niedziela, 21 czerwca 2009

kongres kobiet kontra lesbijki

Tego nie było w planach organizatorek Kongresu Kobiet Polskich, który w ten weekend odbywa się w Warszawie. Właścicielka wydawnictwa anka zet studio ("Kiedy kobieta kocha kobietę", "Coming Out") oraz działaczka LGBT Anna Zawadzka, przerwała oficjalną część konferencji, zadając pytanie o wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich dla osób homoseksualnych. Ani Jolanta Kwaśniewska, ani Henryka Bochniarz ani też inne prominentne uczestniczki nie mogły odpowiedzieć na zadane pytanie. Anna Zawadzka została poinformowana o niedzielnym panelu "Kobiety i mniejszości" i poproszona o opuszczenie sali. Nastąpiło to w towarzystwie dwóch uzbrojonych mężczyzn... Wyproszonej działaczce odmówiono prawa do zabrania swoich osobistych przedmiotów, które zostały na sali. "Rozumiem, że moje niezapowiedziane wystąpienia mogło doprowadzić do wyproszenia mnie z sali, ale nawet przestępcy mają możliwość zabrania swoich osobistych rzeczy. Mi to prawo najwidoczniej nie przysługiwało" - skarży się Anna Zawadzka.

Początkowo zabroniono niezapowiedzianej prelegentce udziału w dalszej części kongresu. Podczas rozmowy z organizatorkami udało się jednak wyjaśnić zaistniałą sytuację. Anna Zawadzka została przeproszona i mogła wrócić do warszawskiej Sali Kongresowej.

To nie pierwsze odważne wystąpienie Zawadzkiej. Jesienią zeszłego roku, Ania uganiała się po gmachu Sejmu za Zbigniewem Ziobro, domagając się odpowiedzi na pytanie o związki partnerskie osób homoseksualnych. "Pan nie ma prawa zawrzeć związku z mężczyzną, życzę panu, żeby pan mógł!" - powiedziała wówczas.
video

Kongres Kobiet potrwa jeszcze do 21.06. Jego celem jest m. in. podsumowanie najważniejszych osiągnięć kobiet w procesie transformacji, integracja środowisk kobiecych, wymiana poglądów oraz prezentacja raportów dotyczących statusu kobiet. W radzie programowej zasiadają m. in. Agnieszka Graff, Danuta Huebner, Danuta Wałęsa, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Jolanta Kwaśniewska, Maria Kaczyńska, Kinga Dunin oraz Kazimiera Szczuka.
komentarz anki zet [homiki.pl]
Słuchajcie, jestem przy komputerze, a nie przy stoisku, ;( bo niestety ochroniarze wyrzucili mnie z Kongresu Kobiet, mówiąc, że muszę oddać identyfikator i nie mogę wrócić na kongres, bo "organizatorzy sobie mojej obecności nie życzą".
Nie pozwolono mi nawet zabrać moich osobistych rzeczy!

Jeśli nie miałabym przy sobie dokumentów i kluczy, to nie miałabym nawet jak wrócić do domu!

Stało się to po happeningu, o jakim napiszę wieczorem.

Przed chwilą miałam telefon od M. Chińcz i powiedziała mi, że organizatorki nic nie wiedzą o tym, że nie mogę wrócić na Kongres Kobiet.

Zatem za chwilę wracam na Kongres Kobiet przekonać się, jaka jest prawda ;).
I ciekawa jestem, ochroniarze której osoby wydali taką decyzję!

Serdecznie Państwa pozdrawiam!

widać kobiety hetero kontra lesbijki/bi tym kraju jeszcze dużo musi dużo zmienić kongres kobiet to tylko nazwa nie zmienią nazwę na heteryczki kongres, mają prawo mówić lesbijki a nie siedzieć cicho, czas zmienić tak to jest katolickie pogrądy nie pozwalają lesbijką dawać głosu i walczyć prawa swoje.

0 komentarze:

Prześlij komentarz