z sobą.

Gay USA wieści LGBT - Najstarszy program LGBT w sieci kablowej amerykańskiej pierwszy raz nadawano 1985.


Pride Today - wiadomości od The Advocate


Pride Daily - Jedyny na świecie codzienny podcast z wiadomościami LGBTQ+, przynoszący trzy najważniejsze historie w zaledwie dwie minuty.


Queer News Tonight


Tygodniowy przegląd wiadomości LGBTQ+ 


Q-mmunity Network News (QNN) – Wiadomości LGBTQ z Australii


All Things LGBTQ: News 


Janja Lesar w niezwykle szczerej rozmowie opowiada o kulisach swojej życiowej przemiany, która dokonała się na oczach milionów widzów "Tańca z Gwiazdami". Tancerka wyznaje, jak po 22 latach stabilnego związku z Krzysztofem Hulbojem odnalazła nową pasję i miłość u boku olimpijki Katarzyny Zillmann. W wywiadzie usłyszycie o trudnych rozmowach z byłym partnerem, przełamywaniu własnego ego oraz o tym, dlaczego to właśnie przy kobiecie Janja poczuła się w pełni sobą. Gwiazda zdradza również swoje sekrety na doskonały wygląd, opowiadając o wieloletniej diecie, codziennych treningach i duchowości, która pomaga jej przetrwać przerażające zmiany.


Węgry jako pierwszy kraj UE oficjalnie zakazały Parady Równości. Efekt? Największy Pride w historii Budapesztu! Béla, Norbert, Zsu i Enikő — osoby queerowe żyjące w cieniu rządów Viktora Orbána — wychodzą na ulice, by zaprotestować przeciw dyskryminacji i strachowi. To opowieść o gniewie, odwadze i walce o prawo do istnienia w coraz bardziej autorytarnym państwie.


Paulina Podsiad, doświadczona barmanka LGBTQ, odsłania kulisy pracy w branżowych klubach — od codziennych obowiązków, przez relacje i bezpieczeństwo, po zmieniające się zachowania gości. Krótkie, szczere wyznania pokazują, jak klub staje się miejscem wsparcia i wolności.


Tomasz Słodki w rozmowie z Łukaszem Guzendą odkrywa kulisy fotografii LGBT — techniki pracy, budowanie relacji z modelami oraz znaczenie akceptacji i kreatywności w tworzeniu zdjęć pełnych emocji. Krótki, inspirujący wywiad dla fotografów i miłośników wizualnej opowieści.


Justyna Kwil, była specjalistka IT, zebrała poruszające wyznania kobiet, które często czują się osamotnione w swoich pragnieniach. Rozmowa przybliża najważniejsze historie z książki o seksie, pokazując, jak rozmowa o seksualności może zmieniać życie i łamać społeczne tabu. Zapraszamy do refleksji i dyskusji.


Urodzony w Kaliszu Franciszek Ludwik Neugebauer (1856–1914) był światowej sławy lekarzem ginekologiem. Pracował w Szpitalu Ewangelickim na warszawskim Muranowie. W 1908 roku opublikował monumentalne dzieło „Hermaphroditismus beim Menschen” („Hermafrodytyzm u ludzi”) będące podsumowaniem jego pionierskich badań dotyczących osób interpłciowych. O znajomości Neugebauera i Magnusa Hirschfelda oraz trans*historiach z Europy Środkowej opowie dr Noah Munier.


Do żółtej wanny Pałacu Nieśmiertelności wskakuje prof. Joanna Senyszyn – jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiej polityki. Intelektualistka, ateistka, „niewolnica korali”, mistrzyni ironii i metafory. Kandydatka na prezydentkę, która w kampanii mówiła o galaktykach, a w Sejmie – o ciele, wolności i rozdziale państwa od Kościoła.

Szpagat między sztuką, a sztuką - Małgorzata Potocka 

Księga Kapłańska, a dokładnie jej 18. i 20. rozdział, to dla wielu osób LGBT+ najtrudniejsze fragmenty Biblii. To tam padają słowa o „obrzydliwości” i to tam znajduje się przepis nakazujący karę śmierci za współżycie dwóch mężczyzn. W kolejnym odcinku naszego cyklu biblijnego Tomasz Nadolny i biblista Paweł Rakowski mierzą się z tym, co dla współczesnego czytelnika może brzmieć przerażająco.


Ile zarabiają osoby robiące drag? A może lepiej zapytać ile tracą? Gdzie zarabia się najlepiej, a gdzie najgorzej? Jakie są największe grzechy osób zatrudniających drag queens? W dzisiejszym odcinku przyglądamy się ekonomii dragu, a pomaga nam wyjątkowa gościni: multiutalentowana artystka dragowa, wokalistka, kompozytorka, tancerka, modelka, influencerka fitness a także akrobatka. Gościmy Shady Lady! 


Były zawodnik australijskiej National Basketball League (NBL), AJ Ogilvy, po raz pierwszy publicznie ujawnił, że jest gejem. Były koszykarz zespołów Illawarra Hawks i Sydney Kings dokonał coming outu podczas rozmowy z Isaakiem Humphriesem – pierwszym aktywnym graczem NBL, który wcześniej publicznie ujawnił swoją orientację.


