poniedziałek, 26 stycznia 2026

Venus Binkley z „Vanderpump Rules”: „Jestem dumny, że jestem jedynym wyoutowanym gejem w obsadzie”

Gwiazda reality show „Vanderpump Rules”, Venus Binkley, otwarcie mówi o swojej tożsamości i nie zamierza się z niej tłumaczyć. W obliczu restartu programu i premiery 12. sezonu, Binkley podkreślił, że jest dumny z bycia jedynym wyoutowanym gejem w nowej obsadzie i chce, by społeczność LGBTQ+ była widoczna na ekranie.

Nowy sezon przyniósł zupełnie świeżą ekipę, co natychmiast wywołało falę krytyki. Część widzów oraz byli członkowie obsady zarzucili produkcji, że nowi bohaterowie to głównie influencerzy, a nie prawdziwi pracownicy restauracji SUR, należącej do Lisy Vanderpump.

Wśród nowych twarzy znaleźli się m.in. Venus Binkley, Jason Cohen, Shayne Davis, Chris Hahn, Angelica Jensen, Marcus Johnson, Audrey Lingle, Natalie Maguire, Demy Selem oraz Kim Suarez.

„Gdybyśmy byli influencerami, nie bylibyśmy spłukani”

W odpowiedzi na zarzuty, że nowa obsada została „obdarowana programem”, Binkley nie gryzł się w język:

„Kto jest influencerem? Bo gdybyśmy byli influencerami, nie bylibyśmy spłukani. Nie pracowałbym jako kelner w SUR co tydzień, gdyby to była tylko produkcja”.

Dodał również, że choć w sieci pojawiło się sporo hejtu, to pozytywne reakcje zdecydowanie przeważają.

Binkley od początku jasno zaznacza, że chce mówić o swojej orientacji na wizji.

„Jestem dumny z tego, kim jestem, i chcę, żeby ludzie to zobaczyli” — powiedział, podkreślając, że zależy mu na reprezentacji społeczności LGBTQ+ w popularnym reality show.

W swoim oficjalnym bio określa się jako „spoiwo, które trzyma ekipę SUR razem, oraz powiernik, do którego wszyscy przychodzą po rady… i najnowsze plotki”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz