
Informacja, ze geje maluja na kosciolach sfastygi i napisy to absurd. Nie do wiary. Geje to takie potulne baranki, ze przestrzegaja kazdego prawa. Sa ahh i ohh, nikomu nie zrobic krzywdy, posadzenie o wandalizm tej najbardziej strachliwej i prawowitej grupy spolecznej to zbrodnia na logice. Po prostu klechom poparcie spada, juz nie patrza ludzie na nich z szacunkiem ale z nienawiscia za ich bzykanka i mamone, wiec potrzebuja wcielic sie w role jezusa i poudawac ofiary. Ciemiezycielami w tej sztuce maja byc geje heheeheh. Paranoja
Zwolennicy związków homoseksualnych w San Francisco zdewastowali mury kościoła rzymskokatolickiego pw. Przenajświętszego Odkupiciela, znajdującego się w Castro - dzielnicy zamieszkałej przez środowiska gejowskie. To nie pierwszy atak na chrześcijan w tym rejonie
Osoby powiązane ze środowiskami gejowskimi, wyrażając swoje oburzenie z powodu przegłosowanej w listopadzie ub.r. poprawki do stanowej konstytucji, która mówi o ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, namalowali na ścianach kościoła w San Francisco swastyki. Obok faszystowskich symboli umieścili nazwiska "Ratzinger" i "Niederauer" - chodzi o abp George'a Niederauera, który jest metropolitą San Francisco.
Już wcześniej w dzielnicy Castro dochodziło do brutalnych napadów przedstawicieli środowisk gejowskich na modlących się chrześcijan. Nieznani sprawcy przesłali także substancję przypominającą bakterie wąglika m.in. do siedziby Rycerzy Kolumba. Zwolennicy tradycyjnych wartości rodzinnych wyzywani są na ulicy od faszystów, niszczone są ich samochody.
- Większość tych czynów uchodzi sprawcom bezkarnie - mówi William Donohue, prezes amerykańskiej Ligi Katolickiej. Zauważa, że władze miasta publicznie "pokazują pogardę" dla prawa katolików do wyrażania swoich uczuć religijnych. "Kiedy uczucia katolików atakują nadzy mężczyźni biegający po ulicach miasta podczas festiwalu Folsom Street Fair - wtedy władze nic nie mówią. Kiedy geje przebierają się za zakonnice i przychodzą na Mszę - w tym samym kościele - milczą" - napisał Donahue w specjalnym komentarzu, wzywając do wysyłania protestów w tej sprawie.
IM, KAI, 7.01.2009
OD REDAKCJI Adama: A propos permanentnie obrażonych katolickich uczuć religijnych. 5 stycznia 2009 do naszej redakcji zadzwonił 26-letni heteroseksualny katolik imieniem Adam, który zagroził, że poda nas do sądu za to, że jego imieniem, a zarazem świętym imieniem pierwszego człowieka stworzonego przez Boga w raju, ośmieliliśmy się nazwać pedalski miesięcznik, obrażając tym samym jego osobę, jego uczucia religijne oraz narażając go na pokpiwania ze strony kolegów.
"Adama" wydajemy już dziesięć i pół roku, ale przez ten czas przeciwko jego tytułowi (dużo wcześniej "Adam" jako tytuł magazynu gejowskiego dobrze się przyjął w Niemczech) nie zaprotestował ani jeden z tysięcy zamieszkujących Polskę, w większości przecież także heteroseksualnych i katolickich Adamów. Wnioskodawca ma 26 lat, więc dzieckiem nie jest, ale swój zarzut formułuje tylko na podstawie okładki, którą widział w kiosku. Próby uświadomienia mu idiotyczności tego pomysłu skutkowały tylko jeszcze większym rozsierdzeniem chłopaczka. Rozmowa szybko przestała nas bawić i rozłączyliśmy się metodą widełkową, ciekawi, czy do redakcji "Claudii" i "Olivii" też dzwonią Claudie i Olivie w moherowych beretach ze swoimi uczuciami religijnymi obrażonymi przez zdjęcia reklamujące skąpą bieliznę.
Katolicka Polska to, powtarzamy od lat, kraj operetkowy, w którym trudno się nudzić - wielomilionowy OIOM dla ofiar zbiorowej psychozy - jak o religii mówi prof. Dawkins.
Osoby powiązane ze środowiskami gejowskimi, wyrażając swoje oburzenie z powodu przegłosowanej w listopadzie ub.r. poprawki do stanowej konstytucji, która mówi o ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, namalowali na ścianach kościoła w San Francisco swastyki. Obok faszystowskich symboli umieścili nazwiska "Ratzinger" i "Niederauer" - chodzi o abp George'a Niederauera, który jest metropolitą San Francisco.
Już wcześniej w dzielnicy Castro dochodziło do brutalnych napadów przedstawicieli środowisk gejowskich na modlących się chrześcijan. Nieznani sprawcy przesłali także substancję przypominającą bakterie wąglika m.in. do siedziby Rycerzy Kolumba. Zwolennicy tradycyjnych wartości rodzinnych wyzywani są na ulicy od faszystów, niszczone są ich samochody.
- Większość tych czynów uchodzi sprawcom bezkarnie - mówi William Donohue, prezes amerykańskiej Ligi Katolickiej. Zauważa, że władze miasta publicznie "pokazują pogardę" dla prawa katolików do wyrażania swoich uczuć religijnych. "Kiedy uczucia katolików atakują nadzy mężczyźni biegający po ulicach miasta podczas festiwalu Folsom Street Fair - wtedy władze nic nie mówią. Kiedy geje przebierają się za zakonnice i przychodzą na Mszę - w tym samym kościele - milczą" - napisał Donahue w specjalnym komentarzu, wzywając do wysyłania protestów w tej sprawie.
IM, KAI, 7.01.2009
OD REDAKCJI Adama: A propos permanentnie obrażonych katolickich uczuć religijnych. 5 stycznia 2009 do naszej redakcji zadzwonił 26-letni heteroseksualny katolik imieniem Adam, który zagroził, że poda nas do sądu za to, że jego imieniem, a zarazem świętym imieniem pierwszego człowieka stworzonego przez Boga w raju, ośmieliliśmy się nazwać pedalski miesięcznik, obrażając tym samym jego osobę, jego uczucia religijne oraz narażając go na pokpiwania ze strony kolegów.
"Adama" wydajemy już dziesięć i pół roku, ale przez ten czas przeciwko jego tytułowi (dużo wcześniej "Adam" jako tytuł magazynu gejowskiego dobrze się przyjął w Niemczech) nie zaprotestował ani jeden z tysięcy zamieszkujących Polskę, w większości przecież także heteroseksualnych i katolickich Adamów. Wnioskodawca ma 26 lat, więc dzieckiem nie jest, ale swój zarzut formułuje tylko na podstawie okładki, którą widział w kiosku. Próby uświadomienia mu idiotyczności tego pomysłu skutkowały tylko jeszcze większym rozsierdzeniem chłopaczka. Rozmowa szybko przestała nas bawić i rozłączyliśmy się metodą widełkową, ciekawi, czy do redakcji "Claudii" i "Olivii" też dzwonią Claudie i Olivie w moherowych beretach ze swoimi uczuciami religijnymi obrażonymi przez zdjęcia reklamujące skąpą bieliznę.
Katolicka Polska to, powtarzamy od lat, kraj operetkowy, w którym trudno się nudzić - wielomilionowy OIOM dla ofiar zbiorowej psychozy - jak o religii mówi prof. Dawkins.
0 komentarze:
Prześlij komentarz