Kontrowersyjna irlandzka wokalistka Sinead O'Connor zażądała ustąpienia papieża Benedykta XVI.Piosenkarka uważa, że po ujawnieniu danych dotyczących wykorzystywania seksualnego nieletnich przez irlandzkich księży, Benedykt XVI powinien zrezygnować z papiestwa. Watykan przez ponad 30 lat miał pozostawać bezczynny i nie reagować na zarzuty.
Choć Benedykt XVI oświadczył, że czuje się "oburzony, zdradzony i zawstydzony" doniesieniami ujawnionymi w Raporcie Murphy'ego, to jednak Sinead O'Connor zażądała ustąpienia papieża.
"Żądam, by papież odpowiedział za to godne ubolewania i pogardy milczenie w sprawie i brak współpracy w dochodzeniu" - napisała artystka w liście opublikowanym na łamach gazety "Independent".
"Papież nie ma problemu w wyrażaniu swojej opinii na temat antykoncepcji czy rozwodów, krytykowaniu Kodu Da Vinci czy Naomi Campbell za noszenie biżuterii w kształcie krzyża. Kiedy jednak przychodzi wypowiedzieć się na temat zła czynionego przez pedofilii przebranych za księży, papież milczy" - oskarża wokalistka.
"To groteskowe, trudne do pojęcia, dziwaczne i bezprecedensowe. Trzymają stronę zła" - zadeklarowała O'Connor.
Przypomnijmy, że piosenkarka w 1992 roku wywołała skandal, targając zdjęcie Jana Pawła II podczas prezentowanego na żywo programu telewizyjnego.
INTERIA.PL
0 komentarze:
Prześlij komentarz