Hudson Williams wspomniał Connora Storriego w nowym wywiadzie dla podcastu „Shut up, Evan!”. Aktor opowiedział o intensywnym tempie pracy i nauki, z jakim musieli się zmierzyć na początku kariery. Jak zdradził, jedna z jego agentek zauważyła, że on i Connor zdobyli doświadczenia, na które wielu aktorów potrzebuje pięciu lat, w zaledwie trzydzieści dni. Williams podkreślił, że był to czas szybkiego uczenia się i prób odnalezienia własnego kierunku w branży.


Tom i Damien para gejów, którzy kupili zamek i remontują go 


Husband and Husband


Tommy i Peter - czeskie małżeństwo


All Out wraca na start 2026 roku z dwuczęściowym odcinkiem specjalnym o zdrowiu erekcji i nowoczesnych metodach leczenia, które pomagają mężczyznom utrzymać wzwód i dbać o zdrowie penisa, wyjaśniając, że ponad 50% mężczyzn doświadczy w życiu zaburzeń erekcji oraz jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze problemów związanych z ciałem lub psychiką.


Vlog Jake Jeffreys


Vlog Patrick i Nicky


W pierwszym odcinku opowiadamy o naszych poglądach na temat relacji typu friends with benefits i naszym wydarzeniu: Friending with Benefits camp, gdzie można poznać podobnie myślące osoby niemonogamiczne, poliamoryczne, w otwartych związkach, które szukają nowych znajomości... z przeróżnymi korzyściami.


W tym tygodniu do Tommy'ego dołącza piosenkarz i autor tekstów Corbyn Besson, który po raz pierwszy zdobył popularność jako nastolatek, słuchając utworów na YouNow, a następnie zdobył światową sławę jako członek boysbandu Why Don't We, który był na szczycie list przebojów. Dziś Corbyn opowiada o burzliwym wzroście Why Don't We, kreatywnym uniesieniu towarzyszącym produkcji ich drugiego albumu oraz o emocjach związanych z przerwą w działalności zespołu i jego ostatecznym rozpadem. Opowiada również o tym, jak przeszedł od bycia częścią globalnego fenomenu popu do samodzielnego wejścia w centrum uwagi.


W tym tygodniu Tommy rozmawia z aktorem i reżyserem Tylerem Jamesem Williamsem, znanym z nagrodzonej Emmy roli Gregory’ego Eddie’ego w Abbott Elementary, który od dziecięcej kariery aktorskiej doszedł do pozycji jednego z najbardziej cenionych twórców telewizyjnych, a wraz z trwającym piątym sezonem serialu nadal poszerza swój wpływ zarówno przed kamerą, jak i za nią.

W tym tygodniu wracamy do Queer Eye, świętując finałowy sezon i jego wpływ na telewizję oraz kulturę, a JVN dzieli się osobistą refleksją nad dekadą pracy przy programie i spotyka się z ikonicznymi bohaterami — Tammye Hicks, Kathi Dooley i Angelem Floresem — w wyjątkowym odcinku celebracyjnym, podczas gdy 10. sezon Queer Eye jest już dostępny w streamingu.


W tym tygodniu rozmawiamy o: finałowym sezonie Queer Eye, podróżach do Australii i Nowej Zelandii, kolejnych zakupach torebek, cringe’owych milenialsach, Sądzie Najwyższym, mifepristonie, Kodzie Leonarda da Vinci oraz Erin Brockovich.

Tęczowy vajb - vlog pary lesbijek

 

Vlog dwóch ojców - PJ i Thomas

Matthew i Ryan

Koaty i Sumner

Vlog Dana i Philla


Vlog Tyler i Todd

Prince Joshua gra w „Yum or Ick” i niczego nie owija w bawełnę — od preferencji dotyczących stóp i zapachu ciała, przez otwarte relacje, różnice wieku i Fire Island, ta szybka gra przeradza się w szczerą rozmowę o granicach, pożądaniu i tym, co naprawdę liczy się w randkowaniu.


Miłośnicy DL, spełnienie marzeń jak z bajki, toksyczni fani... Jack Guinness i dziennikarz kulturalny Louis Staples omawiają tematy i viralowy sukces Heated Rivalry.

W artykule LGBTQ Nation „Texas judge asks federal court to end marriage equality nationwide” reporter Alex Bollinger opisuje nowy pozew federalny złożony w grudniu 2025 roku przez sędzię pokoju z Waco, Dianne Hensley, którego celem jest obalenie wyroku Obergefell v. Hodges z 2015 roku legalizującego małżeństwa jednopłciowe w całych Stanach Zjednoczonych.


Grenlandia, autonomiczna część Królestwa Danii z małą, także queerową populacją, charakteryzuje się równością małżeńską i wysokim poziomem akceptacji osób LGBTQ, a jednocześnie znalazła się w centrum międzynarodowej kontrowersji, gdy Donald Trump ponownie wyraża chęć przejęcia wyspy ze względów strategicznych, czemu sprzeciwiają się zarówno Grenlandczycy i Duńczycy, jak i około 75% Amerykanów oraz politycy obu partii, ostrzegając przed naruszeniem suwerenności, zagrożeniem dla NATO i zniszczeniem lokalnego stylu życia.


Art Bezrukavenko


 ItsJustNick

To historia, jak niskobudżetowy australijski film The Adventures of Priscilla, Queen of the Desert zmienił bieg historii, głośno i dumnie prezentując kulturę gejowską światu, której wpływ jest odczuwalny nawet 20 lat później; w filmie dokumentalnym Between a Frock and a Hard Place, narracja Terence’a Stampa łączy się z historią społeczną australijskiej kultury queer, wykorzystując archiwalne materiały z filmu i Sydney lat 80., ukazując inspirację reżysera Stephana Elliotta, który w obliczu epidemii AIDS chciał opowiedzieć o świecie osób LGBTQ, celebrujących życie mimo smutku i strachu z barwną odwagą, a całość uzupełniają wywiady z kluczowymi twórcami filmu, aktorami i przedstawicielami społeczności drag i LGBTQ.


Liberty Smith to idealna kandydatka na wiceprezydenta – typowo amerykańska, śpiewa jak anioł i jest córką wpływowego kaznodziei promującego „wartości rodzinne”, dokładnie tego, czego potrzebuje słabnąca kampania prezydencka, by zmobilizować konserwatywną bazę i wiernych; jednak gdy polityczna nowicjuszka zakochuje się w swojej (kobiecej) doradczyni ds. PR, media kablowe robią z tego katastrofę, a Liberty musi wybrać między życiem, które zna, a miłością, o jakiej marzyła – przy pełnym spojrzeniu całej Ameryki.


Światło w mrocznych miejscach - Krótkometrażowy film o emocjonującym romansie lesbijskim.

 
Nawrocki z ofertą dla Trumpa. Chodzi o Radę Pokoju. Oddajemy niezależność na rzecz bazy wojskowe.


Watykan i luteranie razem przeciw Trumpowi. Podcast Tomasza Terlikowskiego.


W odcinku w luźnej, szczerej i pełnej humoru atmosferze podsumowujemy rok 2025 w świecie fetyszyzmu, czerpiąc z Waszych historii i wiadomości, reflektując nad własnymi doświadczeniami, wpływem codziennego stresu na seksualność, odkryciami nowych i starych fetyszy oraz zapowiadając nieco bardziej szalony 2026 rok wraz z nadchodzącymi wydarzeniami i działaniami społecznościowymi.


 Dwie pastorki i żony lesbijki Ellen i Stefanie Radtke z Eime koło Hildesheim ich kanał YouTube „Anders Amen”.  


Dai i Shun, ulubiona para internautów, która poznała się w japońskim reality show Netflixa "The Boyfriend", właśnie uruchomili swój własny kanał na YouTube!

piątek, 23 stycznia 2026

Mike Manning opowiada o swojej karierze od czasu coming outu w programie MTV „The Real World”

Od czasu publicznego coming outu jako osoba biseksualna w programie MTV The Real World: DC w 2009 roku, przystojny model i aktor Mike Manning wypracował sobie własne, wyraźne miejsce w Hollywood.

Krótko po debiucie w reality TV Manning rozpoczął karierę aktorską, występując w wielu znanych produkcjach, takich jak Teen Wolf, Youthful Daze, Hawaii Five-0, Days of Our Lives i innych.

Podczas zeszłomiesięcznego wydarzenia Out100 aktor opowiedział o ogromnym wsparciu, jakie otrzymuje od lat za swoją queerową widoczność oraz dorobek aktorski.

– „Dziękuję wam bardzo! Jeśli czujecie coś miłego, napiszcie komentarz. Piszcie dalej, bo tego potrzebuję. Moja samoocena tego potrzebuje. A jeśli macie coś niemiłego do powiedzenia, zachowajcie to dla siebie” – powiedział Manning w rozmowie z PRIDE.

Obecnie aktor zdobywa kolejne serca i umysły widzów, wcielając się w otwarcie gejowską postać Bradleya „Smitty’ego” Smitha w popularnej operze mydlanej CBS Beyond the Gates.

– „To pierwsze w historii telewizji dziennej małżeństwo dwóch mężczyzn różnych ras. To dokładnie takie historie, jakie chcę opowiadać. Serial właśnie dostał drugi sezon! Mam nadzieję, że potrwa 10, 20, a nawet 30 lat – dokładnie to manifestuję!” – mówi aktor.

Piętnaście lat po coming oucie w MTV Manning z wdzięcznością patrzy na rozwój swojej kariery i możliwość pokazywania współczesnej queerowej miłości milionom widzów na całym świecie.

– „Włożyłem w to ogrom pracy. Podążam za sercem i wybieram historie, które mają znaczenie. Beyond the Gates naprawdę przełamuje stereotypy, a moja historia jest tego częścią. Mam nadzieję, że serial dostanie szansę i że widzowie się z nim utożsamią”.